Andrzej Jaworski dla Fronda.pl: Wyrok ws. Marii Kołakowskiej to po prostu skandal - zdjęcie
08.10.14, 16:29Wyrok ws. Marii Kołakowskiej to po prostu skandal (fot. Flickr)

Andrzej Jaworski dla Fronda.pl: Wyrok ws. Marii Kołakowskiej to po prostu skandal

9

Portal Fronda.pl: Jak Pan poseł ocenia wyrok, jaki zapadł w sprawie 17-letniej Marii Kołakowskiej?

Andrzej Jaworski, poseł PiS: Jestem już w trakcie pisania pisma w tej sprawie do prokuratora Andrzeja Seremeta. To, co tu zrobiono, to skandal. Wydawałoby się, że już dawno minęły czasy, w których sądzi się kogoś bez powiadomienia i bez poinformowania adwokata. Osoby, które są za to odpowiedzialne, powinny ponieść konsekwencje. Nie wyobrażam sobie, żeby w XXI wieku, w czasach – podobno – demokracji, miały miejsce takie sytuacje, że człowiek dowiaduje się z przesłanego mu pisma, że został skazany.

To nie był uczciwy proces?

Oczywiście, że nie. Żeby proces był uczciwy muszą być spełnione trzy przesłanki. Po pierwsze, musi być obiektywny sędzia. Po drugie – oskarżyciel, który wcześniej przedstawi akt oskarżenia, umożliwiając zapoznanie się z nim oskarżonemu. Po trzecie konieczny jest adwokat, który będzie oskarżonego bronił. Ten wyrok po prostu pogrąża wymiar sprawiedliwości pod nowym ministrem. Zapytam prokuratora Seremeta, czy akceptuje takie zachowanie.

Dlaczego nie skazano osób, które Marię Kołakowską zaatakowały, między innymi zakładając jej na głowę worek?

To drugi wątek mojego pytania do prokuratora. Ten, kto rozpyla zapach, zostaje skazany – a ten, kto brutalnie atakuje inną osobę zostaje uniewinniony. To jest coś, z czym się jeszcze nie spotkałem, mimo, że w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka pracuję od samego początku. Było już wiele niesprawiedliwych wyroków, które zaskarżano, wiele dziwnych zachowań osób zasiadających w polskim wymiarze sprawiedliwości. Natomiast jest to dla mnie pierwszy przypadek tak jednoznacznego nadużycia władzy przez organ sprawiedliwości – w dodatku w stosunku do osoby niepełnoletniej.

Wcześniej sugerował Pan poseł, że za atakiem na 17-latkę mogli stać policjanci.

Tego nie wiemy. Będę prosił o informację, kim jest osoba, która zrzuciła płachtę na głowę Marysi. Myślę, że w końcu uda się uzyskać taką wiedzę.

Wobec takiej postawy sądu jak Polacy mają protestować przeciwko bluźnierstwom?

Proszę zwrócić uwagę, że tu nie chodzi o to, czy sprawa ta dotyczy bluźnierstwa. Mogłaby dotyczyć kogokolwiek w jakiejkolwiek innej sprawie. Bez względu na to, czy chodzi tu o działanie przeciwko bluźnierstwom czy coś innego, wyrok i cały proces powinien być jawny, uczciwy i rzetelny.

rozm. pac

Komentarze (9):

