26.04.17, 18:34Kim Dzong Un, źr. zdj. Youtube, bomba: Pixabay CC0, public domain

Kim Dzong Unowi 'puszczą' nerwy? Dr Paweł Kowal wyjaśnia

Gościem Tematu Dnia w SalveTV był dr Paweł Kowal z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, który w rozmowie z Piotrem Otrębskim zastanawiał się nad tym, jakie dalsze kroki podejmie Korea Północna i czy dojdzie do wybuchu wojny.

- Wszyscy mają nadzieję, że to nie zależy od jego układu nerwowego, tylko że to zależy od Chin, czyli że Chiny posiadają realne możliwości powstrzymywania go i określania w jakim zakresie może sobie pozwolić – mówił dr Paweł Kowal, odnosząc się do postawy Kim Dzong Una

- Prawda jest taka, że my trochę mało na ten temat wiemy, to jest chyba najbardziej tajemnicze państwo świata – dodawał

Jego zdaniem, „Chiny mają możliwości wpływania na Koreę Północną”. Jednak zaznaczył, że „nie mamy żadnych danych, żeby oceniać na ile Chiny jeszcze kontrolują władze w Korei”.

- Jeżeli kontrolują to sytuacja się uspokoi, jeśli nie, to faktycznie nastąpi eskalacja i być może dojdzie do jakiegoś uderzenia prewencyjnego, dlatego, że Donald Trump nie może zaryzykować takiej sytuacji, że to Korea uderzy prewencyjnie – podkreślał były sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych

- Myślę, że zawsze mamy w sprawach konfliktu nuklearnego taką wyobraźnię filmową. Konflikt nuklearny może być bardzo punktowy (…) Nie wyobrażajmy sobie każdego konfliktu nuklearnego, który jest skrajnym nieszczęściem jednak jako zagłady całej ziemi, to nie na tym polega – zaznaczył

- Nie chcę powiedzieć, że to byłaby jakaś nieistotna wojna – dodawał

Gość Tematu Dnia odniósł się również do wyborów we Francji:

- Jeżeli nie zdarzy się nic nadzwyczajnego, to wybory we Francji wygra Emmanuel Macron – mówił dr Kowal

- Z punktu widzenia naszych interesów, zdecydowanie dla nas lepszy jest Macron, ale my nie głosujemy, możemy sobie tylko poopowiadać – podkreślił

yenn/SalveTV