Zwycięstwo Kościoła nad Lucyferem - zdjęcie
15.04.12, 17:27

Zwycięstwo Kościoła nad Lucyferem

11

„Ostatnie Objawienie” to współczesna historia walczących ze sobą dwóch światów: Watykanu i Lucyfera. Dobro i zło, cnota i podstęp, porządek i chaos – przeciwieństwa, które czynią nasze życie drogą cierpienia jak i zwycięstwa. Główną historią powieści jest atak organizacji masońskich i satanistycznych na Watykan, w celu wyeliminowania Papieża Grzegorza VII. Zły chce umieścić na czele stolicy Apostolskiej swojego człowieka, kardynała który ma rozpocząć nową erę w historii ludzkości, czyli prawdziwą rewolucję bez Boga. Kościół jednak ma w swoich szeregach prawdziwych świadków i uczniów Chrystusa i będzie przeciwstawiać się wielkiemu „Mistrzowi”, jak nazywany jest przez swoich wyznawców zły.


Historia opowiada o szokującym odkryciu jakiego dokonali włoscy archeologowie w Pelli w Jordanii. Odnaleziono bibliotekę pierwszych chrześcijan, w której znajdował się Testament Maryi, matki Jezusa, spisany przez ewangelistę Łukasza. W testamencie jest mowa o tym, że chrześcijanie będą prześladowani, Kościół zostanie niesłusznie oskarżony o demoralizację oraz, że pojawią się głosy na temat rzekomego małżeństwa Jezusa z Marią Magdaleną. Szczególnie to ostatnie doniesienie miało zostać przedstawione przez media światowe jako dowód na fałszywość religii chrześcijańskiej. Krótko mówiąc Testament Maryi to proroctwo czasów współczesnych.


Od momentu odnalezienia dokumentu organizacje masońsko-satanistyczne rozpoczynają działania destabilizujące pracę Watykanu. Pojawiają się w mediach nowe oskarżenia o pedofilię księży, biskupów i kardynałów, które są prowokowane przez największą kancelarię adwokacką w Nowym Jorku. Dochodzi do zabójstw świadków i badaczy znaleziska w Jordanii. W komnatach papieskich zainstalowano podsłuchy i kamery, które rejestrują każdy jego Ojca Świętego.


Sensacja goni sensację, dlatego od książki trudno się oderwać. Przeczytawszy ją czytelnik zada sobie pytanie: czy aby na pewno to wszystko jest fikcją? W powieści można zaobserwować podobieństwa ze współczesnym sposobem przedstawiania Kościoła katolickiego przez największe agencje informacyjne czy tytuły prasowe. Widzimy to chociażby na przykładzie skandali pedofilskich wśród duchowieństwa katolickiego. Atak, jaki został przeprowadzony na Watykan za pośrednictwem tych oskarżeń był i jest ogromny. Ilu ludzi ta informacja zniechęciła do katolicyzmu trudno powiedzieć. Dopiero dziś widzimy, że często newsy te były podawane bez żadnego sprawdzenia, a nawet świadomie oszczercze. Obecnie uznanych za winnych pedofilii pośród duchowieństwa katolickiego jest 0,3%, czyli znacznie mniej niż podają rozliczne media. Wygląda na to, że światem rządzą układy rodem z powieści „Ostatnie objawienie”, więc walka z prawdą i o prawdę będzie trwała do końca. Chrześcijaństwo ma już ponad 2000 lat. Chrystus codziennie objawia się swoim wyznawcom i nie tylko im:  dotyka serc innowierców, które przemienia w narzędzia swojej Miłości. Powieść na pewno można polecić jako radosne orędzie, że Kościół nigdy nie przegra gdyż Chrystus naprawdę Zmartwychwstał.

 

Sebastian Moryń

 

Joseph Thornborn, Ostatnie Objawienie, Wydawnictwo Rafael 2012

Komentarze (11):

