Badacze przyznają, że jest związek między aborcją a przedwczesnymi urodzeniami - zdjęcie
19.07.13, 18:34Fot. Archiwum Frondy

Badacze przyznają, że jest związek między aborcją a przedwczesnymi urodzeniami

13

Autorzy nowego badania stawiają hipotezę, że zmodernizowanie metod aborcji może zredukować ryzyko przedwczesnych narodzin. A jednak w ten sposób przyznają, że powiązanie z aborcją istniało od początku.

Zwolennicy aborcji od długiego czasu zaprzeczali informacjom jakoby aborcja miała zwiększać ryzyko kolejnych przedwczesnych narodzin, pomimo, że wciąż rosła ilość doniesień zaprzeczających ich stanowisku. Związek pomiędzy aborcją był dla nich "oczywistym kłamstwem". Tak deklarowała Leila Hessini z Ipas. Z kolei Paige Johnson z Planned Parenthood twierdziła: "Ani jedna medyczna organizacja nie znajduje związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy aborcją, a przedwczesnymi narodzinami".

W nowym badaniu przeanalizowano rejestry medyczne szkockich kobiet w latach 1980-2008. Ujawniła ona "duży niezależny związek" pomiędzy przedwczesnymi urodzeniami, a historią, jednej lub więcej "leczniczej" lub wywołanej, aborcji. Jednakże zdaniem autorów badania z czasem związek zanikł i już od 2000 roku przestaje się ujawniać. Autorzy spekulują, że zwiększone ryzyko może wynikać z obrażeń odniesionych w wyniku aborcji chirurgicznej bez wcześniejszego leczenia przygotowawczego, metody która została zastąpiona przez aborcje medyczne i zabiegi, które mają na celu zmiękczenie szyjki macicy przed aborcją chirurgiczną.

Autorzy zalecają wprowadzenie nowych metod na całym świecie, szczególnie wprowadzenie aborcji farmakologicznej "może okazać się efektywną długoterminową strategią zmniejszenia przyszłych współczynników przedwczesnych urodzin". Jednakże zastrzegają, że w swojej pracy nie zajmowali się badaniem metod aborcyjnych, a hipotezą swą oparli na ogólnych trendach w opiece zdrowotnej, jakie miały miejsce w badanym okresie.

Lekarze skrytykowali czasopisma naukowe za bagatelizowanie związku między aborcją, a przedwczesnymi narodzinami. Dr. Byron Calhoun, położnik i ginekolog napisał "ofiarami tego nieodpowiedzialnego dziennikarstwa są miliony kobiet", które nie zostały poinformowane o ryzyku związanych z aborcją i później musiały zmagać się ze śmiercią przedwcześnie urodzonego dziecka lub trwającymi całe życie problemami powiązanymi z wcześniactwem.

WHO szacuje, że ponad milion dzieci rocznie umiera na skutek komplikacji przy przedwczesnym urodzeniu, a te, które ocaleją cierpią fizyczne i psychiczne zaburzenia. Zgodnie z raportem WHO nt. przedwczesnych urodzeń z 2012 r.: "Niewiele wiadomo o przyczynach i mechanizmach przedwczesnych narodzin, a bez tej wiedzy, wcześniejsze urodzenia będą wciąż miały miejsce." W raporcie słowem nie zająknięto się o aborcji jako o czynniku ryzyka.

Nawet jeśli nowy raport ma rację co do hipotezy, że leki aborcyjne w mniejszym stopniu powodują przedwczesne urodziny, nie oznacza to, że nie wiążą się z ryzykiem dla zdrowia matki i dziecka. Aborcje farmakologiczne w większym stopniu niż chirurgiczne powodują krwotoki, a także częściej bywają niekompletne, czasami pozostawiając części ciała martwego dziecka wewnątrz kobiety. Ekspozycja na leki wywołujące aborcję w łonie matki powoduje defekty przy urodzeniu.

Odkrycia opisane w badaniu były ograniczone do kobiet znajdujących się pod szkocką opieką zdrowotną, która nie jest typowa jeśli chodzi o standardy w innych częściach świata, zwłaszcza w krajach rozwijających się.

- Kobiety zmagają się z licznymi zagrożeniami na skutek aborcji, legalnej czy nie, a te zagrożenia są znacznie większe w krajach rozwijających się. - powiedziała siostra Jeanne Heade, wiceprzewodnicząca National Right to Life, ogłaszając publikację uaktualnionej analizy pokazującej jak aborcja rani kobiety. - A jednak niektórzy spośród społeczności międzynarodowej skupiają wszystkie swoje zasoby jedynie na legalizacji aborcji kosztem życia i zdrowia kobiet".

