Polska i Izrael. PiS jest atakowane tak, jak rząd w Tel Awiwie - zdjęcie
31.01.16, 16:05

Polska i Izrael. PiS jest atakowane tak, jak rząd w Tel Awiwie

4

Agnieszka Kołakowska: O Polsce i Izraelu. Krótka uwaga o pewnym podobieństwie, świadczącym o duchu naszych czasów

 TEOLOGIA POLITYCZNA

Myśląc o cynizmie, obłudzie i idiotyzmie histerycznej i niczym nieuzasadnionej kampanii, rozpętanej w UE i w zachodniej prasie przeciwko rządom “prawicy” w Polsce, zdałam sobie nagle sprawę z pewnego podobieństwa między obecną sytuacją Polski na międzynarodowej scenie a sytuacją Izraela na tejże. Jest ono uderzające. Oczwiście porównanie to ma swoje granice; chodzi mi w tej chwili tylko o to, jak oba te kraje są przedstawiane zagranicą. Ważne jest nie tyle samo podobieństwo - z którego niewiele wynika - co źródło tej sytuacji, to znaczy przyczyny histerycznej kampanii nienawiści prowadzonej przeciwko obu państwom - przeciwko państwu Izrael od bardzo dawna, przeciwko rządom “prawicy” w Polsce od chwili jej wygranej w wyborach parlamentarnych. Przyczyny te są identyczne. Ten sam duch czasów, nasilający się w ostatnich dziesięcioleciach, każe potępiać Izrael i zwalczać rządy “prawicy”, całkiem niezależnie od treści polityki tych rządów i niezależnie od faktów.

Od jakich faktów? Od takiego na przykład, że PiS jest partią prawicową w takim samym mniej więcej stopniu, w jakim ja jestem wielbłądem. Wystarczy, że jest tak postrzegana. A jest tak postrzegana między innymi przez swoje przywiązanie do pewnych wartości, wśród których dużą rolę odgrywają pojęcie narodu i suwerenność. Wartości te, wszędzie zwalczane przez politycznie poprawną lewicę, i rzecz jasna przez Unię Europejską (zwłaszcza w postaci pani Wallstrom), jako “faszystowskie”, odgrywają dużą rolę w przyczynach kampanii nienawiści, wymierzonej przeciwko Izraelowi i teraz obecnej władzy w Polsce. Tyle, że w przypadku Izraela wartości te są nie tyle kwestią przywiązania co podstawowe i nieodzowne w walce o przetrwanie.

Od jakich jeszcze faktów? W obu przypadkach można śmiało odpowiedzieć: “od wszelkich”, ale w przypadku Polski rzuca się to w oczy w sposób jaskrawy, ponieważ nagonka na “rządy prawicy” zaczęła się, jak wspominałam powyżej, zaraz po wyborach, a właściwie jeszcze przed wyborami, nim jeszcze rządy te zdążyły cokolwiek zrobić.

Korzystam z okazji, by przypomnieć kilka faktów o tej faszystowskiej dyktaturze, jaką jest Izrael.

Izrael jest - dla porządku powtórzmy - jedyną demokracją na Bliskim Wschodzie. Jest też państwem prawa. Arabowie - to też warto wielokrotnie powtarzać - cieszą się równouprawnieniem; zasiadają jako sędziowie i w Knesecie (parlamencie); są też legalne partie arabskie. (Precyzuję, że są to partie legalne, by wspomnieć w tym kontekście o rzeczy dość istotnej, mianowicie o nielegalnej partii Kach, która jest partią żydowską, nie arabską, i jest w Izraelu nielegalna ponieważ głosi rasistowskie anty-arabskie hasła.)

[...] 