anonim2012.04.15 17:36
<p>Trzeba będzie się w tę knigę wyposażyć</p>
anonim2012.04.15 18:02
<p>http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1143597</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.04.15 19:18
<p>Fikszyn do kwadratu. Kości&oacute;ł nie zwycięży szatana. Jego nie przemoga zaledwie bramy piekielne. Szatana zwycięży Niepokalana. Niewiasta obleczona w Słońce, z Księżycem pod Jej stopami a nad Jej głową wieniec z gwiazd dwunastu.</p> <p>Dzisiejszy Kości&oacute;ł się zaledwie ostoi, nigdy nie będzie w stanie sam zniszczyć szatana bez pomocy Niepokalanej Bożej Rodzicielki.</p>
anonim2012.04.15 20:14
<p>A ja zawsze myślałem, że to sam B&oacute;g w osobie Jezusa Chrystusa powr&oacute;ci na ziemie żeby nakopać złemu w odwłok ;&gt;</p> <p>Jak widać ilu katolik&oacute;w tyle teorii.</p>
anonim2012.04.15 20:53
<p>a ja slyszalem ze szatan juz został zwycięzony przez Krzyż i zmartwychwstanie i Kosciol walczy po stronie zwyciezcy- Jezusa Chrystusa pana naszego! &nbsp;Zwyciestwo dokonalo sie na krzyzu, a teraz szatan probuje jeszcze pograzyc jak najwiecej ludzi i kreuje sie na wygranego choc juz dawno zostal pokonany!</p>
anonim2012.04.15 21:46
<p>Blumkwist napisał: Z tego co Maryja przekazuje w wielu obiawieniach, przyszłość nie rysuje się w tak r&oacute;żowych barwach jak to prezentuje omawiana książka..Słusznie prawi Pokręć, że szatana zwycięży Niepokalana. Na czele Kościoła stanie zapowiedziany fałszywy prorok, nastąpi schizma i prawdziwy Kości&oacute;ł, będzie stanowiła ta reszta, kt&oacute;ra pozostanie wierna prawdom wiary. Fałszywy papież, kt&oacute;ry nasąpi po Benedykcie będzie sączył fałsz w dusze wiernych, kt&oacute;re zdecydują się pozostać w oficjalnym kościele...ale to już nie będzie Boży kości&oacute;ł. Będzie to ktoś kto wprowadzi zapowiedzianą ohydę spustosznia....kt&oacute;ra zastąpi usuniętą eucharystię.&nbsp;<a href=\"http://ostrzezenie.wordpress.com/\">http://ostrzezenie.wordpress.com/</a></p>
anonim2012.04.15 22:31
<p>Nalezy pamietac,ze Kosciol to czesc Chrystusa,wiec zwyciezy z Nim, w Nim i przez Niego.</p> <p>Tak jak Maryja pokona ostatecznie Szatana.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Pytanie jest kiedy to sie stanie?</p> <p>Wedlug ludzkiej rachuby raczej niepredko,bowiem w ktoryms z objawien napisano,ze koniec swiata nastapi,gdy wszystkie opustoszale po upadku aniolow mieszkania niebieskie znowu sie zapelnia - tym razem duszami zmarlych zbawionych.</p> <p>Upadlych aniolow bylo biliony albo i wiecej.</p> <p>Podobnie jak i gwiazd na niebie i ziaren piasku - liczby potomkow obiecanych Abrahamowi przez Boga.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Zatem albo czeka nas jeszcze wiele milionow lat historii,albo ta historia juz trwa miliony lat,lecz przez jakis kataklizm jest przed nami ukryta, a my zyjemy w czasach schylkowych,myslac ze nasza cywilizacja znajduje sie ledwie w powijakach.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Pamietac tez nalezy,ze juz wiele razy ludzkosc doswiadczala czasow zaglady i upadku porownywalnego z dzisiejszym,a jednak koniec swiata nie nastapil. To znaczy,ze u schylku czasu bedzie niewyobrazalnie gorzej niz teraz.</p> <p>&nbsp;</p> <p>A moze i nie... ;)</p>
anonim2012.04.16 5:46
<p>Pokręć, dzisiejszy Kości&oacute;ł, tak samo jak Kości&oacute;ł wczorajszy, czy ten z roku 33 AD to ten sam Kości&oacute;ł. To sam Jezus. Jego ciało i Jegi Oblubienica. To Kości&oacute;ł zwycięży szatana, bo to Jezus zwycięży, albo raczej zwyciężył szatana. Także przy pomocy Maryi, Matki Kościoła i Matki Jezusa.</p> <p>___________</p> <p>God loves you</p>
anonim2012.04.16 8:42
<p>Blumkwist napisał: @hiob...niewiasta zmiażdży głowę węża, a on zmieżdży jej piętę....czyli będzie to dzieło Kr&oacute;lowej Niebios we wsp&oacute;łpracy z jej \"piętą\"...czyli najmniejszymi i najwierniejszymi w Kościele. Ale będzie to Kości&oacute;ł bardzo do tego obecnego nie podobny...przesiany. Historia się powt&oacute;rzy. Tak jak &nbsp;kapłan&oacute;w i urzędnikw Świątyni Salomona jak i samą świątynię B&oacute;g opuścił zostawiając pusty gmach, podobnie będzie z z Watykanem i strukturą kt&oacute;ra będzie nazywała siebie oficjalną...ale B&oacute;g pozostanie z \"resztką\" Kościoła. Benedykt jest ostatnim prawdziwym papieżem.</p>
anonim2012.04.16 10:51
<p>Ta pięta, to wg. niekt&oacute;rych duchowieństwo Koscioła. Albo jego część przynajmniej. Poza tym skoro szatan został zwyciężony na Krzyżu przez Pana Jezusa, to dlaczego my jeszcze musimy walczyć? No, to jak było z tym zwycięstwem?</p> <p>Na Krzyżu Pan jezus zerwał pęta, jakie ludzkość dała sobie narzucić przez grzech pierworodny. Żeby nie było tak, że dzieci odpowiadają za grzech rodzic&oacute;w, przynajmniej w wymiarze wiecznym. Ale każdy z nas musi osobiście się wypowiedzieć, czy chce wiecznośc spędzić z Bogiem, czy bez Niego. To wszystko.</p>
anonim2012.04.16 11:54
<p>@HAL9000 \"Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec\". Myślisz że nawet Jezusowi tego nie objawił, a tobie tak? Czuwaj - wbrew temu co ci się wydaje to może być za tysiące lat, ale może też być jutro!</p>