MCC/LSN 

Komentarze (13):

anonim2013.07.19 18:51
Skąd to zdziwienie że aborterzy kłamią? Jeśli jest się pozbawionym jakichkolwiek zasad moralnych i wykonuje się lub popiera mordowaniae, to kłamstwoem nie należy się już ekscytować. Od morderców nie oczekujmy prawdomówności.
anonim2013.07.19 19:43
"Tak, te słowa świetnie opisują katolików palących na stosach ludzi którzy chcieli głosić prawdę o świecie (np. o tym że Ziemia NIE jest płaska)" Nie było takiego przypadku. Doucz się.
anonim2013.07.19 19:49
@PremierPolski Nie było przypadków spalenia na stosie za twierdzenie, iż ziemia nie jest płaska. Poza tym w paleniu na stosie to przodowali akurat protestanci, a nie katolicy.
anonim2013.07.19 19:58
PremierPolski Ale uwierzysz w każdą głupotę, jaką wciska Ci świat. W każdą reklamę, wabiącą pseudo wolnością. Uwierzysz tym, którzy bez mrugnięcia okiem narażają Twoje zdrowie fizyczne i psychiczne, bo zwyczajnie mogą zarobić na Twojej naiwności. Wierzysz w Boga? "Demony też wierzą i drżą." Ale czy wierzysz Bogu? Czy wierzysz, że Jego Prawa są dla Ciebie najlepsze? Czy wierzysz, że przykazanie NIE ZABIJAJ jest dla Twego dobra?
anonim2013.07.19 20:35
Fascination Masz rację. Każdy ma prawo podejmować ryzyko związane z własnym życiem. To może zacznijmy też mówić głośno o tym ryzyku. Co grozi kobiecie w czasie wykonywania aborcji? Jakie są konsekwencje (fizyczne i psychiczne)? Jakoś ucichło np. : o tym, że zabicie pierwszego dziecka zwiększa ryzyko bezpłodności lub poronienia w następnej ciąży. Dlaczego nie podaje się informacji o szkodliwych skutkach aborcji, tak często, jak to się stosuje w przypadku palaczy? (Na każdej paczce papierosów i tytoniu.) Co do kobiet domagających się najgłośniej prawa do aborcji, to chyba nie potrzeba badań, Wystarczą nasze etatowe babcie feministki, które mówią o dobrodziejstwie zabijania własnych dzieci przed ich narodzeniem. (Z autopsji oczywiście. Same to przyznają.) A w czym antykoncepcja jest taka OK? Poza iluzją "bezpieczeństwa oczywiście. Chociaż... :) Po przeczytaniu danych o wysokiej szkodliwości antykoncepcji hormonalnej TAKŻE DLA MĘŻCZYZN, zaczynam się zastanawiać, czy ten rodzaj antykoncepcji nie jest OK :) (Chodzi o badania, które wykazują, że hormony przedostające się w czasie stosunku poprzez płyny ustrojowe do organizmu mężczyzny, wywołują nowotwory prostaty.) Nie tylko nowotwory piersi kobiety. W końcu mamy równouprawnienie. Nowotwory prawem wszystkich!
anonim2013.07.19 20:39
@PremierPolski Przypomnij sobie swoje słowa, te o jedzeniu istot niższego rzędu, gdy będziesz już nosiła pod sercem swoje dziecko. Chwała Bogu kanibalizm jest zabroniony. Chociaż, jak czytam Twoje komentarze, widzę, że ma już swoich zwolenników.
anonim2013.07.19 21:04
@PremierPolski Przecież Ty nie widzisz człowieka w żywym dziecku , któremu przebija się głowę, by wypłynął mózg w czasie aborcji. (Patrz jeden z poprzednich komentarzy.) Dziewczyno, czy Ty widzisz człowieka w sobie? Rozejrzyj się. Całe koncerny wykorzystują kobiety, by zbijać kasę na ich naiwności i próżności. Kłamią w żywe oczy lub skrzętnie ukrywają prawdę. Robią nas w konia, wmawiając, że to dla naszego dobra. Możesz robić co tylko zechcesz. Jeśli zniszczysz swoje życie lub poniesiesz uszczerbek na zdrowiu, pies z kulawą nogą na Ciebie nie spojrzy. Jesteś wolna. Ale pamiętaj: "wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi pożytek" U nas milczy się na temat firmy, której produkty wywołują zawały, zatory i zgony. A chodzi o antykoncepcję. (Poszukaj w Internecie) Polski rynek jest chłonny, bo ciemne Polki kupią wszystko. Nie wystąpią też na drogę sądową. A w razie czego będą krzyczały, że są poszkodowane i dlaczego Kościół im nie pomoże.(!) Trzymaj się. Dobranoc.
