05.07.13, 08:17Masońska laska z czaszką (Fot. Rama/Wikimedia Commons)

Dlaczego opuściłem masonerię?

Charles G. Finney (1792-1875) to duchowny protestancki, o którym strona bapost.ok.info.pl  pisze:  „O ile, mówiąc w uproszczeniu, Luter dał ewangelicznym chrześcijanom zbawienie z łaski przez wiarę, Kalwin ustrój Kościoła, w którym znów decydują świeccy, obok duchownych, to Finney był tym, który dał im podejście do ewangelizacji obowiązujące w wielu zborach, w wielu krajach do dziś (…)  Wydarzeniem, które w decydujący sposób wpłynęło na oblicze amerykańskiego chrześcijaństwa nie tylko w wieku XIX, ale, bez mała do dziś, było zjawisko określane mianem Wielkiego Przebudzenia (Great Awakening).”

Nie piszę o nim, aby popularyzować protestantyzm, ale z powodu pewnego aspektu twórczości literackiej Finneya, jakim jest poszukiwanie argumentacji przeciwko masonerii. Pisane są one z ciekawego punktu widzenia, mianowicie nie tylko z punktu teorii, ale też pewnej praktyki doświadczenia własnego - należał on około czterech lat do loży masońskiej. Analizując chronologię życiorysu Finneya, zauważamy, że wstąpił on do masonerii już uważając się za chrześcijanina, choć jeszcze dosyć chłodno odnoszącego się do Boga. Za jego czasów wielu chrześcijan wstępowało do masonerii tak jak on, w sposób nieświadomy, ponieważ zewnętrzny ogląd tej instytucji nie budził w nich podejrzeń, dopiero zaś później, na wyższych stopniach wtajemniczenia orientowali się w co weszli.

Trafne podsumowanie argumentacji znajduje się w jego przemowie ”Why I Left Masonry”

Opowiada w tej mowie, jak wkrótce po swoim moim nawróceniu, które miało miejsce podczas spaceru w lesie, wieczorem przyszedł Loży, ponieważ był to czas obowiązkowego zebrania. Kiedy Mistrz wezwał do otwarcia spotkania modlitwą, Finney pomodlił się z wiarą. Wówczas spontanicznie zrozumiał, że przysięgi, które tam dotychczas składał były „potwornie profaniczne i barbarzyńskie” , a to co tam robił było "bezowocnymi czynami ciemności". Wówczas, nie konsultując się z nikim zwrócił się do Loży, czując w sercu, że musi się wycofać, za ich zgodą, lub bez ich zgody. Pozwolono mu na „ciche odejście” i dla tego przez wiele lat, nie wypowiadał się on w ogóle o masonerii, poważnie traktując przysięgi, choć również nie pozwalał, aby uznawano go za masona.

Kiedy opublikowano i spopularyzowano demaskatorską książkę kapitana Williama Morgana ( por. http://www.fronda.pl/a/o-pierwszej-na-swiecie-partii-antymasonskiej,28909.html ), autora, zdaniem wielu, ukaranego przez masonerię śmiercią za jej publikację, Finney już jako autorytet religijny był zapytywany o jej prawdziwość. Wówczas zaczął on głosić, że, o ile może sobie on przypomnieć, Morgan dosłownie wyjawił, przynajmniej te pierwsze trzy stopnie wtajemniczenia, jakich dostąpił również Finney. Książka zaś Morgana zawiera wiarygodny opis instytucji masońskiej, jej przysięgi, zasad i postępowania. To ośmieliło go do publicznego wyznawania, iż  „Masoneria jest bardzo niebezpieczna dla państwa, na wszelkie sposoby jest ona szkodliwa dla Kościoła Chrystusowego.”

Jakie są jego argumenty za niechrześcijańskim charakterem instytucji masonerii?

