Włodzimierz Iszczuk: Dlaczego aneksja Krymu to śmiertelne zagrożenie dla Polski - zdjęcie
29.03.19, 15:55

Włodzimierz Iszczuk: Dlaczego aneksja Krymu to śmiertelne zagrożenie dla Polski

23

Wchłonięcie ukraińskiego połwyspu jest precedensem, który kiedyś może uzasadnić historyczne roszczenia Rosji wobec Polski. Jeśli teraz Putin cynicznie kłamie, że „Krym to ziemia rdzennie rosyjska”, to kiedyś może zadeklarować coś podobnego także o „Kraju Nadwiślańskim”, ponieważ zarówno Krym, jak i Polska zostały zajęte przez Rosję w drugiej połowie XVIII wieku - Włodzimierz Iszczuk Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”.

Zachodni dyplomaci doskonale zdają sobie sprawę z apetytu rosyjskich imperialistów. Były unijny komisarz ds. stosunków zewnętrznych Chris Patten w wywiadzie dla portugalskiego „Diario de Noticias” oświadczył, że Putin wciąż dąży do przejęcia kontroli nad Polską i innymi państwami regionu. „Jego nie interesuje niepodległość państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Uważa, że powinny być one związane z Moskwą i z nikim więcej” – zaznaczył Patten. Podczas telemostu 17 kwietnia 2014 roku, Putin wypowiedział się na temat separatyzmu na południowo-wschodniej Ukrainie: „To Noworosja… Charków, Ługańsk, Donieck, Chersoń, Nikołajew, Odessa – wszystkie te obwody przekazane zostały Ukrainie w latach 20-tych przez rząd sowiecki.” Rosyjskie roszczenia wobec południowo-wschodnich obszarów Ukrainy, prezydent Rosji umotywował tym, że owe tereny w latach 1782 – 1783 zostały podbite przez księcia Potiomkina i carycę Katarzynę II.

Jeśli kierować się historyczną logiką Putina, to jego następnym krokiem mogą być roszczenia wobec Prawobrzeżnej Ukrainy i Polski, które również stały się częścią imperium rosyjskiego w okresie panowania Katarzyny II. I to zaraz po zajęciu Krymu oraz Dzikich Pól nad Morzem Czarnym… Państwa bałtyckie, Finlandia i duża cześć Polski przed wybuchem I wojny światowej były integralną cześcią carskiej Rosji. Jeśli teraz Putin cynicznie kłamie, że „Krym to ziemia rdzennie rosyjska”, to kiedyś może powiedzieć coś podobnego o „Kraju Nadwiślańskim”, ponieważ zarówno Krym, jak i Polska zostały zajęte przez Rosję w drugiej połowie XVIII wieku. Putinowska interpretacja przeszłości, mianowicie historia ekspansji Cesarstwa Rosyjskiego w drugiej połowie XVIII wieku, pięć lat temu stała się pretekstem do aneksji Krymu.

Wchłonięcie ukraińskiego połwyspu jest precedensem, który kiedyś może uzasadnić historyczne roszczenia Rosji wobec Polski. To nie przesada, ponieważ Putin z maniakalnym uporem chce wskrzesić imperium. Władimir Żyrinowski, błazen dworski Putina, w przededniu wyborów prezydenckich 2018 r. powiedział, że: „Obywatele wybierają najwyższego władcę rosyjskiego świata. Świata, którego granic jeszcze nie wyznaczyliśmy”, wcześniej podczas wystąpienia przed rosyjskimi nacjonalistami na prorządowej manifestacji w Moskwie, oświaczył, że: „Trzeba domagać się, aby po rosyjsku mówiła nie tylko Ukraina, ale też Polska i Rumunia”.

Z kolei czołowy rosyjski geopolityk Aleksander Dugin z maniakalnym uporem powtarza, że „Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski nie ma miejsca”. Ten bardzo niebezpieczny światopogląd imperialny niesie w sobie poważne zagrożenie dla Polski i krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Zniekształcona pamięć historyczna Putina podważa podstawy prawa międzynarodowego i cały globalny system bezpieczeństwa.

