Rubel leci w dół. Rosjan nie stać na spłatę kredytów - zdjęcie
12.12.14, 20:41Rubel leci w dół. Raty kredytów wyższe niż pensje (fot. sxc hu)

Rubel leci w dół. Rosjan nie stać na spłatę kredytów

10

Według rosyjskich kredytobiorców kwota miesięcznej raty kredytu wzrosła aż czterokrotnie. Banki nie proponują tymczasem żadnego rozwiązania swoim klientom.

„Obligatoryjne wpłaty do banku z tytułu spłaty kredytu są już większe niż nasze pensje. Nie chcemy wylądować na ulicy” – przekonywali protestujący w Moskwie.

Za euro trzeba dziś zapłacić 71 rubli, a za dolara – niema 58. Bardzo niewiele brakuje do stuprocentowej przeceny waluty Rosji – przez kilka lat za jedno euro płacono bowiem w Rosji od 39 do 43 rubli.

Władze apelują, by… nie wpadać w panikę. Coraz więcej Rosjan nie chce im jednak już wierzyć. Rubel taniej wraz ze spadkiem cen ropy na giełdach. Dochodzą do tego sankcje oraz odwetowe embargo, które powoduje zdecydowany i systematyczny wzrost cen najbardziej potrzebnych towarów.

bjad/kresy24.pl

Komentarze (10):