anonim2013.07.19 21:23
@fascinacjon Choćby ta babcia, która woli być zimną suką :) Chodzi o prawdę. Rozumiesz? Mamy prawo poznać zagrożenia. Już w szkole chrzanią, że wolny seks jest cacy, a okazuje się, że zmiana partnerów (poza innymi dobrodziejstwami jakie nam daje) ,jest przyczyną nowotworu szyjki macicy. TEGO W SZKOLE NIE USŁYSZYSZ. Wykryto, że nowotwory gardła... No dobra, daruję sobie szczegóły. Wiemy od czego. Ta część organizmu bywa też zarażona chorobami wenerycznymi, które przeżywają obecnie swój renesans. A nie powiesz mi, że wszystkie inne środki szeroko reklamują swoje wady i zagrożenia. Wciskają dzieciom kilo kitu, że prezerwatywy są OK i chronią. A przed czym? Wirus HIV bez problemu może przeniknąć przez perforację lateksu. (O uszkodzeniu materiału nie wspomnę.) Skuteczność jest różna, ale NIGDY nie daje pewności. A tak szczerze. Wszystkie te środki nie dają wolności kobiecie. Sprowadzają ją do roli przedmiotu. Kobieta staje się DOSTĘPNA W KAŻDEJ CHWILI. Facet ma ją zawsze pod ręką :) Ale to tylko moje odczucia. Ty czujesz inaczej. Dobranoc
anonim2013.07.19 21:34
@PremierPolski Moja droga, prezerwatywa daje tylko iluzję bezpieczeństwa. Podejmujesz współżycie bez względu na fazę cyklu, w której się znajdujesz . Gdy lateks zawiedzie, co się wtedy dzieje? Jeśli jesteś w fazie płodności - wiesz dobrze. W razie awarii TO TY PONOSISZ KONSEKWENCJE. Poza tym ...Wiesz, jeśli lubisz jeść cukierka przez papierek, bo tak chce chłopak :) Jesteś wolna. Twój wybór. Pa
anonim2013.07.19 22:06
@PremierPolski Pogan nie palono na stosach.
anonim2013.07.19 22:09
@premier, fascination Ludzie, czy wy macie jakiś problem ze sobą? Kompleksy? Toksyczne matki, żony, kochanki? A może już nikt z wami nie może wytrzymać i dlatego wchodzicie na Frondę, bo tutaj za trolowanie nie dają bana? Żryjcie moje drogie/drodzy pigułki z hormonami, kochajcie się w lateksie a jak się coś zdarzy to się skrobcie. Wasze życie, wasze dzieci. Dobra strona tego jest taka, że im was mniej, tym szybciej te obłędne idee, które głosicie, wylądują na śmietniku. Tylko się pytam, po co tutaj piszecie jakie to jest fajne, zdrowe i odlotowe? Przecież nie po to aby kogoś przekonać, bo takiego przypadku, aby frondowy katolik zmienił poglądy pod wpływem bredni głoszonych przez jednego czy drugiego lewaka nie było i nie będzie. Chyba nie jesteście aż tak ograniczeni, aby myśleć inaczej? Co? A więc po co to mówicie? Jest w tym jakiś cel poza robieniem śmietnika w komentarzach?
anonim2013.07.20 0:09
Zed, o czym ty bredzisz człowieku? Pigułek nie potrafisz kupić, apteki znaleźć? Następny męczennik na pluszowym krzyżu.
anonim2013.07.20 0:19
@Fascination, "Problem z sobą mają raczej osoby obawiające się odmiennych poglądów, a nie te, które poszukują różnych źródeł informacji o świecie." Ty naprawdę uważasz, że kiedykolwiek napisałeś coś oryginalnego, byłeś dla kogoś "źródłem informacji o świecie"? Ten bełkot który się z ciebie wylewa jest nudny do urzygu, przewidywalny do bólu. Jedyne, co w Was ciekawego to motyw. Po co bredzić wciąż to samo w ciągle tak samo monotonny, nieprzemakalny dla prawdy z zewnętrz sposób? Ciekawe.