Niemiecki biskup, wbrew stanowisku Kościoła, głosi możliwość kapłaństwa kobiet  - zdjęcie
08.01.21, 14:27Fot. screenshot - YouTube ( mk-online.de)

Niemiecki biskup, wbrew stanowisku Kościoła, głosi możliwość kapłaństwa kobiet

19

Biskup Georg Bätzing, przewodniczący Konferencji Biskupów Niemiec, po raz kolejny wyraził poparcie dla święceń kapłańskich dla kobiet. W wywiadzie dla styczniowego wydania niemieckiego pisma katolickiego „Herder Korrespondenz” niemiecki hierarcha stwierdził, że istnieją „mocne argumenty na rzecz otwarcia posługi sakramentalnej także dla kobiet”.

Stanowisko bp. Bätzinga jest sprzeczne ze stanowiskiem Kościoła katolickiego, które dobitnie wyraził św. Jan Paweł II, potępiając jednoznacznie pomysł kapłaństwa kobiet. Mimo to niemiecki duchowny twierdzi, że propozycja ta jest wciąż brana pod uwagę.

Jak zauważył Rodney Pelletier z „Church Militant”, to nie pierwsza taka kontrowersyjna wypowiedź i nie pierwsze takie działanie bp. Bätzinga. Dziennikarz zwrócił uwagę na kontekst, jakim jest tzw. „droga synodalna” – „dwuletni proces ponownej oceny i reinterpretacji katolickiego nauczania dotyczącego kapłaństwa, ludzkiej seksualności i interkomunii z protestantami”. Jak stwierdza Pelletier, „w czasie spotkań prowadzących do początku synodu, Bätzing zaaprobował dokument wstępny wzywający Kościół do zatwierdzenia homoseksualizmu, masturbacji i antykoncepcji”.

Dokument wstępny „drogi synodalnej” wypowiadał się m.in. z aprobatą o aktach homoseksualnych, które rzekomo „realizują pozytywne i istotne wartości o tyle, o ile są wyrazem przyjaźni, wiarygodności, lojalności i wsparcia w życiu”. Jest to sprzeczne z nauką Katechizmu Kościoła Katolickiego. W tej sprzeczności są również fragmenty mówiące o masturbacji jako „radosnym doświadczeniu własnego ciała”, mogącej „oznaczać odpowiedzialne podejście do własnej seksualności”.

Te i inne pomysły niemieckiej „drogi synodalnej”, w tym wspomniane już kapłaństwo kobiet, spotkały się z potępieniem i sprzeciwem m.in. kard. Gerharda Müllera, który stwierdził: „Tak zwana droga synodalna niemieckich diecezji nie ma autorytetu wprowadzania doktryny i praktyki, które odstępują od wiążącej doktryny Kościoła katolickiego w kwestiach wiary i moralności”.

Kard. Müller zauważył także, że wszelkie ewentualne decyzje synodu, które są sprzeczne z nauką Kościoła, nie mają mocy prawnej. „Dyscyplinarna władza biskupów nie może nigdy służyć wprowadzaniu heretyckich doktryn lub niemoralnych aktów”.

Jak pisze Pelletier: „Mimo napotkania ostrej krytyki ze strony wiernych katolików i Watykanu, większość niemieckich biskupów dąży do promowania święceń kapłańskich dla kobiet, błogosławienia tzw. małżeństw homoseksualnych i pozwolenia protestantom na przyjmowanie Komunii św.”.

