Mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami (MSM) z dużo większym prawdopodobieństwem zachorują na raka, choroby weneryczne i infekcje - zdjęcie
17.06.13, 08:19Fot. FreeDigitalPhotos

Mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami (MSM) z dużo większym prawdopodobieństwem zachorują na raka, choroby weneryczne i infekcje

15

Metaanaliza artykułów zamieszczonych w bazie PubMed zajmująca się zachowaniami homoseksualnymi i zachorowalnością na nowotwory wykazała, że wskaźnik te aż "podskakuje" u mężczyzn zaangażowanych w aktywność homoseksualną (MSM).

Badanie zatytułowane "Cancer and men who have sex with men: a systematic review" (Rak i mężczyźni, którzy uprawiają seks z mężczyznami: przegląd) opublikowano w The Lancet w grudniu ubiegłego roku.

Badacze analizowali 410 publikacji, z których kryteriom przeglądu odpowiadało 47. Włączyli je więc do swej analizy. Analiza ta wykazała, że większość raportów potwierdza, że seks gejowski jest znaczącym czynnikiem ryzyka raka.

12 z nich skupiało się na czynnikach ryzyka raka odbytu, włączając infekcję HPV w kanale odbytniczym. Badania wskazywały, że "nie bycie wyłącznie heteroseksualnym znacząco zwiększało ryzyko raka odbytu".

Jedno z badań wykazywało, że "analna infekcja HPV i nieprawidłowa cytologia odbytu były częstsze wśród chłopców z homoseksualną i biseksualną orientacją".

Francuskie badanie pacjentów ambulatoryjnych kliniki leczenia HIV pokazało, że "MSM miały przewagę w infekcjach HPV w stosunku do mężczyzn zażywających dożylnie narkotyki" (85 do 46 procent), że "MSM byli zainfekowani kilkoma typami HPV [częściej] niż mężczyźni wstrzykujący sobie narkotyki" (61:26 procent), i że "więcej MSM miało nieprawidłowości cytologiczne niż mężczyźni wstrzykujący sobie narkotyki" (72:36 procent).

Brazylijskie studia, z kolei uświadamiają, że "MSM z HIV znacząco częściej powoduje śródnabłonkowe zmiany dysplastyczne niż u mężczyzn i kobiet heteroseksualnych z HIV, którzy nie mieli "otwartego stosunku analnego".

Zdaniem naukowców, rezultaty brazylijskiego badania "sugerują, że zarówno infekcja HIV jak i otwarty stosunek analny są znaczącymi czynnikami śródnabłonkowych zmian dysplastycznych odbytu".

9 z 47 badań pokazało, że w porównaniu do innych grup mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami mają "dysproporcjonalnie wyższą" zachorowalność na wirus opryszczki ludzkiej typu 8 (HHV-8). HHV-8 predysponuje ludzi do choroby systemowej/mięsaka Kaposiego.

Analizowane dane pokazują, że występowalność wirusa zapalenia wątroby typu B, który może być przyczyną raka wątroby, zwiększyła się w latach 1990-2002, w grupie MSM z 7 do 18%.

Jedno z analizowanych badań potwierdziło związek pomiędzy chorobą płuc, a orientacją homoseksualną.

Z 75 164 studentów w wieku od 18-24 lat, którzy zgłaszali swoją orientację seksualną, prawdopodobieństwo wystąpienia "choroby niewydolności oddechowej" było "znacząco większe" (38 procent) u gejów i lesbijek niż u ich heteroseksualnych kolegów. Biseksualiści częściej chorowali na infekcję zatok (o 15%), astmę (37%) i zapalenie płuc (19%) niż heteroseksualni.

Badacze przyjrzeli się również dwóm badaniom, które zajmowały się przeżyciem osób chorych na AIDS. Okazuje się, że śmiertelność była znacząco wyższa u mężczyzn homoseksualnych niż mężczyzn heteroseksualnych, heteroseksualnych kobiet lub mężczyzn wstrzykujących sobie narkotyki.

Badacze szukali także pozytywnych wskaźników odnoszących się do seksu gejowskiego. Lekarze "dużo częściej dyskutowali o zdrowiu analnym z, będącymi nosicielami HIV, MSM niż z heteroseksualnymi mężczyznami i kobietami z HIV, i MSM mieli częstsze badania profilaktyczne jelita grubego".

Badacze nazwali to zjawisko "zaletą MSM".

