Andrzej Jaworski dla Fronda.pl: „Wyborcza” prowadzi krucjatę przeciw Kościołowi w Polsce - zdjęcie
14.08.14, 13:17"Wyborcza" stwierdziła, że bp Tomasik podważa prawo (fot. logo "Gazety Wyborczej")

Andrzej Jaworski dla Fronda.pl: „Wyborcza” prowadzi krucjatę przeciw Kościołowi w Polsce

38

Portal Fronda.pl: Rząd zaplanował zbyt mało pieniędzy, na składki ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego dla duchownych. Dziurę w budżecie zauważył NIK. Pańskim zdaniem, to nie tylko niekompetencja, ale złośliwość rządu. Mogło to być celowe wyliczenie?

Andrzej Jaworski: Z moich informacji wynika, że do takiej sytuacji doszło już kolejny raz. Gdyby jakieś przedsiębiorstwo zaliczyło podobną pomyłkę w wyliczeniach albo opóźniło się z wpłatami, od razu byłyby kontrole, a nawet kary. Tutaj mamy do czynienia z określoną grupą osób, których liczba nie zmienia się jakoś specjalnie w krótkim czasie. Wiemy, ile osób jest na misjach, kiedy z nich wraca, etc. Poszczególne zakony są zobowiązane do przedstawiania danych na ten temat, więc jest to kwestia, którą naprawdę łatwo wyliczyć. Błąd w wyliczeniach wynika więc albo z niekompetencji, albo złośliwości pewnych osób. Tylko jedna z tych dwóch możliwości może tłumaczyć taką sytuację.

Rząd jednak już wpłacił do ZUS brakującą kwotę. Czy jest więc powód do bicia na alarm?

Warto postawić pytanie, dlaczego te wpłaty były późniejsze i dlaczego plany budżetowe są nierealne. Każda instytucja, zobowiązana do dokonywania wpłat do ZUS, musi to robić wedle określonych zasad, na czas, pod groźbą sankcji. Jeśli pieniądze z ministerstwa nie są wpłacane według norm, to nie sądzi pani, że to przejaw arogancji? Co więcej, brak wpłat na czas rodzi poważne problemy. Proszę zastanowić się, co dzieje się z osobami duchownymi na misjach, kiedy ta składka nie jest opłacona. Są ubezpieczone czy nie? Ci ludzie ciężko pracują w miejscach niebezpiecznych dla zdrowia. Państwo, które chce funkcjonować odpowiedzialnie, nie może robić błędów w tak prostych wyliczeniach, bo to rodzi podejrzenia, że sprawach dotyczących ogółu mieszkańców, urzędnicy będą również niekompetentni.

Finansowania Kościoła to, jak się okazuje, śliski temat w Polsce. Kilka dni temu „odgrzała” go „Gazeta Wyborcza”, publikując – zresztą błędne – wyliczenia na temat kwoty, jaką państwo przeznacza na Kościół. W innych krajach, na przykład w Niemczech, finansowanie Kościoła z pieniędzy podatników jest normalną praktyką. Dlaczego w Polsce stanowi to problem?

Poruszyła pani dwie sprawy. Po pierwsze, fakt, że trwa dyskusja nad Funduszem Kościelnym, nie jest żadnym wytłumaczeniem. W danym momencie obowiązuje konkretne prawo i jesteśmy zobowiązani, by je realizować. Nie może być tak, że jeśli trwają dyskusje nad tym, czy za jakiś czas prawo się zmieni, to już dziś zaprzestajemy jego wypełniania. A po drugie (i to jest chyba istotniejsze), „Gazeta Wyborcza” w ostatnim czasie prowadzi krucjatę przeciwko Kościołowi w Polsce, przeciwko wierzącym. Tam gdzie może, natychmiast wykorzystuje łamy do atakowania Kościoła. I jest to atak nieuczciwy, nieobiektywny, nieprofesjonalny. Robi to przede wszystkim ośmieszając katolików lub przedstawiając fakty w sposób wybiórczy lub nieprawdziwy.

