Krzemiński: Czy w McDonald's i KFC dokonuje się większa zbrodnia niż w Norwegii? - zdjęcie
29.07.11, 13:44

Krzemiński: Czy w McDonald's i KFC dokonuje się większa zbrodnia niż w Norwegii?

7

W argumentacji stosowanej przez tzw. „zielonych” umyka jakoś fakt, iż do tej pory nikomu nie udało się udowodnić lansowanej od wielu lat przez te środowiska tezy, że odpowiedzialnym za globalnie ocieplenie jest człowiek


Natomiast innym, bardzo konkretnym faktem jest, że za tzw. „ekoprzemysłem” idą bardzo wymierne skutki w postaci dużych i kosztownych inwestycji w infrastrukturę. Skoro zaś koniunktura się nakręca, to raczej nie zadaje się pytań o koszty. Za to w publicznej dyskusji niejednokrotnie przez ekologów jest używany zwrot „Matka Ziemia”. Gdy go słyszę, to – nie ukrywam – robi mi się słabo.


Po tragicznych wydarzeniach w Norwegii sporo mówi się ostatnio, że wolność wyrażania poglądów w internecie - specyficzna szczególnie dla blogosfery oraz komentarzy dodawanych pod publikacjami i informacjami – coraz bardziej obrasta językiem nienawiści. Jest faktem, że obyczajów w sieci na pewno nie można nazwać salonowymi. Bo mówiąc wprost - są po prostu żadne!


Trudno byłoby mi jednak wskazać na ile agresywny język internautów mógł wpłynąć na to co zrobił Anders Breivik. Ale może być jednak coś na rzeczy, bo gdy jakiekolwiek negatywne zachowania upowszechniają się ponad miarę, to wrażliwość na nie z czasem ulega osłabieniu.


Bardziej zastanawia mnie natomiast jak tzw. „język miłości” - w istocie nim nie będący, który zaś jest po prostu głupią nowomową – może faktycznie wpłynąć na rozmywanie społecznych norm i wartości, a w efekcie – na upadek szacunku dla drugiego człowieka jako osoby, co faktycznie może prowadzić do dowolnych zachowań deprecjonujących innych ludzi, ich wolność, życie i zdrowie.


Otóż znany brytyjski wokalista Morrissey, swego czasu lider zespołu The Smiths – znany z radykalnych poglądów na temat obrony praw zwierząt i ortodoksyjny wegetarianin – zapytany o masakrę w Norwegii stwierdził, że tragedia nie jest taka wielka. Mówił przy tym: „-Ta liczba ofiar, to jednak nic w porównaniu z tym, co dzieje się na co dzień w McDonald's i KFC.”


Czuję się uprawniony do skomentowania tych słów z trzech powodów. Po pierwsze - bo jestem człowiekiem. Po drugie – bo lubię muzykę Morrisseya i The Smiths. I po trzecie – bo też mięsa nie jadam.


Nie ukrywam - trudno mi zrozumieć, że upodobania kulinarne wpływają na poglad zrównujący ludzi i zwierzęta w hierarchii stworzeń. Być może kierunek jest odwrotny - co nie zmienia jednak mojego zdziwienia. Były już czasy gdy w zadekretowany sposób traktowano ludzi gorzej niż psy (co, gwoli faktom, zdarza się także i obecnie). Zawartość mojego talerza jest jednak sprawą przynależną do mojej prywatnej przestrzeni i na tyle intymną, że nie mam potrzeby publicznego eksponowania bycia jaroszem tylko dlatego, że mięsa po prostu nie lubię. Niniejszym czynię to wyjątkowo – jedynie na potrzeby tego tekstu - bo moim zdaniem, byłoby totalną bzdurą i głupotą wołającą o pomstę do Nieba, gdyby zawartość mojego talerza zaczęła przekładać się na jakąś pseudofilozoficzną pozę, w wyniku której stwierdziłbym, że wszyscy mięsożercy to bandyci. Niech sobie swoje mięsko jedzą - smacznego - to ich talerze. Bo przede wszystkim - zwierzę to nie człowiek. Nie osoba.


Jedyną zbrodnią jaka dokonuje się w fast-foodach – czy to sieciowych, czy bez marki – jest notoryczny gwałt dokonywany na dobrym smaku i guście kulinarnym (zapewne także na zdrowiu), ale na pewno nie na porządku świata i hierarchii stworzenia, na szczycie którego stoi człowiek. No chyba, że poprzez nie najlepsze traktowanie pracowników, co – jak wieść niesie – zdarza się tam nagminnie.


Pytania zaś do Morrisseya mam tylko takie: To po co gra koncerty dla ludzi? Nie lepiej na folwarku zwierzęcym?

