Ks. Jan Reczek: Nie chodzimy do Kościoła, by stać się lepsi - zdjęcie
19.12.19, 10:54(fot. pixabay)

Ks. Jan Reczek: Nie chodzimy do Kościoła, by stać się lepsi

18

W okresie przedświątecznym sporo troszczymy się o świąteczne prezenty. Bóg jednak zachęca: "Troszczcie się o dary duchowe". Bóg jest Duchem, więc dary duchowe od Boga wydają się oczywiste. Czego tak naprawdę możemy oczekiwać od Boga? W przestrzeni materialnej - dysponujemy wszystkim, co stworzył. Ale w przestrzeni duchowej Bóg udziela samego siebie!
 
W spotkaniu Człowiek- Bóg człowiek może stać się Bożym narzędziem, jeśli Boskie obdarowanie objawi się w człowieku.
Możemy mówić tu o natchnieniach, objawieniu światła. Jednak pełnia Zbawczego dzieła Chrystusa prowadzi nas do dnia pięćdziesiątnicy. Dar Ducha Świętego jest bożym pragnieniem. Bóg pragnie udzielać Swego Ducha każdemu z nas, byśmy stali się Jego współpracownikami.
 
Boskie tchnienie staje się naszym pokrewieństwem z Bogiem. Dar Boga samego, który nam się daje - staje się obecny w życiu tych, którzy przyjmują osobę Zbawiciela - Jezusa.
 
Zatrzymanie się na uzdrowieniach może sprawić, że nie damy się Bogu poprowadzić dalej.
 
Bóg pragnie, by Boże dary się w nas objawiały. Jednak istotną konsekwencją przyjścia Ducha Świętego jest świętość.
 
Często Świętość myli się nam z Dobrem. Świętość jest przestrzenią Bożej obecności - to Jego dar. Różnica między dobrem a świętością jest znacznie głębsza niż między dobrem a złem. Możemy siłą woli stać się dobrym. Jednak o własnych siłach nie możemy stać się święci.
 
Dziś granica między świętością a dobrem zatarła się w naszej mentalności (nawet dla ludzi Kościoła). To rodzi dramatyczne skutki, bo nie wystarczy być dobrym, by należeć do Boga. Potrzebujemy Ducha Świętego, który łączy w nas Niebo z Ziemią.
 
Dziś nie mamy świadomości sacrum. Świętość miejsca, świętość czasu, granica się nam zaciera - nie umiemy uszanować Najświętszego Sakramentu, nie umiemy uszanować niedzieli.
 
Nie chodzimy do Kościoła, by stać się lepsi. Chodzimy, by stać się świętymi, by być w Łasce. Już nie Ewangelia, a światy przekonał wielu, że wystarczy być dobrym.
 
Jeśli nie spotykamy Jezusa, żyjemy daleko od Boga. Jeśli jednak poznajemy Boże obdarowanie, łaskę naszego przymierza z Bogiem - potrzebujemy należeć do Boga i jedności z Nim. Chcemy być do Jego dyspozycji.
 
Męczennicy nie oddają życia za bycie dobrym, boją się utraty świętości - jedności i łączności z Bogiem. Tłumaczenie tego osobom niewtajemniczonym, nie znającym Boga jest bezzasadne. Natomiast każde przyjęcie Bożego daru rodzi w nas owoce. Wejście na Bożą drogę - rodzi doświadczenie owocowania.
 
Zachęcamy do zapoznania się z całością wystąpienia - nagrania dostępne na www.mezczyzni.net.
 
 
ks. Jan Reczek

Komentarze (18):

