Prof. Roszkowski: Wciąż możemy zawrócić z drogi destrukcji, ale mamy mało czasu - zdjęcie
17.10.20, 09:20

Prof. Roszkowski: Wciąż możemy zawrócić z drogi destrukcji, ale mamy mało czasu

9

Między zarazą a ideologią – prof. Roszkowski w kontynuacji „Roztrzaskanego lustra” odpowiada na 105 pytań o przyszłość naszej cywilizacji.

W swojej nowej książce pt. „Bunt barbarzyńców” (wyd. Biały Kruk) prof. Wojciech Roszkowski zastanawia się czy w wiekopomnym roku 2020 nasza cywilizacja osiągnęła swój kres. Autor rozważał podobne kwestie już w skrzącym się imponującą erudycją dziele „Roztrzaskane lustro”, które stało się bestsellerem ubiegłego roku. Nowa książka „Bunt barbarzyńców” jest swoistą kontynuacją tamtego dzieła, choć została zupełnie inaczej skonstruowana.

Dalszy ciąg rozmyślań nad schyłkiem naszej cywilizacji ujęty został tym razem w formie 105 pytań i odpowiedzi. Odpowiedzi zwięzłych, niebywale logicznych, nieraz nawet ironicznych. Ironia to zresztą i tak łagodna forma krytyki głupoty tego świata, i to niestety głupoty dość powszechnie akceptowanej za sprawą przede wszystkim mediów tzw. głównego nurtu. Za promowaniem głupoty, albo też i dewiacji, kryje się dziś jakże często wielki biznes.

Ludzie coraz częściej czują, że dzieje się coś niedobrego, i stawiają sobie natarczywe pytanie: dokąd zmierzamy?! Z jednej strony atakują nas epidemia i panika, a z drugiej – coraz bardziej agresywna ideologia. Ludzie zauważają symptomy rozpadu, ale nie zawsze dostrzegają przyczyny zła. Są też jednak i tacy, a jest ich niestety większość, którzy niczym lemingi staczają się w wytyczaną przez mainstream przepaść bezmyślności. Czyż jednak chaos, bezprawie i pogarda wobec Dekalogu mogą służyć jako napęd rozwoju? Mamy do czynienia, jak niegdyś cywilizacja starożytnego Rzymu, z buntem barbarzyńców, ale też z narodzinami neopogaństwa, obalaniem autorytetów i wartości, które utrzymują wspólnotę w ładzie.

Prof. Wojciech Roszkowski tłumaczy w rozmowie, że podczas licznych spotkań wokół „Roztrzaskanego lustra” zauważył, iż ludzie z przerażeniem pytali, czy rzeczywiście jest tak źle. „Zacząłem więc na nowo analizować to wszystko i sam siebie pytać, czy rozwój cywilizacji zachodniej zmierza nieuchronnie w złym kierunku, czy ktoś może powstrzymać anonimowe procesy masowe oraz w jakim stopniu każdy z nas odpowiada za zło tego świata. Wielu czytelników pytało, czy można zaproponować jakieś środki obrony cywilizacji, jaką znamy. A te pytania prowadzą nieuchronnie do kwestii najbardziej fundamentalnych: w co wierzymy, jak rozumiemy swój los, sens wszelkiego istnienia. Dlatego w tej książce szukałem także źródeł pociechy. Każdy je może odnaleźć, jeżeli nie pogrąży się w beznadziejności. Jeśli nawet nie uratują one świata zachodniego, to może mogą uratować kogoś z nas”.

Prof. Wojciech Roszkowski po raz wtóry wyciąga – być może nawet już ze zgliszczy – bolesne odłamki „roztrzaskanego lustra”. Jego zdaniem czas jeszcze, byśmy zawrócili z drogi destrukcji. Autor nie mówi, ile jeszcze tego czasu mamy, nikt z nas tego dokładnie nie wie. Jedno jest raczej pewne – niewiele.

