09.02.20, 08:35Fot. via Wikipedia, CC 0

Mistyczka, która doświadczyła męki Chrystusa we własnym ciele. Bł. Anna Katarzyna Emmerich

Anna przyszła na świat w dniu 8 września 1774 roku w Flamschen, w Westfalii. Pochodziła z ubogiej wiejskiej rodziny. Jako dziecko razem z rodzeństwem (było ich dziewięcioro) wiele pracowała w domu i na gospodarstwie. Do szkoły chodziła tylko przez 4 miesiące. Nauczyła się jednak szyć i zarabiała na utrzymanie jako krawcowa. W dzieciństwie wyróżniała ją wielka i szczera pobożność. Już wtedy miała pierwsze wizje. Nie uważała ich za coś nadzwyczajnego. Była przekonana, że podobne wizje mają również inne dzieci. Wielokrotnie chciała wstąpić do klasztoru, ale było to trudne, bo nie miała posagu. Była zbyt uboga.

Klaryski z Münster obiecały, że przyjmą ją, jeśli nauczy się grać na organach. W tym celu Anna Katarzyna zamieszkała u organisty Söntgena w Coesfeld. Nie znalazła jednak czasu na naukę, ponieważ opiekowała się jego liczną i biedną rodziną. Pomagała im we wszystkim, a w końcu oddała im nawet swoje oszczędności.

Gdy miała 24 lata, ujrzała Chrystusa niosącego jej dwa wieńce - jeden z kwiatów, drugi cierniowy. Wtedy na jej głowie pojawiły się bolesne, krwawe rany. Od tego dnia, niczego nie wyjaśniając, zaczęła nosić na głowie opaskę. Potem, po wielu trudach, w 1802 roku, przyjęły ją augustianki w Agnetenbergu. Rok później złożyła śluby zakonne.

Wszystkie swoje obowiązki wypełniała z wielką gorliwością. Dobrowolnie podejmowała się najcięższych i upokarzających zajęć. Jej gorliwość w przestrzeganiu reguły budziła podejrzliwość innych sióstr, które posądzały ją o hipokryzję. W klasztorze bardzo wiele wycierpiała, zarówno ze względu na otaczającą ją wrogość, jak i z powodu słabego zdrowia.

 

W okresie wojen napoleońskich, w 1811 roku, klasztor został zamknięty. Przeprowadzano wtedy przymusową laicyzację. Anna Katarzyna znalazła schronienie w Dülmen, w domu francuskiego kapłana J.M. Lamberta, który uciekł z Francji w czasach rewolucyjnych prześladowań Kościoła. Wkrótce po opuszczeniu klasztoru bardzo poważnie zachorowała i do końca życia nie podniosła się już z łóżka. W tym czasie otrzymała stygmaty - widzialny znak cierpień, które jednoczyły ją z ukrzyżowanym Chrystusem.

Od tej pory zaczęło ją odwiedzać wielu ludzi i zyskała szczerych przyjaciół, takich jak jej lekarz doktor Franz Wesener czy Klemens Brentano, niemiecki poeta i prozaik, który przez 5 lat, począwszy od 1818 roku, codziennie spisywał jej mistyczne wizje, dotyczące szczegółów z życia Jezusa i Maryi. Zostały one opublikowane już po jej śmierci, w 1833 roku.

Anna Katarzyna swoje cierpienia ofiarowywała za nawrócenie grzeszników i za dusze w czyśćcu cierpiące, które często prosiły ją o modlitwę. Była przy tym kobietą całkiem naturalną, nawet wesołą, ale mającą w sobie coś nieokreślonego. "Ona jakby widziała człowieka od środka" - mówili ci, którzy z nią rozmawiali. Miała dar rozpoznawania stanu ducha ludzkiego. Przez lata nie przyjmowała żadnych pokarmów, z wyjątkiem Komunii świętej.

Zmarła w Dülmen w dniu 9 lutego 1824 roku.

Od 2005 roku możemy w Polsce oglądać film "Pasja", wybitnego reżysera i aktora Mela Gibsona. Obrazy tam przedstawione wiernie oddają wizje Błogosławionej. Są w swym wyrazie mocne, ale prawdziwe. Jest to pierwszy w historii film tak uczciwie i rzetelnie ukazujący wielkość cierpienia i ofiary Chrystusa.