Izrael jest atakowany za wszystko, co robi, cokolwiek by to było. Ogromna większość mediów na świecie ma na temat tego kraju tak zdecydowanie wyrobione negatywne uprzedzenia, że żadna ilość faktów, nawet powtarzanych nieskończoną ilość razy, tych uprzedzeń nie zmieni. Słynne na całym świecie zdjęcia palestyńskich dzieci rzekomo zabitych przez izraelskie pociski, czy izraelskich żołnierzy, znęcających się nad Palestyńczykami, zdjęcia, które okazują się pozowane lub po prostu sfałszowane - nie bywają w prasie dementowane, albo w malusieńkich notkach na 20ej stronie gazet. Tak samo podaje się niezweryfikowane palestyńskie informacje na temat liczb ofiar. W zeszłym roku w polskiej prasie na portalu “wpolityce” można było przeczytać: “Izraelski nalot na szpital i park z bawiącymi się dziećmi. Co najmniej 10 ofiar. Zobacz przejmujące zdjęcia.” Szybko się okazało, że to nie izraelski nalot, tylko rakieta Hamasu, która spadła “za wcześnie” - na szpital. Ale kilka dni po zdementowaniu te informacje nadal były na stronie portalu. Pojawiła się tylko, małym drukiem, pod koniec tekstu, następująca informacja: “Izrael twierdzi, że atak przeprowadzili pomyłkowo palestyńscy bojownicy.” 

[...]

Powtórzmy raz jeszcze: Izrael jest demokracją, która broni swoich obywateli. Izraelskich głosów krytycznych i demonstracji nie brak. Rządy Hamasu i Fatah są krwawą dyktaturą, tyranią, która na żadne głosy sprzeciwu rzecz jasna nie pozwala, w sposób zamierzony trzyma swoich obywateli w biedzie i zamiast ich bronić wystawia ich na ostrzał, robiąc wszystko, by zwiększać ich biedę i ponosić jak największe straty cywilne, by świat obwiniał za nie Izrael i pomagał im w walce przejęcia całego Izraela i wymordowania Żydów. Mówią o tym otwarcie. Ale nikt o tym nie pisze.

W przypadku Izraela panują podwójne standardy. Podobnie jak dziś w przypadku Polski. Nagonka, jaka rozpętała się w mediach na demokratycznie wybrane rządy w Polsce, jest pod pewnymi względami bardzo podobna do nagonki na Izrael. W obu przypadkach stosowane są standardy i wysuwane roszczenia, jakie byłyby nie do pomyślenia w stosunku do jakiejkolwiek innej zachodniej demokracji.

Z tą oczywiście (dość ważną) różnicą, że w przypadku Izraela nie chodzi o próby obalenia takiej czy innej władzy, postrzeganej jako zbyt “prawicowa” - jest jasne, że każdy izraelski rząd, jakkolwiek lewicowy, będzie podejmował wszystkie konieczne kroki, by zapewnić bezpieczeństwo kraju i swoich obywateli - lecz o kwestionowanie racji bytu samego państwa i jego prawa do obrony przed atakami. Izrael jest obrzucany obelgami typu “faszyści” i “naziści” niezależnie od tego, co robi i niezależnie od tego, jakiego rodzaju rząd - prawicowy, lewicowy, centrystyczny - w danej chwili jest przy władzy. W przypadku Polski natomiast chodzi o szukanie wsparcia w Unii Europejskiej i w zachodniej prasie, by obalić demokratycznie wybrany rząd, pod pretekstem, że jest faszystowską dyktaturą, która wprowadzi cenzurę, zniszczy swobody obywatelskie i Bóg wie co jeszcze. Obecny polski rząd jest tak samo obrzucany obelgami typu “faszyści” i “naziści” niezależnie od tego, co robi.

Z tą też różnicą, że w przypadku Polski nagonka jest całkowicie wytwarzana i podsycana w Polsce, przez opozycję składającą się z PO i środowiska Gazety Wyborczej. W Izraelu opozycji wobec w danym momencie panującej władzy nie brak, ale nie szuka ona wsparcia za granicą ani w Unii Europejskiej by obalić demokratycznie wybrany rząd. Owszem, także wewnątrz samego Izraela jest kilka (żydowskich) anty-izraelskich organizacji, szukających wsparcia za granicą i uprawiających anty-izraelską propagandę wszędzie, gdzie się da na świecie, ale nie są to partie polityczne, i nagonka - w postaci na przykład ruchu BDS - jest wytwarzana głównie za granicą. Jest najbardziej zaciekła w środowiskach akademickich, zwłaszcza na amerykańskich uniwersytetach.

