14.01.19, 12:10fot: Youtube/Tvpinfo

Ryszard Czarnecki dla Frondy: Redukcja dzików: opozycja wyszła na frajera

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Dwunastego stycznia rozpoczęły się wzmożone polowania na dziki. Akcja tłumaczona jest koniecznością walki z afrykańskim pomorem świń (ASF). Nadal wielu obywateli zadaje pytanie czy to konieczne?

Ryszard Czarnecki, poseł do Parlamentu Europejskiego: Tego typu działania są prowadzone we wszystkich krajach, które są zagrożone afrykańskim pomorem świń. W tamtym roku w Niemczech odstrzelono prawie 837 tysięcy dzików (najwięcej w historii Republiki Federalnej Niemiec), jest to prawie trzy razy więcej, niż całkowita liczba dzików żyjących w Polsce (u nas jest ich około 300 tysięcy). Przyznam, że to zamieszanie, które jest w Polsce przy tej okazji, przypomina mi sytuację z Puszczą Białowieską, kiedy polskie władze wycinały chore drzewa by nie rozprzestrzeniała się epidemia kornika drukarza. Właśnie w tym czasie mieliśmy do czynienia z wielkimi protestami ekologów, a gdy w Niemczech wycinano całe hektary lasów by uratować część drzewostanu nikt nic nie mówił.

O czym to świadczy?

Niewątpliwie, opozycja przez swoje zachowanie pokazuje jak bardzo jest zaściankowa i prowincjonalna. Ponadto, działania polskiego rządu w tej sprawie zostały pochwalone przez Komisję Europejską (co zdarza się bardzo rzadko). Podejrzewam, że ten fakt jest zgryzotą i „bólem głowy” dla opozycji, gdyż – jak twierdzą przedstawiciele opozycji – ich sojusznik, poparł polskie władze, stąd w kwestii dzików przeciwnicy rządu znaleźli się „na lodzie”.

Tak jak Pan wspomina, Komisja Europejska popiera plan masowego odstrzału dzików i chwali polskie władze za podjęte działania. „To niezbędny krok w celu ograniczenia bardzo agresywnego rozprzestrzeniania się w ostatnich miesiącach afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce i krajach UE oraz w celu ochrony unijnych rolników i konsumentów” - powiedział przedstawiciel Komisji Europejskiej. Co na to opozycja? Jak wielki to „ból głowy” dla jej przedstawicieli?

Myślę, że „totalna opozycja” jest totalnie zdezorientowana - niewątpliwie jej przedstawiciele myśleli, że powtórzy się scenariusz, z którym mieliśmy do czynienia w przypadku Puszczy Białowieskiej, czyli, że racjonalne działania polskiego rządu zostaną irracjonalnie potępione przez Komisję Europejską. Natomiast okazało się, że KE popiera polski rząd i tym samym opozycja wyszła na frajera.

Ciężko stwierdzić inaczej.

Warto dodać, że Komisja Europejska zawsze była punktem odniesienia dla opozycji i jeśli byłaby ona konsekwentna, to musiałaby przeprosić za wszystko co powiedziała o rządzie w tej kwestii – oczywiście tego nie zrobi. Natomiast, być może „totalna opozycja” oskarży Komisję Europejską o odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne i przejdzie wobec niej do opozycji?

Jeżeli nie uda powstrzymać rozwoju ASF w Polsce, to całej Unii może grozić blokada handlu wieprzowiną ze strony zagranicznych partnerów”- alarmuje jeden z urzędników KE. A to by oznaczało ogromne straty gospodarcze, gdyż eksport wieprzowiny stanowi 58 proc. całkowitego  eksportu mięsa z UE (Polska jest jednym z ważnych producentów). Walka z ASF stała się dla Unii wręcz dramatycznie pilna, bo ASF zagraża produkcji mięsa wieprzowego w Polsce i w całej Unii. Dlaczego nie widzą tego przedstawiciele opozycji i sprzyjające im media? Czy jest to po prostu nieudolna próba kolejnego bezpodstawnego ataku na polski rząd z ich strony?

