29.03.16, 12:05

Sowa, przyjaciele, ośmiorniczki i PO-wskie orgie z celebrytkami!

Dwa lata po ujawnieniu afery taśmowej czeka nas kolejna porcja sensacji z restauracji "Sowa i Przyjaciele", tym razem związana z obyczajową stroną spotkań prominentnych polityków. 

To dwaj kelnerzy z restauracji "Sowa i Przyjaciele" ujawnili treść rozmów Radosława Sikorskiego, Ewy Bieńkowskiej, Bartłomieja Sienkiewicza i innych. Urządzenia do rejestracji rozmów zainstalowali w lokalu Łukasz N. i Konrad Lassota. To właśnie ten drugi niebawem wyda książkę o jakże znaczącym tytule "Jak podsłuchałem system. Ośmiorniczki, czyli elita na widelcu". W jego książce pojawić się zaś mają bardzo pikantne szczegóły...

Jak przyznał Lassota, zdecydował się na nagrywanie polityków, bo podjęcie walki z góry skazanej na porażkę dawało mu poczucie pewności siebie, satysfakcji i nadziei. Treść rozmów polityków Platformy Obywatelskiej i innych zaszokowała wielu, teraz szok przyjdzie z drugiej, obyczajowej strony.

Lassota w swojej książce ujawnia skandalizującą prawdę o tym, co działo się w vipowskich pokojach w restauracjach "Sowa i Przyjaciele" oraz "Amber Room". W prywatnych pokojach miało dochodzić do spotkań z prostytutkami, wymieniania się nagimi zdjęciami, a czasami wręcz do orgii z udziałem celebrytek. 

Trudno uwierzyć, że w miejscach publicznych mogło dochodzić do takich zdarzeń i to jeszcze z udziałem osób rządzących naszym krajem, jednak autor książki zapewnia, że wszystko to miało miejsce. Jak dodaje, sam zastanawiał się, czemu ludzie decydują się takie rzeczy.

Czy książka Lassoty wywoła skandal? Dowiemy się już niedługo. 

emde/se.pl

Komentarze

anonim2016.03.29 20:36
Wyobraziłem sobie orgię z udziałem prominentnych PISówek. Brrr, to nieludzka pokuta...
anonim2016.03.29 22:57
Czas mija, o odkryciu wielkich afer PO nie słychać, trzeba odgrzewać kotlety.
anonim2016.03.29 23:52
A ja ośmirniczke w dupie radka ... żygać się chce
anonim2016.04.1 13:11
..........Czas mija, o odkryciu wielkich afer PO nie słychać, trzeba odgrzewać kotlety....... Chyba ośmiorniczki zamiast kotletów. A tak marginesie: nie ma co odkrywać. PO to była jedna wielka afera (że nie użyję bardziej dosadnego słowa BURDEL)
anonim2016.04.1 23:16
Zabawne jak Sikorski zjadl osmiorniczki za 1500 zl to skandla dziejowy jak Kaczynski jadl kolacje z Orbanem za kilkanascie tysiecy to .... patriotyzm ??? W obu przypadkach chodzi o pieniadze publiczne.
anonim2016.04.4 21:14
jan-nowak: Pan Kaczyński z Panem Orbanem zjedli posiłek w ramach oficjalnego międzynarodowego spotkania. Pan Sikorski spożył te ośmiorniczki za państwowe pieniądze na prywatnym spotkaniu u Pana Sowy z innymi prominentami PO. Widzi Pan różnicę?