W przypadku Polski, jak w przypadku Izraela, nikt nie raczy spojrzeć na fakty. Przeciwnie, jak w przypadku Izraela, od faktów trzeba uciekać, trzeba je przemilczać. Inaczej stałoby się jasne, że zarzuty są bezpodstawne. W przypadku Polski nikt pośród protestujących nie umie wykazać, w jaki to mianowicie konkretny sposób rząd łamie prawo, poniewiera konstytucję, gardzi prawami obywatelskimi itd itp. Także w przypadku Izraela konkretne fakty nie uzasadniają zarzutów. Media, EU i lewicowe elity są z góry zdecydowane, że wszystko, co robi Izrael, i wszystko, co robi PiS w Polsce, trzeba potępić. Taka obowiązuje polityczna poprawność naszych czasów.      

Nie twierdzę, że wszystko, co robi PiS, ani wszystko, co robi Izrael, jest godne pochwały. PiS czasem działa nieudolnie, często wypowiada się nieudolnie, PR ma żałosne. Izrael ma PR prawie tak samo żałosne, a polityka wobec izraelskich Arabów, na przykład - cieszących się równouprawnieniem ale w praktyce często traktowanych źle - pozostawia wiele do życzenia. Nie będę się tu wdawać w konkrety, bo o tym co się dzieje w Polsce - wszyscy wiemy, a to co się dzieje w wewnętrznej polityce Izraela nie jest tu istotne: chodzi tylko o to, jak oba te kraje są obecnie postrzegane na międzynarodowej scenie.

Proponuję więc, by Polska, w świadomości tych podobieństw, zacieśniła swoje związki z Izraelem. Wydaje się oczywiste, że oba kraje powinny nawzajem się wspierać. Polska widzi teraz na własnej skórze, jak wygląda niczym nieuzasadniona nagonka i kampania nienawiści; to dobra okazja, by wyciągnąć pewne wnioski także na temat Izraela. Proponuję więc też, by polskie media (te ponoć przejęte teraz przez faszystowską dyktaturę i działające pod ścisłą kontrolą komisarzy politycznych) nie przyjmowały za dobrą monetę i powtarzały na ślepo wszystkiego, co gdzieś o Izraelu przeczytają, tylko raczyły sprawdzać fakty przez ich rozpowszechnianiem. Miejmy nadzieje, że izraelskie media w stosunu do Polski postąpią tak samo.


Komentarze (4):