Podczas beatyfikacji Anny Katarzyny Emmerich, w dniu 3 października 2004 roku, św. Jan Paweł II powiedział: "Kontemplowała bolesną Mękę naszego Pana Jezusa Chrystusa i doświadczała jej w swoim ciele. Dziełem Bożej łaski jest to, że córka ubogich rolników, żarliwie szukająca bliskości Boga, stała się znaną mistyczką z landu Münster. Jej ubóstwo materialne stanowi kontrast z bogactwem życia wewnętrznego. Zdumiewa nas cierpliwość, z jaką znosiła dolegliwości fizyczne, a także wywiera na nas wrażenie siła charakteru nowej błogosławionej oraz jej wytrwałość w wierze. Siłę czerpała z Najświętszej Eucharystii. Jej przykład sprawił, że serca ubogich i bogatych, ludzi prostych i wykształconych otwierały się i z całą miłością oddawały Jezusowi Chrystusowi. Do dziś głosi wszystkim zbawcze orędzie: dzięki Chrystusowym ranom zostaliśmy uzdrowieni".

Brewiarz.pl

Komentarze

BERNADETA2020.02.16 14:16
trzeba mocnej wiary aby wierzyc w ludzi ktorzy zostali obdazeni znakami MEKI PANSKIEJ
Kubuś2020.02.15 7:41
Super. Boga nie ma. Boga nie ma, bo jest niewidzialny. Podobno szatana też nie ma, ale ZŁO jest i jest namacalne a często bolesne. Są prawdy naukowe i prawdy objawione. Prawdy naukowe to prawdy w encyklopediach a tam podają, że świat - kosmos składa się z miliardów galaktyk a w każdej galaktyce są miliardy słońc. Czy nasz móżdżek jest w stanie to ogarnąć, czy wiecie o czym mowa? Jest to tak zwana materia widzialna i stanowi ona TYLKO 4,9 % wszechświata. Reszta to materia niewidzialna - ciemna energia 68,3% oraz ciemna materia 26,8%. Czyli widzialne stanowi tylko 4,9% a niewidzialne 95,1%. Co to znaczy, że coś jest niewidzialne? Jeśli jest niewidzialne to skąd wiemy, że jest? To jakaś bajka o czapce niewidce. Niewidzialny jest też Bóg, ale jest. Wielu mówi, że Boga nie ma, bo jest niewidzialny. Czy w sprawach tych mogą być podwójne standardy? Czy wiecie, że wiemy tak niewiele, bo patrzymy na świat przez szparkę w ledwie uchylonych drzwiach. A tak się wymądrzamy, choćby na tym forum.
Leszek2020.02.9 16:44
Jeżeli była krawcową, to napewno ùżywała maszyny do szycia marki Singer.Jaką miała o Singerze opinię ?
JS2020.02.9 18:59
Kpisz sobie z człowieka. Kiedyś zakpił bym z ciebie tak że przez długi czas byś to zapamiętał ale oduczyłem się tego po przeczytaniu objawienia danego tej stygmatyczce. Pozdr.
Shame on you Fronda2020.02.9 20:30
wtedy jeszcze nie było maszyn Singera
andrzejhahn32020.02.9 15:29
oto do czego prowadzi brak bolca u kobiety ................do choroby psychicznej
JS2020.02.9 18:57
Sam zbadaj najpierw czy twój umysł jest zdrowy, najlepiej u 3-ch różnych lekarzy. Pozdr.
andrzejhahn32020.02.9 15:28
oto do czego prowadzi kiczowaty katolicyzm................do choroby psychicznej
andrzejhahn32020.02.9 15:27
znowu o tej chorej psychicznie wariatce miewajacej urojenia i halucynacje
JS2020.02.9 13:39
Do MaxFiend - piszesz KŁAMSTWA ! Kościół Katolicki uznał to objawienie. Brentano był narzędziem bł. Emmerich i wszystko co spisywał musiał jej odczytywać. Już na początku bł. Emmerich, gdy usłyszała jak ulepsza jej słowa, powiedziała mu że albo będzie pisał to co ona mu przekazuje albo w ogóle nie będzie pisał. Musiał więc pisać dokładnie to co ona mówiła. Później teksty także musiały być przez nią weryfikowane. O ile pamiętam Brentano nawrócił się pod wpływem wizji od Boga ale nie jestem pewien czy było to przejście z protestantyzmu na katolicyzm. Można to sprawdzić w necie. Pozdr.
