Dialog Einsteina (?) z niewierzącym profesorem  - zdjęcie
22.01.22, 18:02fot. yt/screen

Dialog Einsteina (?) z niewierzącym profesorem

31

Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich:
- Jesteś chrześcijaninem synu, prawda?
- Tak, panie profesorze.
- Czyli wierzysz w Boga.
- Oczywiście.
- Czy Bóg jest dobry?
- Naturalnie, że jest dobry.
- A czy Bóg jest wszechmogący? Czy Bóg może wszystko?
- Tak.
- A Ty - jesteś dobry czy zły?
- Według Biblii jestem zły.
Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości 
- Ach tak, Biblia!
A po chwili zastanowienia dodaje:
- Mam dla Ciebie pewien przykład. Powiedzmy że znasz chorą I cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności. Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej?
- Oczywiście, panie profesorze.
- Więc jesteś dobry...!
- Myślę, że nie można tego tak ująć.
- Ale dlaczego nie? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by tak zrobiła. Ale Bóg nie.
Wobec milczenia studenta profesor mówi dalej 
- Nie pomaga, prawda? Mój brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi odpowiedzieć na to pytanie?
Student nadal milczy, więc profesor dodaje 
- Nie potrafisz udzielić odpowiedzi, prawda? 
Aby dać studentowi chwilę zastanowienia profesor sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody.
- Zacznijmy od początku chłopcze. Czy Bóg jest dobry?
- No tak... jest dobry.
- A czy szatan jest dobry?
Bez chwili wahania student odpowiada 
- Nie.
- A od kogo pochodzi szatan?
Student aż drgnął:
- Od Boga.
- No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi jeszcze synu - czy na świecie istnieje zło?
- Istnieje panie profesorze ...
- Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył Wszechświat, prawda?
- Prawda.
- Więc kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z regułami logiki także i Bóg jest zły.
Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi..
- A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas świece?
Student drżącym głosem odpowiada 
- Występują.
- A kto je stworzył?
W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie 
- Kto je stworzył?
Wobec braku odpowiedzi profesor wstrzymuje krok i zaczyna się rozglądać po audytorium. Wszyscy studenci zamarli.
- Powiedz mi - wykładowca zwraca się do kolejnej osoby 
- Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa synu?
Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora:
- Tak panie profesorze, wierzę.
Starszy człowiek zwraca się do studenta:
- W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów, które używasz do oceny otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa?
- Nie panie profesorze. Nigdy Go nie widziałem.
- Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa?
- Nie panie profesorze..
- A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci?
- Nie panie profesorze.. Niestety nie miałem takiego kontaktu.
- I nadal w Niego wierzysz?
- Tak.
- Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia, nauka twierdzi że Twój Bóg nie istnieje... Co Ty na to synu?
- Nic - pada w odpowiedzi - mam tylko swoją wiarę.
- Tak, wiarę... - powtarza profesor - i właśnie w tym miejscu nauka napotyka problem z Bogiem. Nie ma dowodów, jest tylko wiara.
Student milczy przez chwilę, po czym sam zadaje pytanie:
- Panie profesorze - czy istnieje coś takiego jak ciepło?
- Tak.
- A czy istnieje takie zjawisko jak zimno?
- Tak, synu, zimno również istnieje.
- Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje.
Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta.
Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać:
- Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni Celsjusza (zera absolutnego), co właśnie oznacza brak ciepła - nie potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak zimno, w przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do temperatur poniżej 273,15stC. Każda substancja lub rzecz poddają się badaniu, kiedy posiadają energię lub są jej źródłem. Zero absolutne jest całkowitym brakiem ciepła. Jak pan widzi profesorze, zimno jest jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego brakiem.
W sali wykładowej zaległa głęboka cisza. W odległym kącie ktoś upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota.
- A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak ciemność?
- Tak - profesor odpowiada bez wahania - czymże jest noc jeśli nie ciemnością?
- Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś, ciemność jest brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło, jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze ciemniejszą, czyż nie?
Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta. Zapowiada się dobry semestr.
- Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku?
- Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty wniosek jest również fałszywy.
Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie:
- Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć?
- Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie - wyjaśnia student 
- twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy poddać pomiarom. Panie profesorze, nauka nie jest w stanie wyjaśnić nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych zjawisk. Twierdzenie, że
śmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko. Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem. A teraz panie profesorze proszę mi odpowiedzieć Czy naucza pan studentów, którzy pochodzą od małp?
- Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak właśnie jest.
- A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy? 
Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie sprawę w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta. Bardzo dobry semestr, naprawdę.
- Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych I nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek doświadczenie, to przecież w tej sytuacji, zgodnie ze swoją poprzednią argumentacją, nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w takim razie bardziej kaznodzieją niż naukowcem?
W sali zaszemrało. Student czeka aż opadnie napięcie.
- Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład - student rozgląda się po sali 
- Czy ktokolwiek z was widział kiedyś mózg pana profesora?
Audytorium wybucha śmiechem.
- Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy wąchał mózg pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z naukową metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można powiedzieć, z całym szacunkiem dla pana, że pan nie ma mózgu, panie profesorze. Skoro nauka mówi, że pan nie ma mózgu, jak możemy ufać pańskim wykładom, profesorze?
W sali zapada martwa cisza. Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z niedowierzania. Po chwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać wieczność profesor wydusza z siebie:
- Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę.
- A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej - stanowi niezbędny element naszej codzienności. A teraz panie profesorze, proszę mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło?
Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi 
- Oczywiście że istnieje.Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu człowieka przeciw człowiekowi. W całym ogromie przestępstw i przemocy
obecnym na świecie. Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie zło.
Na to student odpowiada:
- Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się wmomencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku światła.
Profesor osunął się bezwładnie na krzesło.

