Cud! Wałęsa: Byłem teraz w Miami, miałem spotkania, a między spotkaniami pochodziłem po wodzie - zdjęcie
29.02.16, 10:52

Cud! Wałęsa: Byłem teraz w Miami, miałem spotkania, a między spotkaniami pochodziłem po wodzie

2

- Łączę przyjemne z pożytecznym, byłem teraz w Miami, miałem spotkania, a między spotkaniami pochodziłem po wodzie i opaliłem się - napisał Lech Wałęsa na swoim mikroblogu, pytany o to, czy wybiera się w najbliższym czasie na wakacje.

Były prezydent Lech Wałęsa słynął ze swoich niefortunnych określeń. W ostatnim czasie mamy okazję śledzić jego wypowiedzi na portalu wykop.pl, w których roi się od błędów. "Chodzenie po wodzie" TW "Bolka" niech pozostanie takim symbolicznym podsumowaniem jego działalności i postawy w życiu publicznym.

- Oczywiście. Nie gniewajcie się, ja byłem za odważny. Kto by na waszym miejscu wszedł na milicję i przemawiał? Jeśli dyrekcja oglaszała że będzie płaciła tylko strajkującym, a ja musiałem załatwić pieniądze ze wszystkich parafii dla strajkujących. Kto by to zrobił? Gwiazda? Borusewicz? Walentynowicz? Kto miał tyle odwagi? Byłem za odważny i to mnie tak dzisiaj kosztuje. Po przegranym Grudniu poprzysiągłem sobie - ja tu jeszcze wrócę! Kiedy zauważyłem, że nie mamy szans na zwycięstwo, uznałem że trzeba to jak najszybciej skończyć, bo nas wykończą. Hamowałem walkę się wydaje, ale tylko dlatego, aby walczyć mądrze. 1200 postulatów - ludzie! Dlatego w 1980 wiedziałem, jak to zrobić. Tylko dzięki otarciu z Bezpieką było to potem możliwe. Ale nigdy nie donosiłem. Chciałem ich zrozumieć, dlaczego nie chcą oni wolnego kraju? Wg mnie 60% bezpieki to byli patrioci - mówię to po raz pierwszy. Oni nie wierzyli, że Związek Radziecki nas nie zaatakuje, bali się interwencji, że zakończy się masakrą i dlatego nie można pozwolić Wałęsie.... Pokazali im rakiety wycelowane w polskie miasta. Straszyli ich, mówili - nie podskakujcie! W tym rozumieniu byli patriotami, że nie chcieli inwazji. Dlatego ja im wybaczam. Tym patriotom. Wojna skończona. Budujmy Polskę.- apeluje Wałęsa, odnosząc się do pytania jednego z internautów "Czy gdyby faktycznie Pan donosił, przyznałby się Pan do błędu". 

To już nawet nie Bohater, to bóg! Tylko czekać, aż KODowcy na kolejnym marszu zaczną krzyczeć: Santo Subito. A wystarczyłoby tylko stanąć w prawdzie... 

kz/wykop.pl/twitter

Komentarze (2):

anonim2016.02.29 11:13
Sołżenicyn powiedział:„Serce obrasta pychą, jak świnia sadłem” (A. Sołżenicyn, Archipelag Gułag, t. 1, Warszawa 1990, s. 156.)
anonim2016.02.29 11:55
"Ahh tak, katolicka miłość do bliźniego aż was rozpiera :-)" Nie rozpiera miłość, tylko troska o brata, który zbłądził. Po co ma dostać w mordę od Tej, którą nosi w klapie......