I tak jest właśnie z kwestią finansowania Kościoła?

Na łamach „Wyborczej” nie przeczytamy, że Fundusz Kościelny to pieniądze, które są wypłacane, bo PRL zrabował olbrzymi majątek Kościoła katolickiego i innych. Ten majątek nie był własnością jednego czy drugiego biskupa, jak przedstawia to „GW”, ale należał do całej wspólnoty ludzi wierzących. Czyli ludzi, którzy własne, prywatne środki przeznaczali na rozwój instytucji kościelnych. Było to przede wszystkich placówki charytatywne – szpitale, żłobki, przytułki, etc. O tym w „Wyborczej” nie przeczytamy. Podobnie, jak nie znajdziemy tam informacji, że ten majątek nie został oddany w całości. Zwrócono jedynie znikomą część, a ona i tak nie służy wygodzie hierarchów, ale ogółowi katolików w Polsce. I nie tylko katolików. Kościół katolicki jest największą organizacją charytatywną w Polsce i wypełnia te luki państwa, których obecny rząd nie jest w stanie zapełnić. W „GW” nie przeczytamy również o tym, że Komisja ds. Kościoła katolickiego została zlikwidowana przez stronę rządową, a wciąż funkcjonują komisje ds. zwrotu majątku Kościoła prawosławnego czy protestanckich. Dzieje się tak, bo „Wyborcza” nie chce narażać się mniejszościom. Chce dalej prowadzić wojnę z Kościołem katolickim i przedstawiać sprawy innymi, niż są w rzeczywistości.

W „Wyborczej” (i związanym z nią portalu Tokfm.pl) przeczytamy za to, że bp Henryk Tomasik podważa prawo. Wszystko dlatego, że powiedział: „Nie wstydzę się Ewangelii to znaczy, że jasno wypowiadam się na ten temat i pamiętam o prymacie prawa Bożego nad ludzkim w każdej sytuacji. To zobowiązuje nas, wierzących, do kształtowania naszego sumienia”. Czy Pan dostrzega w tej wypowiedzi kwestionowanie prawa?

To, co robi „Wyborcza”, to kolejny element jawnej walki, nawet nie dyskryminacji, ale walki, z hierarchią Kościoła katolickiego w Polsce. Każdy, zdrowo myślący człowiek, który nawet nie skończył szkoły podstawowej, zdaje sobie sprawę z tego, że ludzie wierzący mają prawo do wierzenia w to, w co chcą wierzyć. Konstytucja i przepisy prawne pozwalają mu na to. Nie można oczekiwać od osób inteligentnych, aby nie wiedziały, że hierarchowie takiego czy innego Kościoła będą mówić o tym, że prawo Boże jest prawem nadrzędnym w stosunku do prawa stanowionego. Dla osób niewierzących można to przełożyć tak: prawo naturalne jest prawem, na którym powinno się opierać prawo stanowione.

Z czego więc wynika ta niechęć „Wyborczej” do Kościoła, która przejawia się na przykład w takiej naciągniętej interpretacji słów bp Tomasika?

Albo redaktorzy „Gazety Wyborczej” są analfabetami i brak im takiej wiedzy, albo są dobrze wykształceni, ale prowadzą krucjatę przeciw Kościołowi w Polsce. Mamy na to całą masę dowodów. Co więcej, nie robią oni tego z własnych środków. „Gazeta Wyborcza” jest jednym z prywatnych mediów, które otrzymuje olbrzymie wsparcie finansowe w postaci reklam ze strony spółek skarbu państwa, instytucji państwowych, instytucji samorządowych, etc. Czyli my za to płacimy. To trzeba powtarzać. Nie możemy biernie przyglądać się, jak pieniądze z naszych podatków są wydawane na takie gazety, jak „Wyborcza”, która funkcjonuje wyłącznie po to, aby walczyć z katolikami.

