reklama
reklama

Jan Klata: Nazywają mnie Żydem, tęczowym pedałem i porno-Klatą

Jan Klata: Nazywają mnie Żydem, tęczowym pedałem i porno-Klatą
Teatr Stary w Krakowie (fot. Wikipedia)
Aktorzy i ja dostajemy teraz listy z pogróżkami. To protesty ludzi, którzy nie odróżniają Doroty Segdy od siostry Faustyny i chcą spowiadać się u bohaterów Plebanii - mówi Jan Klata, dyrektor Starego Teatru w Krakowie.

"Aktorzy i ja dostajemy teraz listy z pogróżkami. To protesty ludzi, którzy nie odróżniają Doroty Segdy od siostry Faustyny i chcą spowiadać się u bohaterów Plebanii. Mówią mi, że jestem Żydem, tęczowym pedałem, porno-Klatą, piszą niestworzone rzeczy. W rezultacie dzwoni do mnie babcia i mówi: „Wy tam podobno kopulujecie w teatrze”. To, co się dzieje, to paranoja” - mówi w rozmowie z RMF Jan Klata, dyrektor Starego Teatru w Krakowie.

O dyrektorze krakowskiego teatru zrobiło się szczególnie głośno dwa tygodnie temu, kiedy to jeden ze spektakli został przerwany przez widzów. Ich sprzeciw ponoć spowodowała scena seksu w przedstawieniu. Pojawiły się okrzyki: „Hańba, to jest teatr narodowy!”.

Sam Klata jest zdziwiony takimi reakcjami. Mówi, że od dwóch tygodni mamy do czynienia z medialną paranoją. „Dwa tygodnie temu mieliśmy okazję obcować z tak zwaną spontaniczną reakcją kilkunastu osób, które przypadkowo zupełnie zabrały ze sobą gwizdek, żeby spontanicznie zademonstrować przeciwko - jak to nazwano - kopulacji na scenie, co było delikatną sceną erotyczną i potem z tego wydarzenia... To wszystko rosło z dnia na dzień” - mówi dyrektor krakowskiego teatru w rozmowie z Konradem Piaseckim.

Klata ubolewa także nad tym, że w internecie piszą o nim Żyd, tęczowy pedał, chazar, pornoklata. „Z rzeczywistością na scenie ma to niewiele wspólnego” - komentuje. Dyrektor teatru poddaje w wątpliwość spontaniczność tego, co wydarzyło się podczas spektaklu. „To było na dowolnie wybranym, przypadkowym kompletnie spektaklu, na dwa dni przed rekonstrukcją rządu. I to jest pytanie o polityczny podkład tego...” - mówi w rozmowie z RFM FM.

Całość obszernej rozmowy Konrada Piaseckiego z Janem Klatą TUTAJ.

MBW/RMF FM

26.11.2013, 14:21 reklama

Komentarze (38):

Lidka Lis 26, 2013, 2:30 po południu

Oj, jaki on poszkodowany! Człowieku, ludzie jeszcze potrafią odróżnić sztukę od tego g....a, które prezentujesz na scenie. Wreszcie kończy się ciche przyzwolenie na pseudosztukę. Żal tylko, że wybitni aktorzy w tym szambie tkwią po uszy. A to znaczy, że są zwykłymi chorągiewkami na wietrze.

Jahu Lis 26, 2013, 2:41 po południu

Babciu, nie podobno, tylko kopulują:) a ty Klata nie mów, że paranoja, tylko zafunduj babci bilet i niech sama zobaczy.

Markos Lis 26, 2013, 2:49 po południu

Zadziwiające że nikt nie porusza najważniejszej kwestii - jakim prawem pan Klata za pieniądze podatników epatuje obsceną i wulgarnością na scenie publicznego teatru. Jeżeli tak widzi 'sztukę' to zgoda, ma do tego prawo. Ale za SWOJE pieniądze. Albo za pieniądze sponsora. Niech WybGazeta lub Krytyka Polityczna wyłożą na to kasę skoro cmokają z zachwytu nad każdą tego typu prowokacją. teatr nie jest miescem na takie szambo. Dobitnie powiedziała o tym Znakomita aktorka teatru Starego Anna Polony. Zniesamczona wybrykami Klaty żęgna się z ta sceną.

KEFAS1277 Lis 26, 2013, 2:50 po południu


arbiter napisał(a): [ usuńcie ten komentarz! ]Lis 26, 2013, 2:36 po południu
"piszą o nim Żyd, tęczowy pedał, chazar, pornoklata" - Cóż, w ten sposób piszą "katolicy" o mentalności Frondziarzy, którzy na szczęście stanowią co najwyżej 0,1% społeczeństwa, więc nie ma się czym przejmować, niech plują jak muszą, sami o sobie dają świadectwo...
ARBITER- ty zatwardziały FRONDZIARZU!!! :)))))

Wojo Lis 26, 2013, 2:53 po południu

narodowieckatolik(?),

takie "sztuki" to pan Klata może sobie wystawiać w prywatnym teatrze, a póki co, to robi to z podatków tej babci.
Ale to się niedługo skończy, bez obaw.

pokaż więcej komentarzy

Najnowsze artykuły:

Wydawca „Wprost”: Przez taśmy i Durczoka straciłem 15 mln zł

Wydawca „Wprost”: Przez taśmy i Durczoka straciłem 15 mln zł - Ludzie nie lubią aż takiej agresji – powiedział wydawca tygodnika „Wprost” Michał Lisiecki o tekstach dotyczących Durczoka. Według niego z biznesowego punktu widzenia nie opłacało się pisać o gwiazdorze TVN. – Moje wydawnictwo na aferze taśmowej i sprawie Durczoka straciło 15 mln zł przychodów reklamowych. Tak agresywne dziennikarstwo powoduje, że reklamodawca woli się odsunąć – powiedział Michał Lisiecki, właściciel tygodników ...

3027 egzekucji wykonał w minionym roku Kalifat Islamski, czyli apokaliptyczna ideologia w praktyce

3027 egzekucji wykonał w minionym  roku Kalifat Islamski, czyli apokaliptyczna ideologia w praktyce 3027 egzekucji wykonał w pierwszym roku swojego istnienia samozwańczy Kalifat Islamski. Wśród skazanych na śmierć było 86 kobiet i 76 dzieci – wynika z raportu Syrian Observatory for Human Rights. Raport nie obejmuje wszystkich ofiar zamordowanych przez islamistów w trakcie ich akcji, a jedynie tych, na których oficjalnie wykonano egzekucje z wyroku terrorystów. „Przestępstwa”, za które skazywano to bluźnierstwo, szpiegostwo, ...

Z GW do ambasady w Kijowie.„Dziękujemy, bracia Moskale”

Z GW do ambasady w Kijowie.„Dziękujemy, bracia Moskale” Marcin Wojciechowski jako dziennikarz „Gazety Wyborczej” dziękował „braciom Moskalom” po katastrofie smoleńskiej. Później został rzecznikiem MSZ. Teraz może stać się ambasadorem. 8 lipca sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych ma zaopiniować kandydatury na ambasadorów. Jeśli później prezydent Bronisław Komorowski zdąży podpisać nominację, Wojciechowski zostanie ambasadorem RP w Kijowie. Wojciechowski, jeszcze jak dziennikarz „Gazety ...

reklama

reklama

Najczęściej czytane

reklama

Najczęściej komentowane

reklama
reklama
facebook