Piotr Semka dla Fronda.pl: „Gowin to najlepszy kandydat prawicy na prezydenta”  - zdjęcie
12.08.14, 16:17Jaroslaw Gowin fot. Piotr Drabik Wikipedia.jpg

Piotr Semka dla Fronda.pl: „Gowin to najlepszy kandydat prawicy na prezydenta”

21

Najprawdopodobniej PiS jako kandydata na prezydenta wystawi jakiegoś profesora. Będzie to dosyć zręczne ominięcie tego problemu, że PiS nie ma kandydata biorącego, czyli takiego, który miałby szansę za wygraną z Bronisławem Komorowskim. Moim zdaniem, prezydentem powinien być ktoś, kto jest politykiem, bo to są wybory polityczne. Poza tym, naukowcy bardzo rzadko dobrze wypadają w kampaniach stricte politycznych.

Na miejscu Kaczyńskiego dałbym szansę Jarosławowi Gowinowi. To jest polityk, który już pokazał co potrafi. Jeżeli Kaczyński chce być premierem, to powinien wystawić na prezydenta kogoś, kto ma mocną pozycję. Taka decyzja musiałaby się oczywiście opierać na założeniu, że ten alians z Ziobrą i Gowinem, to nie tylko jakiś chwilowe „ułożenie się”, tylko ułożenie sobie tych relacji w perspektywie powiedzmy dekady. Oczywiście partia by się burzyła, że Gowin to człowiek „z zewnątrz”. Jednak jeżeli partia będzie się liczyła tylko ze swym wąskim gronem, to będzie wieczną partią niezłomnych, ale nie wychodzących poza swój elektorat.

Sam Kaczyński w wyborach prezydenckich nie wystartuje, bo nie chce klęski. Wiadomo, że nie ma szans z Komorowskim. A klęska lidera tuż przed wyborami parlamentarnymi to ostatnia rzecz, której potrzebuje Kaczyński.

not. ED

Komentarze (21):