Rozmawiała Marta Brzezińska-Waleszczyk 

Komentarze (38):

anonim2014.08.14 14:02
@wrzos - wykład prawa naturalnego dał Cyceron, który nie mógł być Katolikiem, ponieważ żył przed Chrystusem. Twoja teza, że Kościół kieruje się Prawem, "które sam sobie napisał" , jest bez sensu.
anonim2014.08.14 14:06
Kiedy PiS wykupuje bilbordy reklamowe w Agorze to dobrze, a kiedy Skarb Państwa kupuje tam reklamy, to już jest źle? Moralność Kalego się kłania...
anonim2014.08.14 14:19
@wrzos - a co ma piernik do wiatraka? co ma teologia do prawa?
anonim2014.08.14 14:22
@Piogal - skoro człowiek może zarówno ustanawiać, jak i uchylać prawo, to znaczy, że działa na mocy jakiegoś wyższego, nieustanowionego przez siebie Prawa. Panie "zdrowo myślący".
anonim2014.08.14 14:34
@Piogal - wygląda na to, że nie rozumiesz nawet tego, co sam piszesz. Stwierdzenie, że "Oczywiście tu też nie ma wielkiego problemu o ile deklaracje o wyższości prawa bożego nad stanowionym takiej osoby mają charakter czysto teoretyczny... Jeśli natomiast osobnik taki naruszy już prawo stanowione argumentując to wyższością prawa bożego nad stanowionym to powinna go spotkać (i spotka!) całkiem realna i rzeczywista adekwatna kara", jest wewnętrznie sprzeczne. Każdy akt prawny powstaje na mocy Prawa bożego, umożliwiającego człowiekowi formułowanie praw.
anonim2014.08.14 14:38
@wrzos - jak Ci już pisałem wcześniej, wykład Prawa Naturalnego jest dziełem rzymskiego poganina Cycerona, a nie Kościoła. Prawo Naturalne jest ważniejsze od wszelkich ustaw z samej swojej istoty, a nie dlatego, że ktoś tak chce.
anonim2014.08.14 14:39
@Piogal - w takim razie wytłumacz mi, dlaczego człowiek ma możliwość ustanawiania prawa?
anonim2014.08.14 14:49
http://m.onet.pl/tygodnik-powszechny/wiara,t5xek To jest ten charytatywny kościół?
anonim2014.08.14 15:05
""Wyborcza” prowadzi krucjatę przeciw Kościołowi w Polsce" No to rzeczywiście odkrycie, że żydokomuna prowadzi "krucjatę przeciw Kościołowi w Polsce". Sam bym na to nie wpadł.
anonim2014.08.14 17:18
Piogal Nieuku! JakiśCzłowiek próbuje Ci wytłumaczyć relację, jaka zachodzi pomiędzy naturalnym prawem moralnym (które jest toźsame z Prawem Bożym) a prawem stanowionym. Normy naturalnego prawa moralnego zawsze posiadają charakter spekulatywny, to znaczy możliwy do odkrycia na drodze poprawnej aktywności ludzkiego rozumu, kierującego się głosem poprawnie ukształtowanego sumienia. Normy prawa stanowionego. (pozytywnego) posiadają charakter określonych przepisów na podstawie, których działa każdy ludzki wymiar sprawiedliwości. Wyźszość naturalnego prawa moralnego (prawa Boźego) nad prawem stanowionym, nie polega na tym, źe porównuje się "przepis" naturalnego prawa moralnego z "przepisem" jakiegoś prawa stanowionego (prawa ludzkiego) i uznaje się "wyższość" jakiegoś "przepisu" naturalnego prawa moralnego nad jakimś "przepisem" prawa stanowionego. Takie porównanie jest absurdalne właśnie dlatego, że normy naturalnego prawa moralnego nie posiadają charakteru żadnych "przepisów" które da się porownać do przepisów prawa stanowionego. Wyźszość norm naturalnego prawa moralnego nad przepisami prawa stanowionego wyraża sìę w tym, że na podstawie norm naturalnego prawa moralnego można orzec czy dany przepis prawa stanowionego jest pod względem moralnym słuszny czy