Kardynał: papież będzie bronił nauczania Kościoła - zdjęcie
10.02.14, 14:04fot. Wikipedia

Kardynał: papież będzie bronił nauczania Kościoła

9

Amerykański kardynał Sean O’Malley powiedział Johnowi Allenowi z „Boston Globe”, że ci, którzy mają nadzieję na na zmiany w nauczaniu Kościoła, doznają zawodu. Zdaniem kardynała papież nie zmieni nauczania na takie tematy jak antykoncepcja, aborcja i homoseksualizm. Jednocześnie kardynał zaznaczył, że jest pod wrażeniem tego, jak szybko papież Franciszek zdobył sobie uwagę całego świata i zmiękczył wizerunek Kościoła katolickiego.

„Nie postrzegam papieża jako tego, który zmienia doktrynę” – powiedział kardynał. Dodał też, że skupienie papieża na współczuciu i miłosierdziu kosztem czystości doktrynalnej odbiło się w Kościele szerokim echem. „Papież chce skupić się bardziej na ewangelizacji, współczuciu i trosce o biednych” – powiedział.

Zdaniem amerykańskiego hierarchy jest też całkowicie nierealistyczne oczekiwać, by Kościół dopuścił rozwodników w nowych związkach do Komunii. „Nie widzę tu żadnego teologicznego uzasadnienia” – stwierdzil kardynał. „Kościół musi być wierny Ewangelii i nauczaniu Chrystusa. Czasami jest to bardzo trudne. Musimy podążać za tym, czego pragnie Chrystus i wierzyć, że to, o co nas prosi, jest najlepsze” – dodał.

Kardynał przyznał też, że nauczanie Kościoła na tematy społeczne jest dziś na Zachodzie niepopularne. Stwierdził jednak, że Kościół nie może zmienić swoich poglądów by dopasować je do czasów. Zamiast tego, jak wskazał hierarcha, musi odnaleźć nowe drogi wyjaśniania swojego nauczania kulturze zdominowanej przez sekularne, humanistyczne wartości.

„Jeżeli ludzie myślą o Kościele wyłącznie w kategoriach nadużyć seksualnych i wojen kulturowych, to czyni to naszą pracę bardzo trudną” – powiedział kardynał nawiązując do niedawnego raportu ONZ. „Jeżeli jednak ludzie mówią: ‘O, Kościołowi chodzi o głoszenie Dobrej Nowiny, o miłość Boga względem nas, o to, że Bóg chce, byśmy zostali dotknięci jego miłosierdziem i miłością, i o to, że musimy troszczyć się o siebie nawzajem’ – to jest to Ewangelia, którą wszyscy chcemy głosić” – dodał. Zdaniem kardynała właśnie ten przekaz podkreślił papież Franciszek. 

Pac/bostonglobe

Komentarze (9):

anonim2014.02.10 14:23
+++
anonim2014.02.10 14:29
Łączę się "w bulu i nadzeji" ze wszystkimi którzy liczyli że papież Franciszek będzie za aborcją, eutanazją, gender i innymi dewiacjami moralnymi. Bardzo, bardzo mi przykro czytelnicy GW i wyznawcy TVN...
anonim2014.02.10 14:38
Moim zdaniem to zmiękczanie Kościoła przez Franciszka to chyba na dobre nie wyjdzie. Sądzę, że w obecnych czasach, w których panuje relatywizm, permisywizm i generalnie "róbta, co chceta" potrzebny jest ktoś, kto będzie miał wyraziste poglądy, kto będzie drogowskazem dla wiernych i będzie mówił jasno, co jest dobre, a co złe.
anonim2014.02.10 15:53
antykoncepcja to nie doktryna , jeśli nie będzie zmian, nie będzie wiernych
anonim2014.02.10 17:15
A jakiego nauczania będzie bronił? Tego swojego, zdeformowanego, co go skrywa nieudolnie pod pazuchą tak by coś niecoś zawsze wystawało dla mediów?
anonim2014.02.10 22:31
@olodar Jest wręcz przeciwnie - jeśli będzie antykoncepcja to nie będzie wiernych. Bo się nie urodzą!
anonim2014.02.10 22:45
Jak.Szymon pyta: " A jakiego nauczania będzie bronił? " *** Choćby takiego: " My, wszyscy ochrzczeni, jesteśmy uczniami i misjonarzami oraz zostaliśmy powołani, aby stawać się w świecie żywą Ewangelią: przez święte życie nadamy „smak” różnym środowiskom i uchronimy je od zepsucia, jak czyni to sól oraz zaniesiemy światło Chrystusa świadectwem prawdziwej miłości. Ale jeśli chrześcijanie tracą smak i gasną, to ich obecność traci swoją skuteczność. Jest to nasze posłannictwo. I jest ono piękne! " Całość pod: http://gosc.pl/doc/1878501.Papiez-rozmawia-z-pielgrzymami/2 *** I takiego: Papież Franciszek: Msza święta to teofania, a nie wydarzenie społeczne! „Gdy odprawiamy Mszę świętą, to nie odgrywamy Ostatniej Wieczerzy: nie, to nie jest żadne odgrywanie. To jest coś innego: to jest właśnie ta Ostatnia Wieczerza. (...) To jest teofania. Bóg jest obecny na ołtarzu, by zostać ofiarowanym Bogu za zbawienie świata. (...). Na Mszę się nie ‘chodzi’, ale bierze się w niej udział i w ten sposób bierze się udział w tej teofanii, w tej tajemnicy obecności Boga między nami” http://www.fronda.pl/a/papiez-franciszek-msza-swieta-to-teofania-a-nie-wydarzenie-spoleczne,34368.html
anonim2014.02.11 7:55
Klaro, widzę, że rozpiera cię wiedzą i skłonność do władzy. To co napisałaś to.twój program sprawowania władzy papieskiej. Franciszek ostatni, jak.na.razie.nie potwierdził, że podziela.twoje przekonania. Wręcz odwrotnie. Wszystkie niby-lapsusy coraz bardziej wyglądają na w pełni świadome wypuszczenie próbnych baloników, przed głównym ex catedra ogłoszeniem novum niszczącym Kk od.wewnątrz (apostazja od samej góry - III t.fatimska, część ukryta) Jako, że jesteś bardzo oporną slużebnicą panską, spróbuj skorzystać z rady św. Pawła i zamilcz... bowiem.wszystko co powiesz może być na sądzie użyte przeciwko tobie...
anonim2014.02.11 8:04
@Klara Wyrwane z kontekstu całości teologiczne glossy o pewnej dozie poprawności, mieszane są z czynami i sądami antypapieża o jawnym już heretyckim wymiarze. Twoje manipulacje w obronie niekanonicznego papieża, czyli antypapieża są tyle warte co jego bardzo podejrzane nauczanie...