Torańska do Kaczyńskiego: wybaczam Panu - zdjęcie
11.04.12, 06:31

Torańska do Kaczyńskiego: wybaczam Panu

10

Kilka dni temu Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Onet.pl odniósł się do „wywiadu” Torańskiej z Adamem Bielanem, którego ten podobno nie udzielił. „Nie wiem, czy Adam Bielan powiedział coś takiego Teresie Torańskiej. Mam własne zdanie na temat dziennikarstwa pani Torańskiej. Wykorzystała wywiad ze mną do książki "My" bez mojej zgody i autoryzacji. Spędziliśmy kilka godzin na autoryzacji i ja jej do późnej nocy tłumaczyłem, jak ta autoryzacja powinna wyglądać, a ona dała tekst, który sama napisała. Mój wywiad z Torańską był wariacjami na temat tego, co powiedziałem jej prywatnie. Gdyby Torańska opublikowała wywiad zgodnie z moją autoryzacją, to miałby on bardzo mało wspólnego z tym, co można przeczytać w książce "My"- mówił prezes PiS.


Teresa Torańska odniosła się do zarzutów Kaczyńskiego w liście otwartym zamieszczonym na portalu natemat.pl. „Panie Prezesie Kaczyński - mamy problem!”- zaczyna Torańska. Następnie cytuje powyższe słowa Kaczyńskiego i dodaje: „Zgadzam się, że gdyby przeprowadzał Pan wywiad sam z sobą, to byłby to inny wywiad i Torańska byłaby niepotrzebna. Wystarczyłby Piotr Zaremba. I tu, Panie Prezesie, mamy pierwszy problem. Bo Pan tego wywiadu mi udzielił, dobrowolnie, bez przymusu i chętnie Pan ze mną rozmawiał, choć brat Leszek żartował: „uważaj, ona cię przerobi”. Nie wiem, kiedy nasza rozmowa przestała się Panu podobać, stała się dla Pana „wariacją” tego, co powiedział prywatnie i uznał Pan, że należy się jej wyprzeć”- pisze Torańska.



„I tu, Panie Prezesie, mamy drugi problem. Wyprzeć się będzie trudno. Zachowałam nagrania z naszej rozmowy, zachował się także wywiad przed i po autoryzacji. Jedyne, co nie wzbudziło mojego sprzeciwu w Pana wypowiedzi jest to, że rzeczywiście pracowaliśmy nad autoryzacją długo, do późnych godzin nocnych. I z sukcesem ją przeprowadziliśmy, skoro wywiad ukazał się w wydaniu książkowym, a Pan – dodatkowo - stał się dobrowolnie współbohaterem filmu „My, Oni – Ja” zrealizowanego przez reżyser Marię Zmarz-Koczanowicz i operatora Jacka Petryckiego. Film był kręcony częściowo przed, a częściowo po promocji książki „My” w 1994 r. Są w nim rozczulające sceny, jak Pan razem ze mną mozolnie wybiera zdjęcia do książki”- dodaje Torańska, która zwraca uwagę, że powstaje trzeci problem. „Ze źródeł zbliżonych do Telewizji Polskiej doniesiono mi, że dokument ten zachował się w archiwach TVP. Nie będę nalegać, aby film ten TVP ponownie pokazała, ale nie mogę też Panu zagwarantować, że nie wycieknie on poza TVP. Bo jak Pan wielokrotnie mówił, w Polsce wszystko wycieka – nie tylko z TVP”- ironizuje dziennikarka.



„Wiem, że Pana miłosierdzie jest wielkie. Dlatego nie zdziwiło mnie, że wybaczył Pan T. Rydzykowi. „… nawet jeśli w przeszłości ojciec dyrektor mówił rzeczy, które łagodnie mówiąc nie cieszyły.[…] O. Rydzyk czas próby przeszedł pomyślnie.” Proszę więc, aby na podobnej zasadzie wybaczył Pan Adamowi Bielanowi „nieostrożne” rozmowy ze mną, tak jak i ja wybaczam Panu wszystkie nieprawdziwe słowa, które wypowiedział Pan pod moim adresem. Tłumaczę to sobie Pana intelektualną potrzebą ciągłej reinterpretacji przeszłości wedle orwellowskiej zasady „Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość”- pisze Torańska.