Włodzimierz Iszczuk

Komentarze (23):

Lech2019.04.2 17:06
Najpierw było Kosowo, potem Krym panie kolego. Myślenie nie boli
JACEK2019.03.30 0:51
Czy o tym ucza polscy nauczyciele w szkolach srednich? Zmiana programow nauczania historii powinna byla byc pierwszenstwem po wyjsciu wojsk sowieckich z Polski.
LS+2019.03.29 21:44
..ale aneksja Serbskiego Kosowa przez islamską Albanię (poparta przez Polskę) nie jest przecież żadnym zagrożeniem, absolutnie
Stachu2019.03.29 19:36
Dokładnie. Zdobędą Kijów już wiosną 2017, a później droga do podboju Cebulandii stanie przed nimi otworem. Amerykańscy eksperci nie mogą się przecież mylić.
to ostatnie wybory potem generał...2019.03.29 19:22
...a kierując się żelazną logiką Lechicką - już nie za długo - ustalimy NASZE odwieczne granice na - Renie - Kaukazie - Uralu.! - tak jak mówił stary góral...
Robert2019.03.29 18:36
Znowu jakiś rusofob sieje propagandę i dzieli ludzi. Polsce nic nie grozi ze strony Rosji a wschodnia Ukraina jest rosyjska i to jest fakt. Tam mieszkają Rosjanie i nic wspólnego z Ukrainą nie chcą mieć. Każdy naród ma prawo wyboru i to od mieszkańców tego regionu zależy czy chcą być w Rosji czy nie a już jasno i wyraźnie to zrobili i gotowi są oddać życie za połączenie się z Rosją. Ukraina taka jaka jest powstała w ZSRR bo nikt wtedy nie wierzył że kiedykolwiek będzie to odrębne państwo. Dodawali więc do okręgu kijowskiego coraz to nowe ziemie ale te ziemie były rosyjskie. Dzięki Ruskim mamy Polskę w słusznych granicach z dodatkiem Prus i dziękujmy im za to, Wyzwolili, pomogli się nam odbudować w bardzo krótkim czasie i wyszli nic nie zabierając. Krym jest tak rosyjski jak Lwów polski, tyle że Polaków Ukraińcy wymordowali i wysiedlili stamtąd. Zakarpatia też nie jest ukraińska a także Ukraina okupuje ziemie węgierskie i rumuńskie. Bukowina jest rumuńska a nie ukraińska. Maciupkie państewko na południe od Kijowa (Kijów to pierwsza stolica Ruskich) nagle Urosło do wielkiego kolosa i wszyscy go bronią bo Amerykanie chcą Ukrainę przejąć i założyć tam nowe bazy wojskowe bliżej Ruskich. Ruscy właśnie dlatego tak się pośpieszyli z Krymem bo Amerykanie byli gotowi zająć ich własną bazę wojskową na Krymie.
Irena2019.03.29 19:14
Jeżeli Rosjanom, mieszkającym na Ukrainie, Ukraina przeszkadza, mogą wyjechać do Rosji. Droga wolna. Uważaj, żeby Niemcy się nie zaczęli upominać o "Danzig" i "Breslau".
Paweł2019.03.29 23:38
Sam chyba nie wierzysz w to co piszesz. Szkoda polemiki z tymi idiotyzmami.
Beno2019.03.29 18:30
Krym już jest anektowany, skończmy z iluzją. Jak Izrael przy pomocy USA może anektować Wzgórza Golan, to Rosja może anektować Krym. A co to, jednam wolno, drugim nie? Krym prawie zawsze należał do Rosji i Rosja ma większe prawa do Krymu niż Izrael do Wzgórz Golan. I lepiej niech weźmie Krym Rosja, niż Izrael.
Irena2019.03.29 19:20
Jak Sowieci weszli do Polski, to myśleli, że swój "ład" zainstalowali na zawsze. Przeliczyli się. Mówili, że Polska nie wejdzie do NATO, a weszła. Nie życz nikomu, co tobie niemiłe.
anonim2019.03.29 22:43
Polska weszła do NATO, bo amerykanie chcieli przesunąć pole walki dalej od swoich baz w BRD i być bliżej Rosji. Czysta kalkulacja strategiczna.
Klemens2019.03.29 17:17
Prawda jest taka, że jakby Putin zechciał anektować kawałek Polski albo nawet całą to zrobi to bez żadnego problemu. USA ani żaden inny kraj przecież nie będzie umierać za Polskę!!
Marian2019.03.29 17:06
Jakie moga byc jeszcze historyczne roszczenia?
Bizon2019.03.29 16:58
