Szwajcarzy: NIE dla Tradycji, TAK dla herezji - zdjęcie
09.05.15, 16:07fot. Wikipedia

Szwajcarzy: NIE dla Tradycji, TAK dla herezji

19

Chory szwajcarski Kościół prosi Synod o pozwolenie na popełnienie samobójstwa” – tak włoskie czasopismo Il Timone skomentowało wyniki przedsynodalnej ankiety, jakie opublikował szwajcarski episkopat, jak podaje "Radio Watykańskie". Raport został opracowany na podstawie 6 tysięcy kwestionariuszy, jakie katolicy szwajcarscy wypełnili w ramach przygotowań do jesiennego Synodu Biskupów o rodzinie.

Zdecydowana większość uczestniczących w ankiecie bardzo krytycznie odniosła się do dokumentu końcowego nadzwyczajnego zgromadzenia Synodu Biskupów o rodzinie, jakie miało miejsce w Watykanie w październiku zeszłego roku. Oceniając go jako „nierealistyczny, agresywny, arogancki i pretensjonalny”, szwajcarscy katolicy uważają, że Kościół powinien pogodzić się z istnieniem powtórnych związków rozwodników, związków niesakramentalnych lub par homoseksualnych. Według nich większość rodzin dalekich jest od ideału małżeństwa sakramentalnego. Przykładem tego są samotni rodzice wychowujący dzieci lub małżeństwa kombinowane, czyli takie, kiedy oboje rodziców jest po rozwodzie, ale utrzymują kontakty z byłymi małżonkami, tak że ich dzieci nie mają dwóch, lecz kilku rodziców. „Kościół powinien docenić i zaaprobować te rodziny bez określania ich jako niedoskonałe  lub nieregularne”. Wierność małżeńska nie jest według Szwajcarów wartością absolutną, lecz można ją  zanegować, kiedy relacje małżonków uległy pełnemu rozkładowi i dlatego prawo kanoniczne powinno uwzględnić jakąś formę rozwodu.

Podsumowując całość raportu można powiedzieć, że katolicy w Szwajcarii postulują, aby Kościół zrezygnował z głoszenia Ewangelii rodziny i przystosował się do aktualnych prądów kulturowych. Autorzy raportu odnotowują jednak, że istnieje też mniejszość w Kościele szwajcarskim, która wzywa do wierności nauce Kościoła o małżeństwie, lecz ci katolicy są  określeni w raporcie jako należący do kręgów tradycjonalistycznych.

bjad/radio watykańskie

Komentarze (19):

