Gen. Roman Polko dla Fronda.pl: Szwecja rozumie rosyjskie zagrożenie. Tymczasem w Polsce... - zdjęcie
01.07.14, 16:49Gen. Roman Polko (fot. Wikimedia Commons)

Gen. Roman Polko dla Fronda.pl: Szwecja rozumie rosyjskie zagrożenie. Tymczasem w Polsce...

5

FRONDA.PL: Rząd Szwecji wyraził zgodę na rozpoczęcie negocjacji z NATO w celu uzyskania statusu państwa – gospodarza. Co mogłoby dać to Szwedom?

Gen. Roman Polko: Państwo – gospodarz to status, który umożliwia stacjonowanie wojsk NATO-wskich na terenie takiego państwa. Szwedzi obserwując aktualną sytuację w Europie poczuli, że zagrożenie nie jest tak mało realne, jak to kiedyś przepowiadali różni stratedzy. Prowadzą więc działania, które mają poprawić ich rzeczywiste bezpieczeństwo, zapewniając sobie kolektywną obronę w wymiarze praktycznym, a nie tylko teoretycznym.

Czy może być to pierwszy krok Szwecji na drodze przystąpienia do NATO?

Myślę, że tak; Szwedzi najwyraźniej chcą bardziej zintegrować się z Sojuszem. Jest to państwo, które jest mentalnie bardzo bliskie NATO. Gdy tylko wyrazi wolę akcesji, sądzę, że nie będzie z akceptacją tego kraju najmniejszego problemu. Ponadto rozpoczęcie negocjacji z NATO może być sygnałem wysłanym do Rosji. Szwedzi zdają się mówić Rosjanom, że jeżeli ci będą w dalszym ciągu generować zagrożenie, to będą musieli skończyć z neutralnością, bo po prostu nie czują się już bezpiecznie.

O zbliżeniu do NATO mówi się ostatnio nie tylko w Szwecji, ale także w Finlandii. Czy ewentualna współpraca tych państw z Sojuszem wpłynęłaby na poprawę bezpieczeństwa Polski?

Z pewnością tak. Wejście w struktury NATO tych państwo byłoby dla Polski bardzo pozytywne. To kraje z naszego regionu; szczerze mówiąc Hiszpania, Portugalia czy inne państwa południowej Europy nie odczuwają zagrożenia rosyjskiego. Tam poza elitarnym gronem bardzo niewiele mówi się o wydarzeniach na Ukrainie. Natomiast państwa skandynawskie czują się zagrożone; widzą nieobliczalność polityki Rosji. Współpraca z Finlandią czy Szwecją mogłaby pomóc wymusić zmianę strategii NATO na taką, która będzie lepiej zapewniać bezpieczeństwo w naszym regionie.

Czy rząd Polski postępują odpowiednio w związku z tym, co dzieje się za wschodnią granicą?

Odnoszę wrażenie, że nie mamy spójnej polityki ani przemyślanych strategicznych działań. Podejmowane są kroki w zasadzie wyłącznie na użytek propagandowy – i to mnie zasmuca. Przykładowo premier w jednym roku redukuje budżet armii o dwa miliardy; minister obrony mówi, że gotowość bojowa naszych sił zbrojnych nic na tym nie straci. W kolejnym roku premier wizytuje wszystkie jednostki, pokazując jak „uwielbia wojsko”. To jest brak konsekwencji w działaniu, nieprzewidywalność. Do tego dochodzi rozbicie dowodzenia siłami zbrojnymi. Szef sztabu ma w Polsce utrudnione działania, brak jest pierwszego żołnierza. Rozbito także dowództwo sił specjalnych. Nasi sojusznicy mają problem, bo nie wiadomo z kim rozmawiać o przejęciu dowodzenia siłami specjalnymi NATO. Miała to robić Polska, ale w obecnej sytuacji nie jest to już tak oczywiste.

