Orban mówi wyraźnie: będziemy współpracować z Rosją - zdjęcie
24.11.14, 16:19Wiktor Orban (fot. Wikipedia)

Orban mówi wyraźnie: będziemy współpracować z Rosją

12

Wiktor Orban przyznał, że nie zależy mu na solidarności europejskiej. Ważniejsze są dla niego interesy ekonomiczne Węgier. W swojej przemowie z ubiegłego tygodnia stwierdził, że chociaż Budapeszt jednoczy się z Unią Europejską w sprawie Ukrainy, to nie zamierza dokonywać żadnych drastycznych zmian w swojej polityce, gdy idzie o interesy ekonomiczne Węgier.

„Nasza praca do ustalenia naszych własnych interesów i naszej własnej pozycji” – powiedział Orban według Reutersa. „Jestem przekonany, że pytanie, którą ze stron zajmiemy, to pytanie w rodzaju komunistycznym. Pytanie, jakie powinniśmy zadać , brzmi: jaki jest węgierski interes, a nie którą ze stron powinniśmy wybrać” – dodał.

Węgierski premier stwierdził też, że zadaniem jego rządu jest wysiłek w celu zapobieżenia „zimnej wojnie ponad naszymi głowami”.

W ostatnich dniach stwierdził też, że Węgry nie są „przyjazne Rosji”. „Węgry są przyjazne Węgrom” – powiedział. Zarazem przyznał, że Budapeszt nie będzie „kłaniać się Zachodowi” w sprawie opozycji wobec gazociągu South Stream, który ma przebiegać z Rosji do Włoch – także przez Węgry.

„Nasz status sojuszniczy z NATO i Unią Europejską jest jasny. Musimy jednak bronić naszych ekonomicznych interesów” – powiedział. „A nie jest naszym interesem widzieć w Europie takie zmiany, który odetnie nas od surowców” – dodał.

Co oznacza to w praktyce? To po prostu, że Orban będzie z całkowitym spokojem współpracował z Rosją i pozwalał jej na realizację wszystkich jej zamierzeń, które w ten czy inny sposób mogą sprzyjać Węgrom. Budapeszt zdaje się zupełnie nie dostrzegać, że w ten sposób wzmacnia kraj, który w przyszłości – tak, jak to już bywało – może stać się grabarzem węgierskiej wolności. 

pac

Komentarze (12):

anonim2014.11.24 17:09
współpraca Orbana z Rosją odróżnia się znacząco od tego co ekipa Donalda T. uskuteczniała stając się posłusznymi marionetkami Putina. Dla Orbana najważniejszy jest naród i nie ma żadnych przeciwwskazań aby Węgry prowadziły wymianę handlową z Rosjanami.
anonim2014.11.24 17:15
A murzyniarnia dalej sra na Orbana? Jeszcze przed chwilą ochom i achom nad nim nie było końca. Co poniektórzy to dostawali redaktorskiego orgazmu nad słowem pisanym... a tu nagle Orban jak dobry ojciec narodu powiedział: MFW precz, Unia i inne masońskie byty - ok pod warunkiem że wspieracie Węgrów, jak nie to precz. Zniewolony murzyński umysł pojąć nie może ze można być wolnym i wybierać samemu. Dobrze o was powiedział stary komuch Kwachu. 50 lat byliśmy zniewoleni przez Sowietów to teraz możemy być przez Brukselę. Śmieszne jest to ze biały murzyn popiera i będzie bronił wartości takich jak pedalstwo, ateizm inne (w tym głupiego prawa - ślimak dla was murzyni to ciągle ryba?). Dziwi mnie to i bardzo zastanawia.
anonim2014.11.24 17:34
GenesisX współpraca jaką podjął Donald T z Putinem podczas zniszczenia Polskiego samolotu z prezydentem profesorem Lechem Kaczyńskim jest działaniem przeciw narodowi, to się z tobą zgodzę.
anonim2014.11.24 17:56
Brawo Orban! Frondo, wstyd. Dlaczego tak oczerniacie wszystkich, co nie sąrusofobami? Dlaczego tak naginacie rzeczywistość?
anonim2014.11.24 18:10
Czemu Węgrzy są zawsze w koalicji z jakimś wrogiem Polski? Znów będziemy musieli kombinować na wojnie by nie ustrzelić Węgra.
anonim2014.11.24 18:14
Szef niemieckiego MSZ powiedział dzisiaj, że Ukraina nie wejdzie ani do NATO, ani do UE, więc pan Orban nie ma co się martwić na zapas. http://www.wprost.pl/ar/481470/Szef-MSZ-Niemiec-Ukraina-nie-wejdzie-ani-do-NATO-ani-do-U/
anonim2014.11.24 18:37
Orban to prawdziwy mąż stanu, dbający o swój kraj, a nie o iluzoryczne pochwały państw zachodnich, które i tak z Rosją wcześniej, czy później znajdą wspólny język. Ukraiński Banderland powinien bez udziału sąsiadów wykrwawiać się w walce z "rosyjskim niedźwiedziem" - dla dobra wszystkich, nas wszystkich.
anonim2014.11.24 18:54
GenesisX już wcześniej ruscy wykazali że są zagrożeniem informując Donalda T. o możliwości odzyskania Lwowa . Twoja troska o Ukrainę z czego wynika, przypominam że Ukraiński rząd do tej pory nie zniósł zakazu importu z Polski co szkodzi naszym rodzimym przedsiębiorcom.
anonim2014.11.24 22:59
Biedny Orban - następny który myśli że będzie dla Rosji partnerem. Ale o tym kim będzie zadecyduje Putin, a w sprzyjającej dla Rosji sytuacji będzie tylko kolejnym niewolnikiem. Już na Westrplatte Putin dał do zrozumienia że w Europie liczą sie dla niego tylko duże narody, a w szczególności Niemcy.
anonim2014.11.25 1:28
"Admirał Horthy też wybierał węgierski interes i Zachodowi się nie kłaniał." Niestety, to bardzo celna analogia. Wiadomo jak Węgry wówczas skończyły.
anonim2014.11.25 10:46
Orban wygląda jak klakier Putina. Jeżeli nie solidarność europejska to wracamy do do mroków historii z początków XX wieku. A taki mikroskopijny kraj jak Węgry, który człogiem mozna przejechać w jeden dzień tymbardziej powinny być za mądrą i odpowiedzialną solidarnością. To się robi przecież drugi Łukaszenka
anonim2014.11.26 8:10
Wszyscy plujący na Horthy'ego niech się pukną w makówki: "We wrześniu 1939 Horthy odmówił przepuszczenia Wehrmachtu przez terytorium Węgier przeciwko Polsce, czego domagali się Niemcy, i nakazał zaminowanie tuneli kolejowych i ich wysadzenie w przypadku próby przedarcia się Niemców siłą." Panie Majewski: jak wówczas Węgry skończyły, bo nie bardzo rozumiem? Uchronienie swojego narodu przed eksterminacją uważa pan za "zły koniec"? Drugi raz niech plujący tym razem na Orbana pukną się w makówki, zanim wypowiedzą magiczne zaklęcie o "solidarności europejskiej". Coś takiego nie istnieje, są jedynie interesy. Próbkę tej słynnej "solidarności", popartej nawet traktami międzynarodowymi, mieliśmy już w 1939, potem 1943 i 1944. Zapewniam, że od tamtej pory nic się nie zmieniło w tym temacie. @zibkin. Dokładnie tak: biedna Polska, następny kraj, który myśli, że będzie dla USA partnerem. Z Bogiem.