anonim2015.05.9 17:08
Finch Jakie nauki w Kościele przez dwa tysiące lat były zmieniane ?
anonim2015.05.9 17:08
czy to aby normalne ? że komentują i krytykują ludzie którzy z kościołem nie mają nic wspólnego ! KK znają jedynie z TVP lub jak przejeżdżają obok Kościoła jadąc do pracy, to go widzą tylko przez krótki moment, ale co się dziwić widać sumienie w nich gra jak szalony organista, to dobry objaw, może kiedyś zapragną go poznać tak na spokojnie i zobaczyć co daje wiara w Jezusa Chrystusa :) wszelkie ateisty :D jest jeszcze dla was nadzieja, póki żyjecie możecie się odwrócić od zła, trzeba tylko chcieć...
anonim2015.05.9 17:48
AnitaF Co Magisterium Kościoła mówi na temat "stosów" ? Czy jest to jakiś dogmat, a może nieomylne nauczanie papieskie ? Finch "Święcenie żonatych" nie jest i nigdy nie było przedmiotem Magisterium, podobnie jak celibat. Nie wiem zaś, co masz na myśli pod pojęciem "odpuszczenie win" ? - czyżby teraz Kościół odpuszczał winy a kiedyś nie, czy odwrotnie ? Niepokalane poczęcie, rzeczywiście uznano za dogmat niedawno, ale przedstaw choćby jeden, jedyny dowód na to, że przedtem Kościół nie uważał Maryi za "niepokalanie poczętą" ? Jeśli jest tego "sporo", to dawaj - na razie wypisałeś brednie :)
anonim2015.05.9 17:52
Mówiąc inaczej: Pan Jezus "powinien pogodzić się z istnieniem powtórnych związków rozwodników, związków niesakramentalnych lub par homoseksualnych". To jest odpowiedź współczesnych uczniów na słowa Nauczyciela.
anonim2015.05.9 18:19
@Katniss z ilościowego punktu widzenia to specjalistami od stosów byli raczej protestanci
anonim2015.05.9 19:14
Kosciol to nie instytucja, w ktorej mozna sobie wybrac jedno a zostawic drugie. tak, jak nie wybiera sie np w prawie - ok, nie bede zabijal ale w sumie ukrasc to i owo to juz powinni mi pozwolic. po kilku tysiacach lat nie mozna nagle zmienic Biblii. nie mozna powiedziec, ze to i tamto mi sie podoba a w sumie skreslijmy te kilka wersow mowiacych o homoseksualistach skreslijmy i udawajmy, ze ich w ogole nie b ylo. albo jestesmy wierzacy i akceptujemy wszystkie nauki Kosciola albo "wierzymy" w Boga ale.... i w tym momencie nie jestesmy Katolikami
anonim2015.05.9 19:39
Odciąć tą szwajcarską gangrenę. Niech sobie uprawiają herezję na własną rękę.
anonim2015.05.9 19:40
@Finch Natura Kościoła ma to do siebie, że dąży do doskonałości. Owszem, czasem zdarzają mu się błędy (przy czym Kościół nigdy autorytetem swego Magisterium nie wprowadził żadnej herezji), ale ogólny kierunek jest właściwy. Kościół ma więc prawo i obowiązek przeprowadzania w swym łonie reformy, która jest oparta na cierpliwej poprawie niedoskonałości i rozwijaniu cnót. Oczywiście wszelakie zmiany nie mogą być sprzeczne z Ewangelią (która jest "norma normans et normata") oraz muszą uwzględniać Tradycję i praktykę Kościoła, które jednak w pewnym zakresie mogą być zmieniane oraz mieć na względzie dobro Ludu Bożego. Posłużmy się przykładem celibatu: Pismo nie nakazuje go, ale św. Paweł tłumaczy wyższość bezżenności, co skłoniło Kościół działający pod natchnieniem Ducha Świętego do wprowadzenia tego obowiązku wobec kapłanów i osób zakonnych, by w sposób doskonalszy upodabniali swe życie do Jezusowego oraz by pełniej oddawali się służbie Wspólnocie. Z perspektywy czasu widać, że taka decyzja Kościoła była bardzo słuszna. Postulaty, przed których rozważeniem staje dziś Kościół są jednak skrajnie różne: 1) powtarzalność małżeństwa jest przez Jezusa uznana za cudzołóstwo ("kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa" Mt 5, 32) 2) jest zaprzeczeniem dotychczasowej nauki Kościoła, 3) nie można tu mówić o korzyściach dla Ludu Bożego. To co wyżej stwierdzone jasno pokazuje fakt, że zmiany i dziś są możliwe, ale jeśli rozważane postulaty nie spełniają jakiegokolwiek z wymienionych wymogów (tym bardziej jak w przypadku rozwodników w nowych związkach - ich wszystkich) nie mogą być i nie będą dopuszczone przez Kościół.
anonim2015.05.9 19:44
AnitaF Czy ty jesteś mądra inaczej, czy tylko taką udajesz ? Kościół nigdy nikogo nie palił na stosie, ponieważ wykonywanie kary śmierci było (i jest nadal) zastrzeżone dla władzy świeckiej. Spalenie na stosie było kara wymierzaną od czasów starożytnych przez wiele tysięcy lat, nawet dziś jest stosowana w niektórych krajach muzułmańskich. Cóż z tego wynika ? Gdzie tu jest zmiana jakiejś "nauki", o której bredził twój kamrat Finch ?.
