Bp Eleganti: wojny i epidemie mają związek z grzechem - zdjęcie
18.03.20, 08:58Bp Marian Eleganti/YT/Loretto

Bp Eleganti: wojny i epidemie mają związek z grzechem

16

Szwajcarski duchowny, bp Bp Marian Eleganti, umieścił w sieci nagranie, w którym wyjaśnia na związek pomiędzy historią a stanem ludzkiego ducha. Wszystko, czego doświadczamy ma związek z Bogiem i widać to na przykładzie historii Izraela, czasów wojen i pomyślności. Jak wyjaśnia biskup, istnieje wyraźny związek pomiędzy wojnami, chorobami i innymi nieszczęściami a zachowaniem Izraela.
Biskup uważa za wielką kapitulację wiary obawianie się zarażenie przez wodę święconą albo przyjęcie Najświętszego Sakramentu.
Powiedział:
- Stoję jako wierzący człowiek, jako biskup, przed sakramentem, przed świętą Eucharystią, przed Ciałem Chrystusa i wierzę w tę nadnaturalną moc, w obecność Boga w świętej Hostii, która jest Ciałem Chrystusa. Jak mógłbym oczekiwać, że spotka mnie coś złego, zakażenie, choroba? Dla mnie osobiście, w moim sercu, jest to niewyobrażalne.
Dodał też:
Można mi łatwo zarzucić, że mówię nieodpowiedzialnie, że to jest jakieś super-naturalistyczne, że oczekuję cudów... Tak, właśnie tak - oczekuję cudów. Liczę się z mocą i opieką Bożą. Wierzę w obecność Boga

Taki sposób nauczania nie spodobał się Konferencji Episkopatu Szwajcarii, która stwierdziła, że to jego osobiste zdanie i nie jest ono wiążące ani zobowiązujące dla nikogo. Biskup z tytułu takiego nauczania został nawet określony „horror-clownem” przez Raphaela Raucha, publicystę portalu kath.ch, który jest oficjalnym portalem Kościoła katolickiego w Szwajcarii.

 

mp/kath.net/kath.ch

Komentarze (16):