anonim2014.08.12 16:28
Niegłupi pomysł z tym Gowinem jako kandydatem prawicy na prezydenta. Problem może być jedynie w samym PISie, bo będą się bali niezależności Gowina. Niestety w PISie obowiązuje zasada "mierny ale wierny". A Gowin nie jest mierny (pokazał będąc stanowczym jak minister sprawiedliwości) i nie jest wierny, bo nie ślubował wierności prezesowi Kaczyńskiemu. :)
anonim2014.08.12 16:40
Gowin to kandydat, który może przyciągnąć elektorat centrowy, a ponieważ jest to ciumcia, to Jaruś nie musi się obawiać, że mu wykręci jakiś numer.
anonim2014.08.12 18:25
Semka plecie. Kandydat na prezydenta powinien być ktoś cieszący się większym szacunkiem niż pan Gowin. Poza tym z Gowinem PiS wciąż nie jest w pełnym sojuszu. Najlepszym kandydatem jest więc Marek Jurek.
anonim2014.08.12 19:27
Ani Gowin ani Jurek, to ciepłe kluchy, które nie dostaną więcej niż 5%. Jeśli PiS, chce wygrać, a Kaczyński nie chce kandydować to Komorowskiego może pokonać tylko Mariusz Kamiński. Wspaniały, krystalicznie uczciwy człowiek i nieprzejednany antykomunista. Jeśli nie Kaczyński to tylko Mariusz Kamiński.
anonim2014.08.12 19:47
@fajno Antykomunistów ci u nas na pęczki. Niestety, jest to sine qua non. Pan Kamiński niesie za sobą kontrowersyjne brzemię, co znacząco zmniejsza jego szanse. To jest świetny specjalista, ale nie byłby z niego dobry prezydent.
anonim2014.08.12 20:15
@dawid A jakie to niby kontrowersyjne brzemię nosi Mariusz Kamiński, które dyskwalifikuje go jako prezydenta? Lech Kaczyński w 2005 roku też miał niby być kontrowersyjny, a jednak wygrał wybory dzięki bezkompromisowym poglądom i postawie. Mariusz Kamiński jest taki sam jak Kaczyński i jest jeszcze stosunkowo młody. Polska nie potrzebuje prezydenta, przepraszam za wyrażenie "słodkopierdzącego" który będzie się zajmował tylko aborcją, in vitro (vide Gowin czy Jurek) tylko takiego który wrogów Polski zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz będzie wdeptywał w ziemię, a jest pewnikiem, że w czasie kampanii Kamiński zmasakrowałby Komorowskiego.
anonim2014.08.12 20:30
a może A. Duda? taki szeryf ala Ziobro. tyle, że on jest w Brukseli
anonim2014.08.12 20:47
Przeciwnicy będą podnosić sprawę afery gruntowej. To nie będzie sprzyjało budowaniu pozycji. Lech Kaczyński nie był kontrowersyjny. Był prezydentem Warszawy. Kamiński to jednak kojarzyć się będzie z CBA, które jest gorętszym tematem. Poza tym to jest polityk mniejszego formatu, coś jak Komorowski. Polska zaś zasługuje na większych polityków . Podnoszenie kwestii pro-life jest kluczowe. Nie zbudujemy uczciwego, zdrowego państwa na trupach niewinnych. Najpierw moralność, później ekonomia.
anonim2014.08.12 22:33
Mam już swoje lata, ale sklerozy nie mam. Lech Kaczyński dla mainstreamowych mediów był postacią bardzo kontrowersyjną. Gdy był jeszcze prezydentem Warszawy, w 2004 i 2005 roku nie wydał zgody na tzw. paradę równości i był przez to odsądzany od czci i wiary. Ile to pisali, że pozbawił się szans na prezydenturę, a mimo to wygrał. To że Mariusz Kamiński był, jest i będzie kojarzony z CBA to tylko dla niego in plus, bo stworzone i kierowane przez niego CBA było wzorcem tego jak służba specjalna powinna działać i funkcjonować. Tzw. afera gruntowa skończyła się niczym więc Kamińskiemu w żadem sposób nie zaszkodzi. Zaszatkowanie Kamińskiego z Komorowskim jako polityków mniejszego formatu jest dla mnie bulwersujące. Komorowski przez całą swoją karierę polityczną zamieszany był w różne układy i układziki - w zgniły pragmatyzm, zaś Kamiński od samego początku jest bezkompromisowy zarówno w przekonaniach jak i działaniu. Kamiński jest niewątpliwie politykiem wielkiego formatu i wkrótce jego czas nadejdzie. Polska potrzebuje właśnie takiego polityka. Kwestia pro life jest bardzo ważna, ale w tej chwili najważniejsze jest państwo. Teraz trzeba odbudować armię, stworzyć silny i skuteczny aparat administracji państwowej i stawić czoła zagrożeniu ze wschodu. Trochę przykro mi to mówić bo całym sercem jestem za życiem, ale zajmowanie się w tej chwili kwestiami pro life jest tematem zastępczym wobec tego co się dzieje na wschodzie. Obawiam się, że tacy kandydaci jak Gowin czy Jurek zamiast zagrożeniem ze strony Rosji czy restytucją polityki jagiellońskiej zajmowaliby się in vitro, aborcją, eutanazją itp.
anonim2014.08.13 6:12