Powyższy dialog przypisywany jest Einsteinowi, co niestety nie jest prawdą. Einstein nie jest autorem książki Pt.  "Bóg a nauka" 1921, ale przyznacie, że historia powyższa jest bardzo ciekawa!!!

za: Artur Pinkowski Facebook

Komentarze (31):

Po 11 ...2022.01.23 14:02
Powyższy dialog przypisywany jest Einsteinowi, co niestety nie jest prawdą. Einstein nie jest autorem książki Pt. "Bóg a nauka" 1921, ale przyznacie, że historia powyższa jest bardzo ciekawa!!! --- Nie, ciekawe jest, że Jarosław Kaczyński zgwałcił i zamordował małego chłopca. To znaczy, to nie on, ale przyznacie, że historia brutalnego gwałtu jest bardzo ciekawa!!!
Do: niesławnego"PO 11"! To Oszczerstwo!2022.01.23 15:42
Czy już wytrzeźwiałeś? Lechu Keller-czyli"PO11"!? Czy wiesz co ty napisałeś? O jakim ty gwałcie piszesz?? Kłamco!... Podaj źródła tej zniewagi, musiało to być przecież w prasie, skoro miało być takie głośne! ???? BRAK CI ODWAGI, ŻEBY TO POWIEDZIEĆ W OCZY PANU KACZYŃSKIEMU!?? ---- TO PUBLICZNA OSOBA, ZNASZ ADRES, ZADZWOŃ, ALBO MU TO MAILEM WYŚLIJ! !!!!!To jest poważna obelga! To bardzo karalne! ....A może w ten sposób chcesz zakrzyczeć prawdę o sobie!??? Czy aż tak bardzo sumienie cię gryzie i nie da ci się go zagłuszyć!??? Pisałeś wcześniej kim jesteś, oraz pisałeś że jesteś homo....! Nie kłamię! Mam zapisane twoje wpisy! Mogę udowodnić w razie potrzeby!
Po 11 ...2022.01.23 17:10
Powyższy brutalny gwałt przypisywany jest Kaczyńskiemu, co niestety nie jest prawdą. Kaczyński nie jest autorem książki pt. "Sto dwadzieścia dni Sodomy", ale przyznacie, że historia powyższa jest bardzo ciekawa!!!
Lechu, na kacu najepszy jesteś!2022.01.23 18:40
Pamiętasz, ile whiskaczy obaliliśmy? A tobie jeszcze chce się pokazywać debilizm wyznawców kaczynizmu-jędraszyzmu, nie umiejących zrozumieć, że kłamstwo każdemu można przypisać. Jeszcze trzeba było użyć liczby mnogiej, albo udawać stara dewotę. Ale wrzask wersalikami to charakterystyczne dla ciebie. Tylko pedofilii z bozią zabrakło.
Ty świntuchu! ...2022.01.25 2:07
Zamurowało cię! Nie wiesz co powiedzieć na oczywistą prawdę!... A teraz mnie oczerniasz! Ja nawet nie chcę koło ciebie na kilometr stać! A tą swoją wódkę, to sobie wsadź i kołkiem zatkaj!
Lesiu, mały świntusiu!2022.01.25 15:48
Oczernianie katola - czyli mówienie mu prawdy o nim - to jedno z najważniejszych dzieł ludzkości. I wiadomo, że na takiego wódki się nie marnuje - w odpowiedni otwór należy lać olej. Może do pustego łba dojdzie.
Albert2022.01.23 18:43
W takim razie udowadnia katoćwoku. Pokaż, że umiesz coś więcej od debilnego szczekania w Internecie i żarcia wafli z trupa. Poprzyj słowa czynami. Czekamy na dowody.
Czy ciebie ktoś już je???2022.01.25 2:10
Czy już jesteś trupem?!! Pewnie już niedługo, sądząc po twoich starcze latach /grubo ponad 70 lat/! Pomieszało ci się "pod tzw. sufitem"?
