Wiadomości

Klapa 'tęczowego piątku'. RPD: Nie można wymusić szacunku

Rzeczniczka Ministerstwa Edukacji Narodowej Anna Ostrowska poinformowała Polską Agencję Prasową, że tzw. „Tęczowy piątek”, który odbywał się dziś w polskich szkołach, podobnie jak w roku ubiegłym, miał marginalny charakter.

2 min czytania
Zdj. Guillaume Paumier, CC BY SA 3.0, Wikimedia Commons
Zdj. Guillaume Paumier, CC BY SA 3.0, Wikimedia Commons

Rzeczniczka Ministerstwa Edukacji Narodowej Anna Ostrowska poinformowała Polską Agencję Prasową, że tzw. „Tęczowy piątek”, który odbywał się dziś w polskich szkołach, podobnie jak w roku ubiegłym, miał marginalny charakter.

"Odnotowano pojedyncze przypadki zgłoszeń od rodziców, na które, każdorazowo, reagowali kuratorzy oświaty"-podała. Przedstawicielka resortu edukacji informowała również, że rodzice uczniów wielu szkół dzwonili do dyrektorów placówek na kilka dni przed wydarzeniem, pytając o ewentualne uczestnictwo szkoły w akcji. 

"Cieszy nas fakt, że rodzice są coraz bardziej świadomi konstytucyjnych i również wynikających z Prawa oświatowego uprawnień w sprawie wychowania swoich dzieci w duchu bliskich im wartości"-stwierdziła Anna Ostrowska w oświadczeniu przesłanym do PAP. Fiasko "tęczowego piątku" skomentował Rzecznik Praw Dziecka, Mikołaj Pawlak. 

"Nie wolno zabronić żadnej oddolnej inicjatywy dzieci, młodzieży, jednocześnie inicjatorzy akcji muszą zwracać uwagę i być wrażliwi na uczucia innych"-ocenił w rozmowie z Polsat News. Jak wskazał Pawlak, były przypadki, gdy uczniowie niebiorący udziału w akcji-paradoksalnie- mogli poczuć się dyskryminowani. RPD odniósł się do dzisiejszej wypowiedzi Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Bodnara, który w piątek rano w Polsat News stwierdził m.in., że szkoła to miejsce promowania wartości, tolerancji i akceptacji.

"Ale szacunek nie może być wymuszony, w żadnym aspekcie nie można zmusić kogoś do szacunku. Tu wracamy do definicji słów: tolerancja to znoszenie, a nie afirmowanie. Musimy wrócić do podstaw, takich, jakimi słowa są, a nie takich, jakie niektórzy chcą, by były"- skomentował Mikołaj Pawlak. Gość Polsat News był pytany o to, jak ocenia uczniów, którzy solidaryzują się z akcją, nosząc np. tęczową przypinkę. 

"I bardzo dobrze, nie wolno zabronić żadnej oddolnej inicjatywy dzieci, młodzieży, tych aktywnych. Bardzo dobrze, że tacy ludzie są i że to robią, ale jednocześnie muszą zwracać uwagę i być wrażliwi na uczucia innych. Jeśli to będzie wyważone, nie będzie robione nachalnie, to wtedy będzie wszystko w porządku"-ocenił. Rzecznik Praw Dziecka powiedział również, że w niektórych placówkach przypięcie tęczowej chorągiewki czy ubranie się na tęczowo- innymi słowy: włączenie się do akcji "tęczowy piątek" pozwalało uniknąć odpytywania czy pisania kartkówki. 

"Czy to nie jest dyskryminacja? A powiedzmy, że są dzieci, które nie chcą brać w tym udziału, ale tolerują (…). I takie zdarzenia mają miejsce. Z perspektywy dziecka mogę spojrzeć i powiedzieć, że to dziecko odpytane, niemające tej chorągiewki, jest dyskryminowane"-zauważył. 

yenn/PAP, Polsat News, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej