Papież: Jako dzieci Kościoła winniśmy iść dalej drogą Soboru Watykańskiego II - zdjęcie
14.10.13, 20:32Papież Franciszek (fot.EdgarJimnez/Wikipedia)

Papież: Jako dzieci Kościoła winniśmy iść dalej drogą Soboru Watykańskiego II

17

W naszych czasach często spotyka się obojętność na wiarę i uważanie jej za nieważną w ludzkim życiu. Nowa ewangelizacja oznacza właśnie rozbudzanie w sercach i umysłach naszych współczesnych życia wiary. Zwrócił na to uwagę Ojciec Święty, spotykając się w Sali Klementyńskiej na Watykanie z uczestnikami sesji plenarnej Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Wskazał, że sercem ewangelizacji jest dawanie świadectwa wiary i miłości.

„Tylu ludzi oddaliło się od Kościoła. Błędem jest zwalanie winy tylko na jedną czy drugą stronę, a nawet nie należy mówić o winach. Jest odpowiedzialność w historii Kościoła i jego ludzi, jest też w pewnych ideologiach i również w poszczególnych osobach. Jako dzieci Kościoła winniśmy iść dalej drogą Soboru Watykańskiego II, ogołocić się z rzeczy niepotrzebnych i szkodliwych, z fałszywych światowych zabezpieczeń, które obciążają Kościół i szkodzą jego obliczu. Trzeba chrześcijan, którzy ukazywaliby dzisiejszym ludziom miłosierdzie Boga, Jego czułość względem każdego stworzenia. Wszyscy wiemy, że kryzys ludzkości nie jest powierzchowny, ale głęboki. Dlatego nowa ewangelizacja, wymagając odwagi, by iść pod prąd, i nawrócenia się od bożków do jedynego prawdziwego Boga, koniecznie musi używać języka miłosierdzia, polegającego bardziej na czynach i postawach, niż na słowach” – powiedział Papież.

Franciszek podkreślił też potrzebę wychodzenia ludziom naprzeciw, idąc pod kierunkiem Ducha Świętego aż ku peryferiom ludzkości. Ponadto zauważył, że programy duszpasterskie należy skupić na tym, co najistotniejsze.

„Niczemu nie służy rozpraszanie się na tyle spraw drugorzędnych czy zbytecznych. Należy skoncentrować się na rzeczywistości zasadniczej, którą jest spotkanie z Chrystusem, z Jego miłosierdziem, z Jego miłością. I trzeba kochać braci tak, jak On nas umiłował. To spotkanie z Chrystusem jest także adoracją – tego słowa mało się używa. Trzeba adorować Chrystusa. Moglibyśmy spytać: Jakie jest duszpasterstwo w naszych diecezjach i parafiach? Czy uwidacznia to, co istotne, czyli Jezusa Chrystusa? Czy różne doświadczenia idą razem w harmonii, jaką daje Duch Święty? Albo nasze duszpasterstwo jest chaotyczne, fragmentaryczne, tak że w końcu każdy działa na własną rękę?”.

SM/RAdio Watykańskie

Komentarze (17):

