Czy rządzą nami durnie? - zdjęcie
30.01.14, 08:20

Czy rządzą nami durnie?

16

Mocne słowa często są pozbawione treści, jednak jedynie mocne i niezbyt przyjemne słowa mogą precyzyjnie, analitycznie opisać otaczającą nas rzeczywistość. Można by przytoczyć słynne określenie Stefana Kisielewskiego z 1968 r., który władzę komunistyczną ogarniętą totalistyczno-nacjonalistycznym szałem nazwał dyktaturą ciemniaków.

Energetyka, „głupcze”…

Przy obecnie szybko rozwijającym się zapotrzebowaniu na źródła energii na świecie bezpieczeństwo energetyczne jest fundamentem rozwoju ekonomicznego. Polska ma największe zasoby węgla w Unii Europejskiej, a zaopatrzenie w Polsce w energię elektryczną opiera się w ponad 90 proc. na węglu.

Tymczasem zamiast stawać się coraz większym centrum wydobycia i najnowszych technologii przemysłu węglowego (np. produkcji paliw płynnych z węgla w technologii tzw. czystego węgla), wydobycie czarnego złota spada i oto Polska stała się jego importerem netto, czyli rynkiem zbytu dla producentów zagranicznych.

Jest to o tyle istotne, że przy obecnym znacznym wzroście produkcji gazu z łupków w Stanach Zjednoczonych, tamtejsza energetyka przechodzi w coraz większym stopniu z węgla na gaz. Tym samym olbrzymie amerykańskie nadwyżki trafiają na rynki światowe. Gdzie wtedy ma się podziać węgiel rosyjski? Czyż nie najlepszym rozwiązaniem dla niego jest stworzenie popytu poprzez zniszczenie polskiego górnictwa?

Wcześniej podobną operację wykonano już na polskim gazie. Polska swego czasu była pionierem rozwoju wydobycia i wykorzystania gazu ziemnego. Nic zresztą dziwnego, potwierdzone zasoby konwencjonalnego gazu ziemnego oraz tzw. metanu spod węgla są na poziomie ok. 20 lat zapotrzebowania krajowego. Zasoby perspektywiczne gazu konwencjonalnego wystarczą nam zaś zdaniem Państwowego Instytutu Geologicznego na kolejne 115 lat, a gazu w łupkach (w opinii najnowszego raportu amerykańskiego Departamentu Energetyki) na dalsze 260.

Zatem obiektywne dane pokazują, że Polska jest faktycznym kolosem gazowym w środku Europy. Zamiast jednak odnosić z tego korzyści, została ona jednak skutecznie, za sprawą działań kolejnych polskich rządów, uzależniona od dostaw gazu z Rosji.

Analitycy rządowi z innych krajów i wielkich korporacji przyglądają się tej sytuacji. Ich wnioski są podstawą wewnętrznych ocen rządu polskiego w aspekcie kompetencji i spójności zarządzania. A wygląda to tak, jak wygląda: brak przysłowiowego sznurka do snopowiązałek w okresie żniw (w czasach realnego socjalizmu) to „pikuś” w porównaniu z tym, co się obecnie dzieje z polską energetyką.

Drogi, których nie ma

Jakby problemów z energetyką było mało, w Polsce od dawna kuleje również infrastruktura. Także bez żadnych racjonalnych przyczyn. Polska leży wszak na obszarze geograficznym, w którym – np. w odróżnieniu od Norwegii – można bardzo szybko, łatwo i tanio rozwinąć sieć dróg. Wystarczy spojrzeć na mapę Polski, aby zauważyć, że zaplanować efektywną sieć autostrad jest trywialnie prosto.

Nasz kraj jest położony prawie wyłącznie na obszarach równinnych i ma dość zwarty, czworokątny kształt. A wiec łatwo wydedukować, że Polsce potrzebnych jest sześć autostrad: trzy z południa na północ, na zachodzie, w środku Polski i na wschodzie, oraz trzy z zachodu na wschód, na północy, w środku Polski i na południu. Taka sieć umożliwiłaby łatwe przemieszczanie się z i do każdego regionu kraju. Reszta dróg powinna zaś zostać odpowiednio zmodernizowana i dobudowana do takiej prostej sieci.

