Antoni Macierewicz: Wałęsa sugerował, że jeśli zostawimy teczkę "Bolka", to rząd Olszewskiego przetrwa - zdjęcie
21.02.16, 13:20

Antoni Macierewicz: Wałęsa sugerował, że jeśli zostawimy teczkę "Bolka", to rząd Olszewskiego przetrwa

5

Szef MON tłumaczył w "Politycznej Kawie", że w dokumentach, które przekazał Sejmowi na podstawie uchwały lustracyjnej, znajdowały się donosy tajnego współpracownika "Bolka", karta rejestracyjna, pokwitowania pobrania pieniędzy oraz karta związana z internowaniem. – To były materiały bezsporne i niepodlegające żadnym wątpliwościom – podkreślił.

Zdaniem Macierewicza, Wałęsa stał się symbolem zdrady, jaka nastąpiła wśród części elit, która związała się z władzą komunistyczną. – Warto i trzeba pamiętać o tych ludziach, na których donosił, i którzy po dzień dzisiejszy zostali zepchnięci na margines dlatego, że on współpracował z SB. Chodzi o losy ludzi, którzy walczyli o niepodległość – zaznaczył szef MON.

Pytany o swoją rozmowę z Mieczysławem Wachowskim, który miał sugerować, że rząd Jana Olszewskiego ocaleje, jeśli współpraca ówczesnego prezydenta z SB nie zostanie ujawniona, Macierewicz powiedział, że taką ofertę złożył mu sam Wałęsa. – Tę sugestię powtórzył jeszcze 5 czerwca rano. Prezydent próbował nas rozegrać i mówił o mnie, ale pod warunkiem, że Jan Olszewski odejdzie. To była próba przeciwstawienia sobie członków rządu – podkreślił.  

– Najważniejsze jest to, że mieliśmy w swojej historii okres czasu, w którym powstała warstwa wywodzącą się z dawnej SB, z aparatu komunistycznego, która przy pomocy szantażu skierowanego wobec niektórych ludzi "Solidarności", starała się i w dużym stopniu rządziła mechanizmami polityczno-społeczno-gospodarczymi Polski, także medialnymi – powiedział Macierewicz, dodając, że ostatnie dwa pokolenia wychowały się w zupełnie fałszywym i fikcyjnym obrazie przebiegu historii ostatnich 50 lat.

28 maja 1992 r. Sejm przyjął tzw. uchwałę lustracyjną nakazującą ministrowi spraw wewnętrznych (Antoniemu Macierewiczowi - red.) ujawnienie nazwisk posłów, senatorów, ministrów, wojewodów, sędziów i prokuratorów będących tajnymi współpracownikami UB i SB w latach 1945–1990. 

Na liście były nazwiska ówczesnego prezydenta i marszałka Sejmu, parlamentarzystów niemal ze wszystkich ugrupowań sejmowych, szefa doradców premiera, dwóch konstytucyjnych ministrów oraz 6 wiceministrów. Wydarzenia z 4 i 5 czerwca 1992 r. doprowadziły do obalenia rządu Jana Olszewskiego. 

mko/Telewizja Republika

Komentarze (5):

anonim2016.02.21 18:12
der Wałęsa był łatwy do manipulacji, komuniści go wykorzystali i wykorzystują do dnia dzisiejszego. Ten wasz Wałęsa sprzedawała kolegów z Solidarności, Kiszczak wiedział że Wałęsa do rozkładu Solidarności się nadaje dlatego zrobili go liderem. Poddałeś się manipulacji Gazety Wyborczej, zostałeś otumaniony, Solidaryzujesz się z Wałesą agentem bezpieki.
anonim2016.02.21 18:16
Janko_Walski Bolek sprzedawał kolegów z Solidarności, teczka dotycząca jego aktywności w latach 70 pęka w szwach. Pracował wasz bohater Bolek w latach 70 pełną parą, niemal każdego dnia na Komendzie Milicji w pocie czoła przeglądał zdjęcia. Gorszy Sortu za uszami ma sporo brudu, Europejczycy wielbiący Bolka agenta.
anonim2016.02.21 18:38
der Wyborcza Gazeta cię w błąd wprowadza, do otumanionych należysz gdyż solidaryzujesz się z pseudo bohaterem Wałęsą sprzedającym na komendzie w latach 70 kolegów. To Wałęsą pogrywano, on nie jest zdolny do grania, tańczył tylko Wałesa jak dla niego bezpieka zagrała. Kiszczak w żadnym wypadku nie został przez pionka Wałęsę pokonany, Kiszczak kierowała poczynaniami Wałęsy, a że Wyborcza ci tego typu niuansów nie zdradzała, to wiadomo że im mniej wiesz tym łatwiej dasz wiarę że Wałęsa to komunę obalił. Wałęsa jak i cały szereg osób którym GW sprzyja również nie doświadczyło bicia po nerach, czy to cię nie dziwi że tacy groźni dla komuny uniknęli ostrego represjonowania.
anonim2016.02.21 18:39
@der w tamtych czasach żyło dużo ludzi, którzy pozostali ludzmi do końca. Wałęsa natomiast był sługusem aparatu komunistycznego i NIGDY ze swoimi związkami nie sięgnął do takich resortów jak MON,MSW, MF,WYWIAD nie mówiąc o sferach faktycznie sprawujących władzę. Po prostu był za cienkim Bolkiem i wara mu było od tego. Natomiast ukuto mit o pokonaniu komuny i to narodkowi wystarczyło. Nawet stan wojenny nie otworzył im zaślepionych oczków.
anonim2016.02.21 18:50
Dalszą sprawą jest czy ten mit Wałęsy należy podtrzymywać i pielęgnować jak zgniłe jajo. Nie wiem. Polacy to niezbyt mądry naród ale z mitów powinien się już dawno wyleczyć. Mitologia jest dobra w Grecji, Włoszech czy innych bajecznych krajach ale nie u nas.