Prof. Wojciech Roszkowski: „Bunt barbarzyńców. 105 pytań o przyszłość naszej cywilizacji”, wyd. Biały Kruk, 312 stron. Więcej na https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/bunt-barbarzyncow-105-pytan-o-przyszlosc-naszej-cywilizacji

 

Komentarze (9):

Anonim2020.10.17 22:06
Nie można mówić o kresie cywilizacji, która nie mogła się w pełni rozwinąć. Co jest ziemskim celem cywilizacji chrześcijańskiej? Rozwój pełnego potencjału każdego członka wspólnoty, zgodnie z jego talentami i naturą. Kiedy osiągniemy ten cel, wówczas możemy mówić o kresie.
rebeliant2020.10.17 18:35
Od szamba Trzaskowskiego właśnie takie glizdodony się zaroją. Mieli nosa już setki lat temu.
Anonim2020.10.17 13:13
Polecam wyklad prof. Roszkowskiego na konferencji Zderzenie Kulturowe w UE. Profesor powiedzial - Dzis wojne kulturową czesto postrzega sie jako jakies potyczki pomiedzy jakimis politykami ktorzy sie klocą o wladze. NIE! Mamy do czynienia z FUNDAMENTALNYM SPOREM CYWILIZACYJNYM W KTORYM ZDROWY ROZSADEK PRZEGRYWA Z SZALENSTWEM, z czyms co moznaby nazwac inwazją barbarzynstwa... https://www.youtube.com/watch?v=YJnCto95BT4&t=2528s&pbjreload=101
Katecheta2020.10.17 12:40
Niestety ludzie odchodząc od Boga zapomnieli, że sensem istnienia człowieka jest wypełnianie Woli Bożej. Poza Bogiem jest tylko śmierć, barbarzyńcy przenikają wszystkie środowiska.
Szybka Randka2020.10.17 11:54
Cześć- Zapraszam na nowy portal społecznościowy dla dorosłych! Znajdziesz tam osoby na szybkie sex randki,wyskok na imprezke! Wystarczy wejść aktywować konto i juz randkować! www.erooo.pl
ryszard2020.10.17 10:12
"Za promowaniem głupoty, albo też i dewiacji, kryje się dziś jakże często wielki biznes." Szkoda, że za wyjątkową erudycją i matematyczną ścisłością wnioskowania Pana Profesora nie idzie wyjątkowa (bo tylko taka mogłaby się okazać skuteczna) odwaga. Odwaga potrzebna dla nazywania rzeczy po imieniu, co jest warunkiem koniecznym abyśmy mogli się bronić. Określenie "wielki biznes" to w tym przypadku eufemizm, Ci ludzie to nie biznes, to finansowy bandytyzm, to faszystowska finansjera wprowadzająca krok po kroku tzw. nowy ład, a nazywając rzeczy po imieniu nie tyle neopogaństwo (to tylko jedno z narzędzi) co globalne neoniewolnictwo. Spójrzmy na Polskę począwszy od "okrągłego stołu" mamy do czynienia z skuteczna destrukcją w najważniejszych dla przyszłości narodu obszarach : wiary, oświaty i nauki, służby zdrowia oraz sądownictwa. Tego nie mogli zrobić Polacy, to może być tylko skutek działania precyzyjnie sterowanej z zewnątrz agentury i jej ludzi wprowadzonych do ośrodków decyzyjnych kościoła i państwa.
Polka2020.10.17 9:46
O końcu czasów słyszy się coraz częściej. Warto zrewidować swoje życiowe priorytety. Na razie czas nam sprzyja ...(?)
Antynatalista2020.10.17 9:54
Dokładnie. Życie to udręka. Płodząc dzieci skazujemy je na tą udrękę. Tylko bezdzietni z wyboru zaznają raju bo sprzeciwili się presji społecznej i nie poszli za bydlęcym instynktem rozmnażania.
rebeliant2020.10.17 18:33
W myśl pomyślności dobrze jest się poddać wazektomii - tak dla pewności. A następnie szybko grzać do konfesjonału, aby załapać się chociaż na ostatni krąg czyśćca. Bo przecież co to za niebo skoro potomstwo pójdzie do piekła, żaden Bóg mnie nie pocieszy, a za dopalacze wiodące do niebiańskiego znieczulenia dziękuję nawet Bogu Najwyższemu.