Ksiądz, który widział niebo, piekło i czyściec. Tę wizję musicie poznać - zdjęcie
13.01.21, 18:36

Ksiądz, który widział niebo, piekło i czyściec. Tę wizję musicie poznać

29

Ks. Jose Maniyangat jest obecnie proboszczem w kościele katolickim p.w. św. Maryi Matki Miłosierdzia w Macclenny na Florydzie. Poniżej przedstawiamy jego osobiste przeżycia.

* * *

Urodziłem się 16 lipca 1949 r. w Kerala w Indiach jako syn Józefa i Teresy Maniyangat. Jestem najstarszym z siedmiorga rodzeństwa: Jose, Mary, Theresa, Lissama, Zachariah, Valsa i Tom.

W wieku lat 14 wstąpiłem do niższego seminarium duchownego św. Maryi w Thiruvalla, gdzie rozpocząłem studia przygotowujące do kapłaństwa. Cztery lata później wstąpiłem do głównego seminarium pontyfikalnego pod wezwaniem św. Józefa w Alwaye w Kerala, gdzie kontynuowałem moją dalszą formację kapłańską. Po odbyciu siedmioletnich studiów na wydziale filozofii i teologii, 1 stycznia 1975 r. otrzymałem święcenia kapłańskie, aby posługiwać jako misjonarz w diecezji Thiruvalla.

 

W niedzielę 14 kwietnia 1985 r., w święto Miłosierdzia Bożego, podczas przygotowań do odprawienia Mszy św. w kościele misyjnym w północnej części Kerala, miałem śmiertelny wypadek. Jechałem motocyklem, kiedy zderzyłem się czołowo z jeepem prowadzonym przez mężczyznę w stanie nietrzeźwym po festiwalu hinduskim. Niezwłocznie zostałem przewieziony do szpitala oddalonego około 35 mil. W drodze moja dusza wyszła z ciała i doświadczyłem przeżycia śmierci. Natychmiast spotkałem się z moim Aniołem Stróżem. Zobaczyłem moje ciało i ludzi, którzy wnosili mnie do szpitala. Słyszałem ich płacz i modlitwy za mnie. W tym samym czasie, mój anioł powiedział mi: „Zabieram cię do Nieba, bo Pan chce spotkać się z tobą i porozmawiać". Powiedział mi również, że po drodze chciałby pokazać mi piekło i czyściec.

Piekło

Na początku anioł zaprowadził mnie do piekła. To był straszny widok! Zobaczyłem szatana i diabły, i ogień nie do ugaszenia o temperaturze około 2000 stopni Fahrenheita [1093 oC], pełzające robaki, ludzi krzyczących i walczących, podczas gdy inny byli torturowani przez demony. Anioł powiedział mi, że wszystkie te cierpienia były spowodowane przez nieodżałowane grzechy śmiertelne. Później zrozumiałem, że jest siedem stopni cierpienia lub poziomów, w zależności od liczby i rodzajów grzechów śmiertelnych popełnionych w czasie ziemskiego życia. Dusze wyglądały bardzo brzydko, okrutnie i przerażająco. To było straszne przeżycie. Widziałem ludzi, których znałem, ale nie wolno mi ujawnić ich tożsamości. Grzechy, które skazały ich, były to głównie grzechy aborcji, homoseksualizmu, eutanazji, nienawiści, nieprzebaczenia i świętokradztwa. Anioł powiedział mi, że gdyby żałowali za nie, mogliby uniknąć piekła i zamiast tego pójść do czyśćca. Zrozumiałem również, że niektórzy ludzie, którzy żałowali za te grzechy, mogą być oczyszczeni na ziemi przez swoje cierpienia. W ten sposób mogą ominąć czyściec i pójść prosto do nieba.

Zdziwiło mnie, kiedy zobaczyłem w piekle nawet księży i biskupów, których bym się nigdy nie spodziewał tam zobaczyć. Wielu z nich było tam, ponieważ zwiedli ludzi fałszywymi naukami i złym przykładem.

