Szokujące informacje: W Polsce zabija się noworodki! Dzierżawski dla Fronda.pl: Niestety poinformowały nas o tym położne - zdjęcie
27.11.12, 15:16

Szokujące informacje: W Polsce zabija się noworodki! Dzierżawski dla Fronda.pl: Niestety poinformowały nas o tym położne

14

Fronda.pl: Dziś odbyła się kolejna konferencja Fundacji Pro - Prawo do Życia. Dlaczego poruszono temat zabijania noworodków?

 

Mariusz Dzierżawski (Fundacja Pro - Prawo do Życia): Wystąpiliśmy do Szpitala Dzieciątka Jezusa w Warszawie, a konkretnie do kierownika Kliniki Położnictwa i Ginekologii - p. Wielgosia z pytaniami o to, w jaki sposób dokonuje się aborcji eugenicznych, a także, czy żywe dzieci również przychodzą na świat w wyniku aborcji. Z takimi pytaniami wystąpił rownież "Gość Niedzielny", dzięki któremu dowiedzieliśmy się, że w Kanadzie było 491 przypadków żywych urodzeń w toku aborcji. Właśnie dlatego chcieliśmy wiedzieć, jak sytuacja wygląda w Polsce. Sprawa ma o tyle duże znaczenie, że wspomniany kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii jest jednocześnie dziekanem Wydziału Lekarskiego na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i prezesem-elektem Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. To osoba, która powinna o tym dużo wiedzieć, a mimo ustawy o informacji publicznej nie chce się tą wiedzą dzielić. Nie wiemy, co p. Wielgoś ukrywa przed opinią publiczną. Chcemy się tego dowiedzieć i to zadanie również dla mediów.

 

 

A może warto dotrzeć do samych studentów, których naucza prof. Wielgoś?

 

Oczywiście! Już na początku października, podczas uroczystego rozpoczęcia roku akademickiego, zorganizowaliśmy pikietę przed całą imprezą z plakatem, nawiązującym do naszego pytania: jak w Polsce zabija się dzieci? Nasze pytania pozostały bez odpowiedzi, więc liczymy na wsparcie ze strony mediów. To przecież ich misja: ujawnianie prawdy!

 

 

Skąd Fundacja Pro - Prawo do Życia ma informacje nt. zabijania noworodków?

 

Niestety takie informacje dostarczyły nam położne, młodzi lekarze, praktykanci tego szpitala, którzy z obawy o utratę pracy, proszą o anonimowość. Niestety panuje zmowa milczenia. Ludzie, którzy te informacje przekazują, boją się swoich szefów.

 

 

Dlaczego to robią? Bo taki proceder stoi w sprzeczności z ich sumieniem?

 

To nie kwestia sumienia. Po prostu widzą, że dzieje się coś złego!

 

 

W jaki sposób Was informują?

 

W różny sposób, zazwyczaj drogą mailową, zastrzegają sobie anonimowość. Dlatego chcemy wyjaśnić sprawę u samego źródła. Niech ci, ktorzy autoryzują wykonywanie aborcji, np. dziekan Wielgoś czy ordynator Dębski ze Szpitala Bielańskiego odpowiedzą na konkretne pytania.

 

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiał Aleksander Majewski

 

 

Komentarze (14):

