Niemiecki BND kontra rosyjskie GRU w Polsce? - zdjęcie
06.04.15, 06:24

Niemiecki BND kontra rosyjskie GRU w Polsce?

9

Tzw. „dziennikarze śledczy” to na ogół nieświadomi wysłannicy rozgrywających ich służb. Tedy w komentarzach do mętnych skądinąd enuncjacji niemieckiego dziennikarza śledczego Jürgena Rotha siłą rzeczy częste było pytanie, co właściwie niemiecki wywiad pragnął osiągnąć wysyłając sygnał, że posiada wiedzę o organizacji zamachu w Smoleńsku w 2010 r. Naturalnie, nie nam zwykłym zjadaczom chleba wiedzieć takie rzeczy w demokratycznym państwie prawnym, zwłaszcza odkąd jęło się ono urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej. W państwie takim skazani jesteśmy na domysły w stopniu proporcjonalnym do pogłowia dziennikarzy śledczych, a ci w pocie czoła nie ustają w serwowaniu nam kolejnych zagadek. Skoro już jednak niechcący zostaliśmy skazani na demokratyczne państwo prawne, dziennikarzy śledczych i domysły, to nie żałujmy sobie i podomyślajmy się, bo co się nadomyślamy – to nasze.

Ponad moje siły jest uważna bieżąca obserwacja poczynań, a zwłaszcza wypowiedzi naszego Wielkiego Wodza i Głównego Myśliwego. Nie mogła mi jednak umknąć pewna, być może znamienna, sekwencja wydarzeń:
 
- 21 marca Bronisław Komorowski uszczęśliwił swą bytnością Brukselę, gdzie rozmawiał o „jedności transatlantyckiej”. Tymczasem Andrzej Duda zażądał wyjaśnień, czy Komorowski będzie tam rozmawiał i o wprowadzeniu euro. Duda przypomniał, że doradcy Komorowskiego odgrażali się, że euro będzie wprowadzone w Polsce już 1 stycznia 2016 r.[1] Cios w Komorowskiego jest wyjątkowo celny. Nikt nie chce euro w Polsce, a opinia źle przyjmuje groźby i podejście arogancji, pogardy i dyktatu, tak charaterystyczne dla jego stylu działania. Z tych względów milczał on dotąd w kampanii o wprowadzeniu euro. Milczy i dalej.
 
- 23 marca, najwyraźniej uświadomiwszy sobie powagę nowego wyzwania, Kancelaria Prezydenta stwierdza, że – za Niezależną[2] – „debata na temat przystąpienia do strefy euro powinna odbyć się po wyborach”.  
 
Tego też dnia pojawiają się – względnie bardziej są eksploatowane - doniesienia o książce Jürgena Rotha. 23 marca i w dniach kolejnych są to doniesienia względnie banalne, a pierwsi czytelnicy utrzymywani są w przekonaniu, że książka będzie analizą dobrą, dobrze napisaną - ale i głównie politologiczną, historyczną itp. Nieszkodliwą. 27 marca Roth informuje o swym przekonaniu, że w Smoleńsku doszło do zamachu.
 
- Dopiero 30 marca Roth informuje, że wie o ekipie FSB, że zna nazwisko, ale go nie ujawni itp. Wypowiedź Rotha wywołuje poruszenie w rządzie zamachowców, a Grzegorz Schetyna przyznaje się nawet do zamiaru „zastanawiania się” przez „kolejne lata” jak doszło do błędu itp[3]. – jakby zapinając pasy przed dachowaniem.
 
- 3 kwietnia Bronisław Komorowski, choć wciąż milczy o bezpośrednio swoim osobistym stosunku i zaangażowaniu w narzucenie Polsce euro to zaczyna opowiadać, że wprowadzenia euro chciał Jan Paweł II.[4]
 
- Dzień wcześniej, 2 kwietnia, BND wydaje dementi w sprawie rewelacji Rotha; ten zaś nie poddaje się, wyjaśnia że ma swoje źródła, itd. itp[5].
 
Euro przyniosło ogromne zyski Niemcom i stało się jeszcze jednym, bardzo ważnym instrumentem dominacji niemieckiej w Europie.
 