Czyściec

Po wizycie w piekle mój Anioł Stróż zaprowadził mnie do czyśćca. Tutaj również jest siedem stopni cierpienia i nieugaszony ogień. Ale jest dużo mniej dotkliwy niż w piekle i nie było tam zarówno kłótni jak i walk. Głównym cierpieniem tych dusz jest ich odseparowanie od Boga. Część z tych, którzy są w czyśćcu, popełniło wiele grzechów śmiertelnych, ale zdążyli oni pojednać się z Bogiem przed swoją śmiercią. I chociaż te dusze cierpią, jednak cieszą się pokojem i zrozumieniem, że pewnego dnia zobaczą Boga twarzą w twarz.

Miałem okazję porozumienia się z duszami w czyśćcu. Prosiły mnie o modlitwy za nie i aby powiedzieć ludziom, żeby również się za nie modlili po to, by mogły wejść do nieba szybciej. Kiedy modlimy się za te dusze otrzymujemy ich wdzięczność poprzez ich modlitwy, a kiedy wchodzą do nieba, ich modlitwy stają się jeszcze bardziej chwalebne.

Jest mi bardzo ciężko opisać, jak piękny jest mój Anioł Stróż. Jest świetlisty i jasny. Jest moim nieustannym towarzyszem i pomaga mi we wszystkich moich posługach, a zwłaszcza uzdrowicielskich. Doświadczam jego obecności wszędzie, gdzie idę i jestem mu wdzięczny za jego opiekę w moim codziennym życiu.

[koniec_strony]

Niebo

Następnie mój anioł zaprowadził mnie do nieba, przechodząc przez wielki, oślepiający, biały tunel. Nigdy nie doświadczyłem tak wiele pokoju i radości w moim życiu. Później natychmiast niebo się otworzyło i usłyszałem najbardziej zachwycającą muzykę, jakiej nigdy przedtem nie słyszałem. Anioły śpiewały i oddawały chwałę Bogu. Widziałem wszystkich świętych, zwłaszcza Najświętszą Panienkę i św. Józefa, i wielu oddanych świętych biskupów i księży, którzy świecili jak gwiazdy. I kiedy stanąłem przed Panem, Jezus powiedział: „Chcę żebyś wrócił na ziemię. W twoim ‘drugim’ życiu będziesz instrumentem uzdrawiania i pokoju dla Moich ludzi. Pójdziesz do obcego kraju i będziesz mówił obcym językiem. Z Moją łaską wszystko dla ciebie będzie możliwe". Po tych słowach Najświętsza Maria Panna powiedziała mi: „Zrób, cokolwiek ci powie. Ja ci pomogę w twoim duszpasterzowaniu".

Słowa nie mogą wyrazić piękności nieba. Tam znajdziemy tak dużo pokoju i szczęścia, co przekracza miliony razy nasze wyobrażenia. Nasz Pan jest dużo bardziej piękniejszy, niż może to ukazać jakikolwiek wizerunek. Jego twarz jest promieniująca i świetlista, i dużo bardziej piękniejsza niż tysiąc wschodzących słońc. Obrazki, które widzimy w naszym świecie, są tylko cieniem Jego wspaniałości. Najświętsza Maria Panna stała obok Jezusa; była bardzo piękna i promieniująca. Żadnego z wizerunków, jakie znamy na świecie, nie można porównać z Jej prawdziwą pięknością. Niebo jest naszym prawdziwym domem; wszyscy jesteśmy stworzeni, aby osiągnąć niebo i cieszyć się Bogiem na wieki. Później, wraz z moim aniołem wróciłem na ziemię.