1. Wzajemność ukrywania zbrodni.
2. Zamazywanie różnic między dobrem a złem.
3. Faworyzowanie masonerii w działalności politycznej oraz w sprawach biznesowych.
4. Przysięganie odwetu i prześladowania, aż do wyroku śmierci na tych, którzy złamią masońskie zobowiązania.
5. Masoneria nie zna litości, zobowiązuje swoich członków pod przysięgą, aby aż do śmierci mścili się.
6. Przysięgi są świeckie, a przywołują imię Boga nadaremno.
7. Kary związane z tymi przysięgami są barbarzyńskie, nawet brutalne.
8. Nauki są fałszywe i profaniczne.
9. Projekty są małostkowe i samolubne.
10. Obrzędy są mieszaniną dziecinady i wulgaryzmów.
11. Jej religia jest fałszywa.
12. Wyznaje się tam zbawienie ludzi, na innych warunkach, niż te zawarte w Ewangelii Chrystusa.
13. Jest to ogromne kłamstwo.
14. To jest oszustwo, uzyskiwanie pieniędzy od członków, pod fałszywym pretekstem.
15. Wszelkie egzaminy przysłonięte są tam płaszczem tajemnicy przysięgi.
16. Jest to spisek zarówno przeciwko Kościołowi, jak i państwu.

Jego końcowe wnioski:
Kościół chrześcijański powinien mieć nic wspólnego z masonerią, a masoni nie mają prawa być w kościele chrześcijańskim.

Por. przedruk z pamiętników Finneya (http://www.isaiah54.org/finney.htm )

Finney, jako precyzyjny teolog trafnie opracowywał argumenty przeciwko masonerii, kilka jego dzieł na ten temat jest dostępnych on-line na stronie http://www.charlesgfinney.com/sermindex.htm Zwłaszcza ciekawa jest seria jego artykułów, jakie ukazywały się w czasopiśmie The Independent of New York w roku 1868, lecz także jego analityczne dzieło „The Character, Claims and Practical Workings of Freemasonry” z 1869 r. Znajduje się tam teologiczne rozwinięcie argumentów wymienionych w krótkiej mowie mowie ”Why I Left Masonry”, które zacytowałam powyżej.