W tym przypadku mamy do czynienia z dwoma wymiarami sprawy. Po pierwsze sprawa dotyczy UE, jeśli nie podjęlibyśmy odpowiednich kroków by zapobiec ASF, to z pewnością eksport wieprzowiny do Polski zostałby zatrzymany. Ponadto, problem dotyczyłby także strefy zewnętrznej, krótko mówiąc nastąpiłoby zablokowanie eksportu z Polski poza UE, co w niemałym stopniu uderzyłoby w nasze interesy, gdyż jesteśmy jednym z głównych producentów wieprzowiny.

Co pokazuje opozycja?

Opozycja totalnie nie ma pojęcia co dzieje się w Europie w tym temacie, a po części wykazuje się złą wolą. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że kiedyś przedstawiciele opozycji krytykowali odstrzał żubra, a okazało się, że za ich rządów jego odstrzały były znacznie większe niż za obecnego rządu. Zwracam uwagę, że w kwestii redukcji dzików rząd podjął decyzję pięć miesięcy temu – wtedy opozycja milczała. Głośno zrobiło się, gdy zostało 20% do odstrzału. Fakt ten świadczy o tym, że potraktowała ona tę sprawę bardzo instrumentalnie. Zwracam uwagę, że wrzask podniesiono w momencie nowej, rumuńskiej prezydencji i „na stole” jest kwestia unijnego budżetu – mam wrażenie, że następuje teraz świadome osłabianie Polski na arenie międzynarodowej.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze

