02.07.20, 10:35Fot. via Pixabay

Joga wzmocni twoje ciało. W zamian oddasz duszę

Praktykowanie jogi oraz innych wschodnich technik medytacji i koncentracji prowadzi do odblokowania w człowieku kanałów energetycznych po to, aby mógł przyjmować energię okultystyczną (określaną jako kundalini). Kanały te mają się znajdować po obu stronach kręgosłupa i wychodzić przez otwory nosowe.

Na każdym skrzyżowaniu kanałów energetycznych są tak zwane czakry. Jeżeli przez uprawianie jogi następuje sukcesywne odblokowywanie kanałów energetycznych, wtedy energia ta wzrasta i otwierają się kolejne czakry. Tak samo recytowanie mantry (są to formuły uwielbienia hinduskiego bóstwa) ma doprowadzić do otwarcia czakr, aby odblokować w człowieku dostęp energii okultystycznej. Czy wierzący w Chrystusa, który ma tylko Jemu oddawać cześć i uwielbienie, może powtarzać tego rodzaju bluźniercze formuły mantr? Otwarcie w człowieku cząkr sprawia, że staje się on medium sił okultystycznych, w konsekwencji czego dobrowolnie wystawia się na działanie złych duchów, które pragną go zniszczyć i doprowadzić do wiecznego potępienia.

Na początku ćwiczenie jogi nie powoduje większych zmian w organizmie. Z czasem jednak w metabolizmie komórkowym i całej przemianie materii następują bardzo poważne zaburzenia. Zatracanie świadomości osobowej przyczynia się do niezwykle niebezpiecznych zmian w ciele, psychice i w życiu duchowym. Nawet najbardziej niewinne ćwiczenia jogi prowadzą do odblokowywania w człowieku dostępu do tajemniczej energii okultystycznej (kundalini), która stanowi dla niego śmiertelne zagrożenie.

Okultyzm jest próbą manipulacji energiami przyrody przy pomocy różnego rodzaju technik. Energie te są nieuchwytne dla nauk ścisłych, nie można ich zbadać, lub stwierdzić ich istnienia przy pomocy instrumentów pomiarowych, takich nauk, jak biologia, chemia czy fizyka.

Radiesteta charakteryzuje się pewną nadwrażliwością na tajemnicze energie z dziedziny okultystycznej. Bioenergoterapeuta natomiast naprowadza tę energię na osobę, którą ma leczyć. Jest to okultyzm, biała magia. Taki człowiek staje się medium, instrumentem, kanałem okultystycznej energii. Na początku to fascynuje, bo wydaje mu się, że zaczyna panować nad tajemniczymi energiami, a z czasem wpływać na innych ludzi i posiadać nad nimi władzę. Takie działania sprzeciwiają się Bożym planom. Stwórca pragnie abyśmy byli pośrednikami Jego Miłości, w duchu pokornej służby, a nie panowania.

W jodze i innych technikach medytacji oraz w różnych formach okultyzmu uobecnia się pokusa po raz pierwszy wypowiedziana w Raju: otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło (Rdz 3,5). Pokusa ta rodzi żądzę władzy oraz pychę. Ulegając jej, człowiek otwiera się na działanie tajemniczych duchowych istot, staje się ich kanałem przekaźnikowym (channeling). Owe wrogie istoty objawiaj ą s woj ą obecność stopniowo, najczęściej wyrażają swoją nienawiść do Chrystusa i Maryi, podsuwając ludziom bluźniercze myśli podczas modlitwy i Eucharystii.

Techniki medytacji wschodnich sprowadzają się do odpowiedniego ułożenia ciała (asany), kontrolowania oddechu i jego skanalizowania (pranajand), oraz do powtarzania mantr, co ma odblokować energię na poziomie mentalnym. Mantra jest swego rodzaju autohipnozą inteligencji, ma doprowadzić do zawieszenia jej działania, do utraty świadomości osobowej - nirwany, zjednoczenia z przyrodą, ale na zasadzie jakiegoś rozpłynięcia się w niej. Jest to stan przypominający działanie narkotyków, prowadzi do chwilowego zapomnienia osobistych problemów.

W ostateczności takie zjednoczenie ze wszystkim prowadzi do doświadczenia całkowitej samotności. Jest to przeciwne ludzkiej naturze, gdyż ostatecznym powołaniem człowieka jest miłość. Aby zaistniała miłość, muszą być dwie osoby. Miłość jest tylko międzyosobowa. Natomiast nirwana jest doświadczeniem totalnej samotności. Cała technika i główny cel praktykowania jogi sprzeciwia się więc ostatecznemu powołaniu człowieka. Bóg nie stworzył nas w tym celu, abyśmy stopili się w jedno z naturą i zatracili swój ą osobowość. Powołał nas do istnienia, abyśmy w wolności nawiązali z Nim osobową relację miłości przez przyjmowanie daru Jego Miłości w Boskiej Osobie Ducha Świętego. W ten sposób Bóg pragnie czynić nas świętymi, czyli dokonywać dzieła naszego przebóstwienia, a przez nas uświęcania świata. Wtedy nasza osobowość będzie się rozwijać i osiągać swoją pełnię przez zjednoczenie w miłości z Bogiem.

