Wschodnia misja Pompeo. Kreml ma powody do obaw? - zdjęcie
31.01.20, 15:45fot. Gage Skidmore, lic. CC BY-SA 2.0 via Flickr, zdj. edyt.

Wschodnia misja Pompeo. Kreml ma powody do obaw?

9

Ukraina, Białoruś, Kazachstan, Uzbekistan. Już dawno tak wysoki rangą amerykański urzędnik nie odbywał takiej długiej podróży po krajach postsowieckich. Na dodatek są to kraje, których relacje z USA bardzo mocno interesują Rosję. Wizyty szefa amerykańskiej dyplomacji szczególnie w Mińsku i w Kijowie mogą mieć ogromne znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji w obszarze postsowieckim, który Moskwa uznaje za swą tradycyjną strefę wpływów. Z kolei obecność Mike’a Pompeo w Nur-Sułtanie i Taszkiencie potwierdza rosnącą aktywność USA w Azji Centralnej.

 

30 stycznia Pompeo przyleci do Kijowa, gdzie spotka się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i szefem dyplomacji – ministrem Wadymem Prystajką oraz obrony Andrijem Zahorodniukiem. Departament Stanu w zapowiedzi wizyty informuje, że Pompeo ma tam podkreślić amerykańskie poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Wizyta szefa amerykańskiej dyplomacji na Ukrainie, zaplanowana na początek stycznia, została przełożona z uwagi na wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Uwagę zwraca zapowiedź udziału szefa dyplomacji USA w ceremonii złożenia wieńców pod pomnikiem upamiętniającym ofiary wojny w Donbasie. 1 lutego Pompeo odwiedzi Białoruś, gdzie w Mińsku spotka się z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką i szefem dyplomacji Uładzimirem Makiejem. W Mińsku Pompeo ma potwierdzić zaangażowanie USA w poprawę stosunków z Białorusią. Łukaszenka dąży do lepszych stosunków z Zachodem od czasu aneksji Krymu przez Rosję, gdyż Białoruś obawia się, że może zostać wchłonięta przez potężnego wschodniego sąsiada. We wrześniu 2019 roku USA i Białoruś zgodziły się zacieśnić więzi dyplomatyczne poprzez powrót ambasadorów do swoich stolic po 11-letniej przerwie. Obecnie trwa spór białorusko-rosyjski o dostawy ropy naftowej, Mińsk szuka alternatywnych źródeł surowca.

Z Białorusi sekretarz stanu USA poleci do Kazachstanu i Uzbekistanu – te wizyty mają służyć podkreśleniu zaangażowania USA w budowę bezpieczeństwa w całym regionie. Chodzi oczywiście przede wszystkim o zagrożenie ze strony islamistów w Afganistanie, ale też zapewne rozmowy mogą dotyczyć polityki chińskiej w Azji Centralnej jak też wpływów rosyjskich – akurat Kazachstan uważany jest za głównego partnera Moskwy w regionie, zaś z Uzbekistanem Rosjanie odbudowują współpracę po zmianie prezydenta. W Kazachstanie, w stolicy kraju Nur-Sułtanie, podejmować Pompeo będzie prezydent Kasym-Żomart Tokajew, szef MSZ Muchtar Tileuberdi i pierwszy prezydent republiki, wciąż faktyczny przywódca Kazachstanu, Nursułtan Nazarbajew. W Taszkiencie, gdzie Pompeo będzie 2-3 lutego, ma on rozmawiać z prezydentem Uzbekistanu Szawkatem Mirzijojewem i szefem MSZ Abdulazizem Kamilowem. Weźmie tam też udział w spotkaniu szefów dyplomacji państw S5+1 (kraje Azji Środkowej i Afganistan) z udziałem ministrów spraw zagranicznych Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu.

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.
[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ]

Komentarze (9):

bogdanus2020.01.31 21:25
Dobry ruch Prezydenta Ukrainy. Nie bucie się zbliżyć do USA, podobnie jak to zrobiła Polska.
Asia2020.01.31 21:59
A jak będziecie grzeczni to wujek zza wody sprzeda wam F-ileśtam prawie za bezcen. hihihihihi. Amen.
sale2020.01.31 23:11
Po pianiu ruskich trolli widać jak bardzo potrzebne były te samoloty
Adrian2020.02.1 23:36
Mocno awaryjne samoloty, bez przetargu, bez offsetu. Pisuary to jednak pisuary.
KATON STARSZY2020.01.31 18:30
To jest jeszcze jeden czynnik dla którego powinniśmy wyjść z UE.Nie opowiadać koszoły-opoły o reformie uni.Unia to Niemcy i w tajnym porozumieniu Rosja.Ściszlejsza współpraca z Białorusią to szybszy obydwu krajów. A szwaby czy w uni ,czy bez,to i tak będą współpracowały gospodarczo z uwagi na tanią siłę roboczą i bliskość z nami,ale politycznie będą mieli mniejsze możliwości wsadzania ryja w nasze sprawy.
lady chapel2020.01.31 16:33
Za aferą taśmową, dzięki której PiS przejął władzę stoją Rosjanie. Plebsem łatwo manipulować - plebs łyknął przynętę i dzięki niemu do dziś wszyscy muszą wąchać takie kwiatki jak: skłócenie narodu, wariat Macierewicz na stanowisku ministra obrony, deforma sądownictwa i wszechobecny zapach ruskiego węgla. WINCYJ (pisownia orginalna w języku plebsu) TU: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1762482,1,afera-tasmowa-kto-stal-za-kelnerami.read
sale2020.01.31 23:10
Jeszcze jeden wszechwiedzący, Ruski sami poinformowali ciebie, czy jakaś redaktorzyna z tygodnika? Hmmm a czemu nie zajęły się tym sądy gdy były jeszcze niby wolne? A co do deformy sądownictwa, to w demokracji (bezpośrednio lub pośrednio) każdą władzę wybierają obywatele, a u nas kto wybiera sędziów?
Piotr Nowak2020.01.31 16:25
Rosja to wielka stacja benzynowa, która jeszcze żyje dzięki sprzedarzy ropy naftowej i gazu . Jednakże czarne chmury już wiszą nad nimi, bo elekryczne auta to tylko kwestia czasu, a wojska USA i tarcza rakietowa montowana przez Amerykanów w Polsce to już fakt. Niestety Rosja to nieludzka ziemia, a sowieci to bezrozumni ludzie. Putin przeczuwa jego koniec, a atakiem na Polskę spopularyzował tajny protokół Niemców z Sowietami, napaść Sowietów na Polskę 17 września 1939 roku i wymordowanie tysięcy polskich oficerów w Katyniu i innych miejscach, oraz holokaust na ludności polskiej. Putin obecnie sam sobie szykuje miejsce na śmietniku historii.
kgb2020.01.31 16:24
jeszcze z jeden taki kretyński artykuł Made in Fronda to cała Rosja popełni samobójstwo z tej paniki, pisowski upadek, judesejska propaganda ponad przyzwoitość