anonim2012.11.27 16:29
Nazwa szpitala w zestawieniu z odbywającym się w nim procederem brzmi jak jakiś cyniczny "żart"...
anonim2012.11.27 16:31
@zenobia: Głupie porównanie - implikuje czyny, których p. Dzierżawski się nie dopuszcza.
anonim2012.11.27 16:41
@zenobia: Szpitalowi placimy my, podatnicy. Musi ujawnic jakie stosuje sie w nim procedury. Kropka.
anonim2012.11.27 16:43
Nasza ustawa antyaborcyjna jest bardzo podobna do tej którą w latach 30 Hitler wprowadził w Niemczech. Polegała ona na zabijaniu dzieci niedorozwiniętych w wyniku aborcji. Stosujemy w Polsce eugenikę mimo że się głośno o tym nie mówi. Na zachodzie ponoć nie ma już ludzi z zespołem downa. Nastąpiło ostateczne rozwiązanie kwestii osób niepełnosprawnych....my też bierzemy w tym udział
anonim2012.11.27 17:59
Dla niektórych mordowanie to nic złego, więc nie narzucajcie innym swojego zacofanego światopoglądu mohery!!!!!!!!!!!!11111one
anonim2012.11.27 19:43
Muszę z przykrością i pełną świadomością napisać: nic im nie zrobicie, za wysoko siedzą. Nawet jeśli im coś uda się udowodnić, i tak spadną na cztery łapy.
anonim2012.11.27 20:41
Oh tak, w szpitalach są zabijane masowo noworodki, a lekarze boją się swoich szefów. Nie przeszkadza im co prawda o tym mówić jakiejś fundacji o której pierwsze słyszę. Jednak, jeśli ktokolwiek boi się zareagować na morderstwo dziecka, bo boi się szefa (!) stawia jego wiarygodność, a przede wszystkim moralność pod dużym znakiem zapytania. A dla mnie to najzwyczajniej w świecie bujda. Gdybym ja widział zabójstwo (i pewnie wielu czytelników Frondy również) doniósłbym o tym policji, a nawet niech będzie mediom, pokazując dowody, aby mieć czyste sumienie i móc spokojnie spać w nocy.
anonim2012.11.27 22:13
@zenobia: A co za roznica czy place 'szpitalowi' czy 'na szpital'. Dobra, niech bedzie do prokuratury, ale chcialabym bardzo uslyszec od tych 'doktorow smierc', co robia jesli dziecko przeznaczone do aborcji urodzi sie zywe. W Anglii, gdzie mieszkam, slyszalam z bardzo wiarygodnych zrodel o praktyce wpuszczania banki powietrza do serc tych plodow, ktore mialy byc zabite 'ze wzgledow medycznych'. Bo jak sie do 24 tygodnia urodza zywe, to jest klopot: trzeba pisac akt zgonu, rejestrowac, a matce placic urlop macierzynski. Skoro tak, to jestem w stanie uwierzyc w zabijanie noworodkow, chocby przez nieudzielenie im podstawowej pomocy.
anonim2012.11.27 22:37
Wielgoś to drugi Hitler
anonim2012.11.28 2:21
Tutaj chodzi o to, że te dzieci są zabijane w świetle obowiązującego w Polsce prawa, nazywa się to "terminacją ciąży". Był o tym kiedyś artykuł w Zyciu Warszawy: "Sprawa dotyczy tzw. terminacji ciąży, czyli porodów sztucznie wywoływanych przez lekarzy z powodu wad rozwojowych płodów. "Mówiono nam, że chodzi o ciąże obumarłe, ale było inaczej. Jak się rodziły żywe, położna kazała nam ochrzcić je wodą i zawinięte w serwetę odkładać na szafę. One się ruszały, kwiliły" - mówi prosząca o zachowanie anonimowości pielęgniarka B., która po takim koszmarze odeszła z pracy." Znam dwie położne, które odeszły z pracy nie chcąc uczestniczyć w zabijaniu dzieci. *** Hanna Wujkowska, lekarz, bioetyk, doradca ds. rodziny w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza " Kiedy jeszcze studiowałam, stałam się świadkiem potwornego zdarzenia. Był to 1983 rok. Na pierwszym roku studiów wyjechaliśmy całą grupą na obóz szkoleniowy do Kolna, do tamtejszego szpitala. (...) Zostaliśmy całą grupą zaproszeni na salę operacyjną. Tam byliśmy świadkami zabójstwa 5-miesięcznego dziecka przez cesarskie cięcie. Pamiętam to jak dziś, mimo że tyle lat już minęło: lekarz asystent z Akademii Medycznej w Warszawie, który potem wyjechał do USA, po prostu przez cesarskie cięcie wydobył dziecko z łona matki, zupełnie zdrową dziewczynkę. Ta dziewczynka, żywa i zdrowa, na naszych oczach skonała na metalowej tacy, w drgawkach i konwulsjach. Nie było na sali żadnego inkubatora. "
anonim2012.11.28 4:19
@blumkwist trafnie to ująłeś: "nastąpiło ostateczne rozwiązanie kwestii (eliminacji) osób niepełnosprawnych". Na nic tyrady o innym światopoglądzie, prawie do wyboru, etc. Po prostu zachodnie, jak i polskie ustawodawstwo stoi w szeregu z eugeniką III Rzeszy sic! Barbarzyństwo ma się dobrze, a nawet powiedziałbym tym lepiej im mniej się o nim słyszy - dlatego tak ważne są akcje pikietowe Pana Dzierżawskiego - trafiają w matrix społecznego nastawienia: "nie mówimy o tym, więc tego nie ma" skutecznie go burząc - do zobaczeniia w najbliższą sobotę pod Kościołem Mariackim na Rynku w Krakowie :-)
anonim2012.11.29 21:52
Jakbyś trochę popracował w medycznym światku, to pewnie byłbyś bardziej skłonny uwierzyć. Polskie Uniwersytety medyczne, zwłaszcza wydziały lekarskie to coraz bardziej wyższe szkoły zawodowe. Humanistyka leży, etykę uważa się za stratę czasu, o psychologii nie wspominając, bo to już wogóle "bezsensowna fanaberia".
anonim2012.11.30 17:08
i jednocześnie likwiduje się okna życia. To nie jest kraj dla rodzin, nikt nie wspiera tu rodzin i rodzicielstwa. http://www.pulsmiast.pl/pl/artykul/to-nie-jest-miasto-dla-matek,1.html Jeśli jest tak jak mówi Michalik, że w innych krajach właściwie oboje rodzice mogą przez jakiś czas poświęcić się dzieciom, a u nas jest tylko oszukane wsparcie typu "Rdzina na swoim" i spleśniały chleb z MOPSu to nic dziwnego, ze Polacy coraz częsciej nie rodzą się w Polsce . Tu się zabija dzieci albo natychmiast albo powoli - nędzą.
anonim2012.12.3 18:33
Wszyscy tacy "odważni" a NIKT nie staną fizycznie w obronie mordowanego! Nikt nie podniósł pięści na MORDERCÓW aby ich ukarać na miejscu. Nikt nie chwycił "lekarza" za gardło i nie zapytał "co robisz" grożąc mu ciosem. Bóg podaje nam wielkie zasługi na wyciągnięcie ręki.