nie. Przykładem jest tutaj prawodawstwo III Rzeszy. W tym prawodawstwie większość przepisów prawa stanowionego była niezgodna z normami naturalnego prawa moralnego. Owszem, ci którzy łamali przepisy nazistowskiego prawa stanowionego byli przez nazistowski wymiar.sprawiedliwości surowo karani. Tyle tylko, ż ostatecznie na kary śmierci byli skazywani nazistowscy egzekutorzy nazistowskiego prawa stanowionego. Tym, którzy łamali przepisy tego nazistowskiego prawa stanowionego dziś budujemy pomniki. Wyźszość norm naturalnego prawa naturalnego nad przepisami prawa stanowionego polega na tym, że to właśnie w oparciu o normy naturalnego prawa moralnego orzeka się o słuszności wszelkich przepisów prawa stanowionego. Teraz poniał tawariszcz "narzędzie intelektualne"? "
anonim2014.08.14 18:46
AirWolf Znowu masz problemy z ustaleniem własnej tożsamości? Zatem przypominam Ci Tawariszcz głupek jesteś!
anonim2014.08.14 19:01
Wyborczej już się chyba nie czyta? Ona jest kupowana przez urzędy i kolej, za łapówki, albo haki. Ja kupuję Gościa.
anonim2014.08.14 20:16
Być może do Gazety Wybiórczej dotarło że to ostatnia kadencja takiego napływu kasy z budżetu państwa, a jak wiadomo tonący brzytwy się chwyta-zamiast się zreformować, gazeta liczy dalej na państwowe dofinansowanie, a to będzie jeżeli w polityce utrzyma się obecne status quo
anonim2014.08.14 21:00
AirWolf Głupku, Reguły są takie: Ja Ciebie pytam. Ty odpowiadasz. Ja Twoje odpowiedzi oceniam ( na niedostateczny). Ty się zabierasz za naukę. Poniał tawariszcz głupek?
anonim2014.08.14 21:17
AirWolf Baw się głupku jak umiesz. Tyle tylko, że nawet aby sìę dobrze bawić potrzebna jest przynajmniej odrobina inteligencji. Inteligencja w Twoim przypadku to towar całkowicie deficytowy. Poniał tawariszcz smarkacz?
anonim2014.08.15 0:43
AirWolf Czekaj sobie dalej głupku aż się doczekasz. Na swój własny rozum głupku czekaj, bo Ci ten rozum za Twoimi wpisami nie nadąża....
anonim2014.08.15 1:09
Prawo naturalne a prawo religijne to dwie różne rzeczy. Praw pięcioksiągu czy koranu nie można utożsamiać z prawem naturalnym ani nie są one oparte na prawie naturalnym. Przykładowo, prawo Państwa Islamskiego powstałego w Iraku oparte jest na religii i zgodnie z nim odbywają się mordy na chrześcijanach i innych niewiernych. Po części jest to zgodne z prawem naturalnym, bo to rodzaj walk plemiennych, ale chyba nie na to prawo naturalne powołują się w artykule, a o wybrane elementy prawa naturalnego zgodnego z określoną teologią. Ale dlaczego teologia jednego wyznania miałaby być lepsza od teologii innego wyznania w opieraniu się na naturze i jej prawach? Jakie kryterium wybrać? Po przemyśleniu sprawy okaże się, że kryterium to nie jest oparte na żadnej religii. Więc nie fandzolcie że prawo naturalne to prawo kościoła katolickiego czy innego, albo że na prawie naturalnym należy opierać prawo państwa. Prawo należy opierać na rozumie i dobru wszystkich obywateli.
anonim2014.08.15 1:10
@Ateizm_to_zlo - masz mętlik w głowie.
anonim2014.08.15 1:11
@Airwolf - "Co rodzi pytanie z prawem którego boga jest tożsame owo prawo naturalne. Z tym od irackich fanów Batmana czy europejskich fanów Spidermana? A może azjatyckich fanów Supermana?" Zapytaj Cycerona, geniuszu.
anonim2014.08.15 1:18