anonim2016.01.31 19:31
"... Arabowie - to też warto wielokrotnie powtarzać - cieszą się równouprawnieniem..." Autorka nie zadała sobie trudu zapoznania się z ustawami rasowymi wzorowanymi na norymberskich, które weszły w życie rok temu. "...Rządy Hamasu i Fatah są krwawą dyktaturą, tyranią, która na żadne głosy sprzeciwu rzecz jasna nie pozwala, w sposób zamierzony trzyma swoich obywateli w biedzie..." No pewnie. To Palestyńczycy sami "trzymają się w biedzie". Zamknięcie rdzennych mieszkańców Palestyny w wielkich gettach nie ma tu żadnego znaczenia. Naloty czy ostrzał tych gett takoż. Niszczenie domów czy drzewek oliwnych to także objaw izraelskiej troski. Bywa tak, że getta są przez Żydów blokowane do tego stopnia, że nawet lekarstw nie można dostarczyć. W odwecie za dziwne porwanie trzech nastolatków Żydzi zabili ok 1000 mieszkańców gett. Nawet w izraelskich mediach pojawiło sie sporo doniesień świadczących o tym, że coś niezwykle dziwnego działo sie w związku z tym porwaniem a następnie zabójstwem. Ale "państwo prawa" nie czekało na wyjasnienie tylko zabiło ok 1000 tych, których obdarzyli swą obecnością. Niemcy za jednego swojego zabijali ok 50 zakładników ...
anonim2016.01.31 19:35
Gdybym był okupantem i chciał zniszczyć naród to wyganiałbym młodych, mądrych ludzi zagranicę “za chlebem” na emigrację, podnosiłbym podatki i wprowadzałbym nowe, dawał podwyżki i kolejne przywileje resortom siłowym, stawiałbym 500 nowych radarów, wzmacniałbym inwigilację obywateli, likwidowałbym państwowe szkolnictwo i służbę zdrowia oraz ograniczałbym do nich dostęp, oddałbym banki, media i handel obcym i wrogom Polski, wyśmiewałbym ich wartości i religię, skłócałbym młodych ze starszymi, aby przez “odwróconą hipotekę” przejąć za bezcen ich mieszkania i domy, zachęcałbym ich kobiety do feminizmu, prostytucji i aborcji, aby nie nadawały się na dobre matki i żony, zadłużałbym ich bezpośrednio oraz pośrednio przez państwo i gminy, aby nie mogli się temu sprzeciwiać, likwidowałbym ich przemysł, a w zamian budowałbym ogromne stadiony na kredyt, aby przynosiły straty, dopuszczałbym do sejmu złodziei i degeneratów, itd. Obejrzyj się wokoło! Ślepy jestes?! Pseudonim: cobra O jednym z okupantów. Dla wywalczenia okupacyjnego tworu parapaństwowego na BW musieli oddawać życie, poświęcać olbrzymie środki etc Na niszczeniu Polski zrobili monstrualny geszeft. Nieruchomości przejęte w wyniku wyrzucenia rdzennych mieszkańców mają po dziś dzień w świetle prawa międzynarodowego nieuregulowany status prawny. To co przejęli w Polsce w wyniku różnorakich rewizji, dla których pretekstem były długofalowe skutki wojny - to jest już ich własnością i nikt tego nie podważa. Kiedy wprowadzą podatek katastralny - większość Polaków nie będzie stać na jego zapłacenie. Spadną ceny, mnożyć się będą licytacje, przetargi i inne geszefty. I znowu to co zagarną będzie bezspornie ich. Już dziś bardzo mało z nich zajmuje się ciężką, słabo płatną pracą. Większość z nich albo robi geszefty o jakich gdzie indziej nie mogli by nawet pomarzyć albo też umiejscowiona jest w punktach newralgicznych. Niewolników mają ilu chcą. Ci niewolnicy pracują ciężko, często bardzo starając się aby pracy nie stracić. Na BW rdzenni mieszkańcy ziem okupowanych nie są aż tak dobrymi wyrobnikami. Co gorsza są niepewni bo co i rusz przychodzi im do głowy aby podłożyć bombę bądź wręcz samemu się wysadzić. Za zbrodnie na BW świat ocenia ich jednoznacznie. Okupowana Polska jest ich najwierniejszym sojusznikiem. Liczba kolaborantów, pożytecznych idiotów czy zwykłych lemingów przewyższa znacznie liczbę okupantów (nawet gdyby liczyć także tych "nieczystych" rasowo)..."
anonim2016.01.31 19:35
Żydzi i rdzenni mieszkańcy Palestyny żyli tam do setek lat w zgodzie. Kiedy rozpoczęła się syjonistyczna inwazja to zaczęła się i rzeźnia. http://www.dailymotion.com/video/xhwflj_izrael-niewygodne-fakty_news Jak komuś nie podoba się "czyszczenie" opanowywanej ziemi z rdzennych mieszkańców to musi być zwolennikiem terroryzmu i to w Europie (sic!) . Warta odnotowania perełka. Powtórzę wcześniejszy koment : "...Jeśli ktos dał sie nabrać na tak toporna manipulację-"amerykańscy Zydzi -źli ale za to Izrael super dobry,przyjaciel etc" to przypomnę iz Izrael oficjalnie poparł roszczeniowców pochłaniających coraz to większe połacie polskiej własności a były ambasador tego państwa w Polsce został szefem haraczowej organizacji. Trzeba nie znac kompletnie realiów zeby nie