Nie ma większego ukrainofila niż autor powyższego tekstu, wiem o tym, ponieważ od lat śledzę prowadzoną przez niego działalność. I niech sobie kocha tę swoją Ukrainę, ale niech nie miesza do tego Polski! Pan Iszczuk od lat prowadzi działalność mającą na celu wymuszenie presji na Polskę, aby zaangażowała się najlepiej militarnie lub jakkolwiek inaczej po stronie Ukrainy w konflikcie z Rosją, czym Polska ma narazić się na ogromne niebezpieczeństwo ze strony Rosji. Na szczęście na Ukrainie za kilka dni mamy wybory prezydenckie i przegra je ten, który miał prowadzić Ukrainę ku Europie, a prowadził ją ku neobanderyzmowi, Poroszenko przegra na własne życzenie i nikt z Polaków nie będzie z tego powodu ubolewał, no chyba, że ukrainofile pokroju pana Iszczuka.
ardo2019.03.29 17:30
Bizon to ruski troll.
Klops2019.03.29 20:26
Tak sądzisz, kacapie ?
Moni2019.03.29 16:47
Absolutnie trafna analiza. Putin, spadki swojego poparcia, odbudowuje zawsze posunięciami imperialnymi. Problemem dla Polski są też Niemcy. Prorosyjskie lobby w ekipie rządzącej od lat Niemcami jest bardzo silne, Nord Stream i osobisty łącznik on-line Niemców z Putinem, czyli były niemiecki kanclerz Schroeder, to złowrogie symptomy tego co może nastąpić. A w zasadzie tego, jak mogą wobec Polski postąpić Niemcy, wychodząc na przeciw poczynaniom Putina. Niemcy mają też decydujący wpływ na politykę UE, zwłaszcza na jej poczynania osłabiające Polskę. Tym poczynaniom Niemców zbyt już mocno i otwarcie sprzyjają "totalni" renegaci z polskimi paszportami. Trudno o nich nawet mówić, że to obywatele RP. Polska, za wszelką cenę, w relacjach z USA, powinna dążyć do przeniesienia wojskowych baz USA z terenu Niemiec. I robić wszystko by Niemcy rozpadły się na autonomiczne landy. U nas o tym się nie mówi, ale wśród Niemców uchodzić zaczyna to za coś realnego. Silnie mówią o tym choćby w Bawarii. Taki pogląd wielu Niemców, jeszcze kilka late temu nie do pomyślenia, ma swoje podstawy w strachu przed skutkami dotąd prowadzonej w Niemczech polityki imigracyjnej. Niemcy stają się coraz bardziej przerażeni skutkami islamizacji ich pod rządami Merkel. W wielu landach władze odcinają się od takiej polityki i chcą prowadzić politykę autonomiczną. Nikt nie przewidywał upadku ZSRR. A to się stało. Jak silne są te ewentualne tendencje pokażą po raz pierwszy od lat tegoroczne wybory do PE. Uważam, że jedyną pewną ścieżką polskiej polityki zagranicznej powinien był coraz silniejszy sojusz z USA. To Ameryka pokonała Hitlera podczas II wojny i to dzięki Ameryce nastąpił upadek tego co nigdy miało nie upaść.
anonim2019.03.29 22:09
To nie Ameryka pokonała Hitlera a Ruscy. Kto zdobył Berlin i jaka jest odległość, 30 km od Moskwy do Berlina, a jaka z Normandii do Berlina. Radziłbym trochę poczytać o IIWS. Amerykanie odbudowali Niemcy po wojnie. Amerykanie przeznaczyli Polskę na pole walki, a bazy wojskowe mają w BRD, tam jest lepsza i sprawdzona infrastruktura, lepsze drogi do przerzutu wojsk. Trochę to przypomina opowieść blondynki o wojnie.
sugestia jest jasna 2019.03.29 16:47
Dopóki Rosja istnieje , dopóty Europa i świat pokoju nie zaznają !
anonim2019.03.29 21:32
A ile to już wojen rozpętali od czasu IIWS, w porównaniu z Amerykanami.
anonim2019.03.29 16:43
Znowu ten Iszczuk z paranoidalną schizofrenią szczuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tomek2019.03.29 16:39
Guzik prawda - my już swoją pokutę odbyliśmy podczas II Wojny Światowej. Teraz pokutować będą Niemcy, Ukraińcy, Ruscy itd. Póki na mapie liczby aborcji w Europie Polska jest zaznaczona na niebiesko - nic nam nie grozi. Oczywiście nie jest idealnie, bo jeszcze trzeba tę przesłankę eugeniczną made by Adolf H. zlikwidować ale popatrzcie co się dzieje na wschodzie. Oni tam sami się mordują - aborcją a nie wojną. Wojna owszem do nich przyjdzie, bo to konsekwencja zabijania bezbronnych dzieci w łonach matek.
z Argentyny2019.03.29 16:29
U nich WSIo możliwe. Jak im palma odbije to będą próbować rożnych sztuczek.