Beno 2020.03.18 12:36
Biskup ma rację. A na pewno jest to znak, by się nawrócić. Wojny, konflikty, na wielką sklaą na zachodzie rozwody, niewierność, małżeńska, żadne przykazania boże nie istnieją, małżeństwa gejowskie, adoptowanie przez nich dzieci, eutanazja, aborcja. a w Kościele relatywizm, tańce w czasie Mszy świętej (nie w Afryce, tylko w Europie), zlikwidowanie nabożeństw: Drogi krzyżowej, majowe, różańcowe w październiku, zlikwidowano spowiedź, wszyscy, którzy są w kościele przystępują do Komuni świętej 50, 40, 30 lat bez spowiedzi, bez ślubu, na Mszach garstka ludzi, oddawanie czci Pachamammie i jeszcze adoracja ekspijacyjna, że ktoś tego bożka wyrzucił z kościoła, bo jak śmiał, pedofilia, dopuszczanie rozwiedzionych, żyjących w ponownych związkach do Komunii świętej, dyskusje, czy oby gejom nie udzielać sakramentalnych ślubów... Wystarczy już tek litanii. A ty Panie Boże widzisz i nie grzmisz? Chyba Pan Bóg zagrzmiał i oby skutecznie, oby się biskupi, kapłani i ludzie nawrócili. Dość tej zabawy.
Już nie katolik2020.03.18 9:59
- Wiem, że pojawiają się różne głosy, fałszywe informacje, a nawet przerażające proroctwa. Proszę i apeluję! Nie powielajmy ich. Pandemia nie jest karą zesłaną na nas przez Pana Boga - mówi abp Wojciech Polak, prymas Polski.
Stały czytelnik2020.03.18 10:45
> Pandemia nie jest karą zesłaną na nas > przez Pana Boga - mówi abp Wojciech Polak, > prymas Polski. A prymas Polak nie jest naszym pasterzem, lecz fałszywym prorokiem wiodącym lud na zatracenie.
Beno 2020.03.18 12:43
Możesz sobie to interpretować jak chcesz. W Starym Testamencie jest wystarczająco o karach Bożych. Bóg po0syłał proroków i wzywał lud do nawrócenia. Oby i w dzisiejszych czasach byli tacy prorocy i wzywali lud do nawrócenia. Oby i biskup Polak był takim prorokiem. wystarczy poczytać tutaj komentarze, ile bluźnierstw, ile nienawiści, szyderstwa i podłości. Czy ks. Biskup Polak tego nie widzi? dzięki za biskupa Elegantiego, Szwajcar i widzi, a bp. Polak nie widzi - chyba ślepy.
mir2020.03.18 9:45
ale szurnięty kolo !
MT(*)2020.03.18 9:10
Nic nie zdarza się bez powodu. I wojny, i huragany, i epidemie. Wierzący w Boga upatrują w nich Bożego gniewu. Pomijam co sądzą ci, którzy w Niego nie wierzą, którzy z Niego szydzą. I robią to tylko z prymitywnej nienawiści do Niego i do wierzących w Niego. Nienawidzą choć brak im racjonalnych powodów do takiej nienawiści. Nawet nie potrafią być obojętni wobec wierzących, muszą ich nienawidzić. To swoiste paliwo dla ich podłej egzystencji. Paradoksalnie, głównie nienawidzą ci, którzy nieustannie głośno wyrażają swoje rzekome przywiązanie do wszelkich wolności i swobód religijnych innych. Taka wynaturzona "tolerancja" tylko wtedy, gdy ma służyć realizacji własnego fałszu i własnej podłości. Ta epidemia ma miejsce w czasie szczególnym. W dobie globalnego i bezpardonowego ataku na Boga i wierzących. I przede wszystkim ma miejsce w okresie chrześcijańskiego Wielkiego Postu. Reżim epidemiologicznej kwarantanny a nie kalendarz świąt chrześcijańskich wymusza na wściekłych z nienawiści do Boga przymusowy post. Muszą go posmakować. Czy tego chcą, czy nie. Wierzący w Boga wiedzą, że to nie jest przypadkowy zbieg i czasu i rodzaju wydarzeń. Cofnięto prawo do wszelkich manifestacji, również tych wrogości do Boga. Zakazano parad rzekomej wolności, a w zasadzie prezentacji rozwiązłości wszędzie, z każdym i za wszelką cenę. Przymusowy post. Nie przypadek. Okres Wielkiego Postu wymaga refleksji. Ci, którzy Boga i Wielki Post lekceważą, tańczą być może swoje ostatnie tango na tonącym z wolna okręcie. W tym szczególnym czasie globalnej epidemii i jednocześnie chrześcijańskiego Wielkiego Postu wszystko wydaje się w końcu być na swoim miejscu. Przez to wszystko jest bardziej widoczne. Po tej epidemii nic już nie będzie takie samo. O tym wiedzą nie tylko wierzący. Wystarczy być normalnym człowiekiem. W każdej epidemii, a więc i w tej, ofiary wywodzić się będą zarówno spośród wierzących w Boga, jak i z niewierzących. Statystyczna prawidłowość i proporcje. Im więcej tych ofiar, tym głębsza refleksja. Rozmiary śmierci, która może dopiero przyjść i zadziwić swoją skutecznością, mogą wywołać przerażenie. U wierzących, i u niewierzących. Ale tylko jednych to wzmocni. I z tego wzmocnienia czerpać będą siłę do bardziej zdecydowanej niż dotychczas obrony przed złem. Dzisiejsi piewcy zła szybko o tym zapomną, staną się przez to jeszcze słabsi podczas kolejnej epidemii czy dziejowej katastrofy. któraś z nich będzie zresztą ich ostatnią.
T2020.03.18 9:14
Bardzo mądre słowa, też tak myślę, pozdrawiam! Tym, którzy są posłuszni Bogu i go kochają włos z głowy nie spadnie, bo ten wirus nie jest do wierzących zaadresowany tylko do mieszkańców "Globalnego Babilonu". Jeśli kochasz Pana Jezusa - nie lękaj się!
Albert2020.03.18 9:29
Jeśli to trolling, to całkiem niezły. A jeśli ty tak na serio, to współczuję stopnia wyprania mózgu bezmyślną katolicką propagandą. Chociaż nie, nie współczuję. Po prostu gardzę takimi prymitywnymi przygłupami wyznającymi wspólnotę plemienną.
Durczykiewicz2020.03.18 9:09
Tak jak nie brakuje głupców którzy na kwarantannie czy z podejrzeniem wirusa łażą gdzie chcą nie informując nikogo o swoim stanie, tak widać nie brakuje niewierzących głupców co przychodzą na ten portal by głosić swoje pseudomądrości... szkoda, że koronawirus nie atakuje takich bezmózgowców od razu by było lepiej oddychać na Frondzie pozamykać ich przymusowo w izolatkach niech się zastanowią nad swoją głupotą....Bóg Jest i ten Fakt jest gwarantem normalności i harmonii w świecie. Człowiek sam z siebie nie potrafi niczego dobrego mądrego wymyślić czy zrobić...
Wunder2020.03.18 9:07
Nie ma w Polsce lepszego kabaretu, niż Fronda...
Durczykiewicz2020.03.18 9:04
Nie przzez przyjęcie Pana Jezusa w Eucharystii ale przez kontakt z zarażonym człowiekiem dochodzi do zarażenia. Dziwi mnie, że księża nie wykorzystują tej epidemii by ludzi zachęcić do modlitwy szczególnej modlitwy bardziej zintensyfikowanej właśnie teraz w Wielkim Poście.
T2020.03.18 9:08
Mnie również to dziwi. Ale to pokazuje w jakiej odwrotności normalności żyjemy. Pokładamy nadzieję w sobie, w nauce, a nie w Stwórcy wszystkiego!
Durczykiewicz2020.03.18 9:12
Zgadzam się całkowicie. Nauka to ważna rzecz edukacja rozwój itd.ale bez Boga to przeradza się prędzej czy później w zło. Tylko Pan Bóg ma pełną wiedzę i mądrość. Dzięki za Twoje wpisy.
BOGAnieMA2020.03.18 9:02
Jeśli bezmyślne rozmnażanie się jest grzechem to tak...
T2020.03.18 9:05
Pan nasz powiedział - Idźcie i mnóżcie się. Nie określając limitu! Diabeł zaś zawsze mówi na odwrót - czyli Ziemia jest przeludniona i trzeba ograniczać liczbę ludzkości. Jeśli chcesz być po stronie Boga - czeka Cię wieczne szczęście, o jakim nie śniłeś. Jeśli staniesz po stronie upadłych aniołów - czeka Cię wieczne nieszczęście, o jakim nie śniłeś w najgorszych oszmarach.
T2020.03.18 9:02
Każda aborcja, okultyzm i inne potworne grzechy po prostu umożliwiają demonom przybywanie na Ziemię i tworzenie tu tego co najbardziej lubią - piekła. To prosta zależność i gdyby większość społeczeństwa w to wierzyła, to już z samego lęku przed koszmarem takim jak II Wojna Światowa - nawróciliby się.