anonim2015.05.9 20:02
To po prostu nie są katolicy.
anonim2015.05.9 21:49
kawosz Nie wiem do czego pijesz (skojarzenia wrogów Kościoła są zwykle pokrętne i karkołomne), ale domyślam się, że chodzi ci o rzekomy katolicyzm Hitlera. Otóż nie był on wierzący, co zresztą sam wyznał.
anonim2015.05.9 22:12
”Rozdepczę Kościół Katolicki jak ropuchę”- twierdził narodowy socjalista- Adolf Hitler http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/2013/02/27/nie-wolno-stac-w-drzwiach/
anonim2015.05.9 22:13
AirWolf Jesteś jak świadek jehowy (czy należysz do tej sekty?), z tymi swoimi "dowodami" :) Ale znaj serce chrześcijanina - masz: Werner Maser "Adolf Hitler, legenda, mit, rzeczywistość", Karol Grünberg "Adolf Hitler: biografia Führera".
anonim2015.05.9 22:52
cóż to za liczba 6 000, chyba ,że katolików jest w Szwajcarii 10 000? Nazistowskie złoto zniszczyło ich dusze? Bogactwo zbudowane na krwi niewinnych zabiło w nich Miłość? FINCH-a konkrety, przyjacielu? Zbyszek_katolik; bo wiesz , sądzą , że podczas sądu będzie łatwiej jak się powie: a on też kradł a ona cudzołożyła..itd
anonim2015.05.10 6:54
@Goszetta - Biblia, a przede wszystkim Dekalog jest zbiorem fundamentalnych praw konstytuujących każdą zdrową cywilizację. Potępienie do zabijania (np.nienarodzonych), do cudzołóstwa i rozwiązłości, czy do kradzieży (np.odbieranie przez państwo większości pieniędzy i rozdawanie wg urzędniczego kryterium), nie wspominając już o słowach potępienia wobec wywrotowego homoseksualizmu, który akurat jest oczkiem w głowie funkcjonariuszy UE i nawet próbuje się tworzyć puste konstrukty jak "małżeństwa" tych nieszczęśników. W sytuacji, gdy Szwajcarzy wybierają takie "wartości" rozkładowe i pójście z prądem obecnej zabójczej propagandy, a rezygnują ze zdrowego rozsądku można tylko powiedzieć: tylko g...o płynie z prądem; zdrowe ryby płyną pod prąd.
anonim2015.05.10 7:18
AirWolf Rzekomy katolicyzm Hitlera, jak zauważyłem jest twoją "idee fix", podobnie jak wszystkich świadków jehowy (szkolą was w tym kłamstwie ?) - dlaczego unikasz odpowiedzi czy jesteś ś.j. ? Dalej okazuję ci miłość bliźniego i oświecam, spełniając twoją prośbę - oto stosowne cytaty (wcześniej ich się nie domagałeś, krzycząc jedynie: "źródło"): Werner Maser pisze, że wg. własnych wspomnień Hitlera na temat Kościoła, spisanych przez jednego z ludzi z jego otoczenia "przestał on uznawać naukę Kościoła już w 1903 roku, szydząc już w wieku nastoletnim z kolegami szkolnymi z nauczycieli religii i instytucji spowiedzi". Karol Grunberg, jeden z najbardziej znanych biografów Hitlera stwierdził: "Nie był Hitler w istocie wierzącym chrześcijaninem". Gratisowo dodam jeszcze jeden cytat (A co ! - znaj chrześcijańską hojność). Oto, Nicolas Below, adiutant Hitlera wyznał: "Nigdy nie zauważyłem u niego [Hitlera] żadnych oznak pobożności".
anonim2015.05.10 12:53
"...Szwajcaria zginie...." A wcześniej: "Rosja zginie tak, jak Niemcy, w jednym dniu, nawet nie wypowie: ach! Powstaną zgliszcza i szary dym snuć się będzie nad całą Europą. Węgry, Bułgaria, Rumunia mniej ucierpią." Zofia Nosko "Centuria" - "Orędzia zbawienia" rozdział 17 z dnia 16.X.1982 pt. "Straszna kara dla świata grzesznego, ciężkie idą czasy." Do ściągnięcia w PDF-ie z sieci i do sprawdzenia.
anonim2015.05.12 14:31
Tak się porobiło przez niedostateczną katechezę.Niezbyt dobrze znają nauczanie Chrystusa.Szwankuje też obecnie myślenie przyczynowo-skutkowe. Niedouczenie co do przesłania ewangelicznego, które jest przecież dobrą nowiną o zbawieniu człowieka. Ludzie chcą dobrze, ale samymi dobrymi chęciami podobno jest piekło wybrukowane. Jeśli nie wyrasta się z pogaństwa w myśleniu i odczuwaniu, to nie można pojąć,że człowieczeństwo najwyższy wymiar uzyskuje w obliczu Chrystusa i przy Jego pomocy, nie inaczej. Oczywiście ma to być dobrowolnie przyjęta opcja. Jeśli chcemy, by Jezus codziennie stawał się nam coraz bliższy, a Jego nauka zrozumiała i do wdrożenia w życie możliwa.Jezus mówi: "Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników". św.Łukasz, 5, 31-32
anonim2015.05.12 22:48
do AnitaF: kiedyś Kościół palił, ale ateiści przekonali go, że to nieładnie, więc przestał. A że natura nie znosi próżni, za palenie wzięli się ateiści. Można ryzykować tezę, że odwodzili Kościół od palenia, bo sami chcieli. Różnica polega tylko na tym, że jak Kościół palił, to niewielu tak naprawdę, a jak ateiści to miliony.