MaxFiend2020.02.9 13:47
W necie też możesz sprawdzić, że odrzucono „Żywot i Bolesna Męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa” jako dowód w procesie beatyfikacyjnym. No i kto kłamie? :-D
JS2020.02.9 14:55
Moja księga ma Imprimatur i Nihil Obstat co jest oznaką przyjęcia jej treści. Nie wiem z jakich źródeł korzystasz pisząc te treści. Emmerich błogosławiono nie ze względu na objawienia ale z innego powodu. Pozdr.
MaxFiend2020.02.9 16:33
Czyli kłamiesz :-D
JS2020.02.9 18:56
Podaj swoje źródła skoro twierdzisz, że to ja kłamię. Pozdr.
MaxFiend2020.02.9 22:13
Np. https://saintscatholic.blogspot.com/2014/03/blessed-anne-catherine-emmerich.html "On 3 October 2004 Anne Catherine Emmerich was beatified by Pope John Paul II. However, the books produced by Brentano were set aside ..... "
Nairobi2020.02.9 13:35
"Wielokrotnie chciała wstąpić do klasztoru, ale było to trudne, bo nie miała posagu. Była zbyt uboga." He, He! Już wtedy siostrzyczki zakonne wiedziały, o co w tym wszystkim chodzi. O mamonę. Reszta to marketing, słaby zresztą.
MaxFiend2020.02.9 13:14
Fakty są oczywiste i wszystkim znane: Autorem tych opowieści jest Clemens Brentano a nie Anna. Nawet KK nie uznał tych objawień spisanych w książce „Żywot i Bolesna Męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa” za prawdziwe i nie wziął ich pod uwagę w procesie beatyfikacyjnym :-D
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.02.9 12:22
Ja widuję codziennie sporo takich mistyczek jak na obrazku. Ta sama poza. Taki sam wzrok. Tylko, że zamiast krzyżyka trzymają smartfona...
Shame on you Fronda2020.02.9 12:52
Widuję też sporo mistyków, którzy w podobnej pozie gapią się w mały prostokącik zamiast cieszyć otaczającym światem.
JS2020.02.9 14:53
Dziękuję Bogu, że nie urodziłem się 20, 30 lat temu, bo bym chyba włożył sobie telefon i komputer od razu do głowy i to z czipem kontrolującym umysł. Lepiej módlcie się o poznanie prawdy zanim będziecie zmuszeni do operacji wszczepienia takich szatańskich rozwiązań, które dadzą wam dostęp do netu ale zabiorą wam wolną wolę ! Sztuczna inteligencja bedzie kontrolować waszą wolę a ta inteligencja nie będzie napisanym przez człowieka programem, tylko kanałem dostępu demonów ! Nie wierzycie ? Za mało wiecie o tym świecie, tyle co nic. Pozdr.
anonim2020.02.9 11:25
Zastanawiam się, kto jest większym wariatem: ta biedna kobieta czy ci, którzy w jej majaczenia wierzą.
JS2020.02.9 12:02
Dobrze, że się nad tym zastanawiasz w porównaniu do tych, co od razu napisali swój w ogóle nie przemyślany, bezmyślny sąd. Dla mnie ta żyjąca w XIX wieku zakonnica NA PEWNO nie jest wariatem, tylko np. ci co ją wtedy prześladowali. Pozdrawiam
Azazel2020.02.10 10:02
JS A o tym dziennikarzu, który spisywał jej majaczenia i bardzo skutecznie podkoloryzował słyszałeś? To kto jest błogosławiony?
PołożyćGłódziaKołoTegoTruchłaMożePrzetrzeźwieje2020.02.9 10:29
Aż chce się żyć, patrząc na tę tępo wgapioną, wymoczkowatą mizerotę w umartwieniu. Niechże spaślak Bortkiewicz czy ochlaj Głódź biorą z niej natychmiast przykład! Bo ich wizerunki są na drugim biegunie: pychy, obżarstwa, władzy i blichtru.
JS2020.02.9 11:19