Najważniejsza z tych autostrad prowadziłaby z południa na północ, przebiegając na ścianie wschodniej. Na południu w okolicy Rzeszowa rozwidlałaby się na Ukrainę i Słowację. Na północy jej przedłużenie stałoby się zaś kręgosłupem komunikacyjnym Litwy, Łotwy i Estonii. W ten sposób przedsiębiorca z Podkarpacia mógłby bardzo łatwo współpracować z kooperantami z krajów bałtyckich, aż po Finlandię (na północ), oraz z krajami południa Europy, poprzez Słowację.

Ze względu na zapóźnienie ściany wschodniej zysk ekonomiczny z budowy takiej arterii komunikacyjnej byłby piorunujący. Zysk strategiczny, poprzez handlowe zbliżenie się z krajami bałtyckimi, południowymi i Ukrainą, też byłby spory. Tymczasem tej autostrady nie ma nawet w planach! Natomiast te, które w żółwim tempie powstają, są płatne, co ogranicza ich ekonomiczne korzyści dla rozwoju kraju.

Nie lepiej sytuacja wygląda w transporcie lotniczym. Polska będąca prawie 40-milionowym krajem, największym w Europie Środkowo-Wschodniej, i rozwijającą się gospodarką, powinna być regionalnym centrum transportu lotniczego. Tymczasem porównanie polskich lotnisk nawet nie do lotniska we Frankfurcie, lecz nawet w Wiedniu lub Amsterdamie, czy do lotnisk w bardzo małych norweskich miastach nie wypada najlepiej.

Znowu mapa Polski pokazuje trywialność sytuacji, której rządzący Polską sprostać nie potrafią. Czy potrzebne są lotniska w Modlinie, na Okęciu i w Łodzi? Czyż naturalnym rozwiązaniem nie jest jedno duże lotnisko pomiędzy Warszawą a Łodzią z szybkim połączeniem drogowym (część jednej z autostrad zachód–wschód) oraz kolejowym?

Podobnie można spojrzeć na sprawę lotnisk w Krakowie i Katowicach. Czyż naturalnym rozwiązaniem nie byłoby lotnisko w połowie trasy pomiędzy Krakowem a Katowicami, przy trasie kolejowej i autostradzie A4? Takie lotnisko mogłoby obsłużyć aglomerację śląską, krakowską oraz, przy rozbudowaniu sieci dróg przy autostradzie i modernizacji kolei, praktycznie całą południowo-centralną Polskę, a nawet część Republiki Czeskiej.

Państwo musi mieć strategię

Jak pokazuje historia najlepszych gospodarek wolnorynkowych, rola państwa polega na stwarzaniu długoterminowych warunków rozwoju ekonomicznego. Częścią tego zadania jest zadbanie o rozwój spójnej infrastruktury, rozwój strategicznych gałęzi gospodarczych oraz zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego.

Takie podejście wymaga oczywiście spójnego długoterminowego planu oraz konsekwentnej i skutecznej jego realizacji. Jednak to właśnie owa realizacja jest jednym z testów sprawności państwa, jeżeli nie jednym z głównych (obok rządów prawa i obronności) powodów jego istnienia.

Tempo realizacji długoterminowych projektów może spadać lub wzrastać na skutek okoliczności, których kontrolować się nie da. Jednak kierunek powinien być jeden. I każdy odchodzący rząd powinien przekazywać stan strategicznych projektów swoim następcom w celu kontynuacji.

Warto również podkreślić, że dla realizacji wielkich strategicznych inwestycji nie ma złych okresów ekonomicznych. Oczywiście w sensie fiskalnym okres prosperity wydaje się najbardziej sprzyjający. Jednakże okres kryzysów, wbrew pozorom, też jest sprzyjający.

Po pierwsze, w okresie kryzysu koszta realizacji projektów są najniższe. Po drugie, są to wydatki nie na konsumpcję, ale na projekty mające przynosić zwrot w postaci wyższego dochodu narodowego. Po trzecie, wielkie inwestycje ograniczają wydatki socjalne, zapewniając dodatkowe miejsca pracy. Po czwarte zaś, stają się kołem zamachowym wychodzenia z kryzysu dla reszty gospodarki.