@..eee jak to nikt nie czyta Wyborczej?.. ja czytam Wyborczą (nawet prenumeruję i płacę Michnikowi 19.7zł miesięcznie), czytam również Frondę i słucham Radia Maryja, jak również TOK FM. Czytuję Środę i Terlikowskiego, Szczukę, ateistów Weinberga, Dawkinsa i wielu innych ateistów ale i JPII.
anonim2014.08.15 1:34
"ja czytam Wyborczą (nawet prenumeruję i płacę Michnikowi 19.7zł miesięcznie" Trzeba przyznać, iż to nie byle jaki heroizm.
anonim2014.08.15 2:23
Nulbivector Jak to miło poczytać takiego ignoranta jak Ty. Otóż stwierdzenie, że naturalne prawo moralne (które posiada charakter spekulatywny) i jako takie jest tożsame z prawem Bożym (które rownież posiada charakter spekulatywny) nie oznacza, że naturalne prawo moralne jest tożsame z każdym prawem religijnym (które zawsze posiada charakter pozytywny). Różnica pomiędzy spekulatywnym a pozytywnym charakterem prawa polega na tym, że charakter spekulatywny prawa dotyczy norm moralnych, które każdy człowiek indywidualnie odkrywa przy pomocy swojego wlasnego rozumu kierując się przy tym głosem własnego poprawnie ukształtowanego indywidualnego sumienia. Na tym właśnie opiera się uniwersalny charakter norm naturalnego prawa moralnego, że KAŻDY czlowiek kierując się rozumem i sumieniem MOŻE choć NIE MUSI te normy odkrywać i nimi się w swoim życiu kierować. Natomiast pozytywny charakter prawa stanowionego (obojętnie czy państwowego czy religijnego) polega na stanowieniu przez prawodawcę (państwowego bądź religijnego) konkretnych przepisów jakimi potem kieruje się wymiar sprawiedliwości czy to danej instytucji państwowej czy to danej instytucji religijnej. Różnice jakie zachodzą pomiędzy przepisami róźnych instytucji czy to różnych instytucji państwowych czy to różnych instytucji religijnych świadczą jedynie o tym jak daleko owe przepisy prawa stanowionego (państwowego czy religijnego) w tych różnych instytucjach (państwowych czy religijnych) odbiegają od uniwersalnych czyli obowiązujących wszystkich ludzi norm naturalnego prawa moralnego. Poniał tawariszcz ignorant?
anonim2014.08.15 8:11
Pani redaktor- Wyborowa prowadzi krucjatę przeciwko Kościołowi od 25 lat. To jest cel nadrzędny Michnika- Szechtera.
anonim2014.08.15 15:13
nullbivector " Prawo należy opierać na rozumie i dobru wszystkich obywateli." Czy masz na myśli rozumy tej bandy PO+PSL ,a dobro obywateli GW trudno będzie dopasować do dobra fanów Ojca dyrektora .
anonim2014.08.15 15:45
Uczeń Rozum i sumienie posiada każdy człowiek. Tyle tylko, że nie każdy człowiek chce i umie prawidłowo posługiwać się swoim rozumem. Stąd nie każdy czlowiek potrafi w sposób poprawny odczytać normy naturalnego prawa moralnego. Z pomocą przychodzi czlowiekowi głos sumienia, który jest głosem Boga, który w ciszy ludzkiego sumienia, wyjaśnia czlowiekowi sens norm naturalnego prawa moralnego oraz skłania ludzką wolę do przestrzegania tychże norm. Oczywiście są też tacy ludzie, którzy najpierw odrzucają możliwość posłużenia się wlasnym rozumem a potem zagłuszają w sobie głos własnego sumienia, który zawsze jest głosem Boga do nich przemawiającego. W konsekwencji tacy ludzie popełniają grzech idolatrii przypisując rangę boską przepisom prawa przez siebie stanowionego, często z pogwałceniem wszelkich norm naturalnego prawa moralnego. Tacy ludzie najpierw mówią źe przepisy prawa stanowionego są ważniejsze niż normy naturalnego prawa moralnego a potem posuwają się nawet do zbrodni uzasadniając te zbrodnie przestrzeganiem przepisów ustanowionego przez samych siebie nimoralnego a często zbrodniczego prawa (patrz: komuniści i naziści).