anonim2014.12.12 20:53
Embargo i wzajemne "uprzejmości" to pikuś, równie dobrze mogłoby embarga nie być. To lecące na ryj ceny ropy pogrążają gospodarkę Rosji - stojącą w olbrzymiej większości na eksporcie surowców - ropy i gazu. Dlaczego ceny ropy poszły w dół? No, jakby nagle się świat zmówił. Być może dlatego, że USA już tyle ropy nie kupuje (bo wydobywa z łupków u siebie) a może po prostu reszta świata pod władza NWO stwierdziła, że trzeba Putinowi pokazać, kto tu rządzi i że nie da się bezkarnie sypać piasku w tryby maszynerii NWO w Syrii...
anonim2014.12.12 21:21
Wygląda na to że ropa tanieje bo OPEC się rozjechało i nie stanowi już jedności. Obywatele danego kraju którzy zaciągają kredyty w obcych walutach to po prostu spekulanci walutowi. Robią to dla zysku ale powinni być świadomi tego że kurs może się zmienić i poniosą ciężką stratę. Nie ma tu znaczenia czy to Rosjanin zaciągający kredyt w dolarach czy Polak zaciągający kredyt we Frankach. Gdy kurs walut się zmieni powinien mieć pretensje tylko do siebie. To jest cena którą czasem trzeba zapłacić za podejmowane ryzyko bo gdyby nie było ryzyka w ogóle nie byłoby zysku.
anonim2014.12.12 21:36
"Według rosyjskich kredytobiorców kwota miesięcznej raty kredytu wzrosła aż czterokrotnie" To ciekawe, bo dolar na pewno nie zdrożał czterokrotnie. Nie zdrożał nawet jeszcze o 100% względem dolara.
anonim2014.12.12 21:38
Chcieliście wielkomocarstwową Rosję to macie. Jako społeczeństwo wspieraliście Putina w zabijaniu Ukraińców.
anonim2014.12.13 1:01
Ja nie zamierzam z tego powodu płakać. Wielkie mi rzeczy. Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Dzięki Wielkiemu Bratu ze Wschodu, w Polsce na przełomie lat 80/90 mieliśmy inflację minimum 100% w skali roku (jak nie wyższą), kilka razy w roku podwyżka (a w zasadzie wyrównanie do najniższej krajowej) co i tak nie pokrywało kosztów inflacji. Nie opłacało się ani oszczędzać ani kupować zielonych które co kwartał szły w górę. Może nikt już nie pamięta jak to jeszcze 35 lat temu Sowieci żerowali na naszej gospodarce kontrolując ją i dokonując skutecznego drenażu? Teraz to drenuje nas kto inny z innej strony. Nieszczęście dla Polski (i innych przymusowych patnerów gospodarczych ZSRR) zaczęło się w 1975r., gdy powstał w Moskwie Bank RWPG. ZSRR postanowiło, że będzie on obsługiwał cały handel w ramach RWPG, czyli dosłownie obdzierał ze skóry partnerów. W sklepach niczego nie było bo wszystkie wytwarzane przez nas towary szły PRZYMUSOWO na eksport do Kraju Rad za które mieliśmy płacone w nic nie znaczącej na świecie, fikcyjnej walucie niewymienialnej (rublu transferowym). Ceny towarów w rublach transferowych, były ustalane urzędowo przez Moskwę dla potrzeb handlu wewnątrzblokowego. Ze względu na utrzymywany fikcyjnie wysoki kurs tejże pseudowaluty (chyba brany z kosmosu) w stosunku do dolara zyskiwało na wymianie ZSRR, a kraje zachodnie nie chciały z państwami RWPG handlować gdyż rubel transferowy nie przedstawiał dla nich żadnej wartości. Polska nie mogła niczego inwestować w walucie wymienialnej. Polska zmuszana była do REEKSPORTU towarów które kupowała za dolary z Zachodu. Odsprzedawaliśmy te towary PRZYMUSOWO do ZSRR po sztucznym kursie 73 centy za rubla transferowego natomiast przy imporcie z ZSRR płaciliśmy już 89 centy. Ceny towarów za PRZYMUSOWY import z ZSRR (np. ROPY przeliczając w dolarach USA) były znacznie wyższe niż gdyby były sprowadzane z Zachodu. Cena ropy była ustalana sztywno na podstawie średniej zawyżonych swoich cen z ostatnich 5 lat. Na Zachodzie ropa mogła być nawet o 50% tańsza, a my musieliśmy kupować drogą ropę od Rosjan. Mimo zwiększania produkcji w kraju, sklepy opustoszały.. W 1978 roku Radziecki Minister Zdrowia wykupił produkcję WSZYSTKICH polskich fabryk leków (Polf) na PIĘĆ lat do przodu!!!! Było to dla niego opłacalne bo zakupił te leki prawie za darmo według cen wolnorynkowych. Podobnie było z innymi towarami. Jako że to ZSRR ustalał ceny w rublach transferowych tak więc te same produkty państw RWPG mógł wycenić w taki sposób, że reszta członków (w tym ZSRR) dostawała je o wiele taniej niż mogłyby być sprzedane gdzie indziej. Ze względu na to, że proces decyzyjny zapadał w całości w Moskwie, to ten model wcale nie gwarantował równych korzyści dla wszystkich jego członków. Deformowanie cen handlu zagranicznego nie mogło przyciągać chętnych do transakcji z państw Zachodu. Każdy Polak któremu udało się załapać na kontrakt poza żelazną kurtynę miał możliwość pobrania zarobionych przez siebie załóżmy dolarów, funtów czy marek w kraju w Banku PKO (prywatnych banków nie było) ALE już nie w walucie oryginalnej lecz Bonach Towarowych PKO (petrodolarach) aby przypadkiem nie przyszło mu głowy założyć prywatny własny biznesik i sprowadzać cokolwiek z Zachodu (przepisy celne były restrykcyjne). Za te pseudozielone które nie miały żadnej wartości inwestycyjnej mógł co najwyżej na otarcie łez kupić sobie Wranglery w Pewexie lub czekoladę Milka ;) bo w sklepach były tylko wyroby czekoladopodobne (i to na kartki wydzielone po parę deko na m-c...dla dziecka do lat 15). Towary zachodnie czasem trafiały się na polskich półkach okazjonalnie kiedy zostały zaklasyfikowane przez Moskwę jako odrzuty z eksportu (posiadały udokumentowane defekty). Kupowało się wtedy rzeczy całkowicie niepotrzebne za którymi stało się po kilka dni w kolejce np 4 telewizory aby potem wymienić się z sąsiadem który po kilku dniach zapuszczania korzeni w innej kolejce zakupił 5 lodówek (odrzutów z eksportu). Wymiana w naturze miała znacznie większą wartość niż wymiana w nic nie znaczącej zdewaluowanej walucie. Pozostawał jeszcze nielegalny okazjonalny handelek z Bułgarią (jak jechało się tam na wczasy), Węgrami lub potem Turcją (złoto, kożuchy) - ale to było wtedy - a teraz Turcja pchać się będzie do nas drzwiami i oknami LOL. NIECH SOBIE TERAZ RUSCY RADZĄ SAMI. NIE LUBIĘ RUSKICH .....PIEROGÓW ;)
anonim2014.12.13 1:03
Bardzo dobra wiadomosc - tylko tak dalej. Putin wycofa sie z tej awantury, ciekawe tylko - co stanie sie z separatystami i kto odbuduje zniszczenia wojenne?
anonim2014.12.13 1:15
Jest oczywistym, ze spadek cen ropy ma wymiar polityczny - chodzi o rzucenia Putina na kolana. My, "szaraczki" niewiele z tego mamy, bo cena paliw na rynku tylko nieznacznie spadla. Za rozpetana przez Putina awanture zaplacimy wszyscy, poza rzadzacymi i tzw. wielkim kapitalem. Niemniej cieszy, ze Zachod po raz kolejny pokazal, kto w swiecie bedzie karty rozdawal. Jeden i drugi blok to diabelstwo, jednak zdecydowanie lepiej jest byc po zachodniej stronie.
anonim2014.12.13 8:05
@PanYurek: uściślijmy - gdyby nie było ryzyka, nie byłoby zysku BEZ PRACY. Czyli - definicja kasyna. Przy czym w kasynie sytuacja jest jasna i wszyscy przy stoliku są równi, w ekonomii jeden wygrał, drugi przegrał, ale to ten pracujący zawsze jest tym frajerem do skubania. Niechby sobie grali do upadłego, ale w kasynie, nie na rynku.
anonim2014.12.13 8:46
@Nieznajoma_200 - Dziękuję za świetny post. Czytało się świetnie i dowiedziałem się więcej jak to działało. Samemu pamiętam jak kupowało się 2 lodówki bo akurat były. Żadna z nich nie działała i od razu trzeba było wzywać "pana henia" co się zna. On naprawiał i można było wymienić na coś potrzebniejszego. Ale telewizora kolorowego nigdy nie "ustrzeliliśmy"..
anonim2014.12.14 14:15
Czas zakupić kacapskiej waluty siatuchnę, przetrzymać, a kiedy pogonią putlera, z prawie 100% zyskiem sprzedać :p "pecunia non olet"