widziec tego,że to jedna całość. Przy okazji warto zastanowić się czy za krytykę Palestyńczyków -Polacy są tak represjonowani (wiele przykładów-najbardziej haniebny dla nich i ich sojuszników -dr Ratajczak) Czy organizacje palestyńskie terrorystyczne działają w Polsce zupełnie oficjalnie (i co gorsza nieoficjalnie) -przykład -mosad. Czy Palestyńczycy roszcza sobie prawa do Polski jako całości i chcą po raz kolejny budowac tu swoje państwo? Czy Palestyńczycy opanowali klasę polityczna ,media,kulturę i w ogóle elity terroryzujac nawet tzw"antysemickie" Radio Maryja tak ,ze słowa prawdy na widaomy temat powiedziec nie można? Czy w Polsce można dyskutowac o Islamie -czy tak samo można dyskutować i wyrażać jakiekolwiek watpliwości nt oficjalnie przyjetej jedynie słusznej wersji holokaustu? A przy okazji warto by założyc oddzielny wątek o humanitarnych aspektach konfliktu na BW -nie chodzi mi o makabryczne incydenty typu wysadzenie w powietrze autobusu a drugiej o handel organami zabitych ofiar , granie "w piłkę" fragmentami zwłok ,strzelanie do dzieci niczym na polowaniu etc - inna sprawą jest oficjalna poltyka państwa - zabicie ok 1000 Libańczyków w odwecie za porwanie 2 żołnierzy -często przy pomocy pocisków fosforowych ,które palą żywcem (podczas tej akcji zginęło ok 300 dzieci). Zakładam ten watek ponieważ od jakiegos czasu obserwuję tryumfalizm polskojęzycznych fanów Izraela oraz proby "ustawiania" - prawicowy Izrael versus Islam sprzymierzony z lewactwem -żeby smieszniej było to ma być oferta dla "patriotów".
anonim2016.02.9 10:51
Szanowana Pani Redaktor, przeprowadzenie tej paraleli pomiędzy Izraelem a PiS-em uważam za głęboko demagogiczne i tak trafne, jak twierdzenie części polityków UE lub KOD-u, że Polska stosuje standardy Putina. Oczywiście zgadzam się, że PiS jest atakowany za granicą z powodów wprost przeciwnych, niż rzeczywiście podawane. Nie podoba mi się natomiast głoszona przez panią w tekście apologia Izraela i jego polityki wobec Palestyńczyków. Sugeruje Pani, że podawane informacje odnośnie Izraela za granicą są kłamliwe i że jest on atakowany w niemal wszystkich mediach. Teza ta nie ma poparcia w rzeczywistości, bo w niemal wszystkich mediach za granicą brutalne, często nieuzasadnione ataki żołnierzy izraelskich na Palestyńczyków są tuszowane albo podawane bez negatywnego komentarza. Odnośnie dzieci palestyńskich i rzekomych manipulacjach z ich udziałem, polecam wpisanie paru haseł na portalu youtube póki jest jeszcze czas, to zobaczy Pani te rzekomo manipulacje. Zobaczy Pani, jak 5 letnie dzieci są zabierane rodzicom i zazwyczaj już nie wracają. Dlaczego mówię póki jeszcze czas? Bo jak donosi portal Prawy.pl, Izrael dogadał się z Google, Youtube i innymi portalami, by automatycznie blokował i usuwał takie filmy, bo….mogą powodować nienawiść i antysemityzm. Polecam także obejrzenie na youtubie nagrania z profesorem Wolniewiczem, w którym analizuje wypowiedź Żydówki Barbary Lerner Spencer z Europejskiego Studium Nad Judaizmem, w którym otwarcie mówi, że to Żydzi stoją za masową emigracją Nie-Europejczyków do Europy. Wypowiedź ta wzbudziła ambaras samych środowisk żydowskich, nie dlatego, że była nieprawdziwa, ale że została ujawniona. I jakoś te rzekomo media, które na każdym kroku atakują Izrael nie podały tej informacji (przynajmniej nie media głównego nurtu). A co sądzi Pani o międzynarodowych raportach, w których się mówi, że ciała Palestyńczyków wracają bez organów? To oczywiście też nieprawda? Jeżeli tak, to proszę mi wyjaśnić dlaczego Żydzi nie pozwali rządu Danii i Szwecji za te wierutne kłamstwa? (tu link: http://prawy.pl/z-zagranicy2/11211-palestynczycy-sprzedawani-przez-izraelczykow-na-organy). Sądzi Pani, że jakby to była nieprawda, to tak porządnie działający na gruncie polityki i opinii międzynarodowej Izrael i jego przedstawicielstwo, by pozwoliło na taką informację? Otóż nie musiało, bo przecież publiczne telewizje o tym nie mówią. A propos kłamstw, to jeszcze niedawno główny rabin żydowski mówił o tym, że Polska gazowała Żydów, dlatego Pani uważa, że musimy ściśle współpracować z Izraelem….chyba w granicach tych 700mld dolarów, które mamy im oddać. Dziwię się, że na portalu, który mówi o propagandzie i manipulacji, przykrywa jedną manipulację inną, która na dany czas jest potrzebna, tak samo obawiam się waszej ukrainofilii (robiła to samo PO, Pompowało pieniądze i nic dobrego z tego nie wynikało. Nie szanuje się kogoś, co daje za nic).