Nawrócenie słynnego ateisty, który namalował portret Papieża Benedykta XVI - zdjęcie
22.05.14, 09:37Michael Triegel i portret Papieża Benedykta XVI (fot.art-magazine.de)

Nawrócenie słynnego ateisty, który namalował portret Papieża Benedykta XVI

4

Było już o nim głośno kilka lat temu, kiedy ówczesny biskup Ratyzbony, a dziś watykański kardynał Gerhard Müller zamówił u niego portret Benedykta XVI. Ateista oficjalnym portrecistą Papieża – pisały wówczas media. W rzeczywistości 46-letni malarz od dawna poszukiwał wiary. Spodziewał się spektakularnego objawienia, jak w przypadku Szawła. To jednak nie nastąpiło. Interesował się zatem sztuką sakralną. Przyjmował kościelne zamówienia. Ważnym punktem w jego drodze do chrześcijaństwa było spotkanie z Benedyktem XVI, ale nie samo malowanie jego portretu, lecz lektura jego dzieł o komplementarności rozumu i wiary. Ostatnim krokiem do nawrócenia były 30-dniowe rekolekcje św. Ignacego z Loyoli.

Chrzest przyjął w tegoroczną Wigilię Paschalną. I wtedy też, jak wyznaje w wywiadzie dla tygodnika „Zeit”, doświadczył olśnienia, którego przez lata się spodziewał. Miało to miejsce w czasie przystępowania do komunii. Jak św. Paweł, przez chwilę nie wiedziałem, gdzie jestem – wspomina Michael Triegel. Zapytany, dlaczego wybrał Kościół katolicki, odpowiedział: szukam tajemnicy, prawdy wykraczającej poza to, co jesteśmy w stanie wyrazić słowami. Ponadto w katolicyzmie istotną rolę odgrywa zmysłowość, obraz. Jakby nie było, jestem malarzem – dodaje Triegel. Przyznaje, że chciałby kiedyś namalować portret Papieża Franciszka. Jego osoba robi na mnie wielkie wrażenie, a z artystycznego punktu widzenia ma ciekawą fizjonomię. Choć mocniej do mnie przemawia Benedykt XVI – dodaje niemiecki malarz konwertyta.

mod/Radio Watykanskie

Komentarze (4):

anonim2014.05.22 9:41
no to nieźle...
anonim2014.05.22 10:56
Też mi sensacja... Codziennie na świecie iluś ateistów się nawraca, iluś wierzących traci wiarę, i to dotyczy różnych religii. No, może w mniejszym stopniu islamu, bo tam za apostazję często grozi kara śmierci :) Na szczęście ateiści to z reguły dobrzy i mili ludzie, nie chcą nikogo karać za nawrócenie, ani nie mają pretensji :)
anonim2014.05.22 11:00
Jeśli szukał wiary i spodziewał się objawienia, to znaczy że wierzył w Boga, ale nie utożsamiał się z żadną religią. Nie był więc ateistą, tylko deistą. Znalezienie przez niego odpowiedniej religii było jedynie kwestią czasu.
anonim2014.05.22 20:45
Słowo konwertyta użyte jest tu błędnie.