anonim2013.10.14 22:13
...... prosto do Apostazji... niestety :))))
anonim2013.10.14 22:40
"Nie potrzebują lekarza zdrowi..." bo zdrowi wiedzą, gdzie znaleźć Ratzingera, sami go maja na półkach, wiedzą gdzie znaleźć encykliki, gdzie są kościoły w których można uczestniczyć w liturgii trydenckiej, gdzie śpiewa się chorał, a gdzie współczesne-tradycyjne pieśni w aranżacji Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego. Tego co już powiedziano nikt nikomu nie zabierze i nikt tego nie przekreśla. Ale jeśli się jest "poza układem" (krwiobiegiem) katolickiej kultury, znajomych, jeśli stoi się gdzieś z boku i nie wie jak "ugryźć" ten cały katolicyzm, który takich ludzi naprawdę onieśmiela ogromem "depozytu wiary", to właśnie potrzeba charyzmy Franciszka, "wersji soft", tak na początek "szpitala polowego", żeby tych ludzi w ogóle jakoś "pociągnąć ludzkimi więzami". Nigdzie nie czytałem, nie słyszałem, nie zauważyłem, żeby Papież odwołał choć jedno słowo z tego co było powiedziane przez jego poprzedników, zakwestionował choćby przecinek w KKK, żeby choć raz powiedział, że dbałość o liturgię jest niewłaściwa.... Natomiast powiedział, że niewłaściwe jest dbanie najpierw o liturgię a potem o ludzi. Że zanim przed kimś otworzymy ramiona, to będziemy pytać o pozwolenia i zaświadczenia od proboszcza, że będziemy egzekwować "wiedzę religijną" od tych którzy po prostu nie rozumieją, którzy mają tak poharatane i [email protected]#$ w życiu, że nie tego najpierw potrzebują. Papież po prostu zostawia nas, te 99 wypasionych, sytych Pisma, Ratzingera i kadzidła, bo wie, że te owce sobie poradzą, dla tej 1(000 000 000) owcy, która się błąka i którą trzeba odnaleźć.
anonim2013.10.14 22:46
Tutaj warto dodać, że to jest sens tej przypowieść. Tyle mówi się o Dobrym Pasterzu, jaki to on wspaniały i troskliwy. Ci co słuchali Jezusa pukali się w głowę – co za dureń zostawia 99 owiec, co są podstawą jego dobytku, dla jednej – szacując ryzyko, lepiej już zostawić ciesząc się, że zagubiła się sama i nie pociągnęła z sobą innych. Dalej, po ewentualnym odnalezieniu należało taką owieczkę zabić, żeby nie uciekła znowu i nie prowokowała innych (instynkt stadny). Ale Jezus tak nie zrobił…
anonim2013.10.15 0:46
Kościół na skraju urwiska gdzie doprowadził SVII ... nie wahajmy się iść dalej!!!?
anonim2013.10.15 0:48
Skoro jest tak dobrze " KK nie miał się nigdy lepiej" to dlaczego Franciszek tak narzeka?
anonim2013.10.15 1:15
Franciszku wytyczaj szlaki i dawaj wskazówki na tej drodze.
anonim2013.10.15 10:28
@Dudzio89, sensownie napisałeś.
anonim2013.10.15 11:01
Sobór Watykański II był najgorszą rzeczą jaka się kiedykolwiek przydarzyła Kościołowi katolickiemu. Nigdy przedtem nie nastąpiło tak wielkie odejście ludzi od wiary. W obecnej Francji na msze św. w rycie posoborowym nie chodzi już praktycznie nikt, natomiast oblegane są msze trydenckie. Skoro papież chwali reformy soborowe to równie dobrze mógłby powiedzieć, że jego celem jest zniszczenie Kościoła katolickiego.
anonim2013.10.15 12:33
KDS Na jakiej podawie obarczas winą za laicyzjację Francji SV II. Nie odbierz mojego mentarza jako atak na Twój wpis . Czy np. są jakieś badania w tej sprawie , ten problem zauważano w Polsce w latach 70 tych odpowiedź była taka ,że społeczeństwo materialistyczne powoduje ,że udzie od Kościoła się odwracają.
anonim2013.10.15 14:30
2013 Tak, takie badania są jeśli chodzi o wystąpienia księży. Przeprowadził je na univ. Gregor skim ks. L. Rubla. W nieciekawym czasie, w dziesięć lat po soborze wielu kapłanów, szacuje się, że nawet 40% (wspomniany ks. skupił sie na doświadczeniu duchowieństwa w Rzymie - skupiajacych jak soczewka cały świat). Gdzie ci "tytani wiary" wychowywani dzięki staremu rytowi? Podobnie twierdzi wielu księży, dziś sędziwych osób. Odebrano ludziom "zewnętrzny aspekt wiary" i domek się zawalił. Ściśnięci gorsetem, nie myśl, nie rób, nie dotykaj, nie wolno... Obudzili się nagle w innym świecie. Wielu tego nie wytrzymało, jedni z radości inni z rozgoryczenia, że do tej pory traktowano ich jak dzieci. Dodajmy do tego rozluźnienie obyczajowe '68, czy to też wina SV II? Tak jak "myśli społeczeństwo" tak myślą duchowni wywodzący się z tego społeczeństwa. - Chyba, że ktoś utrzymuje, że księża spadą z księżyca. Teoryjki oparte na tym, że SV II położył KK, to bajki wyssane z palca, nie biorące pod uwagę bogactwa rzeczywistości, a stosowane jako "korony argument" dla tych, co wzdychają za starą liturgią, fatałaszkami i całowaniem biskupich rączek, ecclesiae militans, orans et triumphi... ma mnie to też robi wrażenie, ale czy o to Jezusowi chodziło? Kościół to zawsze coś więcej niż jego "zewnetrzność", to żywy organizm i idzie razem z ludźmi, " Człowiek drogą Kościoła" - JPII.
anonim2013.10.15 16:07
[email protected] Nie wymądrzaj się. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle w Holandii, Francji, Niemczech... czemu zamykane są kościoły i króluje aborcja? Człowiek jest drogą kościoła? Ale kościół przestaje być drogą człowieka. To po co go Jezus ustanowił?
anonim2013.10.15 16:36
Bo jesteśmy wolni? Kto tego chciał? Bóg. Problem stary jak teodycea. Wolny wybór to cena dobra... Mnie też boli sprawa Europy zachodniej, ale to wina antropologii kultury i pojęcia "postępu" jakiego dorobiliśmy sie w XVIII w. i Kościół rownież temu trochę pomógł. Wybacz, że się mądrzę, ale przecież sami prowokujecie... Katolicyzm to 18% mieszkańców planety. Możesz mieć do nich pretensje - bo po co Jezus ustanowił Kościół, a ci niedobrzy, niewierni, tfu.... Pomrą w grzechach. Nie przekonuje mnie taka antropologia.
anonim2013.10.15 17:46
@Dudzio89 - mądrze prawisz. Pozdrawiam.
anonim2013.10.15 17:59
Pytacie dlaczego jest tak dobrze skoro jest tak źle czy jakoś na odwrót . Niektórzy zwalają na SW II czy słusznie jednak. ? Wydaje mi się ,że słowa te są powtarzane bezrefleksyjnie za każdym poglądem powinny stać argumenty . Czy zmiany w liturgii miały taki wpływ. ?
anonim2013.10.15 18:20
"Jego czułość względem każdego stworzenia" - Nie jest to wszak czułość w znaczeniu ludzkim. Bo weźmy np. muchę (stworzenie#1) żywcem trawioną przez pająka (stworzenie #2).
anonim2013.10.15 19:21
@2013 A czy odmawianie pacieża ma taki wpływ? Czy różaniec ma jakikolwiek wpływ? Jak się modlisz, tak żyjesz!
anonim2013.10.15 19:36
A co jest złego w różańcu ( obecnym) Tajemnica Światła np.