Na przełomie kwietnia i maja 1992 r. Krzysztof Wyszkowski podał, że traktat polsko-niemiecki o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy jest niesymetryczny na niekorzyść Polski, bo ministrowi Skubiszewskiemu grożono, że w razie jego nieustępliwości zostanie ujawniona jego agenturalna przeszłość[6]. Naturalnie, czasy mogły się zmienić i pomysł, że Niemcy wykorzystują wiedzę o sprawcach zamachu w Smoleńsku do zmuszenia szantażem macherów z Platformy Obywatelskiej do forsowania interesów niemieckich nawet kosztem widoków wyborczych może być chybiony ;)
 
W całej tej sekwencji wydarzeń za ciekawsze mam co innego.
 
W kwietniu 2014 były polityk PO Paweł Piskorski ujawnił we Wprost, że w latach 90. dzisiejsi macherzy Platformy Obywatelskiej, jeszcze jako początkujący aferałowie, futrowani byli pieniędzmi Niemiec. Znawcy podkreślali, że Piskorski kojarzony jest raczej z interesami Rosji; Wprost - ze służbami każdymi które zapłacą, ale w tym wypadku – też rosyjskimi. Nius wzbudził nikłe moim zdaniem zainteresowanie. Platforma niczego nie prostowała. Piskorski sugerując, że ma dowody, powtórzył swoje kilka jeszcze razy. Rzucała się w oczy względna łatwość rozpowszechniania tej historii (omówiły ją nawet media reżimowe). I tyle. Jak to mówią, „poszło” – naród uznał, że Platforma to ekspozytura Niemiec. Nic strasznego, rzec można: Polacy przyzwyczaili się do braku niepodległości i niepodległości nie chcą, a z dwojga złego lepsza agentura niemiecka niż rosyjska. Skądinąd „naród” i przedtem uważał Platformę za agenturę niemiecką w rezultacie innych, wcześniejszych pogłosek nie zdementowanych.
 
Pamiętamy, że książę Gorczakow wierzył w pogłoski wyłącznie dementowane.
 
Reakcja Platformy – i to głównie Grzegorza Schetyny – na rewelacje Jürgena Rotha wydaje się wskazywać, że jednak nie jest ona ekspozyturą Niemiec.
 
Dziwaczna technika publicznego dyscyplinowania Platformy przez wywiad niemiecki – jeśli tak określić można to, co dzieje się w związku z rewelacjami Jürgena Rotha - też nie wskazuje, by BND uważał tę partię za swą ekspozyturę. Agentom wydaje się polecenia niepublicznie.
 
Powtórzę to jak mantrę: opozycja patriotyczna powtarza słowo „kondominium”, sugerując parytet i równowagę wpływów Niemiec i Rosji w Polsce, ich współpracę i wspólnotę zbójeckich interesów. Ale zamach w Smoleńsku teorię parytetu podważa, zmieniając co najmniej względną wagę wpływów obu państw w dyktowaniu składu osobowego rządu w Polsce.

Mariusz Cysewski

Przypisy:

[3] Schetyna nigdy nie użył ostrzejszych sformułowań, a jego wypowiedź została zmistyfikowana przez Niezależną – na co zwróciła mi uwagę Kassandra; dziękuję bardzo. Schetyna od początku dbał o interesy Rosji związane z zacieraniem śladów zamachu; np. 6 maja 2010 r. głosując przeciw rezolucji PIS wzywającej rząd Tuska do wystąpienia do Federacji Rosyjskiej o przekazanie stronie polskiej prowadzenia postępowania w sprawie katastrofy samolotu TU-154. Antoni Macierewicz w rozmowie z „Codzienną” 2 kwietnia 2015 r. wątpi w dobrą wolę G. Schetyny przypominając, że w sferze konkretnych działań polskie MSZ nadal blokuje starania o umiędzynarodowienie postępowania w sprawie katastrofy smoleńskiej: "pan Schetyna i jego resort blokują międzynarodowe śledztwo. W Radzie Europy złożony jest wniosek i wyznaczony sprawozdawca w tej sprawie. Platforma Obywatelska głosowała przeciwko miesiąc temu. Na polecenie nikogo innego, jak właśnie ministra spraw zagranicznych." (http://gpcodziennie.pl/39020-grzegorz-schetyna-bylismy-naiwni-wobec-rosji.html#.VR7i0UCriuI  )
[4] B. Komorowski: „To, że dzisiaj odzywają się głosy straszące Polaków Unią Europejską, czy strefą euro, to jest okazją dobrą, żeby przypomnieć: Jan Paweł II w swoim nauczaniu, w polskim Sejmie jednoznacznie zachęcał do uczestnictwa w integracji europejskiej” - http://niezalezna.pl/65728-komorowski-nie-odpuszcza-nawet-rocznice-smierci-jana-pawla-ii-wykorzystal-do-walki-z-opozycja
[6] S. Michalkiewicz, Rocznicowe suplikacje, „Nasz Dziennik” 2.06.2012.


