17.06.17, 08:31fot. Adrian Gryckuk, lic. CC BY-SA 3.0

Pierwszy rząd, który walczy z Jugendamtem - to rząd Beaty Szydło

"Pierwszym rządem, który teraz zaczął konkretnie działać, jest rząd pani premier Beaty Szydło. […] Pan minister Michał Wójcik na początku tego roku był w Niemczech, rozmawiał ze stroną niemiecką i są pierwsze konkretne żądania, jest konkretne wsparcie ze strony rządu premier Beaty Szydło" - powiedział na antenie "Radia Maryja" mecenas Stefan Hambura.

Hambura tłumaczył, że odbieranie Polakom dzieci jest często całkowicie absurdalne. "Czasami wystarczy też donos jakiegoś sąsiada, który uważa, że dziecko jest nienależycie traktowane i tak z godziny na godzinę, z minuty na minutę, taka sprawa może się w Niemczech zdarzyć, mogą wejść pracownicy Jugendamtów i mogą odebrać dziecko" - powiedział.

Jak dodał, problemem bywa też nadopiekuńczość czy wzajemne niezrozumienie się.

"Takie dziecko trafia wielokrotnie do rodziny zastępczej. Ta rodzina zastępcza rzadko, prawie nigdy, rozmawia w języku polskim. Wtedy są też organizowane spotkania, kontrolowane przez urzędników Jugendamtów lub organizacji współpracujących z Jugendamtem. [...] Rodzice są ograniczani. Rodzicom się mówi, co mają mówić, żeby nie obciążać dzieci. Jest zabraniana rozmowa w języku polskim z dziećmi" - opowiadał prawnik.

Hambura powiedział, że jego propozycją jest przekazywanie odbieranych Polakom dzieci ich krewnym - ale w Polsce.

mod/radiomaryja.pl