Profesor Staniszkis wysunęła świetną kandydaturę - Zyta Gilowska. Parytetowo godzi mocno w komuchów. Pierwsza w historii kobieta na urząd prezydenta to mocna zagrywka. Trochę zapomniana, to może być plus świeżości, świetnie sobie radzi w dyskusji, zna kulisy kuchni politycznej i finansowej. Staniszkis użyła zwrotu - zwierzę polityczne, moim zdaniem trafnie. Poza tym nie mam zaufania do Gowinka bo może być kolejnym, po Palikocie, wunderwaffe, Tuska. Trochę jednak za długo się nasiedział w PO i głosował po linii partyjnej towarzyszy Szmaciaków... .
anonim2014.08.13 8:30
To się aż narzuca, żadnego odkrycia tu nie ma. Z tym, że siła polityczna Gowina jest żadna, ale w przypadku wyborów prezydenckich na czoło wysuwają się jego cechy osobiste: wspaniała postać, dystyngowane maniery, wykształcenie, dykcja. To są atuty ogromnie ważne w Polsce (a w sumie gdzie nie?), jeśli zostaną wsparte aparatem partyjnym PiS, to Gowin pogoni leśnego dziadunia Komorowskiego w I turze.
anonim2014.08.13 9:57
Gowin na prezydenta - dobra myśl. Zyta nie nadaje się na funkcje reprezentacyjne. Jurek - wolne żarty...
anonim2014.08.13 12:28
Gowin nie należy do układu, więc nie wystartuje jako kandydat pis.
anonim2014.08.13 13:35
@marekwu: Popieram. Profesor Gilowska jest dobrym fachowcem i doświadczonym politykiem. Pytanie jest jedno, czy starczyłoby jej zdrowia i sił. A Pan Semka, jak często bywa, opowiada w ślicznym stylu różne bajki.
anonim2014.08.13 18:54
@frajno 6 Dbanie o powrót do idei polityki jagiellońskiej i walka o cele pro-life nie są ze sobą w sprzeczności. Czy zwróciłeś może uwagę na symbol Prawicy Rzeczypospolitej?
anonim2014.08.13 19:13
@dawid Oczywiście idea jagiellońska i cele pro life nie stoją ze sobą w sprzeczności, tutaj pełna zgodna. Jednak są pewne priorytety i kolejność. Nie można kłócić się i pogrążać tematami aborcji, eutanazji, gdy państwo jest zagrożone. Wszyscy widzimy co robi Rosja, do czego jest zdolna i tutaj powinny iść wszystkie ręce na pokład by to zagrożenie oddalić. Rozwiązania pro life można i trzeba wprowadzić, ale wtedy gdy państwo będzie bezpieczne. Wracając do sedna tematu to tylko Mariusz Kamiński jako prezydent we współpracy z premierem Jarosławem Kaczyńskim są w stanie uchronić Polskę przed zagrożeniem ze strony Rosji.
anonim2014.08.13 20:00
Dobra polityka wymaga różnych ludzi. Potrzebny jest i policjant i filozof, brutal i dyplomata... Jeśli premier będzie twardy i nieprzejednany, np. Kaczyński, lub Kamiński, to prezydent powinien być koncyliacyjny, jak Jurek, czy Gowin. Trochę jak w zabawie w dobrego i złego policjanta.
anonim2014.08.13 20:16
Koncyliacyjność i pragmatyzm nie prowadzą do niczego dobrego. W ten sposób rodzą się tylko i wyłącznie zgniłe kompromisy. III RP najlepszy okres miała gdy prezydentem był Lech Kaczyński a premierem Jarosław Kaczyński, którzy co do pryncypiów byli nieprzejednani i bezkompromisowi.
anonim2014.08.13 20:27
Tak się właśnie składa, że J. Kaczyński przyklepał swoją dwuznaczną postawą zgniły kompromis aborcyjny. Koncyliacyjność nie musi oznaczać ustępliwości.
anonim2014.08.13 21:47
Jarosław Kaczyński jest bardzo mądrym politykiem i ostatnią rzeczą jaka mu była wtedy potrzebna to wojna aborcyjna. Marek Jurek zamiast rozbijać wtedy PiS i poniekąd przyczyniając do późniejszego zwycięstwa PO powinien wykazać więcej cierpliwości i zrozumieć, że najważniejszą rzeczą była wtedy naprawa państwa, a na zmianę ustawy aborcyjnej przyszedłby odpowiedni czas. Co do koncyliacyjności to nie koniecznie oznacza to ustępliwość, ale jest to na pewno pierwszy krok to tworzenia układów, układzików itp., a prezydent powinien wystrzegać się tego jak ognia. Głowa państwa powinna być bezwzględnym strażnikiem bezpieczeństwa i trwałości państwowości, a każde jej zagrożenie powinno być przez prezydenta natychmiast likwidowane.
anonim2014.08.13 22:38
Jarosław Kaczyński zwyczajnie tej "wojny" wygrać nie chciał. Bo wygrana już była. Kaczyński pokazał, że nie potrafi wygrywać, oraz że PiS jest dla niego ważniejszy niż Polska i Polacy. Miał władzę, miał większość, miał prezydenta i... nic. Kosmetyka. Wracając zaś do sprawy prezydentury bardzo trudno będzie przepchnąć kandydata będącego podwładnym prezesa. Podwładnym kogokolwiek. Jurek, czy Gowin mają zaletę niezależności i podmiotowości politycznej. Sorry, ale pan Kamiński to pionek.