Maria Patynowska

Komentarze

anonim2013.07.5 8:52
Znów heretyk jako autorytet ... kto gotuje tu żabę!
anonim2013.07.5 9:15
@Polpid3, jak rozumiem, od protestanta walczącego z masonerią, wolisz katolika który aktualnie jest w masonerii, oby tylko po łacinie się modlił i w ornacie według gustu tradycjonalistów
anonim2013.07.5 9:51
Zapraszam na forum do tematu prawda chrystusowa nas wyzwoli. Napisałem tam trochę o tej armii szatanskiej i jak czytać morals i dogma.
anonim2013.07.5 10:00
Po pierwsze módlmy się. Wyjawię wam teraz co zdołałem dzięki Boskiej interwencji odczytać. Dzięki temu nawróciłem sie. Długo się zastanawiałem nad tym ale Bóg nie chce byśmy tchórzyli. Więc wam zdradzę sekret. Sekretem przeczytania książki szatańskiej jaką jest Morals i Dogma Alberte'a Pike'a jest czytanie WSPAK co 3 wyrazy. Czego dowiadujemy się więc z rozdziału Apprentice? Waznym elementem odszyfrowania jest - Rule twelve-inch? Zasada dwunastu cali - oraz - czytane wspak - 13 rządzi. Wielokrotnosc liczby 13 to imiona szatana w Biblii. Więc rule twelve-inch znaczy szatan rządzi. Co więcej umieszczona w internecie książka zawiera 665.6^2 slow. -> co laczy sie z logarytmem naturalnym 13. Jesli przeczytacie wspak, czesc ucznia ( szatana). Podejrzewam ze 33 stopień masoński jest nieosiągalny ze wgledu na to, że jest nim sam Lucyfer. Żyjemy w czasach ostatecznych. Nie bójmy przeciwstawić się złu. Módlmy się za naszych braci którzy zbłądzili strasznie i dołączyli do armi szatanskiej.
anonim2013.07.5 10:00
@Blos Świętego Maksymiliana "@Polpid3, jak rozumiem, od protestanta walczącego z masonerią, wolisz katolika który aktualnie jest w masonerii..." a ty "katoliku" lubisz wkładać ludziom w usta własne brednie? To się nazywa fałszywe świadectwo o bliźnim ... do spowiedzi!
anonim2013.07.5 10:37
Wszystko fajnie, tylko masonerii nie da się opuścić. Co najwyżej przejść w stan uśpienia i tak też masoni będą cię traktować, ale i tak masonem będziesz, bo jest się nim do końca życia.
anonim2013.07.5 12:51
Thorgal tak, na mocy chrztu semper catholicus. Nie da się wypisać.
anonim2013.07.5 16:39
ot tak, z sympati dla 'forumowiczów' :-) Przysięga masońska zakazuje wprost ukrywania zbrodni wobec praw Boskich i ludzkich. Zakazuje działań przeciwko państwu, w którym się mieszka. Nakazuje przykładne, wzorowe zachowania obywatelskie. Zakazane jest debatowania polityki i religii w lożach. Co między sobą prywatnie ludzie ustalają ich sprawa. Jak zauważył Anty-Islam, ludzie mają preferencje dla znajomych, co w tym dziwnego. Masoneria była organizacją klasy średniej, drobnych biznesmenów. Stopień 33 jest honorowy, nadawany po wielu latach za zasługi, czyli branie udziału w pracach loży szkockiej. Aluzja do kar jest symboliczna. Rytuały rzeczywiście mogą śmieszyć, przynajmniej te, które można otwarcie zobaczyć, ale tak jest zazwyczaj w organizacjach tego typu, które dorabiają sobie tysiące lat historii, od budowy świątyni Salomona. Jedni noszą fartuszki, inni znowu pelerynki i kapelusze z piórami. Mężczyźni pewnego typu psychicznego [ :-) ] kochają mundury i inne rycerskie gadżety. Tradycja XVIII wieku, teksty oddają ówczesne relacje dżentelmenów. Manifestowany, oświeceniowy egalitaryzm. Albert Pike był poważnie pokręcony, chyba wierzył w swoje szatańskie brednie, i nawet zdobył popularność. Szaleńcy i oszołomy zwykle zdobywają popularność. Stąd tyle sekt, wciągających zdawałoby się, normalnych i wykształconych. Vide - Scientology. Inna sprawa to tendencja amerykańska do promowania w sferze publicznej tak zwanej 'religii państwowej' czyli ogólnej moralności opartej o Pismo Św, lecz bez denominacyjnego charakteru. To już nawet nie protestantyzm. Na tym polu można masońskie elementy łatwo odkrywać w symbolice, umieszczanej na budynkach, pomnikach (statua Wolności), banknotach itp. Z tego, co można zaobserwować, dzisiejsza masoneria (ta anglo- amerykańska) jest towarzystwem wzajemnej adoracji, takim klubem gentlemanów. Anglo-sasi lubują się zresztą w stowarzyszeniach, stąd tak popularne na ich uniwersytetach 'fraternities' z głupimi rytuałami! Czy trudno zrozumieć takiego zamożnego dentystę, albo agenta ubezpieczeniowego, że od czasu do czasu chce być "Jaśnie Wielmożnym", i zasiadać we fraku na czołowym miejscu na bankiecie "Wielkiej Loży"? O francuskiej masonerii, chorobliwie ateistycznej, mało wiem, ale przypuszczam, iż sekciarstwo z ateizmem równie dobrze się dodaje. A jak się lewactwo stroi, komu przysięga, pies to trącał. Walka z chrześcijaństwem jest ideologią lewacką. Dlatego też normalni ludzie powinni zwracać uwagę na proces tworzenia prawa, aby pokraczne ideologie, podporządkowujące prawo jednej interpretacji "prawdy" nie miały racji bytu. Tu jest potrzebna wytężona uwaga, bo dzisiejsze lewactwo rządzi na uniwersytetach i tam "trenuje" przyszłych urzędników i kadry medialne. pozdrav
anonim2013.07.5 19:49
@Thorgal Aliuzju poniał. pozdrav :-)
anonim2013.07.5 21:17
Dlatego też Piłsudski zakazał działania masonerii w Polsce. Niszczyła państwo od środka. Obecnie też tak jest. Pamiętacie historię Polańskiego, jak wielcy świata się za nim wstawili, bo wielki reżyser. Co ma piernik do wiatraka, idzie się do więzienia za przestępstwa a nie za osiągnięcia w zawodzie.