Co wobec tego powinien zrobić rząd, żeby poprawić nasze bezpieczeństwo?

Po pierwsze powinien uporządkować system dowodzenia siłami zbrojnymi, zarówno na szczeblu politycznym, jak i wojskowym. Do tej pory na szczeblu politycznym mieliśmy bałagan i brak konsekwencji; nie wiadomo, kto będzie naczelnym dowódcą w przypadku wojny. Co więcej, wprowadzono jeszcze większy chaos. Jak dotąd było wiadomo, kto jest pierwszym żołnierzem. Teraz mamy trzech pierwszych żołnierzy, czyli tak naprawdę żadnego. Te sprawy trzeba uporządkować, by nasi sojusznicy mieli jasność w przypadku współpracy z Polską.

Po drugie należy zbudować wspólną strategię, która umacniałaby siły NATO w naszym regionie. Ten region jest przecież granicą wschodnią Sojuszu; trzeba wprowadzić tu więcej ćwiczeń, manewrów. Musimy wspólnie z naszymi sojusznikami dużo więcej ćwiczyć, zgrywać nasze komponenty; po to, by w sytuacjach zagrożenia było wiadomo, jak wspólnie działać, a nie uczyć się tego w ostatniej chwili. Konflikty w Iraku czy Afganistanie nie oddają spektrum działań wojennych, które mogą być prowadzone w naszym regionie. Chodzi tu o wiele czynników związanych ze specyfiką każdego środowiska, nie tylko o klimat, roślinność czy teren.

Czy Polska zyskałaby w realny sposób na przystąpieniu Szwecji bądź Finlandii do NATO?

Z żołnierzami tych krajów spotykałem się często na misjach w byłej Jugosławii. Są to świetni żołnierze, z którymi łatwo nawiązać porozumienie. Te państwa byłyby naturalnym partnerem Polski do ćwiczeń i manewrów. Pod każdym względem ich przystąpienie do NATO byłoby dla nas korzystne.   

Rozmawiał Paweł Chmielewski

Komentarze (5):