Nie są to naturalnie pomysły zupełnie nowe na polskiej scenie politycznej. W oparciu o powyższe koncepcje zbudowano w okresie międzywojennym Gdynię i rozwijano Centralny Okręg Przemysłowy, a pozytywne efekty tych projektów odczuwamy do dzisiaj.

Odpowiedź jest przy urnie

Fundament siły lub słabości polskiej polityki zagranicznej jest w Polsce. Pytania na temat sprawności naszego państwa zadają sobie także analitycy innych rządów, a z odpowiedzi wyciągają wnioski. Wnioski te zaś rzutują na relacje handlowe, dyplomatyczne czy negocjacje o charakterze strategicznym, np. w procesie negocjacji paktu klimatycznego i w wielu innych sprawach.

Każdy na pytanie „Czy rządzą nami durnie?” musi odpowiedzieć sobie sam. Widać jednak gołym okiem, że konsekwencje braku racjonalnych planów i ambicji na poziomie narodowym oraz ich skoordynowanej, konsekwentnej realizacji od ponad 20 lat ponosi cały kraj. Przywołując innego klasyka: „I kto za to płaci? Pani płaci, pan płaci… Społeczeństwo”. Jednak w odróżnieniu od czasów, gdy „Kisiel” nazwał rządzących ciemniakami, obecnie możemy naszemu niezadowoleniu dać demokratyczny wyraz przy urnie wyborczej.

Grzegorz Pytel

Od autora:

Niniejszy artykuł powstał w grudniu 2013 r. i nie prezentuje w całości poglądów autora. Przykłady zaczerpnięto z rozmów z przedstawicielami zagranicznych think tanków i doradcami innych rządów. Artykuł ten pokazuje, jak  za fasadą rytuałów dyplomacji  tematyka wewnętrzna Polski postrzegana jest za granicą.

Artykuł ukazał się na łamach Tygodnika "Nowa Konfederacja", który współpracuje z portalem Fronda.pl

Komentarze (16):