TuczonyUczonyPartyjny2019.01.14 14:18
Paradoksalnie, choć rysie na świnie nie polują i na dziki też niechętnie, to ta nalana gęba Rysia pasuje do tematyki świń, jak ulał. Bowiem pokrewieństwo może być głęboko duchowe, a nie tylko przyziemnie gatunkowe.
Maria2019.01.14 13:12
Nurtuje mnie pewna rzecz. Ten przedstawiciel KE, co Polskę pochwalił za plan wybicia wszystkich dzików, w żadnym źródle nie ma imienia, nazwiska ani funkcji (źródłem informacji był rmf - tam też tego nie znalazlam). Co prawda na poparcie tego używa się słów pani Anny-Kaisy Itkonen, która zaznaczyła, że"walka z ASF jest priorytetem dla UE, gdyż zagraża sektorowi mięsnemu" - co już samo w sobie jest dyskusyjne, a dalej powiedziała, że prowadzony we własciwy sposób we własciwych miejscach odstrzał jest jednym ze sposobów walki z ASF. Co jest zupełnie czym innym niż plan odstrzelenia całej poplucji (tak samo jak niemieckie odstrzelenie połowy populacji jest czymś innym niż polskich plan zabicia wszystkich). I w ogóle pani rzeczniczka nie odniosła się do ujawnionych ostatnio planów MŚ i PZŁ. Do tego pańska pogarda do wyborców jest odrażająca, panie europośle. Jak można takie kłamstwa opowiadać??? Gdyż nie żadne 20%, tylko to był zupełnie dodatkowy odstrzał, "sanitarny". Przyjrzyjmy się, co się w ostatnich dwóch tygodniach wydarzyło. 1 stycznia Wyborcza publikuje tekst „Zaczyna się masakra dzików. Mogą odstrzelić niemal wszystkie”. Wypowiada się w nim Paulina Marzęcka, rzeczniczka Polskiego Związku Łowieckiego. Mówi, że „do końca lutego myśliwi mogą odstrzelić maksymalnie 210 tysięcy dzików”. Według szacunków GUS w Polsce jest w sumie około 200 tysięcy dzików. Tu jest dokument stanowiący dowód, że nie chodzi tu o te planowe odstzrały, zaplanowane 5 miesięcy temu, tylko świeżą sprawę, z końca grudnia https://www.facebook.com/gospodarkalesna/photos/pcb.2372902572785047/2372867162788588/?type=3&theater Ja rozumiem, że Wy uważacie, że jak coś spłynie z Waszych ust, to, cytując klasyka, ciemny lud to kupi. Tylko tak się zastanawiam - jak pan daje radę sobie w oczy przy goleniu spojrzeć?
Skorpion2019.01.14 14:02
Ile ci Mańka płacą za te bzdury co tu wypisujesz. Panienko twój pisany język przypomina najwstrętniejsze artykuły nijakiej towarzyszki pzpr a dziś działaczki PO Sledzińskiej-Katarasińskiej w końcowych latach sześćdziesiątych.
Maria Błaszczyk2019.01.14 15:51
Niestety, nie było mnie wtedy na świecie, trudno mi się ustosunkować. I nikt mi za nic nie płaci, taka sugestia bez podparcia dowodami jest obrzydliwym szkalowaniem. A może tak coś do rzeczy? Np. jakiś pomysł na wyjaśnienie pisma GIW z dn. 28.12.2018 dotyczący interwencyjnego odstrzału dzików? Nie jestem też panienką, gwoli ścisłości,
Urszula Lipska2019.01.14 12:54
Panie Czarnecki, jest pan jednym z wielu tu piszących, ktory jest współodpowiedzialny za nienawiść w narodzie.
Jaromir2019.01.14 12:37
Gdyby nie oburzenie i protesty Polaków, pisowski rząd wystrzelał by wszystkie dziki. Tak zapowiadał ich minister od rolnictwa - całkowitą depopulację dzików. Jak zwykle, zmiękła Pisowcom rura, gdy napotkali na opór społeczeństwa i odpuścil sobie to co zaplanowali. Teraz odwracają kota ogonem, twierdząc, że nie mieli planów eksterminacji dzików. Tylko ich wyborcy i głupi się na to nabiorą!
Skorpion2019.01.14 12:52
Bzdury piszesz człowieku o tym co wyczynia PiS i jak wy POlszewicy walczycie o te dziki. Jesteście hipokrytami i kłamcami. W okresie zimty 2015/2016 czyli za rządów POlszewickich odstrzelono 342 tysiące sztuk. Jakoś tych swoich buziek nie darliście.Przez lata odstrzały były po 200 tysięcy. Niemcy odstrzelili 800 tysięcy. Przeliczając to na hektar to u nas powinno się odstrzelić 600 tysięcy. Czy wy POwiacy zawsze musicie kłamać ?
Maria2019.01.14 13:17
Czy rzeczywiście ktoś może tak nic nie rozumieć? Jak można by odstrzelić 600 tys., gdy w Polsce jest 200 tys. dzików, możesz mi to wyjaśnić? Dodatkowo stanowi to jakieś 40% ich populacji dzików - u nas to stanowi 100%. I przez lata były odstrzały po 200 tys. - tylko że w tym roku również. Rzecz w tym, że to 200 tys. to jest DODATKOWY odstrzał. Oprócz tych zwykłych 200 tys. A w zimie 2015/2016 to rządził juz PiS, słoneczko.Wybory odbyły się w październiku 2015. Tak to już jest z łgarstwami - łatwo się w nie zaplątać...
Skorpion2019.01.14 13:49
Odstrzały w okresie 15/16 to zaplanowane jeszcze przez PO. Żadne tłumaczenia waszej hipokryzji nie są wstanie zmienić. Drzecie się zawsze i wszędzie. O co się da i o co się da. To nie ma znaczenia. Tylko aby być przeciw. Gdyby PiS uchwalił podcieranie się po wypróżnieniu to wy POwcy chodzili byście ob....... ni po samą szyję. Jesteście destrukcyjni . Bolszewicki ciemnogród.
Maria Błaszczyk2019.01.14 15:47
Ale rządził PiS - mógł odwołać, mógł zmienić plan, cokolwiek. Co mu stało na przeszkodzie. Tymczasem, skarbie, ja nie mam z PO nic wspólnego. I w ogóle mnie nie obchodzą. Tym niemniej - to nie oni postanowili zredukować populację dzików do 30 tys. - co może oznaczać w praktyce jej zagładę.