anonim2014.07.1 18:17
"Ten region jest przecież granicą wschodnią Sojuszu" Przypomnę co cytowałem wcześniej: "Premier Donald Tusk w czasie rokowań na temat „tarczy” wypowiedział dziwne zdanie: Mamy poczucie, że Amerykanie zrozumieli, że linię Odry trzeba przekroczyć, a Polska nie leży już w strefie pasa, który nie jest bezpośrednio broniony."[...] "Der Spiegel" pisze, że wzmocnienie korpusu w Szczecinie ma stanowić symboliczną demonstrację siły wobec Rosji oskarżanej o podsycanie konfliktu na Ukrainie. Polska domaga się wzmocnienia obecności NATO na swoim terytorium od początku kryzysu za swą wschodnią granicą.[....] "Rzeczniczka NATO Oana Lungescu powiedziała w niedzielę w Brukseli, że ministrowie obrony Sojuszu dokonają we wtorek przeglądu działań podjętych przez NATO w obliczu rosyjskiej akcji w stosunku do Ukrainy. Zaznaczyła, że może to dotyczyć "wzmocnionych patroli powietrznych nad krajami bałtyckimi, lotów samolotów (elektronicznego rozpoznania) AWACS nad Polską i Rumunią, zwiększenia liczby ćwiczeń i wzmocnienia obecności sił morskich NATO na Bałtyku i Morzu Czarnym".[...] Wystarczy spojrzeć na mapę można zobaczyć jak umacniają się struktury NATO oczywiście na naszą niekorzyść bo nie po tej stronie granicy co byśmy chcieli. Omijanie naszego kraju z inwestycjami np.gaz Obie nitki poza granicami. Wyprzedaż majątku narodowego. Katastrofy lotnicze gdzie na pokładzie samolotu giną dowódcy: Błasik Andrzej, Dowódca Sił Powietrznych RP Buk Tadeusz, Dowódca Wojsk Lądowych RP Gągor Franciszek, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego Gilarski Kazimierz, Dowódca Garnizonu Warszawa Karweta Andrzej, Dowódca Marynarki Wojennej RP Kwiatkowski Bronisław, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP Potasiński Włodzimierz, Dowódca Wojsk Specjalnych RP Gen. Brygady Andrzej Andrzejewski Podpułkownik Zdzisław Cieślik, szef szkolenia Major Robert Maj z sekcji szkolenia lotniczego Pułkownik Jerzy Piłat Podpułkownik Dariusz Pawlak, szef sekcji techniki lotniczej Major Grzegorz Jułga, zastępca dowódcy eskadry Kapitan Paweł Zdunek, dowódca klucza lotniczego Kapitan Karol Szmigiel, dowódca klucza technicznego Pułkownik Dariusz Maciąg, dowódca bazy Major Piotr Frilinger, szef sekcji techniki lotniczej Podpułkownik Zbigniew Książek, zastępca dowódcy bazy Podpułkownik Wojciech Maniewski, dowódca eskadry Kapitan Leszek Ziemski, instruktor bezpieczeństwa lotów Kapitan Grzegorz Stepaniuk, szef techniki lotniczej Major Krzysztof Smołucha z Dowództwa Sił Powietrznych Brak logistyki w wojsku artykuł jak wyżej. Wypowiedzi P Sikorskiego na temat sojuszy z USA. Generała to zasmuca mnie przeraża wygląda to tak jakby było przygotowane pole do bitwy. Rzymianie wiedzieli czym jest pokój bo wyznawali zasadę „Chcesz pokoju- szykuj się do wojny”
anonim2014.07.1 19:06
I znowu ble ble ble. Nic nowego. Wszystko stawiamy na NATO. Niczego nie nauczyliśmy się z naszej historii. A przecież lekarstwo na naszą słabość jest oczywiste. 1. Podniesienie budżetu MON do 3% PKB. 2. Utworzenie terytorialnych oddziałów Obrony Narodowej w których obywatele przechodziliby krótkie ( 3 m-ce ) szkolenie wojskowe. 3 .Zmiana ustawy o broni i amunicji w kierunku udostępnienia broni dla praworządnych obywateli naszego kraju. Trzy filary powinny stanowić o naszym bezpieczeństwie: 1. Zawodowe Wojsko Polskie. 2. Formacje Obrony Narodowej. 3. Praworządni obywatele pod bronią. Przy wsparciu silnego przemysłu zbrojeniowego będzie to stanowić najlepszą gwarancję naszego bezpieczeństwa, a sojusze będą jedynie jego uzupełnieniem.
anonim2014.07.1 19:12
chyba trochę przesada z tym zagrożeniem
anonim2014.07.1 19:42
Rosjanie są za cwani. oni tylko czekają aż u nas pojawi się więcej wojsk NATO żeby natychmiast mieć pretekst do wysłania swoich np. na Białoruś pod samą naszą granicę lub zrobić jakieś manewry w Kaliningradzie.
anonim2014.07.2 6:20
Polski światły establishment zajmuje się tym co naprawdę światłe czyli machlojami pozwalającymi utrzymać się przy władzy i korycie z którego żre się do granic wytrzymałości, omawianiem spotkań na szczycie odbywanymi z prostytutkami i tego typu sprawami itp. Panowie z rynsztoku przebrani w markowe ciuchy i grający przed kamerami ludzi uczciwych dbających o dobro Polski i społeczeństwa. W Polsce wszystko działa w tzw. gębie i na papierze, co pokazuje brutalnie rzeczywistość kiedy służby się nie sprawdzają. Po takiej wpadce robi się show jak niedawno "wielkie" manewry z udziałem panaTuska i świty po to, aby Polacy jednak myśleli, że w Polsce coś rzeczywiście prawidłowo działa. Szopka!