MCC/LSN

Komentarze (15):

anonim2013.06.17 8:49
@Kohai Ja płacę na polityków, krus, zus, kościół i sport, itd. - wszystko mam tak samo gdzieś, i co? Większy problem to chyba leczenie palaczy z rakiem płuc - może tym by się fronda zajęła jak już chcą ludzi naprawiać.
anonim2013.06.17 9:17
Anty islam, tylko że ja, jako podatnik, nie mam najmniejszej ochoty płacić za ich odbyciarski, plugawy styl życia! Nie ma na leczenie dzieci chorych na białaczkę, a ma być na jakiegoś zboczonego rozpustnika?! Wyobraź sobie, że Twoje dziecko umiera, bo pieniądze na jego leczenie przejął jakiś oślizgły satyr z wypadniętą kloaką! Oooo nie!!!
anonim2013.06.17 9:47
No właśnie! Potrzeba w tym kraju kogoś jak Łukaszenka! Pijaków, jak worki kartofli do budy i do obozów pracy, pedalcy, zdychaj jak żyłeś! Tylko mi tu nie wyjeżdżać z "totalitarną" Białorusią! Byliście? Ja tak.
anonim2013.06.17 9:50
I jeszcze cackanie się z oprychami, bo jakieś tam "prawa człowieka"! Zaciągać w krzaki i pałami! Tak było za komuny i był spokój! Pedalskie, lewackie "prawa człowieka"! Tfu! Chyba prawa odmieńców i bandytów!
anonim2013.06.17 11:01
Może dzięki tym chorobom i braku możliwości rozmnażania pederaści wyginą jak dinozaury.
anonim2013.06.17 11:51
Chciałem dopisać jeszcze, ale uleciało: "I proszę mi tu nie wytykać czy jestem katolikiem, czy nie, bo to moja sprawa! Jeśli bycie na F jest równoznaczne z byciem nim, to sorry, ale skąd tu tyle "mowy miłości" do nas?" Jeszcze czekam na to, że jestem kryptopedalcem. Jesteście żałośni!
anonim2013.06.17 12:54
Ktoś tu napisał, że podatnicy ponoszą też koszta leczenia alkoholików, narkomanów, więc dlaczego by i nie homo? Racja, tylko pytanie: leczy się ich - ku czemu? KU - AB-STY-NEN-CJI!!! Nieprawdaż? Czy to coś komuś mówi?
anonim2013.06.17 13:40
Anal Terror
anonim2013.06.17 16:16
To dobra informacja. Homosie sami się unicestwią.
anonim2013.06.17 20:21
ale to chyba ich problem? co mają do tego katolicy?
anonim2013.06.17 20:39
mariomagdaleno to nie ich problem kłopot ze zbokami jest taki, że popełniają przestępstwa pedofilne 40x częściej niż reszta tubylców. Jako że (w przeciwieństwie do pedofili hetero będących najczęściej impotentami) roznoszą śmiertelne choroby na swoje ofiary to nie jest ich sprawa. Prędzej czy później musi powrócić surowe, do KS włącznie, karanie za zboczenia. Zobaczysz wieloletnie wyroki na zboczeńców, a i homofilom sie zdrowo oberwie, za bezczelne "bronienie" przestępców 2 latka paki. Pasuje?
anonim2013.06.17 21:33
@Nostra Glosowan bylo 2. 1 - w zarzadzie 2 - w calym zwiazku wsrod kilku tys czlonkow Podczas 2 glosowania przedstawiono badania E Hooker, i jeszcze jedne, oba z bledna metodologia, wlasciwie wykonywane pod okreslona TEZE... Na wikipedii wisi,ale to nie jest calosc....
anonim2013.06.18 18:54
Banda wstrętnych hipokrytów!!! Seks analny faceta z facetem jest zły bo zwiększa ryzyko chorób i w ogóle to "tłok powinien chodzić w cylindrze a nie w rurze wydechowej". A jak facet wsadza kobiecie w tyłek to już jest ok. Co to kobiece tyłki są mniej wrażliwe na ryzyko zachorowania? I to zgodnie z nauką kościoła katolickiego: "W opinii Kościoła Katolickiego stosunek analny nie jest grzechem dopiero inne okoliczności mogą czynić grzech. Kościół Katolicki pomimo bardzo rygorystycznego podejścia do czystości nie potrzebuje wyłącznie "świętych dziewic", Św. Ambroży (De viduis, 23: PL 153, 225 A) powiedział to wyraźnie: "Istnieją trzy formy cnoty czystości: jedna dotyczy stanu małżeńskiego, druga - wdowieństwa, trzecia - dziewictwa. Nie pochwalamy jednej z nich z wyłączeniem pozostałych...". Człowiek może więc realizować swoje dążenie do świętości: zarówno, zachowując swoje dziewictwo, w stanie duchownym, jak również, wypełniając posłanie do płodności, w małżeństwie. Małżonkowie podejmują więc wezwanie do specjalnej formy czystości - czystości małżeńskiej. O możliwościach i wyborach jakie przed nami stoją mówi dokładnie kanon 2349 Kodeksu Kościoła Katolickiego (KKK) "Wszyscy ludzie powinni odznaczać się