Cóż... Zwierzęta niestety nie płacą...


Paweł Krzemiński

Komentarze (7):

anonim2011.07.29 15:42
<p>\"czyńcie sobie ziemię poddaną\"</p> <p>zwierzęta są po to by służyć ludziom a nie na odwr&oacute;t;</p> <p>Morrissey\'owi kompletnie odbiło na stare lata</p>
anonim2011.07.29 18:16
<p>Zwierzę zabija, bo musi jeść, a człowiek zabija człowieka bo ma z tego radość.</p>
anonim2011.07.29 19:10
<p>A może jednak rzeczywiście w KFC i McDonald\'s jest większa zbrodnia niż w tej Norwegii? Bo nie jest czasem tak, że tam się używa abortowanych dzieci? Skoro można zrobić z ofiar Rzezi Niewiniątek perfumy, to czemu by nie pepsi... W każdym razie tu jest na pewno większa świadomość niż u Breivika-psychopaty (oczywiście nie chcę go bronić).</p>
anonim2011.07.29 20:17
<p>@AWK. No dobra :D Ale sp&oacute;jrz na wyczyny rodzaju ludzkiego. Człowiek potrafi zrobić z ciał swoich nienarodzonych dzieci perfumy. Co też B&oacute;g widział w rodzaju ludzkim, że zesłał swego Syna aby nas odkupić.</p>
anonim2011.07.30 2:10
<p>\"Czyńcie sobie ziemię poddaną\" zostało wypowiedzaine przed grzechem pierworodnym. Po grzechu Pan B&oacute;g zmienił całkowicie zdanie (prosze poczytyać Genesis). Powyższe zdanie \"czyńcie...\" jest w całkowitej sprezcności z tym, co powiedział B&oacute;g do człoweika po popełniu grzechu. Jendak człowiek tak jst zakochany w sobie, że tego nie widzi.</p> <p><a name=\"18\"><sup>18</sup></a> Powiedziałem sobie: Ze względu na syn&oacute;w ludzkich [tak się dzieje]. B&oacute;g chce ich bowiem doświadczyć, żeby wiedzieli, że sami przez się są tylko zwierzętami. <a name=\"19\"><sup>19</sup></a> Los bowiem syn&oacute;w ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością. <a name=\"20\"><sup>20</sup></a> Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu zn&oacute;w wraca. <a name=\"21\"><sup>21</sup></a> Kt&oacute;ż pozna, czy siła życiowa syn&oacute;w ludzkich idzie w g&oacute;rę, a siła życiowa zwierząt zstępuje w d&oacute;ł, do ziemi?&lt;&lt; też Pismo Święte</p>
anonim2011.07.30 10:47
<p>Ekologizm jest najbardziej krwawym z socjalizm&oacute;w . Al Gore ,były wiceprezydent USA, otwarcie głosi pogląd , że na Ziemi może żyć najwyżej 500 milin&oacute;w os&oacute;b w strefach przybrzeżnych.Jest to plan wymordowania ponad 92 % ludzkiej populacji (przy 7 miliardach ludzi obecnie zamieszkujących Ziemię). Dotychczas najbardziej morderczy&nbsp; działacze socjalistyczni ,od Lenina ,poprzez Hitlera, na&nbsp; Pol Pocie kończąc, postulowali wymordowanie nie więcej niż 50 % ludzi .Komunizm i nazizm swoje zbrodnie&nbsp;&nbsp; dokonują dla dobra tej części ludzkości , kt&oacute;ra przetrwa. Do jakiego zwyrodnienia dojdzie&nbsp; , gdy władzę całkowicie przejmą ludzie , dla kt&oacute;rych rozkazem będzie wola żuka ,lub glizdy .</p>
anonim2011.07.31 16:29
<p>dziwie&nbsp; sie&nbsp; panu Krzemińskiemu ,że traktuje&nbsp; na serio wypowiedzi&nbsp; lidera the Smiths, nie&nbsp; chodzi mi juz&nbsp; o to ,że sam&nbsp; zesp&oacute;ł był kiepski i niczego do rocka&nbsp; nie wni&oacute;sł , tym&nbsp; samym nie pozostawił po sobie&nbsp; konkretnego&nbsp; śladu , nie&nbsp; ma więc&nbsp; najmniejszych podstaw by Morrisseya uznać jakims&nbsp; tam autorytetem , co to ma zawsze i na każdy&nbsp; temat&nbsp; cos&nbsp; do powiedzenia ,jemu&nbsp; tylko chodzi o to by jakos&nbsp; ta&nbsp; wcześniejszą&nbsp;&lt;sławę&gt; utrzymać , dlatego pieprzy&nbsp; przeważnie&nbsp; bez&nbsp; sensu!!!</p>