anonim2014.01.30 9:08
To nie głupota, to świadome zwijanie państwa, na którą godzą się polscy politycy.
anonim2014.01.30 9:15
poważny tekst nie jestem wyborcą PO, ale nie sposób nie widzieć, że budowa autostrad faktycznie ruszyła z kopyta za ich rządu, a Premier Tusk wyrzucił z pracy dobrego przyjaciela (sic!) za odmowę budowy elektrowni węglowej w Opolu, co jest pewnym ewenementem w naszej klasie polityczno - gospodarczej z kolei Pan Poręba z PIS dzielnie walczy w Brukseli (także niestety przeciw naszemu rządowi) o Via Carpatia, czyli drogę ekspresową od Bałtyku, przez wschodnia Polskę, na Bałkany i chyba do Grecji czyli zdarzają się przebłyski w klasie politycznej, choć jest ich wciąż za mało, żeby mówić o sensownym gospodarowaniu, jakie uprawiają choćby Niemcy, którzy za wszelką cenę chcą się uniezależnić energetycznie
anonim2014.01.30 9:16
Jakie społeczeństwo taka władza ... nic dodać nic ukryć .... jak zmieni się myślenie społeczeństwa to zmieni się władza
anonim2014.01.30 10:39
1. Zasoby naszego węgla kamiennego leżą głęboko , w trudnych warunkach geologicznych więc koszt jego wydobycia jest stosunkowo drogi. Zdecydowanie tańszy jest węgiel z Ukrainy czy innych państw gdzie węgiel wydobywa się metodą odkrywkową. 2. Od lat społeczności lokalne blokują budowę kopalń węgla brunatnego w okolicach Gubina i Brodów w woj. lubuskim i Legnicy 3. Polska posiada największe zasoby węgla brunatnego w Europie w okolicach Legnicy dostępne do wydobycia metodą odkrywkową. 4. W ostatniej dekadzie Niemcy uruchomiły kilka wielkich elektrowni na węgiel brunatny Aby wielkie projekty infrasktruktularne mogły powstać potrzebna jest wola władz ale także konsensus społeczny ( także współdziałanie opozycji )w celu ich przeprowadzenia. Wszystkim musi zależeć na ich przeprowadzeniu - władzy , opozycji , społeczności lokalnej. 1. Kościół prowadzi totalną wojnę z Państwem Polskim od 20 lat 2.Opozycji zależy tylko i wyłącznie na krytykowaniu aktualnej władzy a nie współdziałanie w celu rozwoju kraju. To jak w takim kraju może powstać coś czego realizacja trwa dekadę i prowadzone jest przez kilka rządów?
anonim2014.01.30 10:47
Witam, tylko czytajac komentarze mozna odniesc wrazenie ze rozklad myslowy spoleczenstwa jest juz dalece posuniety. Juz nawet nie potrafimy czytac ze zrozumieniem gdy slowa sa ulozone w tekst. To oczywiste co autor tego artykulu mial na mysli i trzeba duzo zlej woli aby nie zauwazyc, ze do urn co prawda idziemy, ale wybieramy jak name karze TVN. Nie winimy siebie ze wybor kolejnych ludzi, ktorzy nas klamia i okradaja Nasz kraj. Oczywisty wniosek z powyzszego artykulu jest jeden - czas na zmiany. Nie tych co juz byli i zawiedli nasze oczekiwania ale czas na mlodych nie zwiazanych z obecna wladza w zaden sposob (nawet kolezenski). Pozdrawiam wszystkich i niech milosierny Bog i Matka Boska ma Nas i Nasz kraj w opiece. Pokoj z Wami
anonim2014.01.30 11:25
Uwaga DRASTYCZNE!!!/Jak dla kogo/ POLSKA UMIERA!!! Polaku, zadasz szacunku to szanuj sie sam!!! Jednak polacy to narod bez szacunku, bez honoru,bez odwagi,i bez instynktu samozachowawczego, narod ktory jak stado bydla musi czuc nad soba szkopski lub sowiecki bicz, narod zgrillowany o szyderczym usmiechu niewolnika przeznaczonego do wywozy gnoju z bolszewickiego chlewa. Jaki narod pozwolilby na rzady swoich wlasnych ciemiezycieli, na rzady mordercow i zdrajcow nigdy nie osadzonych sprawiedliwie, z poteznymi zarobkami czy emeryturami!!!! Jaki narod pozwolilby, w swoim kraju, na pomniki swoich oprawcow??!! Jestescie zwykla,przypadkowa banda roboli, czterokrotnie tansza od najtanszego robola u szkopa czy w calej Wielkiej Germanii. Najtansza, bo niewolnicza sila robocza, ktora za miche swietego spokoju pozwala dewiantom i zboczencom deprawowac i "gwalcic" psychicznie nawet wlasne dzieci. Brzydze sie wami, gardze i rzygac mi sie chce na sama mysl o tym jak bardzo narod polski dal sie zeszmacic i oglupic "postepowej" pseudo