cnotą czystości stosownie do różnych stanów swego życia; jedni, przyrzekając Bogu dziewictwo lub święty celibat, w ten sposób mogąc łatwiej poświęcić się niepodzielnym sercem Bogu; inni natomiast prowadząc życie w taki sposób, jaki prawo moralne określa dla wszystkich, zależnie od tego, czy są związani małżeństwem, czy nie". Osoby związane małżeństwem są wezwane do życia w czystości małżeńskiej; pozostali praktykują czystość we wstrzemięźliwości. Praktyki seksualne w małżeństwie traktowane są bardzo poważnie, a współżycie uważane jest za ważny elementem związku, kanon 2360 KKK opisuje to następująco: "Płciowość jest podporządkowana miłości małżeńskiej mężczyzny i kobiety. W małżeństwie cielesna intymność małżonków staje się znakiem i rękojmią komunii duchowej. Między ochrzczonymi więzy małżeńskie są uświęcone przez sakrament." Jednocześnie pojawia się głośne nawoływanie do zachowania umiaru. Nie chodzi tu bynajmniej o ograniczanie naszej radości lecz o poważne zagrożenie uzależnienia, a przez to utraty wolności przez człowieka. Seks jest bardzo przyjemny i jeżeli człowiek zatraci się w tej przyjemności może ona przesłonić inne ważne aspekty życia, przypomina o tym kanon 2351 KKK: "Rozwiązłość jest nieuporządkowanym pożądaniem lub nieumiarkowanym korzystaniem z przyjemności cielesnych. Przyjemność seksualna jest moralnie nieuporządkowana, gdy szuka się jej dla niej samej w oderwaniu od nastawienia na prokreację i zjednoczenie." Przyjemność sama w sobie nie jest jednak zła lub grzeszna, lecz jest darem Boga z którego powinniśmy umieć racjonalnie i świadomie korzystać. Kluczem do zrozumienia postawy Kościoła Katolickiego w sprawach seksu jest dualnie postrzeganie tych spraw w aspekcie biologicznym i duchowym. Ujęte to zostało w kanon 2361 KKK: "Płciowość, przez którą mężczyzna i kobieta oddają się sobie wzajemnie we właściwych i wyłącznych aktach małżeńskich, nie jest bynajmniej zjawiskiem czysto biologicznym, lecz dotyczy samej wewnętrznej istoty osoby ludzkiej jako takiej. Urzeczywistnia się ona w sposób prawdziwie ludzki tylko wtedy, gdy stanowi integralną część miłości, którą mężczyzna i kobieta wiążą się z sobą aż do śmierci." Świadomi i dojrzali małżonkowie korzystający z radości jaką przynosi seks nie popełniają żadnego grzechu i nie powinno to stanowić źródła winy. Płciowość jest darem jaki otrzymaliśmy od Boga aby nim się cieszyć i wzmacniać trwałość związków. Kanon 2362: "Akty... przez które małżonkowie jednoczą się z sobą w sposób intymny i czysty, są uczciwe i godne; a jeśli spełniane są prawdziwie po ludzku, są oznaką i podtrzymaniem wzajemnego oddania się, przez które małżonkowie ubogacają się sercem radosnym i wdzięcznym. Płciowość jest źródłem radości i przyjemności" Podsumowując rozważania, niezbędne wydaje się przytoczenie słów Papieża Piusa XII (z dnia 29 października 1951 roku), który w kilku zdaniach zawarł wszystkie istotne aspekty naszej płciowości: "Sam Stwórca sprawił... że małżonkowie we wspólnym, całkowitym oddaniu się fizycznym doznają przyjemności i szczęścia cielesnego i duchowego. Gdy więc małżonkowie szukają i używają tej przyjemności, nie czynią niczego złego, korzystają tylko z tego, czego udzielił im Stwórca. I w tym jednak powinni małżonkowie umieć pozostawać w granicach słusznego umiarkowania." Czujemy się w moralnym obowiązku przypomnienie jednocześnie, że wszystkie czynności seksualne poza małżeństwem, w tym oglądanie pornografii w celu uzyskania przyjemności seksualnej i masturbacja, są grzechem." Banda kłamców, oszustów i szownistycznych męskich świń, które boją się, że jakiś koleś mógłby naruszyć bezpieczeństwo jego królewskiego odbytu, Ale laskę, można r***nąć w tyłek. Przecież to z miłości. A no i ma bardziej odporny odbyt. Tchórze.
anonim2013.06.18 22:12
Do garow babo. Nie mysl za duzo bo to za trudne dla ciebie. Woman, know your limits...
anonim2013.06.19 8:30
I to jest właśnie logiczna, sensowna i racjonalna odpowiedź :D Widać Ty myślisz, nie tą 'główką' co trzeba. Tchórzu.