Lesiu, co za turpizm.2022.01.25 15:45
Sam wiesz, co żre katola: debilne teksty, wrzucane mu przez kościółkowych do pustego łba, plenią się i rozchodzą po całym obrzydliwym cielsku, zatruwając wszystkie komórki.
Nietsche2022.01.23 11:29
Jeden i drugi w swoich wypowiedziach mamipulujá. Jakis autor tekstu uzywa uproszczeń filizofow nowozytnych a uczeń upraczcza doswiadczenie. To tak samo jak 2+2=4 a moze 4,1? Jezeli przyjmiemy zero bezwgl. to prawdopodbie jest 4 . Przyjmiemy =uwierzymy i odwrotnie. …I tu jest Problem tekstowego profesorka i ucznia. Ani on Albert ani to jego uczeń.
Czyli co? Do lektury?2022.01.23 18:43
Historii filozofii, filozofii, w ogóle lektury? Mnie kiedyś urzekł Eriugena. Ale niezły miszung w tym tekście. Każde zdanie z czymś się kojarzy.
"Według Biblii jestem zły"2022.01.22 23:13
Jeśli jest ochrzczony to jest dzieckiem Bożym. Gdzie jest napisane w Nowym Testamencie, że ochrzczeni są źli?
Adeptus2022.01.22 22:42
Fikcyjny nauczyciel zadaje studentowi bardzo dobre pytania, na które ten nie potrafi sensownie odpowiedzieć. Jak można na serio traktować koncepcję, że zło - w tym choroby - biorą się z braku Boga? To dlaczego w średniowieczu, czasach dominacji chrześcijaństwa, było dużo więcej chorób niż teraz, w czasach sekularyzacji? I czemu co do zasady bogatsze, bezpieczniejsze i zdrowsze są obecnie społeczeństwa mniej religijne? Analogicznie - twierdzenie, że zło, w tym choroby są "brakiem", same z siebie nie istnieją, jak zimno albo ciemność, nie ma najmniejszego sensu. Wirusy i bakterie nie są "brakiem istnienia", są istniejącymi bytami - i jeśli zakładamy, że Bóg stworzył wszystko, to także i je. Argument z mózgiem - wyjątkowo bzdurny. Istnieje mnóstwo empirycznych dowodów na istnienie mózgu - ogólnie, sekcja zwłok. A jeśli chodzi o mózg konkretnej żyjącej osoby, można jej otworzyć czaszkę w warunkach operacyjnych... albo po prostu użyć EEG czy jednej z wielu innych metod badania mózgu. W przypadku Boga brak jakichkolwiek podobnych dowodów. Ogólnie historyjka ma sens pod warunkiem, że przyjmiemy, iż na koniec profesor osunął się na krzesło zszokowany, że ma takiego durnia za studenta. Mój blog: adeptusrpg.wordpress.com
hehehe2022.01.24 9:12
A skąd założenie, że choroby są złem? Z punktu widzenia bakterii to czyste dobro :-) A zabicie zbrodniarza to zło czy dobro? Zło lub dobro nie istnieje obiektywnie tylko jest wymysłem umysłu ludzkiego.
x2022.01.22 22:27
Nie sądzicie, że za takie kłamstwa Bóg was ukarze na sądzie ostatecznym? Jeszcze nie za późno, żebyście się nawrócili? Prawda was wyzwoli!
Zawi2022.01.22 20:21
Była u mnie rodzina dalsza, z prowincji. Następnego dnia żona nie mogła znaleźć kolczyków i pierścionka. Miesiąc później znalazła w je skrytce, w której sama to umieściła i zapomniała. W sumie - nic się nie stało, ale lepiej na nich uważać ;)