 

jjf/ChurchMilitant.com

Komentarze (19):

Skrzypek na dachu2021.01.29 20:43
Zgaduje ze Pana Biskupa Georga Batzingera zona to tez menszczyzner .
astm.2021.01.22 13:56
Czyżby ten biskup i inni nie czytali ewangelii. Pan Jezus powołując św. Piotra jasno się wyraził i czego tu szukać. No, Pan Jezus powołał dwunastu a wśród nich zdrajca judasz i co się dziwić w dzisiejszych czasach tych judaszów jest wielu...
miki2021.01.10 16:45
do jasnej ciasnej biskup w garniturze?!
Beno2021.01.8 19:58
Protestanci już mają kobiety-pastorki. Efekt takich reform- kościoły puste. To nie tędy droga do odnowy wiary i kościoła.
O. Jacek Salij:2021.01.8 19:46
Kara Boża to przejaw Jego miłości do nas. // PYTANIE: Nie wiem, skąd mi się wzięło takie przekonanie, że Kościół współczesny nie naucza już o karze Bożej, gdyż było to nazbyt ludzkie ujmowanie stosunku Boga do ludzi. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w Apokalipsie przeczytałam tę oto modlitwę: "Dokądże, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?" (6,10) Jak się wtedy poczułam, zachowam to dla siebie. W każdym razie zrozumiałam, że Pismo Święte nie tylko mówi o karze Bożej za grzechy, ale mówi to jeszcze w taki sposób, że nawet gdyby ktoś nie znał teorii resentymentu, to i tak w duchu tej teorii przytoczoną tu modlitwę zrozumie. Myślę, że Kościół i teologia mają takieś metody ochrony wiernych przed nazbyt ludzkim rozumieniem takich wypowiedzi Pisma Świętego. Sama nie wiem, czego ja od Ojca oczekuję. Najprościej by było, gdyby Ojciec napisał, co myśli na temat kary Bożej. ODPOWIADA O. JACEK SALIJ OP: Postaram się nie powtarzać tego, co napisałem w tekście o gniewie Bożym (znajduje się on w mojej książce pt. Pytania nieobojętne). Próbowałem tam pokazać, iż nie tylko jest tak, że miłosierdzie Boże jest większe od Jego gniewu, ale również sam gniew Boży jest przejawem Jego miłości do nas. To po prostu niemożliwe, żeby Bóg był obojętny wobec zła, jakie czynimy. Znaczyłoby to, że my sami jesteśmy Mu obojętni, czyli że nas nie kocha.
c.d.2021.01.8 19:47
Przeinaczylibyśmy również prawdę o karze Bożej, gdybyśmy nie umieli w niej dostrzec przejawu Bożej miłości. Najpierw zauważmy, że tak już jesteśmy stworzeni, że czynienie zła i trwanie w złu niszczy nas i sprowadza na nas nieszczęście. Tutaj nie potrzeba nawet żadnej dodatkowej kary. Po prostu tak to już jest, że kto szuka korzyści lub szczęścia, nie licząc się z Bożymi przykazaniami, prędzej czy później przekona się, że działał przeciwko samemu sobie. Wprawdzie można powiedzieć, że na syna marnotrawnego Bóg w końcu zesłał karę. Ale przecież samo jego postępowanie prowadziło go do coraz to głębszej degradacji. Jak powiada przysłowie: "zło trawi samo siebie". I to jest pierwsza różnica, jaka dzieli karę Bożą od kar ludzkich: Ludzie wymierzają karę w następstwie jakiegoś przestępstwa, kara Boża zawarta jest już w samym grzechu, tyle że grzesznik nie zawsze od razu to spostrzega. "Twoja niegodziwość cię karze -- wypomina Bóg swojemu grzesznemu ludowi -- twoje przestępstwo jest tym, co cię chłoszcze. Poznaj i zobacz, jak źle ci i gorzko, żeś opuściła Pana, Boga twego, i żadnej trwogi nie miałaś przede