SPECJALNIE DLA FRONDY Anna Golędzinowska: W wakacje złe duchy mają wielką frajdę. Dziewczyny kuszą mini spódnicami, a... - zdjęcie
22.07.16, 07:09

SPECJALNIE DLA FRONDY Anna Golędzinowska: W wakacje złe duchy mają wielką frajdę. Dziewczyny kuszą mini spódnicami, a...

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Jak Pani spędza wakacje, odkąd się Pani nawróciła? Jak spędzała je Pani wcześniej?

Anna Golędzinowska Doto: Wcześniej moje wakacje były zawsze na wyspach , jak nie na Formeterze w Hiszpanii, to na Ibizie czy na Sardynii lub Capri we Włoszech. Zimą latałam albo na Cubę, albo do Dubaju czy na Seszele. Tak naprawdę zawsze byłam na wakacjach, niezależnie od pory roku. Od kiedy moje życie uległo zmianie, spędzam je bardziej duchowo i rodzinnie, w Medjugorje na Festiwalu dla Młodzieży gdzie jedziemy z członkami Włoskiego Ruchu Czystych Serc. Albo też w Polsce czy we Włoszech na rożnych zjazdach młodzieżowych organizowanych przez kościół. Czasem z rodziną - w Polsce na działce na Mazurach lub pod Toruniem, a we Włoszech w Apulii nad morzem, bo to blisko mojego domu a morze tam jest piękne .

Wakacje to szczególny czas wielu  pokus, mam wrażenie, że niektóre złe duchy są uaktywniane właśnie w tym czasie i kuszą ludzi do złego. Jak stawić czoła tym pokusom i czy faktycznie jest tak, że ten czas jest szczególnie niebezpieczny? Czy właśnie teraz jesteśmy najbardziej podatni na zło? 

W wakacje złe duchy mają wielką frajdę, wiele dziewcząt kusi mini spódnicami lub kostiumem na plaży i wielu chłopaków nie może się im oprzeć . W wakacje także bardzo często zaczynają się związki, które trwają nie dłużej niż do października . Nie mówię, żeby iść na plażę w kombinezonie, ale pamiętajcie, że jak ktoś mówi że jest w was zakochany, sprawdźcie go także i w grudniu, bo często bywa, że jak w wakacje się w was zakochał, to mu/ jej  przejdzie jak tylko się skończą. Należy także pamiętać o mszy świętej i codziennej modlitwie, nawet krótkiej, ale ważne żeby była, bo Pan Jezus nie jedzie na wakacje. 

Jaka jest różnica, a jakie podobieństwa jeśli chodzi o spędzanie czasu przez Włochów i Polaków? Czy jedni mają tego czasu więcej, a drudzy może mniej? Czy lepiej potrafią go zagospodarować?

Myślę, że większość Włochów jest cały czas na wakacjach , nawet jeśli pracują. 

Oni potrafią być bardziej " relax". W ciągu dnia mają także sjestę od 12.30 do 16.00, więc jest to zupełnie inna kultura i inne przyzwyczajenia. My, Polacy na wakacje jedziemy raz w roku, i przez cały rok na te wakacje odkładamy pieniądze. Im wystarczy, że wyjdą z domu i mają piękne morze czy góry i tak naprawdę nie muszą nigdzie jechać.

Są rzeczy od których nie ma wakacji, mam na myśli ojcostwo czy macierzyństwo. Ojcem się jest cały czas, matką również. Czy jest coś jeszcze, Pani zdaniem od czego nie ma urlopu? Dlaczego?

Ostatnio z mężem zostaliśmy w Polsce na parę dni z moją siostrzenicą, która ma prawie trzy latka. Jest to praca, nie możesz nawet na chwilę spuścić ją z oczu, dopiero jak pójdzie spać jest chwila wytchnienia. Jednak nawet jeśli jest to ciężka praca, jeden jej uśmiech czy jakieś śmieszne zdanie wynagradza cały trud i zmęczenie. Myślę, że nie ma wakacji także od modlitwy, ponieważ powinna być ona na pierwszym miejscu każdego naszego dnia, ani od dobrych uczynków - o nich też nie można zapominać.

Co będzie Pani robiła tego lata? Czy zamierza Pani przyjechać do Polski na ŚDM?

Ja w tym roku mam parę spotkań z młodzieżą przed ŚDM, a potem pojadę na działkę pod Toruniem z mężem, siostrą i przyjaciółmi. Postanowiłam także razem z proboszczem przyjąć na wielkiego grilla pielgrzymkę, która idzie pieszo do Częstochowy i miedzy jedną kiełbaską a ogórkiem kiszonym pomodlić się razem z nimi. Mam też nadzieję że pojadę na ŚDM , wiele moich znajomych z Włoch i z Polski jedzie, ale nie wiem czy mi się uda, bo nie mam jeszcze wejściówki, a wcale nie jest tak łatwo się o nie postarać. Albo trzeba się zapisać z jakąś diecezją, albo czekać do 21 lipca, by kupić wejściówkę jako osoba, która nie jedzie z żadną grupą tylko chce przyjechać sama. Jestem w Polsce z mężem, zobaczymy co Opatrzność nam przyniesie. Jak nie dam rady tam być,  to będziemy łączyć się modlitwą z całą masą ludzi, którzy spotkają się z Papieżem w Polsce. Będę tam po prostu sercem. Zresztą dla ŚDM nagrywałam w Warszawie taki krotki filmik, żeby zachęcić młodzież do uczestnictwa. Papieża mamy na codzień w Rzymie, gdzie często jeżdżę, wiec to, co najbardziej chciałabym przeżyć na Polskim ŚDM to spotkanie z tyloma tysiącami młodych ludzi z całego świata, którzy łączą się w modlitwie do najważniejszej Osoby, którą jest Jezus Chrystus i żyją w Jego Świetle i łasce oraz łączą się w Jego imieniu nie patrząc na kolor skóry , język czy rożne inne stereotypy i granice wmawiane im przez dzisiejszy świat.

Obawia się Pani zamachu na Papieża podczas ŚDM? Czy Duch Święty zapewni nam bezpieczeństwo, gdy Go o to poprosimy? 

Tak naprawdę myślę, że nic się nie stanie. Terroryści raczej robią zamachy tam, gdzie nikt się tego nie spodziewa, a nie tam gdzie wszyscy myślą że to się stanie.

Niczego się nie bójcie, otwórzcie wasze serce na oścież i nie przegapcie tego pięknego spotkania jakim będą ŚDM! Może gdzieś , przypadkiem , miedzy tysiącami ludzi się spotkamy modląc się tą samą modlitwą która łączy nas na całym świecie, czyli Ojcze Nasz, któryś jest w Niebie…

Do zobaczenia.

 

Bardzo dziękuję za rozmowę