Wzruszające! Przeżyła aborcję i dzieli się swoją historią o mocy przebaczenia - zdjęcie
04.11.15, 20:50Claire Culwell z biologiczną mamą

Wzruszające! Przeżyła aborcję i dzieli się swoją historią o mocy przebaczenia

4

Claire Culwell doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co oznacza "ocaleć". Jej mama w wieku 13 lat dowiedziała się, że jest w ciąży. Zdecydowała się na aborcję, ale nie wiedziała, że jest to ciąża bliźniacza.

Dokonała aborcji na swoim synku. Jednak powróciła do kliniki aborcyjnej po tym, jak zaczęła zdawać sobie sprawę z tego, że wciąż ma w sobie rozwijające się dziecko. Lekarz powiedział, że jest już za późno, aby przeprowadzić kolejny zabieg. W ten sposób urodziła Claire, która borykała się z mnóstwem medycznych problemów.

Culwell podzieliła się swoją historią na Facebooku. Opowieścią o tym, jak to jest dowiedzieć się, że jej mama chciała ją zabić. I jak to jest przebaczyć.

"To jest moja biologiczna mama i ja! Dokonała aborcji, kiedy miała 13 lat i była ze mną w ciąży. Mój brat biźniak został abortowany, ale ja przeżyłam. Oddała mnie do adopcji w ręce niesamowitej, kochającej rodziny. Jestem dumna z jej odwagi i z tego, jak mocno się zmieniła w przeciągu 6 lat, odkąd ją poznałam.

Pozwoliła mi podzielić się naszą historią. Pierwszy raz odważyła się mówić sama. Wczoraj napisała <<jestem uzdrowiona i wreszcie mogę czuć się swobodnie!>>

Ciągle odczuwam Bożą łaskę, miłość i przebaczenie. To On postawił mi ludzi, którzy mnie kochają. Wszyscy zasługujemy na to, by czuć się wolnymi właśnie poprzez łaskę przebaczenia.

Ludzie często mnie pytają, jak jestem w stanie wybaczyć i kochać tak łatwo, szczególnie w sytuacji, kiedy chciano mnie zabić. Moja odpowiedź zawsze była prosta: moi rodzice. Moja biologiczna mama wybrała ich ze względu na ich niesamowite wartości, wiarę. Prawdopodobnie moja biologiczna matka nie wiedziała, że moja adopcyjna mama jest wyrozumiała, pocieszająca, kochana, ani że mój adopcyjny tata jest mądry, rozważny, pokorny. Nie wiedziała wielu rzeczy, ale to właśnie ich wybrała. A oni podnieśli mnie, nauczyli kochać, przebaczać, zaakceptować, dali łaskę wiary oraz spojrzenie, by zawsze dostrzegać Boga w każdej rzeczy. Wiem, że moja historia o aborcji wyglądałaby inaczej, gdybym została wychowana w innej rodzinie.

Bóg dał mi doskonałe życie. Jestem Mu bardzo wdzięczna.

kz/lifenews.com

Komentarze (4):

anonim2015.11.4 22:33
Chwała Panu za to piekne świadectwo : )
anonim2015.11.5 10:52
Coś się aborcjoniści nie odzywają.Czyżby szok ,że "zlepek komórek" przemówił?
anonim2015.11.5 11:20
Ponieważ była to ciąża bliźniacza, więc oboje zostali poczęci w tym samym czasie a to oznacza, że zostało rozpoczęte życie dwojga ludzi. I niech teraz wszyscy aborterzy a więc zwolennicy mordowania ludzi, powiedzą jeśli aborcja to nie jest mordowanie ludzkich istnień to dlaczego brata tej dziewczyny nie ma na tym świecie? Przecież nie umarł śmiercią naturalną.
anonim2015.11.6 15:09
Dziewczyna ma ok 20 lat. W tamtym czasie aborcji dokonywano poprzez łyżeczkowanie-jak stwierdzono że drugi kilkutygodniowy płód to bliźniak-chłopiec? Podarowano płód 13-letniej dziewczynce, powiedziano jej jakiej był płci? Jak 13 -latka mogła sama decydować o wykonaniu aborcji a potem o adopcji? Ciąża u 13-latki to zawsze wynik przestępstwa i nawet 20 lat temu tak było, i takie dziecko nie było zostawiane samo sobie. A co do samej pierwszej aborcji to myślę że jej wcale nie było, bo macica to nie gałązka na której wiszą sobie płody i można jeden zerwać a reszta rośnie nadal.Nawet dzisiaj tzw selektywne aborcje są bardzo ryzykowne dla reszty płodów i są wykonywane przez specjalistyczne kliniki.