andrzejhahn32019.12.20 15:18
SRAM NA OBRZYDLIWY ZBRODNICZY kosciol katolicki
ada2019.12.19 19:33
"Nie chodzimy do Kościoła, by stać się lepsi. Chodzimy, by stać się świętymi, by być w Łasce." Kto chodzi do kościoła - pogłębia wiedzę i zarazem wiarę. Kto nie chodzi - powoli pozwala sobie na coraz więcej, tłumaczy sobie swoje złe postępowanie, oddala się od Boga.
RHQQ22019.12.20 3:40
Jest dokładnie na odwrót - oczywiście niechodzenie do kościoła nie gwarantuje ani że staniemy się lepsi, ani że pogłębimy w tym czasie wiedzę zamiast klepać bezrozumnie formułki, ale zwiększa szansę na bycie dobrym człowiekiem. Praktykujący katolicy generalnie mają niższy poziom moralności i niższe standardy niż reszta społeczeństwa (w naszym obszarze kulturowym oczywiście). Taki katolik jak zrobi coś złego idzie się wyspowiadać, poklepać różaniec i z głowy - idzie grzeszyć dalej bo konto wyzerowane. Z zasady katolicyzm reprezentuje moralność transakcyjną. Inaczej to wygląda u reszty społeczeństwa gdzie moralność wynika z prawa naturalnego i socjalizacji a nie mechanizmów nagród, kar i zastraszania jak to się odbywa w ideologii katolickiej. Nie mogą zatem dziwić statystyki według których większość sprawców przemocy domowej i napaści seksualnych oraz pedofilii stanowią u nas katolicy. To oczywiste w sytuacji gdy mechanizmy tej ideologii każdorazowo zerując "licznik" przesuwają coraz niebezpieczniej granice norm moralnych i dopuszczalnych zachowań.
Janka2019.12.19 18:51
Sprostowanie: Nie chodzimy do kościoła, dzięki czemu stajemy się lepsi.
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2019.12.19 16:20
Dobrzy ludzie nie chodzą do kościoła.
cvbcvbcvb2019.12.19 15:08
e tam taka sobie semantyka.... święty z hebrajskiego oznacza tyle co oddzielony, inny od tego co jest w skażonym złem świecie. Świętość to wrastanie jedności z Bogiem, a ten jest, jak to stoi w biblii, święty i dobry. To on czyni nas świętymi i dobrymi. Świętość to umieranie w nas człowieka a wrastanie w nas Chrystusa (który jest zarazem święty i dobry) . Stąd oddzielanie łączności Bogiem i wrastanie w dobrym to aberracja
Jkk2019.12.19 14:35
U nas kościoły pełne w niedzielę.
Janka2019.12.19 18:51
Za to w sobotę - dzień świąteczny jak Bóg nakazał - pustki, a część ludzi nawet pracuje. Wstyd!
AB2019.12.19 13:50
Drogi księże, TWOJA NIEWIEDZA JEST PRZERAŻAJĄCA i powoduje, że prowadzisz ludzi zupełnie fałszywą drogą. Nie znasz nawet Ewangelii. Św. Marek zapisał słowa Chrystusa, który mówi do bogatego młodzieńca: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg (Mk 10, 18), a ksiądz naucza, że człowiek może stać się dobry własnym wysiłkiem, siłą woli! Naczytałeś się Bóg wie czego, księże, na temat dobroci i świętości, tylko nie znasz Ewangelii. Bez Boga nie możemy stać się ani lepsi, ani święci. Może najpierw trochę skromniej - bądźmy dobrymi ludźmi, a niektórzy z nas będą także świętymi. Ja chodzę do kościoła, żeby Pan Bóg pomógł mi być dobrym człowiekiem, pomógł nie czynić zła, bo BEZ BOGA NIE MOGĘ UCZYNIĆ NIC DOBREGO, BEZ JEGO ŁASKI. A ksiądz bredzi o sile woli? O jakiejś granicy między dobrocią a świętością, która ma być większa niż granica między dobrem a złem? Większą bzdurę trudno znaleźć. Wyrzuć księże te książki, w których się rozczytujesz, a zacznij czytać Ewangelie i św. Jana Pawła II. Bo naprawdę będzie źle i skończy się zrzuceniem sutanny.
Teolog 2019.12.19 15:10
Brednie to ty walisz i to ty poczytaj bidoku! Zacznij od powyższego tekstu i przeczytaj ze zrozumieniem!
Eva2019.12.19 12:09
na swiecie nie istnieje tylko kosciol katolicki sa tez inne odmiany chrzescjanstwa mozna znalesc cos bardzej uczciwego
ada2019.12.19 19:27
Jest też wiara w kamyki, drzewa:))) Nie opowiadaj bzdur.
Polak2019.12.19 11:57
Ksiądz a prawdę mówi... Ludzie faktycznie stają się lepsi gdy przestają chodzić do kościoła.
anonim2019.12.19 14:23
Po tobie nie widać ,żebyś lepszy był.
olaboga2019.12.19 11:24
Tzn. jesli bedziemy w lasce i w swietosci, to wtedy mozemy robic swinstwa i wszystko jest OK. Moze to i prawda, bo w koncu nie brakuje kanonizowanych swietych, ktorzy za zycia mordowali i torturowali swoich bliznich.
Polak2019.12.19 11:56
Nie bez powodu mówią "bójcie się chrześcijan, mają takiego boga, który im WSZYSTKO wybacza."
robaczek 2.02019.12.19 11:17
RACJA!! i tak to jawnie tutaj przyznajecie??? no zaskakujecie mnie frondziaki!!!1 KTO NIE CHODZI DO KOSCIOLA, STAJE SIE LEPSZYM CZLOWIEKIEM !!!!!! No i ja sie z tym zgadzam!!!! ;] !!! brawo!!!
mino2019.12.19 11:10
Sueper! Duzo zrozumiałem. Niech Pan błogosławi księdzu!