"Atheisten sind dumm" - A .Einstein2022.01.22 19:48
"Der Zufall ist Gottes Art anonym zu bleiben" - A. Einstein
"Atheisten sind dumm" - A. Einstein2022.01.22 19:18
"Science without religion is lame, religion without science is blind." - A. Einstein
gwno prawda schizofreniku2022.01.22 19:26
A.E. nigdy nie wypowiedział ani nie napisał takich słów
MaxFiend2022.01.22 22:50
Napisał w młodości, ale potem wszystko mu się odwidziało i na koniec życia stwierdził, że religia to stek bzdur :-D
Torchwood2022.01.22 18:57
Ile razy ten sam, fałszywy tekst Einsteina można publikować? To już co najmniej trzeci raz jak te bzdury na Frondzie publikujecie.
Pepe2022.01.22 18:36
Typowy morał frondowy "może to i nie prawda ale daje do myślenia"
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2022.01.22 18:29
Parę przykładów co Einstein sądził o bogu i wierze: **„Słowo „Bóg” jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych, legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić.“** **„Jestem głęboko religijnym niewierzącym. (…) Idea osobowego Boga jest mi raczej obca, a nawet wydaje mi się naiwna.“** ** „Nie potrafię sobie wyobrazić Boga, który karze i nagradza stworzone przez siebie istoty i którego zamiary wzorowane są na ludzkich – słowem – Boga, który jest odbiciem ludzkich ułomności. Nie wierzę też, by człowiek mógł przetrwać po śmierci swego ciała, choć ludzie słabego ducha wierzą w takie rzeczy, kierowani strachem lub pożałowania godnym egotyzmem.“** „Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi.(…) Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.“**
"kretynizacjo..."!A właśnie że ......2022.01.23 4:01
Wcześniej tak pisał, potem Einstein się nawrócił na Katolicyzm! Jakoś ciężko ci to było napisać! Prawda?... A sam przecież, Lechu jesteś ateistą!
Lechu, super katolskie kłamstwo!2022.01.23 10:58
Oczywiście Einstein na nic się nie nawrócił, a już na pewno nie na katolskie debilizmy. To tylko marzenia religijnych idiotów, którzy widzą, że jest ich coraz mniej.
Nie kłam!Lechu, ja mam inne imię!2022.01.23 15:08
TU na Portalu jest tylko jeden Lech Keller! To ty nim jesteś! Nie wrobisz mnie w twoje brednie "ateisto-...dumny ge...."! Widać, że wstyd ci twoich wpisów!
Lech jest jeden!2022.01.23 18:42
O wielu nickach, ale mocno jednostajnym stylu, po którym można go zawsze rozpoznać, choćby się rękami i nogami zapierał. Prawda, Lechu? Nie masz szans nikomu udowodnić, że ty to nie ty.
Lecz się!2022.01.24 1:56
Masz rozdwojenie jaźni!
Lesiu, tak krótko?2022.01.24 8:15
A gdzie wytłumaczenie rozdwojenia pedofilią w IPNie z bozią?
stary kotlet2022.01.22 18:21
Odgrzewany po raz n-ty.
A to również ciekawe!!!2022.01.22 18:10
"Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest KŁAMCĄ i ojcem KŁAMSTWA."