Kiedy moje ciało było w szpitalu, lekarz potwierdził mój zgon po zakończeniu wszystkich badań. Przyczyną śmierci było wykrwawienie. Moja rodzina została powiadomiona, a ponieważ byli oni daleko stąd, pracownicy szpitala postanowili przenieść moje martwe ciało do kostnicy. Ponieważ szpital nie posiadał klimatyzacji, istniało podejrzenie, że ciało mogłoby się szybciej rozkładać. W czasie przenoszenia mojego ciała do kostnicy, moja dusza wróciła do ciała. Poczułem rozdzierający ból ze względu na tak wiele ran i połamanych kości. Zacząłem krzyczeć i wtedy ludzie wystraszyli się i krzycząc, uciekali. Jeden z nich poszedł do lekarza i powiedział: „To martwe ciało krzyczy". Lekarz przyszedł, żeby jeszcze raz zbadać moje ciało i stwierdził, że żyję. Powiedział: „Ksiądz żyje, to jest cud! Zabierzcie go z powrotem do szpitala".

Teraz już w szpitalu, przeprowadzono mi transfuzje krwi i zabrano mnie na stół operacyjny, aby poskładać połamane kości. Zajęli się moją dolną szczęką, żebrami, kością miednicową, nadgarstkami i prawą nogą. Po dwóch miesiącach zostałem wypisany ze szpitala, ale mój ortopeda powiedział, że nigdy nie będę mógł chodzić. Wtedy mu odpowiedziałem: „Pan, który dał mi z powrotem moje życie i wysłał mnie na ziemię, uleczy mnie". Kiedy znalazłem się w domu, modliliśmy się wszyscy o cud. Po miesiącu, po ściągnięciu gipsu nie byłem w stanie się poruszyć. Ale pewnego dnia podczas modlitwy poczułem niezwykły ból w okolicach kości miednicowej. Po krótkiej chwili ból ustąpił całkowicie, a ja usłyszałem głos, mówiący: „Jesteś uzdrowiony. Wstań i idź". Poczułem pokój i uzdrawiającą moc w moim ciele. Natychmiast wstałem i chodziłem. Chwaliłem Boga i dziękowałem mu za ten cud.

Przekazałem mojemu doktorowi wieści o moim uzdrowieniu, które wprowadziły go w zdumienie. Powiedział: „Twój Bóg jest prawdziwym Bogiem. Muszę pójść za Nim". Doktor był Hindusem i poprosił mnie, abym przekazał mu wiedzę o naszym Kościele. Po nauce o naszej wierze, ochrzciłem go i tak oto stał się katolikiem.

Podążając za przekazem mojego Anioła Stróża, 10 listopada 1986 r. przybyłem do Stanów Zjednoczonych jako ksiądz misjonarz... Od czerwca 1999 r. jestem proboszczem w katolickim kościele św. Maryi Matki Miłosierdzia w Macclenny na Florydzie.

ks. Jose Maniyangat

Za: http://www.michaeljournal.org/

Komentarze (29):

