03.04.12, 09:17

Kościół opowiada się za nowoczesnym systemem finansowania

Stanowisko polskiego Episkopatu w tej sprawie zostało przyjęte 14 marca podczas obraz 357. zebrania plenarnego. „Konferencja Episkopatu Polski – czytamy w komunikacie - kieruje się wolą dialogu ze stroną rządową odnośnie do Funduszu Kościelnego i sytuacji ekonomicznej Kościoła. Dostrzega potrzebę stworzenia nowoczesnego modelu, nawiązującego do wzorców wypracowanych w różnych państwach europejskich. Powinno się to dokonać poprzez wypełnienie zapisów 22. artykułu Konkordatu, w którym strony zobowiązują się do regulacji spraw finansowych instytucji kościelnych na drodze dialogu”.

Strona rządowa dzień później na zebraniu Komisji Wspólnej zaproponowała, aby zlikwidować Fundusz, który z pieniędzy budżetowych opłacał składki ubezpieczeniowe za część duchownych, przenieść opłacanie tych składek na Kościół oraz wprowadzić możliwość odprowadzania 0,3 proc. podatku przez osoby fizyczne na rzecz wybranego Kościoła.

Przedstawiciele Kościoła nie ustosunkowali się do propozycji rządowej oświadczyli tylko, że przyjmują ją „do wiadomości”. Ustalono wtedy, że dalsze rozmowy będą się toczyć na forum komisji konkordatowych - w zgodzie w procedurami wynikającymi z umowy konkordatowej. Podpisując Konkordat obie strony zgodziły się, że stworzą wspólne gremium, które zajmie się całokształtem regulacji spraw finansowych na styku państw-Kościół. Pod 14 lat, jakie minęły od ratyfikacji Konkordatu - pracy tej nie wykonano. Dlatego Kościół uważa, że jest czas, aby podjąć ją obecnie.

Sprawy te reguluje szczegółowo art. 22 ust. 2 Konkordatu, który brzmi: „Przyjmując za punkt wyjścia w sprawach finansowych instytucji i dóbr kościelnych oraz duchowieństwa obowiązujące ustawodawstwo polskie i przepisy kościelne Układające się Strony stworzą specjalną komisję, która zajmie się koniecznymi zmianami. Nowa regulacja uwzględni potrzeby Kościoła biorąc pod uwagę jego misję oraz dotychczasową praktykę życia kościelnego w Polsce”.

Pierwszy etap rozmów zespołów komisji konkordatowych dotyczyć będzie zapewne propozycji rządowych, związanych z nowelizacją ustawy o dobrach martwej ręki, przedstawionych przez stronę rządową Kościołowi w dniu 15 marca. Zawiera ona m.in. propozycję likwidacji Funduszu Kościelnego, przeniesienia płatności składek na ZUS za osoby duchowne na „instytucje zwierzchnie Kościołów” oraz możliwość odprowadzania 0,3 proc. podatku przez osoby fizyczne na rzecz wybranego Kościoła.

Na dalszym etapie tematem pracy obu zespołów będzie najprawdopodobniej szersze spektrum zagadnień związanych z formami udziału państwa w finansowaniu niektórych zadań na rzecz społeczeństwa realizowanych przez Kościół. Krótko mówiąc, chodzi tu o stworzenie – postulowanego przez Konferencję Episkopatu: nowoczesnego modelu finansowania instytucji wyznaniowych, analogicznie jak to zrobiono w wielu państwach europejskich.

Strona kościelna gotowa jest do dialogu z rządem, ale postrzega go znacznie szerzej – właśnie w duchu umowy konkordatowej. Nie zgadza się zatem na prostą likwidację Funduszu Kościelnego, ale postulować będzie jego przekształcenie w inną formę wypełniającą analogiczne zadania, leżące po stronie państwa. Może to nastąpić drogą modernizacji Funduszu (usprawnienia jego działalności), bądź drogą innych rozwiązań, np. wprowadzenia tzw. asygnaty podatkowej na rzecz Kościołów.

Możliwość odprowadzania części podatku od osób fizycznych na rzecz wybranego Kościoła w Europie realizowana jest za pomocą dwóch modeli: obowiązkowego w Niemczech i w Austrii oraz dobrowolnego we Włoszech, Hiszpanii bądź na Węgrzech.

W Niemczech każdy członek określonego Kościoła w ramach „podatku kościelnego” oddaje 8 – 9 % całości swego podatku. Znacznie mniejsze kwoty obowiązują w krajach, gdzie podatek ma charakter dobrowolny: w Hiszpanii (0,7 proc.), we Włoszech (0,8 proc.) czy na Węgrzech (1 proc. podatku). Propozycja rządu polskiego odbiega zatem znacznie - na niekorzyść Kościołów - od standardów przyjętych w tym zakresie w Europie.

Kościół – odwołując się do Konkordatu – sugeruje ponadto, że wszelkie rozwiązania ustawodawcze dotyczące Kościoła, powinni być wcześniej poprzedzone umową zawartą przez obie strony. Natomiast rząd jest temu przeciwny odwołując się do jednostronnej deklaracji interpretującej Konkordat przyjętej przez przez postkomunistyczny gabinet Włodzimierza Cimoszewicza w 1997r., jeszcze przed ratyfikacją umowy ze Stolicą Apostolską.

