Miasto zleca kolejną kontrolę w szpitalu prof. Chazana. To może go uchronić przed stratą funkcji dyrektora  - zdjęcie
02.07.14, 10:29Prof. Bogdan Chazan (fot. Polsat News/Youtube)

Miasto zleca kolejną kontrolę w szpitalu prof. Chazana. To może go uchronić przed stratą funkcji dyrektora

3

"Gazeta Wyborcza" nie bez żalu pisze o tym, że warszawski ratusz stara się chronić prof. Bogdana Chazana. Ma to wynikać m.in. z faktu, że Hanna Gronkiewicz-Waltz obawia się pikiet obrońców życia, a ponadto sama jest przeciwna aborcji. Z informacji dziennika wynika więc, że w ratuszu poszukuje się rozmaitych strategii, aby uchronić prof. Chazana przed utratą stanowiska. Do tego trzeba udowodnić, że nie naruszył on swoich obowiązków (chodzi o sprawę kobiety, która w rozmowie z "Wprost" powiedziała, że prof. Chazan odmówił jej wykonania aborcji i nie wskazał innego lekarza).

Naruszenie praw pacjenta w tym przypadku stwierdziła rzecznik praw pacjenta, na co oburzył się dyrektor szpitala im. św. Rodziny, zarzucając jej niezbadanie, czy poszanowano prawa pacjenta płodu. Wątek podjęła prezydent Warszawy, zlecając specjalnej komisji zbadanie wskazanego przez prof. Chazana zaniedbania.

Ratusz zwrócił się więc o opinię do prenatologa, co oznacza wznowienie kontroli, która została zakończona w ubiegłym tygodniu (jej wyniki czekały jedynie na podpis Hanny Gronkiewicz-Waltz). Opinia prenatologa ma rozstrzygnąć, czy konieczne było zlecenie przez prof. Chazana badań DNA płodu. To właśnie na wyniki tych badań czekał dyrektor szpitala im. św. Rodziny, odkładając konsultacje, w efekcie czego dziecko osiągnęło 24. tydzień życia i aborcja była już niemożliwa.

MaR/Wyborcza

Komentarze (3):

anonim2014.07.2 11:04
Nie jestem sympatykiem prezydent Warszawy HGW. Wiele mam jej do zarzucenia, ale w tym przypadku zachowała się właściwie i stanęła na wysokości zadania. Zobaczymy z jakim skutkiem. Mam nadzieję, że to nie jest to zwykły strach przed pikietami obrońców życia, ale że - jak to się mówi - sumienie tę Panią ruszyło.
anonim2014.07.2 12:47
Diakonie... Obawiam się, że to zwykła przedwyborcza zagrywka. Na zasadzie: "Bogu świeczkę, a diabłu ogarek", z tym, że w jej przypadku, gdy spojrzeć na różne jej inicjatywy, Bogu wręcza ogarek, a diabłu świeczkę...
anonim2014.07.2 20:40
wszyscy szczekają jaki to lekarz zły ale tak niech każdy z tych krzykaczy weźmie i zabije własne dziecko albo żonę albo matkę i powie czy ma z tego przyjemność