Komentarze (9):

anonim2015.04.6 7:03
Gabinet Tuska jest na kursie i na ścieżce z wieży w Berlinie. Prezydent nawiguje za FSB. ceterum censeo nikt tak nie osłabił pozycji Polski i jej bezpieczeństwa jak gang p.o.-FSB
anonim2015.04.6 7:11
Komorowski to zwykły szpicel WSI. Przypisywanie mu jakiejkolwiek inteligencji jest nadużyciem
anonim2015.04.6 7:20
NIezdiagnozowana cukrzyca. NIewypowiedziana wojna. Koncert łgarstw od 2007 r. ... ceterum censeo Rezydent oraz p.o. muszą odejść aby ocalić resztki Rzeczpospolitej.
anonim2015.04.6 7:36
@Nowakowska WYPAD! na portal WyborczejG. ...
anonim2015.04.6 8:01
@Nowakowska Na jakiej podstawie dajesz Komorowskiemu taki kredyt zaufania? Jest to człowiek uwikłany w koneksje z komunistycznymi służbami wywiadowczymi. Człowiek, który spiskował wspólnie z rządem, by po cichu zapłacić amerykańskim organizacjom żydowskim haracz, ograbiając Polaków. Człowiek, który nie zawetował żadnego szkodliwego projektu PO. Nie wierzyć w populizm i zakłamanie PiS-u to jedno, ale wierzyć, że Komorowski nie będzie działał na szkodę społeczeństwa, to drugie. Komorowski wielokrotnie działał na naszą szkodę. Dlaczego w sprawie euro miałby postąpić inaczej, gdyby dostał taki przykaz z góry?
anonim2015.04.6 8:45
Poprawność polityczna przed dobrem społeczeństwa. Dlatego obecnej władzy politycznej, trzeba zabrać władzę aby nie pogarszali bytu narodu.
anonim2015.04.6 9:16
Co znaczy ze nikt w Polsce nie chce euro? Ja chce, moi znajomi chcą, moja rodzina chce.
anonim2015.04.6 10:23
Zadaniem Komorowskiego to Ruscy wywiązali się z powierzonego im zadania, wykonali zaplanowany przewrót po którym prezydentem jest niezguła podlegająca z zewnątrz kontroli. Dziennikarze dostrzegają że ustalenia Laska są dopasowane do wcześniej sporządzonego MAK scenariuszu i wspólnie z rzetelnymi naukowcami zebranymi w zespole parlamentarnym pana Antoniego Macierewicza coraz więcej detali tej okrutnej zbrodni odsłaniają. Nie ukryją się odpowiedzialni za tragedię w Smoleńsku na placówkach dyplomatycznych w Madrycie długo się nie ostaną.
anonim2015.04.8 13:21
W książce Jurgena Rotha pojawia się informacja, że to wysoki rangą polityk polski miał „bezpośrednio” zlecić generałowi FSB, Jurijowi D. dokonanie zamachu. W książce nie pojawiają się personalia tej osoby. Kogo miał Pan na myśli? "Prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni" - znacie tego delikwenta. Nie mogę tego wyjawić. Nie mogę tego zrobić ze względów prawnych. Ten człowiek jest jednak w raporcie źródłowym BND wymieniany z imienia i nazwiska. I w tym raporcie pojawia się informacja co mówił informator z Polski i co powiedział ten z Rosji. Podkreślam, że notatka została sporządzona przez pracownika BND na podstawie dwóch niezależnych od siebie źródeł czyli osób które się nawet nie znają, nie mają ze sobą nic wspólnego, ale koniec końców obie dochodzą do tego samego wniosku.