yntelygencyji czerwonych nibyprofesorow!!!! "Wlasnie Polska juz zginela, tez i my zginiemy". Korupcja, zlodziejstwo, oszustwo,cwaniactwo,tumiwisizm,uklady TFU!!!! Nie jestescie godni nazywac sie Polakami,nie jestescie godni dziedzictwa zwanego "Polska", co wyraznie pokazal sedzia "rysik" Rysinski bardzo wyraznie zarysowujac oblicze polskiego bezmiaru niesprawiedliwosci i cynizmu TFU!!! Tak, zryjcie dalej grilowana kaszane i chlejcie piwsko bawiac sie na rozowej fiescie czekoladowej pokraki."polska jest fajna":-((( Jestescie ZEREM, zwykla miernota bez zadnego znaczenia tak w kraju jak i za granica, narodem BEZ PRZYSZLOSCI!!! Jaki narod pozwolilby na zamordowanie swojego prezydenta, robiac cyrk z pogrzebow wlasnych obywateli??!!! Narod mierny ale wierny... przewodniej idei partii "PO trupie panskiej polszy, do serca jewropy". Wstyd i Hanba!!!! Polaku gdzie twoj Bog?(rozmieniony na drobne), gdzie twoj honor? (sprzedany za garsc srebrnikow) i gdzie ojczyzna twoich marzen???(spuszczona w kloace) Ps. Polacy, kochani DO BRONI i odzyskiwac Polske kawalek po kawalku, budynek po budynku, miasto po miescie, firme po firmie. Niech w koncu to co Polskie, do Polakow nalezy. Smierc wrogom i kolaborantom naszej Ojczyzny!!! KEFAS-WOPiSWK
anonim2014.01.30 11:43
Jeżeli można taniej kupić węgiel z importu, to należy kupować, a nie wydobywać węgiel bez oglądania się na koszty. Niech autor przyjedzie na Śląsk i zobaczy, jak kopalnie degradują środowisko. PRL dlatego zbankrutowała, że wydobywała węgiel nie licząc się z kosztami. Jeżeli nie potrafimy tanio wydobywać węgla, to należy go zostawić naszym wnukom, może oni będą to potrafili.
anonim2014.01.30 11:59
Ale autor wyraznie pisze, ze nalezy investowac w proces wydobywania takze nie tylko w bezmyslne wydobywanie za wszelka cene. Na tym polega problem, ze tego nie robimy brak investicji w technologie a zaplecze i mozliwosci naukowe mamy ogromne. Tylko w jednym z KEFAS1277-em sie nie zgadzam Polacy to wspanialy Narod tylko nam wmowiono, ze jest inaczej, a my uwierzylismy w te klamstwa. Blogosawion Jan Pawel II caly czas probowa w nas to obudzic, nadac narodowi nowe imie. Imie moze zmienic Ojcec, Nasz Ojcec w niebie. Polacy jestescie, jestesmy wspanialym narodem i nalezy w to uwierzyc i odkryc na nowo i zaprzestac walkie medzy soba. Zobaczcie co z nami zrobiono w kazdym artykule widze tylko komentarze aby obrazic i zaatakowac drugiego jeszcze bardziej zniszczyc. Polska jest piekna i nargod wspanialy, ktos wreszcze musi nas obudzic i wyrwac z niewoli grzechu i klamstwa. Jezu Ufam Tobie. Pokoj z Wami.
anonim2014.01.30 12:15
@Sstaszek- Psychiatra się znalazł!
anonim2014.01.30 14:51
nie durnie tylko obce wpływy i zdrajcy a to różnica.
anonim2014.01.30 15:10
Brawo rodacy! Niektóre wypowiedzi są kwintesencją mądrości Polskiego społeczeństwa!! Brawo dobrze mi z tym że za to ja już nie muszę płacić, w podatkach na ten nieudaczny kraj!!!
anonim2014.01.30 15:12
Kefas, co to za skrót na końcu Twojej tyrady?
anonim2014.01.30 15:50
"Siedza piją lulki palą" Co im tam Polska?Oni w razie co zabiorą dupę w troki i kasę i na Kajmany !!!A ty narodzie obudzisz się z ręką w nocniku!!!Czy to takie ważne kto będzie wtedy rzadził? Już 25 lat patrzymy jak nas robią na niewolników!! Czas zacząć myśleć...
anonim2014.01.30 16:41
Polską rządzi dureń i jego banda pożytecznych idiotów.
anonim2014.01.30 19:49
Wątpię, czy Ci, którzy są pośrednikami twardego jadra naszej demokracji w zarządzaniu naszym nieszczęśliwym krajem są durniami ...
anonim2014.01.31 17:07
To kolejny element niemieckiego planu przejmowania Polski bez jednego wystrzału. Nie ma już polskich firm,.wiele.instytucji mających tożsamość narodową przeznaczona jest do likwidacji. W tym. POCZTA POLSKA I PKP! Jak juz się nas odpolszczy to zaproponują.nam przyłączenie.do Niemiec. Zresztą propozycję tę już wypowiedział naczelny blazen polityczny - Wałęsa, ciekawe jakie apanaże za to wziął...