Trzeba pamiętać, że w religiach wschodu wszystko jest przejawem boga, wszystko jest bogiem, a człowiek ma sobie uświadamiać, że on też sam jest bogiem. W takim rozumieniu bóg nie jest Bogiem osobowym, ale siłą kosmiczną, a człowiek powinien wyzwolić się ze złudzenia swojej osobowości, aby mógł zjednoczyć się z energią całej przyrody, z wielką całością, niejako wtopić się w energię bożą. Można to osiągnąć tylko za cenę wyrzeczenia się swojej osobowości, zatracenia swojego jedynego i niepowtarzalnego "ja". Skoro ja jestem bogiem i inni ludzie są bogami, nie mogę powiedzieć "ja", nie mogę nawiązywać relacji miłości z innymi ludźmi. Z Objawienia dowiadujemy się, jak błędne i szkodliwe jest takie myślenie, gdyż Bóg jest Stwórcą natury i z nią się nie zlewa. Bóg jest transcendentny w stosunku do wszystkich stworzeń. Jest On Trójcą Osób i pragnie, aby człowiek nawiązał z Nim osobową relację i przez to potwierdził oraz rozwinął niepowtarzalność swojej osoby. Staje się oczywiste, że mamy tu do czynienia z dwoma przeciwstawnymi drogami duchowości: joga i inne techniki medytacji wschodniej proponują mistykę naturalną wtopienia człowieka w całą przyrodę przez zatracenie wymiaru osobowego, natomiast duchowość judeochrześcijańska ukazuje drogę niesamowitego rozwoju osoby ludzkiej, która dokonuje się poprzez relacje miłości z Bogiem i innymi ludźmi, aż do doprowadzenia go do uczestnictwa w Boskiej naturze (2 P 1,4), do stania się dzieckiem Bożym.

Ks. Mirosław Piotrowski TChr

"Miłujcie się"

Komentarze

happy color2020.07.3 0:11
Może autor powinien się przejść na kilka treningów jogi i dopiero po jakimś doświadczeniu pisać artykuły...?
rebeliant2020.07.2 17:06
Sami pachamamę przed ołtarz wnieśliście. Sprzedajecie swoje owieczki rozmaitym nabywcom niewolników. Nakłaniacie innych wy świat zbawiali, by nadstawiali setnego polika, a sami nawet niedopłaty za cmentarz nie możecie znieść. A według mnie to jest coś podejrzanego, że tak pilnujecie, aby ludzie nie poznawali swojego ciała. O dziecka karzą siedzieć i gnuśnieć za młodu, a w sile wieku narzekać na zwyrodnienia w stawach, w kręgosłupie. Co to za ciągoty, aby człowiek był słaby, koślawy itp. ? Macie celibat, wojujecie, aby sfera seksualna człowieka była jakąś eureką - i zamiast ludzi panujących nad swoją seksualnością, wychodzą ludzie okaleczeni w relacjach seksualnych damsko męskich (co nawet słychać echem w słownictwie, zwłaszcza w przekleństwach). Według mnie takie budowanie siebie, gdzie pomocną rolę gra taka gimnastyka naprowadza człowieka na większy szacunek do kopulacji, a nie strofowanie i robienie mecyji, które w końcowym etapie kończą się przegięciem. Trzeba było opracować własną wersję uprawiania ciała zamiast liczyć szekielki, a nie teraz lamenty, że jakaś joga zajmuje pewien czas "waszym" owieczkom. Najlepiej niech wierni będą skostniali, otumanieni i siedzący na doopach jak im ich właściciel kazał. Swoją drogą to ciekawa sprawa, że w naszych ciałach są jakieś czakry
rebeliant2020.07.2 16:44
Drodzy dobroduchowie szukacie demonów przez mikroskop w Himalajach, a nie zwalczacie tych, które stoją jak woły w progu.
jula2020.07.2 15:17
joga to zupełnie nie moja bajka
Maria Błaszczyk2020.07.2 13:33
XXI wiek a tu "kanały energetyczne w człowieku", "energia okultystyczna" i "czakry"... Ludzie, bądźcie poważni, czy Wy byliście na lekcji fizyki o tym, czym jest energia i na tej biologii o anatomii człowieka?
Antoni2020.07.2 12:17
Przepraszam, ale Ksiądz naprawdę nie wie, o czym pisze...
Hania2020.07.2 14:46
Ksiądz dokładnie wie,o czym pisze.Ten,kto to neguje, sam przekona się o prawdzie tych słów.
Jogin2020.07.2 15:00
Ciekawe jak? Hania mu opowie biblijna bajeczkę na dobranoc? A Hania chociaż warta grzechu?
Marcin2020.07.2 11:19
Ja rozumiem, że każdy oferujący jakąś formę duchowości (ks. Mirosław) także zachwala swoje, ale nie powinien tego robić przez tworzenie czarnego PR wokół innych. Czy ktoś księdza zmusza do uprawiania jogi i recytowania mantry? Ale po co straszyć innych, każdy ma prawo wyboru, jak ktoś chce niech wierzy w takiego boga lub bogów jakich sobie wybiera, każdy może czcić co chce i kogo chce. A trochę gimnastyki i ćwiczeń rozciągających jakimi jest joga jest dla wielu osób remedium poprostu remedium na ból kręgosłupa i siedzący tryb życia, a nie czczeniem czegokolwiek i tyle.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.07.2 10:44
Katolik to zakłamane,zepsute wyznawaną wiarą w chore bajki swojej religii, podłe, głupie i śmierdzące zwierze.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.07.2 10:51
przepraszam, nie wziąłem dzisiaj leków i mi odbija...
dooopa2020.07.2 11:57
lecz sie na nogi bo na rozum za pozno
rebeliant2020.07.2 19:57
Wykazujesz typową dewocję żydomarksistowską.