Urszula2021.01.19 0:38
Do Jolki: zaprzeczasz Boskiemu przymiotowi, a mianowicie że Bóg jest Wszechmogący i może WSZYSTKO, co zechce i jak zechce.
Jolka2021.01.16 21:55
Bardzo niepełny życiorys ks Jose Maniyangat - nic nie ma o tym że został Dyrektorem Ministerstwa Więziennictwa w diecezji Orlando na Florydzie że był kapelanem w więzieniu stanowym i w zakładzie karnym. Nie obraźcie się ale to absurd że ks Jose stał z Bogiem Twarzą w Twarz Biblia mówi, że nikt nie widział Boga (Ew. Jana 1.18) z wyjątkiem Pana Jezusa Chrystusa. W II Księdze Mojżeszowej 33.20, Bóg mówi: „Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu. Boga w Pełni Objawionego ani nikt nie poznał ani nikt nie widział - podobnie jak nikt nie widział nieba, piekła ani czyśca
Anula2021.01.16 20:33
Księżulo wybrał się w podróż z własnym termometrem ?
samuel2021.01.14 15:24
MODLITWA ANIOŁA Z FATIMY O mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Cię, mam nadzieję w Tobie i kocham Cię. Proszę Cię o przebaczenie dla tych, którzy w Ciebie nie wierzą, nie uwielbiają Ciebie, nie mają w Tobie nadziei i nie kochają Cię. O Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu i Duchu Święty, w najgłębszej pokorze uwielbiam Cię i ofiaruję Ci Przenajdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecne na wszystkich Ołtarzach świata, jako wynagrodzenie za zniewagi, świętokradztwa i obojętności, jakimi On Sam jest obrażany. Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i przez Niepokalane Serce Maryi błagam Cię o nawrócenie biednych grzeszników. Amen.
Leszek2021.01.14 14:47
Nie wiem co tym co nie wierzą przeszkadza wiara innych.Ten jad i te bluźnierstwa świadczą że dziobie ich sumienie bo skoro nie wierzą to co robią na tym portalu ,tylko tak wpadli by innym naubliżać i wyśmiać?!!!!!!!! Czemu nie wpadniecie na portal Judaistyczny czy wyznawców Allacha spróbujcie tam swoich prawd i tez powodzenia.Jezu Odpuść IM
Enrico2021.01.14 14:15
Wielce Szkoda, że nie wziął ze sobą kamery
Marek2021.01.14 14:03
Ksiądz obieźyświat.Brawo
Lucifer Morningstar2021.01.14 12:55
A księżulo różowe króliczki, słonie w cylindrach i jednorożce też widywał? Ciekawe, ile w tym efektu naćpania, a ile typowej dla sekciarzy chęci zabłyśnięcia za wszelką cenę.
Jan Radziszewski2021.01.15 1:24
Jezus powiedział: „Chodź, chcę ci coś pokazać". Nagle znaleźliśmy się w powietrzu na wysokości około jednego kilometra. Byliśmy w centrum wnętrzności piekła, pośrodku wysokiego na dwadzieścia siedem kilometrów bloku więziennego. Wyglądało to tak, jakbyśmy byli w środku studni, w której z powodu ciemności nie widać góry ani dołu. żółte światło zaczęło wypełniać przestrzeń. Ścisnęłam rękę Jezusa. „Drogi Panie, dlaczego tu jesteśmy?" - zapytałam. W tym momencie zaczął wiać wiatr z potężnym szumem i siłą huraganu. Wielkie fale ognia przelewały się po ścianach bloku więziennego, paląc wszystko na swojej drodze. Płomienie dosięgały wnętrza każdej z cel, przynosząc przerażające krzyki bólu i rozpaczy. Chociaż ogień nie zrobił Jezusowi ani mnie żadnej krzywdy, byłam jednak przerażona patrząc na dusze, które próbowały ukryć się przed płomieniami we wnętrzach swych cel. Z lewej strony zaczął dochodzić złowrogi dźwięk. Spojrzałam i zobaczyłam szatana; stał do mnie tyłem i cały płonął. On nie tylko nie spalał się, ale wprost przeciwnie, rozpalał cały ten ogień. Stał cały w płomieniach i radował się z krzyków biednych, dręczonych dusz. Kiedy szatan poruszał ręką, wystrzeliwały