anonim2014.08.15 17:29
nitro2012 "natomiast pedofilski kościół katolicki pobiera z kasy państwowej 3,5 mld rocznie na mistycyzmy" Może podaż nam sumę jaką Państwo polskie musi wypłacić w formie emerytur i rent na cały aparat przemocy sędziów, prokuratorów ,milicjantów, ormowców ,zomowców sekretarzy PZPR itp.[zdrajców ,morderców ,zawszonych komuchów] których to znowelizowana ustawa o wieku emerytalnym nie obowiązuje.
anonim2014.08.15 18:08
@Gandalf, prawo naturalne ma charakter obiektywny, nie jest spekulatywne. Kamień rzucony w górę spada. Tak działa świat, zasady nim rządzące można co najwyżej odkryć rozumowo lub na podstawie doswiadczenia. Moralne prawo naturalne nie istnieje tak jak grawitacja, to wynik międzygatunkowych i wewnątrzgatunkowych gier osobniczych, ogół działań i zachowań w stadzie przynoszący korzyść jednostce lub ogółowi, Prawo moralne jest wtórne względem prawa naturalnego, w tym sensie że powstaje w oparciu o pewne zasady matematyczno-przyrodnicze wpisane w strukturę świara tzn naturę - bez gatunków zwierząt żywych prawo moralne nie zaistniałoby. Nie twierdzę, że prawo naturalne to prawo religijne, natomiast niektórzy religianci wydają się tak twierdzić: uważają, że ich prawdy religijne są tożsame lub bliskie prawu naturalnemu,
anonim2014.08.15 19:24
nullbivector "Moralne prawo naturalne nie istnieje tak jak grawitacja, to wynik międzygatunkowych i wewnątrzgatunkowych gier osobniczych, ogół działań i zachowań w stadzie przynoszący korzyść jednostce lub ogółowi" Masz rację że nie istnieje bo moralność to nie prawo to nie jest wynik doświadczeń ani gier osobniczych ,to efekt słów wypowiedzianych przed 2000 lat . "Będziesz miłował bliżniego swego jak siebie samego"-niby takie proste a imperia i cywilizacje nie wpadły jakoś na to i nie ma tu żadnych korzyści przynoszących jednostce lub ogółowi .
anonim2014.08.15 22:34
Mulbivector Takiego steku debilizmów już dawno nie czytałem. Spekulatywny charakter naturalnego prawa moralnego nie oznacza, że normy naturalnego prawa moralnego nie posiadają charakteru norm obiektywnych. Wywodzenie norm naturalnego prawa moralnego (które to normy odnoszą się do świata osób) z praw natury, które rządzą światem materii nieożywionej, światem roślin czy światem zwierząt (światem osobniczym) jest totalnym absurdem. Normy naturalnego prawa moralnego dotyczą tylko osób a nie materii nieożywionej, roślin lub zwierząt. Jeźeli Ty nie widzisz żadnej jakościowe róznicy jaka zachodzi pomiędzy osobą ludzką a osobnikiem zwierzęcym, to nie dziw się że ja całą Twoją moralność najpierw wywiodę od zachowania bydlęcia a potem do zachowania bydlęcia ją sprowadzę. Można wywodzić kształt ludzkich kończyn od kształtu kończyn jakichś zwierząt (osobników) ale wywodzenie takich spraw jak moralność osoby ludzkiej, duchowość osoby ludzkiej, religijność osoby ludzkiej od moralności, duchowości czy religijności osobników zwierzęcych, jest już stanowczą nadinterpretacją najbardziej nawet wymyślnych tez na jakie może zdobyć się fantazja zaślepionych skrajnym materializmem i ateizmem wyznawców ewolucjonizmu. Kompromitujesz sie!