Ta, jak ją nazywasz wymoczkowatą mizerotę, cieszy się tym czego oko na ziemi nie widziało ani ucho nie słyszało. A ty marny, o pustym umyśle człowieczku, gdzie trafisz ze swoją pychą ? Jak myślisz ? Twoje nędzne życie na tym padole skończy się a na koniec co, będziesz ze strachu, jak wielu innych kpiących, drwiących za życia z Jezusa, Kościoła masonów, ateistów wołać księdza ? Pozdr.
Pisbusters2020.02.9 10:24
Myślę że ta chora psychicznie kobieta miała rany na swoim ciele ponieważ w swojej chorej wyobraźni uprawiała seks sodo masochistyczny z Jezusem
JS2020.02.9 11:15
Ja myślę, że to twoja psychika jest chora, gdyż ma trudności z realną oceną faktów. Nie znasz ich ? To poznaj, a wtedy można będzie z tobą podyskutować. Pozdr.
Emerich2020.02.9 10:21
Przecież to jakaś zgniła mumia Egipska
JS2020.02.9 11:14
Mumią to zostanie twoje ciało w trumnie o ile będą trumny i ludzie aby ciebie pochować jak zaraza z Chin przejdzie przez Polskę. Twoja dusza będzie żyć. Ale gdzie ? Szukaj prawdy póki żyjesz. Pozdr.
Shame on you Fronda2020.02.9 12:54
takie tekściki mogą trafiać tylko do prostego ludu co to głupi i wszystko kupi....wysil się JS bardziej
JS2020.02.9 14:49
Im prościej się myśli tym mądrzejszym się staje. Proste ale trzeźwe myślenie jest u podstaw nauki i wiedzy. Ale jak ktoś jest tylko napompowanym jak balon magistrem, to nie jest żadnym naukowcem, tylko zwykłym marnym pyszałkiem. Pozdr.
anonim2020.02.9 22:22
Prostym pyszałkiem to ty jesteś. To zdanie: "Im prościej się myśli tym mądrzejszym się staje.", jest kanonem DEBILI Frondelkowych !!!!!!!!!!!!!!!!!
JS2020.02.9 9:23
Jeżeli ktoś ma wątpliwości, niejasności, chwiejność w wierze, a nawet ją traci, a ja to wszystko miałem ! polecam zakup całego objawienia danego bł. A.K. Emmerich (wraz z Tajemnicami Starego Przymierza). Dopiero to objawienie dało mi fundamenty wiary jak beton po którym się chodzi. Trzeba regularnie czytać tą ogromną pomoc Bożą na nasze czasy, a wystarczą tylko dwie strony dziennie ! Spodziewajcie się Dobrych owoców po treści tego co Bóg objawił tej cierpiącej zakonnicy. To objawienie pomogło mi uwierzyć w niewyobrażalnie mądrego i kochającego Boga, w kochającego, chcącego nas ratować Jezusa, w Ewangelię. Mógłbym jeszcze wiele napisać ale komu będzie chciało się to czytać ? Lepiej kupić tą księgę zanim dotrze do Polski zaraza a na pewno dotrze, bo to już wie nasz minister zdrowia, a wtedy sklepy będą zamknięte jak Chinach. Chwałą, dziękczynienie i uwielbienie Bogu naszemu za to, że objawił nam historię zbawienia. Z tej księgi dowiecie się za jak ZBYT WIELKĄ CENĘ zostaliśmy wykupieni (gdyby Jezus nie przyszedł na świat, zostałby on zakończony a my nie narodzilibyśmy się - to jest moja interpretacja) ale jeszcze nie zbawieni. Nie trzyma się światłą pod korcem. Niestety nie zrozumieli tego nasi przywódcy duchowi. Króluj nam Chryste Pozdrawiam
JS2020.02.9 11:12
I jeszcze jedno. Nie czytajcie wstępu, tylko od razu objawienie. Pozdrawiam
Mirek2020.02.9 20:20
Tą księgę można znaleźć w internecie i pobrać. Ja mam. Trochę zniechęciłem się czytając o początku wszystkiego. Ale rzeczywiście, trzeba kontynuować. Wizje tej służebnicy dał sam Jezus. Ona tam była i wszystko co opisane widziała.
anonim2020.02.9 21:55
Szkoda, że wtedy nie było jeszcze smartfonów, bo by nam parę zdjęć dla udokumentowania swojej wycieczki zrobiła !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!