z niego wielkie kule ognia, a wówczas z wnętrza cel dochodziły nas łamiące serce krzyki bólu. Dusze były palone żywcem przez żar bardziej gorący niż jezioro ogniste, jednak nie mogły umrzeć. Demony również przyłączyły się do radości szatana, który chodził od celi do celi, dręcząc straconych. Jezus powiedział: „Szatan karmi się złem. Uwielbia się w bólu i cierpieniu czerpiąc z tego siłę". Obserwowałam jak szatan palił się czerwono żółtym płomieniem. Dziki, porywisty wiatr powiewał jego szatą, która nie spalała się. Powietrze wypełniał swąd płonącego ciała.
Lucifer Morningstar2021.01.15 10:07
Jasieńku, takie bajeczki mogę produkować codziennie. I śmiać się z idiotów, którzy w to wierzą. Przy okazji - czy niejaki Jezusek przeklął ostatnio kogoś?
Apateista2021.01.14 8:33
…”Zobaczyłem szatana i diabły, i ogień nie do ugaszenia o temperaturze około 2000 stopni Fahrenheita [1093 oC], pełzające robaki, ludzi krzyczących i walczących, podczas gdy inny byli torturowani przez demony”… - Czyżby miał ze sobą termometr? …”Grzechy, które skazały ich, były to głównie grzechy aborcji, homoseksualizmu, eutanazji, nienawiści, nieprzebaczenia i świętokradztwa”… - czyli mordować można? …”usłyszałem najbardziej zachwycającą muzykę”… - fajnie, w niebie grają black metal.
trzaska2021.01.14 8:27
No i Jezus miał rację ,choćby ktoś wrócił z tamtego świata nie uwierzą, mają kapłanów i proroków niech ich słuchają....
Anonim2021.01.14 9:48
https://natemat.pl/245151,czemu-starsi-ludzie-uzywaja-tak-czesto-wielokropka
SON2021.01.14 7:47
Ale cuduje i wymyśla. Dante robił to lepiej poetycko. A tu widać początek ... radziłbym iść do dobrego lekarza.
Anonim2021.01.14 9:01
Dante napisał tak dobre fanfiction, że weszło do kanonu. Tak się poznaje kunszt literacki.
czekista2021.01.14 4:51
Nie, nie chce poznawac. Pozostane jeszcze troche tutaj.
Marek2021.01.14 3:01
Już nie jest w tym kościele. Od 4 lat jest na emeryturze, a z tej parafii odszedł 10 lat temu.
WYRAZY WSPÓŁCZUCIA, LECHU KELLERZE...!2021.01.14 0:35
BARDZO CIĘ ZABOLAŁO, OJ BARDZO! ... NIE MOŻE PRZEBOLEĆ SPOTKANIA TEGO KSIĘDZA Z P. JEZUSEM!...TO SĄ TWOJE WYRZUTY SUMIENIA MIMO WSZYSTKO! ...ZDAJESZ PODŚWIADOMIE SOBIE SPRAWĘ KIM JESTEŚ,JAK ŻYJESZ I CO ROBIŁEŚ Z DZIEĆMI! .... NIGDY PRAWDY NIE ZAKRZYCZYSZ...! Dlatego to ty sam napisałeś te wszystkie głupie, obleśne wpisy w różnych nickach! Możesz jeszcze Prosić o wybaczenie, aby uniknąć potępienia na wieki w piekle. Czytałeś, gdzie idą homosie....!?? Nic z twojego udawania...!
PRAWDA2021.01.13 23:11
Czy ksiąc widział Mafie z PO =Tuska co niszczyła Polski Naród i Iudaszy z PO Krakowa jak Dziwisz co popierał Dziadka z Wermachtu Tuska ==
AAAtomek2021.01.13 20:39
Niezła była impreza...
Jan Radziszewski2021.01.15 1:28
Jezus powiedział: „Chodź, chcę ci coś pokazać". Nagle znaleźliśmy się w powietrzu na wysokości około jednego kilometra. Byliśmy w centrum wnętrzności piekła, pośrodku wysokiego na dwadzieścia siedem kilometrów bloku więziennego. Wyglądało to tak, jakbyśmy byli w środku studni, w której z powodu ciemności nie widać góry ani dołu. żółte światło zaczęło wypełniać przestrzeń. Ścisnęłam rękę Jezusa. „Drogi Panie, dlaczego tu jesteśmy?" - zapytałam. W tym momencie zaczął wiać wiatr z potężnym szumem i siłą huraganu. Wielkie fale ognia przelewały się po ścianach bloku więziennego, paląc wszystko na swojej drodze. Płomienie dosięgały wnętrza każdej z cel, przynosząc przerażające krzyki bólu i rozpaczy. Chociaż ogień