anonim2014.08.15 22:43
@ Jakiś Człowiek „Każdy akt prawny powstaje na mocy Prawa bożego, umożliwiającego człowiekowi formułowanie praw.” Jeżeli jest już jakieś prawo, a w tym przypadku prawo Boże, to człowiek powinien go przestrzegać, a nie tworzyć swoje własne prawo i wmawiać drugiemu, że jest to prawo Boże. Tak właśnie postąpił Kościół. Na II Soborze Watykańskim powołał do istnienia swoje własne prawo i wmówił wiernym, że jest to prawo Boże. Przez szereg lat kapłan odprawiał Mszę św. na ołtarzu przy Tabernakulum, było to prawo ustanowione przez Boga, jak podaje Stary Testament. Kościół naukami soborowymi wprowadza zmiany; wstawia do naszych świątyń drugi ołtarz , który stanął naprzeciwko ołtarza z Tabernakulum. Pytanie, który ołtarz jest teraz właściwy: ten z Tabernakulum, czy ten który pojawił się w naszych kościołach za sprawą nauk soborowych? Kapłan sprawując Mszę na ołtarzu z Tabernakulum służył Bogu Abrahama, Izaaka, Jakuba i Jezusa. Jeśli teraz odstąpił od służby na tym ołtarzu i przystąpił ku służbie przy drugim ołtarzu (nazwijmy go soborowym), to czy dalej służy temu samemu Bogu? NIE! Bo jeśli są dwa ołtarze, to są i dwaj bogowie, którym nie można służyć jednocześnie, jak powiada Jezus: „Żaden sługa nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie może Bogu służyć i mamonie.” Łuk. 16,13. Dlatego Kościół wzgardził służbą przy ołtarzu z Tabernakulum i przystąpił ku służbie na ołtarzu soborowym. Prawo Boże nie pozwalało Kościołowi na żadne odstępstwa, nie mógł więc zboczyć ani w prawo, ani w lewo trzymając się prawa Bożego. By się z tego wyzwolić zwołał II Sobór Watykański o czym dosadnie mówi psalm: „Powstają królowie ziemscy i książęta zmawiają się społem przeciw Panu i Pomazańcowi jego: Zerwijmy ich więzy i zrzućmy z siebie ich pęta!” Ps.2,2.3. I tak się stało. Fałszywymi naukami II SW-ego Kościół zerwał więzy łączące ich z Bogiem Abrahama, Izaaka, Jakuba i Jezusa, a powołanym prawem według własnego widzimisię zrzucił z siebie pęta łączące ich z Bogiem. Przystępując do służby przy ołtarzu soborowym, przystąpił ku służbie mamony. Albowiem ołtarz ten to nic innego, jak ohydą spustoszenia, na którą powołuje się Jezus, mówiąc: „Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel – kto czyta, niech uważa –„ Mat. 24,15. Ohyda spustoszenia dlatego, że nie składa się już stałej codziennej ofiary Bogu na jego ołtarzu, ona (ohyda spustoszenia) to bowiem spowodowała jego spustoszenie, stąd ohyda spustoszenia. „Na codziennej ofierze dopuszczono się przestępstwa; prawda została powalona na ziemię” Dan.8,12. Prawda, trzeba dodać Prawda Boża, o której tu mowa została powalona na ziemię naukami II Soboru Watykańskiego. Tak Kościół złamał pierwsze z największych przykazań Bożych: Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Jeśli przed ołtarzem Bożym ( tym z Tabernakulum) stoi drugi ołtarz, to jest to ołtarz cudzego boga, boga mamony i jemu służy dziś Kościół. W związku z tym nie są już przestrzegane żadne prawa Boże. Z tego powodu nie możesz podarować sąsiadowi, czy znajomemu gazety czy kasety, bo zostaniesz ukarany, jak piekarz, który zgodnie z prawem miłości dzielił się chlebem z biednymi „daj temu, który nie ma” czy lekarka, która przychodziła z pomocą chorym. Prawo Boże mówi „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną” Mat. 6,19. Kościół rzekomo wierny prawu Bożemu wyciąga łapę do narodu po majątki przedwojenne. Czy to są słudzy Boży, którzy uganiają się za bogactwami świata? Raczej FARYZEUSZE poruszający się wypasionymi brykami, zamiast siłami Bożymi, jak Jezus. Nie potrzebował on łodzi do przepłynięcia jeziora, czy piekarni do nakarmienia tysięcy głodnych ludzi idących za nim.
