Kijowski zaklina rzeczywistość: Nie zarabiałem na KOD! - zdjęcie
03.04.17, 08:45Fot. Youtube

Kijowski zaklina rzeczywistość: Nie zarabiałem na KOD!

Mateusz Kijowski potwierdził, że wystartuje w majowych wyborach na szefa Komitetu Obrony Demokracji. Przyznał, że w organizacji panuje "zmęczenie", dlatego demonstracje nie są liczne. Twierdzi, że nigdy nie zarabiał na KOD.

Wybory w KOD

Lider KOD udzielił wywiadu TVN24. - Nie widzę powodów, dla których mam nie startować - mówił pytany o wybory przewodniczącego ruchu, które odbędą się pod koniec maja. Jednocześnie bagatelizował sprawę wyborów w organizacji. Według niego sprawy personalne są drugoplanowe. - Istotne jest to, czy KOD nadal będzie występował w obronie demokracji - zaznaczył Kijowski. - Mamy pewne sprawy, które są istotne. Ważny jest szacunek dla prawa, konstytucji. Ważne, by politycy słuchali obywateli. Wokół tych wartości zgromadzili się ludzie - dodał lider KOD

"Zmęczenie" w Komitecie

W ostatnim czasie widać, że ruch słabnie. Na manifestacje przychodzi coraz mniej osób. Kijowski uważa, że i to jest nieważne. - Nie wiem, czy one muszą być liczne. One przede wszystkim były w bardzo wielu miastach. Zrobiliśmy taką mapkę, było 30, 40, 50 miast, jakoś tak, w całej Polsce. Tam cały czas przybywało. Tydzień temu były manifestacje europejskie, gdzie śpiewano „Odę do radości”. Nie da się robić co tydzień, czy nawet co miesiąc gigantycznych demonstracji. Całkiem podobna demonstracja jak wtedy, w grudniu była na przykład 25 marca. Też było kilka tysięcy ludzi. Tak naprawdę nie to jest istotne. Demonstracje są tylko zamanifestowaniem wartości. Prawdziwa praca nie dzieje się na demonstracjach - tłumaczył.
Według niego "każdy ruch społeczny ma pewną swoją dynamikę" i w KOD "jest pewne zmęczenie".

Sprawa faktur

Lider KOD był pytany również o głośną sprawę faktur, które jego firma wystawiała Komitetowi. - Nigdy nie zarabiałem na KOD, firma wykonywała pewne usługi i dostawała za nie wynagrodzenie. Przez ten czas znacząco zbiedniałem, więc trudno mówić, że się na tym dorobiłem - stwierdził. Dodał, że od sierpnia KOD nie zwraca mu kosztów działalności, zwrotów za przejazdy i hotele.

Dopytywany, czy chce powiedzieć, że w związku z fakturami nic się nie stało, odpowiedział: "tak chcę powiedzieć". Jak dodał, "ludzie mają pretensje, bo nie znają faktów", podczas gdy stawiane mu zarzuty nie są oparte na faktach, tylko narracji zbudowanej wokół faktów.

przk/salon24.pl