Ł.A/natemat.pl

Komentarze (10):

anonim2012.04.11 6:47
<p>Torańska pokazała klasę.</p>
anonim2012.04.11 6:52
<p>\" <span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">tak jak i ja wybaczam Panu wszystkie nieprawdziwe słowa, kt&oacute;re wypowiedział Pan pod moim adresem.\" C&oacute;ż&nbsp; za wielkoduszność , wybaczyć coś czego nie było ..... </span></p>
anonim2012.04.11 6:59
<p>W co ta pani gra??</p> <p>Nie ufam jej!</p>
anonim2012.04.11 7:12
<p>Miriaam - a kiedy uchwalono dogmat o nieomylności Prezesa?</p>
anonim2012.04.11 7:24
<p>Tego rodzaju dziennikarstwo, podobnie jak stacje telewizyjne&nbsp;(r&oacute;wnież te tzw. \"publiczne\") stosują dziś&nbsp;łatwy spos&oacute;b manipulacji, bardzo przypominający czasy PRL-u: preparują misterny kolaż wypowiedzi lub rzucają wycinkowy obraz, sugerujący wnioski. Wystarczy w tym celu wyakcentować jakieś zdanie na tle innej wypowiedzi lub wykadrować odpowiedni transparent z tłumu, nie pokazując całej reszty.&nbsp;Ktoś rzekłby: \"przecież nie ma w tym żadnego&nbsp;kłamstwa, mam wszystko nagrane\". Tak, bo najskuteczniejsza jest manipulacja złożona z wyrywkowych \"prawd\" włożonych między inne skrawki sł&oacute;w i fakt&oacute;w...&nbsp; Nie chcę tu bezkrytycznie bronić Jarosława Kaczyńskiego, ale pragnę zwr&oacute;cić uwagę na jedno: jeśli godzę się na wywiad AUTORYZOWANY, to ufam dziennikarzowi, że moja wypowiedź zostanie mi podsunięta do zaakceptowania przed jej opublikowaniem. Jeśli to podstawowe zaufanie zostanie naruszone, to taki dziennikarz traci dla mnie wszelką wiarygodność (jako profesjonalista i jako człowiek). Inną sytuacje mamy w przypadku nagrywania spontanicznych wypowiedzi w jakimś zdarzeniu - ale i tutaj reporterska uczciwość nakazuje, by nie stosować własnych sugestii. Prawda powinna być ODSŁANIANA, a nie KREOWANA.</p>
anonim2012.04.11 7:38
class=\"user\"><a \"text-decoration: none; color: #928b6e;\" name=\"komentarz_475131\" href=\"../../../users/dane/login/szarlej\"> <cite></cite></a> <p>\" Miriaam - a kiedy uchwalono dogmat o nieomylności Prezesa? \" Nie pamiętam, chronologicznie jednak pierwszy był ten o nieomylności Aadama, Gwiazdy i onego środowiska ...&nbsp; A Torańska? no c&oacute;ż Lemem political fantazy to nie jest ale do Zajdla się zbliża .... Ma nagrania to pewnie go pozwie .... To też taki polski patent gziennikarski z czerskiej ...</p>
anonim2012.04.11 7:55
<p>GŁUPIA BABA.</p>
anonim2012.04.11 8:01
<p>Miriaam - nie pytam się o nieomylność innych. Z Twojego postu \"<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">wybaczyć coś czego nie było\" bije przeświadczenie, że Prezes ma zawsze rację.&nbsp;</span></p>
anonim2012.04.11 9:36
<p>M&oacute;wiłem, że Kaczyński to ta sama banda co Tusk. Kłamie, łże, wypiera się a potem klasyczny zanik pamięci. Czy oni się kiedyś przyznali do błędu?</p>
anonim2012.04.11 11:01
<p>\" Miriaam - nie pytam się o nieomylność innych. Z Twojego postu \"wybaczyć coś czego nie było\" bije przeświadczenie, że Prezes ma zawsze rację. \"</p> <p>Kolego, to się nazywa projekcja.&nbsp; Da się leczyć choc pewnie środowisko musisz zmienić. Dla mnie Kaczyński jest daleki od ideału. Ale w zestawieniu z political fiction Torańskiej .... Stawiam na prezesa.</p>