anonim2014.08.16 15:52
http://naszeblogi.pl/48874-antykatolicy-i-antypolonici-w-natarciu
anonim2014.08.16 17:11
"W danym momencie obowiązuje konkretne prawo i jesteśmy zobowiązani, by je realizować. Nie może być tak, że jeśli trwają dyskusje nad tym, czy za jakiś czas prawo się zmieni, to już dziś zaprzestajemy jego wypełniania." Taaaaak?? A w przypadku tego Chazana, co to samowolkę uprawia w państwowym szpitalu też pan Jaworski ma takie kategoryczne zdanie? Warto wiedzieć. Tylko pewnie tutaj usłyszę zaraz - "to nie to samo"... Oczywiście, bo w swoją stronę to można naginać, jak się chce, nie?? A prawo może nie obowiązywać, jeżeli chodzi o "nasze".
anonim2014.08.16 18:08
@Katalończyk ... "A w przypadku tego Chazana, co to samowolkę uprawia w państwowym szpitalu też pan Jaworski ma takie kategoryczne zdanie? Warto wiedzieć. Tylko pewnie tutaj usłyszę zaraz - "to nie to samo"..." A czy państwo nadało sobie jakąś "klauzulę sumienia"? Na czym ona polega?
anonim2014.08.17 13:35
W 2007 roku, gdy defiladę organizował śp. Lech Kaczyński, „Gazeta Wyborcza” nazywała ją „dziką ekscytacją, jaką wzbudzają maszyny do zabijania”. Atakował ją również bliski przyjaciel Komorowskiego, Leszek Moczulski. W 2005 sąd lustracyjny I instancji stwierdził, że w latach 1969–1977 był on tajnym współpracownikiem SB i otrzymywał za to wynagrodzenie. Wyrok ten uprawomocnił 12 września 2006 sąd II instancji, odrzucając tezę lidera KPN o fałszowaniu dokumentów. Oto jakich przyjaciół ma Komoruski.
anonim2014.08.17 21:45
Myślę, że warto polecić http://prokapitalizm.pl/nawracanie-kto-i-kogo-rozwazania-na-temat-kosciola-otwartego.html
anonim2014.08.17 21:45
"W innych krajach, na przykład w Niemczech, finansowanie Kościoła z pieniędzy podatników jest normalną praktyką." Śmiech na sali. Pani redaktor widać kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego że niemiecki system jest tym czego duchowieństwo boi się najbardziej - polega na dobrowolnych dodatkowych wpłatach. "„Gazeta Wyborcza” jest jednym z prywatnych mediów, które otrzymuje olbrzymie wsparcie finansowe w postaci reklam ze strony spółek skarbu państwa, instytucji państwowych, instytucji samorządowych, etc." Kolejny kwiatek :D właściciel Wyborczej sprzedaje reklamę w jednej z najpoczytniejszych polskich gazet, świadczy USŁUGĘ. :D "Nie możemy biernie przyglądać się, jak pieniądze z naszych podatków są wydawane na takie gazety, jak „Wyborcza”, która funkcjonuje wyłącznie po to, aby walczyć z katolikami." Czyli tak, wg. posła: można obrażać gejów, bo to pedalstwo i dewiacja, można obrażać inne grupy ale o katoliku nie można powiedzieć złego słowa.
anonim2014.08.19 19:55
A kto jeszcze czyta tą Gadzinówkę ?
anonim2014.08.19 20:01
,,wrzos: aby się wypowiadać na jakiś temat trzeba mieć choć blade pojęcie o temacie twoje wypociny są żenujące