anonim2014.10.8 16:46
Może to był ten sam skurwiel co kopał demonstranta?
anonim2014.10.8 16:53
Było do Pięty zadzwonić, byłoby tak samo bzdurnie, ale zabawniej.
anonim2014.10.8 16:53
Pozwolę sobie przekleić mój komentarz z oryginalnego artykułu: Proponuję, żeby Państwo najpierw się trochę podszkolili z prawa, a dopiero potem rzucali oskarżenia o stalinizm, bolszewizm, sądy kapturowe i PRL. Przypominam o VIII przykazaniu, a także zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości i odpowiedzialności dziennikarskiej. Sprawa zaoczna ma to do siebie, że - jak sama nazwa wskazuje - odbywa się bez przesłuchania oskarżonego i świadków. Przeprowadza się ją wtedy, gdy sprawa jest mniejszej wagi, a prokurator uzna, że jest też oczywista. Wtedy, żeby nie uruchamiać całej machiny sądowniczej, prokurator daje sędziemu zebrany materiał, a sędzia może na tej podstawie od razu wydać wyrok bez przeprowadzania rozprawy. Oskarżony nie jest informowany o rozprawie, bo taka się nie odbywa. Dostaje dopiero wyrok. Gdzie więc okłamaliście czytelników? Oskarżony zostaje poinformowany o wyroku i wtedy może wnieść od niego sprzeciw. Nie jest to odwołanie do wyższej instancji. Jest to wskazanie, że osoba nie zgadza się z wyrokiem, a wtedy sprawa **obligatoryjnie** trafia na zwykłą ścieżkę procedowania, czyli **normalny** proces w I instancji, potem prawo do apelacji etc. Tak więc nie mamy tu do czynienia z żadnymi sądami kapturowymi ani innym stalinizmem, a z powszechną praktyką, która odciąża sądy i zmniejsza koszty postępowania, zapewniając jednocześnie oskarżonemu pełnię praw do obrony. Jako Polak kochający swoje państwo oczekuję od Redakcji przeprosin, jako że fałszywie pomówiliście mój kraj.
anonim2014.10.8 17:53
@Existenz Nie lubię pisać takich słów. Ale jesteś moralnym zgniłkiem, zdegenerowanym do szpiku kości, bez szans na resocjalizację.
anonim2014.10.8 18:51
@Existenz z Twojego cytatu wynikaloby,ze ludzie inteligentni sa tylko posrod faszystow. Cos tu nie gra. Faktycznie na pewno sa jacys inteligentni ludzie posrod lewakow [ czyli po prostu faszystow, gdybys mial braki w edukacji], z tym ze to dokladnie tak samo, jakby powiedziec,ze sa inteligentni ludzie wsrod zombi. -Co z tego,ze sa inteligentni zombi, skoro jedyne o co im chodzi to mordowanie niewinnych - i tak samo z lewakami - inteligencja jest u nich cnota zupelnie zaprzepaszczana. Sorry, takie mamy fakty. Oczywiscie zapomnialem sie - dla faszystow fakty nie maja znaczenia. Liczy sie zalozony cel i kalkulacja - ile ludzi 3ba bedzie wymordowac,zanim pozostali przestrasza sie na tyle,aby wyrobic w sobie odruch bezmyslnego przytakiwania podstawionej rzeczywistosci.
anonim2014.10.8 18:55
A co do wyroku - to kazdy wyrok skazujacy wydany za protestowanie wobec faszyzmu, jest nielegalny,zatem niewazny z mocy prawa. Na dobra sprawe moznaby dokonac zatrzymania obywatelskiego sedziego za propagowanie faszyzmu [sugerowanie,iz jest bezkarny a wrecz chroniony] z doprowadzeniem do aresztu. Mysle,ze takie czasu nadejda dosc szybko, zwlaszcza ze policja nie wykonuje tu swoich ustawowych obowiazkow.
anonim2014.10.8 19:53
bo sędzia to pewnie pedał albo lesba
anonim2014.10.8 23:04
Proszę, odezwała się talmudyczna jaczejka. Co to za prawo i wymiar sprawiedliwości, w którym nie trzeba przesłuchiwac świadków i dochodzić racji oraz motywacji. Mądrusie nie wpadliści na to, że sąd powinien wyjaśnić i ocenić czy czyn był spontanicznym protestem , na dodatek słusznym czy czynem chuligańskim. Widać jednak, że sąd nie zamierzał niczego wyjaśniać, bo podobnie jak wy sędziowie wolą być bezrefleksyjni- a nuż zobaczą człowieka , jego racje i motywacje. Co wtedy zrobią biedacy skoro nie nauczyli rozumieć ludzi tylko literę prawa. Nawet mi was nie żal barany, ale żal mi Polski, bo gdyby dzisiaj był stan wojenny to z podkulonymi ogonami zostawalibyście konfidentami i papierem toaletowym władzy.
anonim2014.10.9 9:49
Po okresie rządów PRL nie przeprowadzono nigdy żadnej istotnej reformy władzy sądowniczej. Teraz w demokratycznym państwie mamy oligarchiczny relikt kontrolowany przez bolszewicki pomiot.