Mną" (Jr 2,19; por. 6,19). Pomyślmy sobie teraz, jakie to by było straszne, gdyby grzech nie sprowadzał na nas nieszczęścia. To by było gorzej jeszcze, niż kiedy żonie mąż nie jest potrzebny do szczęścia. Bo wprawdzie nie jest to normalne, że małżonkowie nie są sobie potrzebni do szczęścia, ale taką sytuację da się jeszcze wyobrazić. Jakże jednak człowiek może być szczęśliwy bez Boga? To trochę tak, jakby ktoś chciał oddychać bez powietrza albo najeść się tym, że mu się śniło jedzenie. Skoro grzech jest odejściem od Boga, rozumie się samo przez się, że jest to droga ku samozniszczeniu. Świat byłby absurdalny, gdyby było inaczej.
Jerzy2021.01.8 19:05
Schowajcie tego swojego Jana Pawla 2 w jakis najczarniejszy kat i nie wspominajcie o nim, bo wstyd. Rozumiem, ze jestescie gotowi wydrapac slepia kazdemu, kto podwaza swietosc Wojtyly, ale fakty mowia same za siebie i nie da sie ich odczarowac. JP2 juz sie skompromitowal i tylko ci, ktorzy maja interest w pogrzewaniu mitu o jego pozytywnej wyjatkowosci, werbalnie wierza w swietosc tego czlowieka.
Prorok👁🧠2021.01.8 18:24
Niemiecki kosciol w 2015 roku pokazal innym na czym polega prawdziwe chrzescijanstwo i przeslanie Ewangeli przyjmujac z otwartym sercem uchodzcow, za to go bardzo cenie . Chrzescijanstwo to nie teorja tylko praktyka!
Foster2021.01.8 17:07
Co za różnica - mężczyzna i kobieta kapłanem, to chyba nie jest grzechem ?. Ważniejsze predyspozycje jak płeć.
ch**2021.01.8 16:27
z niemieckim biskupem
katolik2021.01.8 16:27
jeszcze chyba zgubili postulat zniesienia celibatu
katolik2021.01.8 16:01
Łał, ale, rządy baby przy Ołtarzu i wszystkie opcje zachowań człowieka dopuszczalne, czyli po co hierarchia Kościoła, chociaż ona jest trwała poprzez Jezusa, jednak wychodzi na to, że nie ma kogo juz i z czego nawracać. Proponuje Kosciół na wolnym powietrzu
Laki2021.01.8 15:41
Tonący brzytwy się chwyta.
NENO2021.01.8 15:13
Ten Biskup jak wielu myśli, że odkrył Amerykę. On uważa się za lepszego od Pana Jezusa. A to już herezja.
Anonim2021.01.8 14:51
A może by się tak papież samego Jezusa o to zapytał i poprosił o odpowiedź na piśmie. Jeśli Jezus kocha KK to odpowie bez wahania, czyż nie?
kgb2021.01.8 14:43
co na to obecny lewacki Papież
PATO-TROLLE.2021.01.8 14:42
Była "kretynizacja" jest "rydzyk"... Mały żydek, zakomplesiony staruch co chciał być "Niemcem", ale Niemcy wyśmiali i wypierrdolili. Chciał być w Hamaryce, ale mu powiedziano, że ma już dość żydowskich ubeków i esbeków. Podobnie zrobiła Kanada. Zostały mu media. Nie tylko jemu jednemu. Ma tu ziomala Po 11... AAAsromek, Piotrek i c h u j wie jeszcze jakie "niki" mają te PATO-TROLLE.
rydzyk to diabelski wytrzep2021.01.8 14:39
a na przykład w polsce taki rydzyk głosił że ruchanie dzieci przez księży to pokusa a biskupi którzy ich bronią i zamiatają wszystko pod dywan, to współcześni męczennicy!
Po 11....2021.01.8 14:38
"Bätzing zaaprobował dokument wstępny wzywający Kościół do zatwierdzenia homoseksualizmu, masturbacji i antykoncepcji” .... Hmmm jak się zatwierdza masturbację. Rozumiem zaakceptować, ale zatwierdzić. Chyba potrzebuję teologicznej pomocy, bo nie rozumiem....zatwierdzić masturbację ????