Przedstawiciele Kościoła sugerują ponadto, że należałoby dokonać rozliczenia dotychczasowej działalności Funduszu Kościelnego. Obecne rozmowy z rządem – zdaniem ks. prof. Dariusza Walencika - są dobrą okazją, by dokonać takiego całościowego bilansu. „Należałoby w nim przedstawić, ile Kościół stracił w PRL, ile zdołał odzyskać po 1989 r., z czego zrezygnował na rzecz społeczeństwa, i jasno powiedzieć, że ten bilans oznacza zamknięcie pewnego historycznego okresu i obie strony sprawę rewindykacji majątkowych uznają za ostatecznie zakończoną” – wyjaśnił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” z 26 marca.

Zespołowi Roboczemu Kościelnej Komisji Konkordatowej ds. Realizacji 22 art. Konkordatu przewodniczy kard. Kazimierz Nycz, stojący na czele Rady Ekonomicznej Episkopatu, a Zespołowi Roboczemu ds. Finansów Rządowej Komisji Konkordatowej – minister administracji i cyfryzacji Michał Boni.

W skład Zespołu Roboczego Kościelnej Komisji Konkordatowej wchodzą także: abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski, przewodniczący Kościelnej Komisji Konkordatowej, abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki, bp Wojciech Polak, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, dr Irena Ożóg oraz ks. prof. Piotr Stanisz z KUL.

W zespole rządowym zasiadają oprócz szefa MAC, wiceminister MAC Włodzimierz Karpiński, wiceminister finansów Hanna Majszczyk, dyrektor Departamentu Prawa Gospodarczego w Rządowym Centrum Legislacji Monika Salamończyk, dyrektor Departamentu Finansowego w Ministerstwie Kultury Wojciech Kwiatkowski oraz wicedyrektor Departamentu Wyznań Religijnych oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych MAC Andrzej Marciniak.

 

kai

Komentarze

anonim2012.04.3 9:45
<p>Nikt ci dobroczynności nie broni.</p>
anonim2012.04.3 9:48
<p>Kości&oacute;ł w Polsce godząc się na pośrednika w otrzymywaniu pieniędzy sam siebie wykończy ... nie dam ani grosza łapsom państwowym.</p>
anonim2012.04.3 9:49
<p>Księża stają się urzędnikami państwowymi.</p>
anonim2012.04.3 9:50
<p>Dam na tacę BPX!</p>
anonim2012.04.3 10:45
<p>dziś jest Wielki Wtorek Ewangelia m&oacute;wi o zdradzie Judasza, o pieniądzach za kt&oacute;re sprzedał Zbawiciela. Polscy Biskupi i księża zamiast wsadzić tyłki w konfesjonały i wyciszyć się przed Triduum Paschalnym dogaduja się z rządem o ... mamonę. Dziwna zbierzność. Tak jak Judasz myślał o pieniądzach w Wielki Wtorak tak dziś kler robi dziś to samo</p>
anonim2012.04.3 11:24
<p>Ja tam nie żałuje księżom aut czy plebanii ... lepiej im dać niż komuchom&nbsp; i z rakowaciałemu państwu. Ale do ręki,&nbsp;na tacę a nie przez aparat skarbowo-złodziejski!</p>
anonim2012.04.3 12:15
<p>Księża boją się żejeśli dojdzie do finansowania przez odpis z podatku to nagle okaże się że w Polsce jest 40% katolik&oacute;w a nie 95%</p>
anonim2012.04.3 12:28
<p>tak będzie! Oby 40%!</p>
anonim2012.04.3 12:28
<p>Bo płacenie tych pieniędzy państwu to kurestwo, kolejny etap kontroli.</p>
anonim2012.04.3 12:30
<p>Odpis podatkowy narusza moją prywatność i wolność wyznania. Państwu nic do tego, na jaki Kości&oacute;ł albo związek wyznaniowy chcę przeznaczać swoje pieniądze. Jeśli wejdzie ten odpis, ode mnie będzie 0 PLN.</p> <p>Wolę \"dać na tacę\" albo wrzucić do puszki w konkretnym kościele, niż robić jakieś odpisy w rozliczeniu podatkowym. </p>
anonim2012.04.3 12:37
<p>Mogie się zadeklarować w parafii ew. w kurii że miesiącznie im dam tyle a tyle ... ale to złodziejskie państwo niech wypierdala.</p>
anonim2012.04.3 23:23
<p>Jeżeli by wprowadzono model niemiecki, to wtedy kto nie zechce takiegho podatku odprowadzać musiałby oficjalnie z Kościoła występić, a to pociągnie za sobą przykre - dla Kościoła urzędowego i danej osoby - konsekwencje.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Dla Kościoła - hierarchia nie mogła by już m&oacute;wić, że w Polsce jest ok. 90% katolik&oacute;w, a to może spowodować np. wycofanie religii ze szk&oacute;ł, redukcję kapelan&oacute;w, itp.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Dla danej osoby - jeżeli nawet udało by jej się załatwić w Kurii, że będzie bezpośrednio finansowała swoją parafię to ksiądz i tak od darowizny musiał by odprowadzić podatek. Poza tym - nie ma mowy o ślubie konkordatowym, ani też katolickim poch&oacute;wku, bo przepisy państwowe powyższego zabraniają.</p> <p>Kościelna uroczystość pogrzebowa pociąga za sobą karę wysokiej grzywny, kt&oacute;rą obciążana jest zar&oacute;wno dana parafia, jak i rodzina organizująca pogrzeb.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Kr&oacute;tko m&oacute;wiąc - nadchodzą lata chude dla os&oacute;b duchownych. Może to i dobrze, może kler stanie sią bardziej pokorny?</p>