nie zrobił Jezusowi ani mnie żadnej krzywdy, byłam jednak przerażona patrząc na dusze, które próbowały ukryć się przed płomieniami we wnętrzach swych cel. Z lewej strony zaczął dochodzić złowrogi dźwięk. Spojrzałam i zobaczyłam szatana; stał do mnie tyłem i cały płonął. On nie tylko nie spalał się, ale wprost przeciwnie, rozpalał cały ten ogień. Stał cały w płomieniach i radował się z krzyków biednych, dręczonych dusz. Kiedy szatan poruszał ręką, wystrzeliwały z niego wielkie kule ognia, a wówczas z wnętrza cel dochodziły nas łamiące serce krzyki bólu. Dusze były palone żywcem przez żar bardziej gorący niż jezioro ogniste, jednak nie mogły umrzeć. Demony również przyłączyły się do radości szatana, który chodził od celi do celi, dręcząc straconych. Jezus powiedział: „Szatan karmi się złem. Uwielbia się w bólu i cierpieniu czerpiąc z tego siłę". Obserwowałam jak szatan palił się czerwono żółtym płomieniem. Dziki, porywisty wiatr powiewał jego szatą, która nie spalała się. Powietrze wypełniał swąd płonącego ciała.
uwaga nadchodzi2021.01.13 20:32
módlmy się , módlmy się , módlmy się
ks. Ucho2021.01.13 19:54
Winko mszalne zaszkodziło?
Soczysta, zacna wizja2021.01.13 19:15
szkoda że nie zostawiliście jej na piątek.
Aj, Waj, ....!2021.01.14 0:40
Oj, ty Lechu.../ i pozostałe twoje nicki/! Co nas obchodzi twój piętek? Dla nas Niedziela jest dniem świętym! A ty i tak jesteś, jak piszesz, ateistą! Więc o co ci biega!??? Przecież i tak nie będziesz się tu "kiwał" ! Prawda?
Anonim2021.01.14 9:48
https://natemat.pl/245151,czemu-starsi-ludzie-uzywaja-tak-czesto-wielokropka
Lucifer Morningstar2021.01.14 12:53
Będący w znakomitej mniejszości katolscy debile próbują udowodnić, że ich bzdury wyśmiewa tylko jeden człowiek, którego sami sobie wymyślili. Zostawmy ich w tym przekonaniu, niech ten ślepy zaułek ewolucji wymrze jak najszybciej w niewiedzy.
Jan Radziszewski2021.01.15 1:31
+ Stał tam nagi, pokryty płonącymi robakami, które nie umierają. (Mr. 9:47-48) On zwrócił się do mnie i westchnął głęboko, podczas gdy otaczały go płomienie. + Głosem bez emocji, tylko w bólu i w przeżywanych torturach, zaczął śpiewać tę pieśń. +++ Tekst pieśni: +++ „Płonące robaki wpełzają, płonące robaki wypełzają, wchodzą do pępka i wychodzą z ust. Z przodu wchodzą, z tyłu wyłażą, wchodzą i wychodzą, w oczy i z uszu. Wołam o miłosierdzie, lecz nikogo to nie obchodzi, nikt tego nie słyszy. Rozpalony ból w mojej krwi, rzeki odchodów, wymiocin i krwi... to wygląda jak powódź. Płomienie są wszędzie, lecz nie rzucają światła. Wszystko, czego doświadczam, to wszelkiego rodzaju ból, terror i przerażenie, gdyż jestem Obywatelem Piekła!!! To jest pierwszy poziom Piekła. Brakuje słów do opisania kolejnych. + Piekło jest tak gorące – odparzona skóra odpada od mojego ciała. Jak mam określić mój piekielny ból? Jestem tak spragniony, a nie mam nawet łez do picia, i och, mój BOŻE, jak to Piekło śmierdzi! +Jestem Obywatelem Piekłaaaaa!!! Nie ma tu żadnej wody, nawet potu, aby ochłodzić moje czoło. Ja wiem, że nigdy nie będę uwolniony z Piekła, podczas gdy demony przeklinają mnie, szydzą i drwią ze mnie. Krzyczę do BOGA: „Proszę, pomóż mi!”, jednak ON nie słyszy. Zamiast tego głos szatana, który śmieje się i drwi: ‘Nie ma tutaj BOGA i nie ma miłosierdzia!!! Mam tortury, potępienie i wszelkiego rodzaju strach!!! Ale BOGA tutaj nie ma!!! Gdyż w końcu jesteś mój, Obywatelu Piekłaaaaaaaaaa!!!
Anonim2021.01.13 18:43
Buhahhahaha, co za dyrdymały!!!!