Bł. Michał Augustyn Pro - męczennik Meksyku - zdjęcie
23.11.17, 09:00

Bł. Michał Augustyn Pro - męczennik Meksyku

Bł. Michał Augustyn Pro (23 listopada)

MĘCZENNIK MEKSYKU

Urodził się w 1891 r. w Guadalupe de Zacatecas (w środkowym Meksyku). W młodości Michał, który był najstarszy z jedenaściorga rodzeństwa, potrafił być duszą towarzystwa, ale chętnie też wybierał samotne wędrówki i długie godziny zadumy. Dużo czasu spędzał na modlitwie. Zdarzyło się, że zbudował sobie pustelnię z kamieni, z której przebywał przez tydzień rozmyślając. Uczył się w dwóch kolegiach jezuickich. Do 1911 r. pracował biurze ojca, który był inżynierem i dyrektorem kopalni. Kiedy w sierpniu tego roku dwie siostry Michała wstąpiły do zakonu, również on zdecydował się wstąpić do nowicjatu jezuitów.

W Meksyku nastał antyklerykalny rząd, który rozwiązał wszystkie zakony. Nowicjuszy przeniesiono wtedy do Kalifornii. Po złożeniu ślubów czasowych Michał wyjechał do Europy, by studiować filozofię i teologię w Hiszpanii i Belgii. Na kapłana wyświęcony został w 1925 r. Po jego powrocie do ojczyzny w Meksyku nadal panowały antykatolickie rządy, ale on potajemnie odprawiał Msze święte w domach prywatnych, spowiadał, udzielał sakramentów i odwiedzał chorych. Wspomagał chętnie ubogich, organizując dla nich pomoc. By uniknąć aresztowania, przebierał się za żebraka lub udawał szalonego. Niestety po prawie dwóch latach działań w ukryciu nastąpił niespodziewany obrót spraw. W niedzielę 13 listopada 1927 r. ktoś w nieudanym zamachu bombowym usiłował zabić prezydenta Álvaro Obregón, a jezuici zostali bezpodstawnie oskarżeni o udział w spisku. O. Michał stanął przed plutonem egzekucyjnym. W jednej ręce ściskał metalowy krzyżyk, który otrzymał w dniu swoich pierwszych ślubów, a w drugiej różaniec. Zanim został rozstrzelany, przebaczył wszystkim i poprosił o chwilę modlitwy. Gdy padł rozkaz do strzału, zawołał: "Vivo Cristo Rey!" - "Niech żyje Chrystus Król". Szef miejscowej policji po egzekucji powiedział: "Dobrze wiem, że był niewinny, ale trzeba było zabić kapłana, aby inni się bali". Pogrzeb Michała Augustyna Pro był początkiem jego kultu. Uczestniczyło w nim - mimo zakazu - około 20 tysięcy wiernych. Ojca Pro beatyfikował św. Jan Paweł II 25 września 1988 r. razem z innymi męczennikami meksykańskimi początku XX wieku.

za: brewiarz.pl