Prowincjał Jezuitów podjął decyzję o zasuspendowaniu o. Fabiana Błaszkiewicza  - zdjęcie
19.11.12, 13:25

Prowincjał Jezuitów podjął decyzję o zasuspendowaniu o. Fabiana Błaszkiewicza

92

O. Prowincjał Wojciech Ziółek SJ podjął dziś decyzję o zasuspendowaniu O. Fabiana Błaszkiewicza. Na mocy tej decyzji O. Fabian nie może sprawować żadnych czynności kapłańskich, nie może sprawować sakramentów, głosić kazań, prowadzić rekolekcji i konferencji.


Decyzja ta powodowana jest długim czasem nielegalnego przebywania poza domem zakonnym, uporczywym unikaniem wszelkich kontaktów z przełożonymi oraz rosnącym zgorszeniem wiernych, którzy dowiadują się o jego nieregularnej sytuacji.

Gdyby ktokolwiek z osób duchownych lub świeckich zasięgał u Was informacji w jego sprawie, proszę informować ich o sytuacji O. Fabiana.

Podjęte kroki mają na celu skłonienie O. Fabiana do nawrócenia i powrotu na drogę życia zakonnego, a także uniknięcia skandalu, który odbiłby się negatywnie na wiernych oraz wszystkich tych, którzy biorą udział w prowadzonych przez niego konferencjach.”

Czytamy w oficjalnym liście z 16 listopada 2012 r. podpisanym przez o. Jakuba Kołacza SJ



Oświadczenie M.O.R.Enterprise


W związku z decyzją o. Prowincjała Wojciecha Ziółka SJ z dnia 16.11.2012 o suspendowaniu (zawieszeniu w pełnieniu wszelkich funkcji kapłańskich) o. Fabiana Błaszkiewicza informujemy, że zaistniała sytuacja NIE MA ZWIĄZKU Z TREŚCIAMI, które głosi o. Fabian, o czym zapewnił nas o. Prowincjał na osobistym spotkaniu, podkreślając, że NIE MA ZASTRZEŻEŃ WOBEC TREŚCI JEGO PUBLIKACJI.

Jesteśmy poruszeni zaistniałą sytuacją, jednak wierzymy, że jest ona tymczasowa i okaże się kryzysem, przez który o. Fabian oraz wszyscy inspirujący się jego nauką przejdą zwycięsko.

Od wielu lat obserwujemy liczne, dobre owoce nauczania o. Fabiana. Jego talenty i motywujący przekaz są niezaprzeczalne. Wiele osób dzięki jego nauczaniu dokonało dobrych zmian w swoim życiu oraz odnalazło drogę do Boga. Uważamy, że błędem byłoby odrzucić wartościowe i inspirujące treści, gdy zbłądził człowiek, dlatego sprzedaż książek i płyt o. Fabiana (wszystkie wydane przed decyzją o suspensie) pozostaje bez zmian, zawieszamy natomiast organizowanie kolejnych spotkań z o. Fabianem Błaszkiewiczem, szanując decyzję o. Prowincjała.

Prosimy wszystkich o modlitwę w intencji o. Fabiana oraz pomyślnego rozwiązania tej sytuacji. Z nadzieją oraz wiarą oddajemy tę sprawę Bogu.


Firma M.O.R.Enterprise (właściciel marek MO-REcords i Pure Profit)



W rozmowie z portalem Fronda.pl o. Fabian Błaszkiewicz oświadczył, że nie chce zabierać głosu i dał do zrozumienia, że zostawia całą sprawę całkowicie w rękach Kościoła.

 

Portal Fronda.pl był patronem medialnym audiobooków o. Fabiana. Wielokrotnie o. Błaszkiewicz komentował wiele zagadnień dla naszego portalu. Jego suspensa jest dla nas zaskakująca i bolesna. Rozwiązanie tego problemu polecamy w modlitwie Panu Jezusowi. Zachęcamy do niej wszystkich, którym na sercu leży dobro Kościoła.


JW

Komentarze (92):

anonim2012.11.19 13:42
Już dawno coś mi tu nieładnie pachniało. http://deluxe.trojmiasto.pl/Zakonnik-opowiada-o-tajemnicach-kobiet-n61731.html Dlaczego mężatki są łatwiejsze? - wykład księdza??!!
anonim2012.11.19 13:46
@ Dirk7 Dobrze mówił, posłuchaj tej płyty sam, to się przekonasz.
anonim2012.11.19 13:48
Mam płyty z jego konferencjami, które wiele mi uświadomiły i pomogły w życiu.............. jestem wstrząśnięta...........+++
anonim2012.11.19 13:55
@ Marysia Zwłaszcza że u jezuitów jest trochę jak w wojsku.
anonim2012.11.19 14:01
rozporek?
anonim2012.11.19 14:01
@ Maja też jestem wstrząśnięty. O. Fabian powiedział kiedyś, że Mel Gibson zrobił tak wartościowy i dobry film, iż diabeł się do niego teraz dobrał i sprowadził go na takie manowce. Tłumaczę sobie, że może z o. Fabianem jest analogicznie - za wiele dobrego zrobił (choć inna sprawa, że niewiele wiem nt. jego sytuacji).
anonim2012.11.19 14:02
luzak - aż mu się rozporek rozpiął?
anonim2012.11.19 14:09
nie jestem pewny ale luzakom się często rozporek niedomyka:)))
anonim2012.11.19 14:34
Jestem w stanie się założyć ... o butelkę dobrego wina :)
anonim2012.11.19 14:34
Poza tym kto chodzi w sutanie ma mniejsze problemy z rozporkiem :)
anonim2012.11.19 14:44
Ważne, że o. Błaszkiewicz (którego cenię) z pokorą odniósł się do decyzji prowincjała. Pomodlę się za Niego. Bo z każdej sytuacji, może człowieka podnieść miłosierdzie Boga.
anonim2012.11.19 14:47
Polpid3, co się tak do tego rozporka zniżyłeś.
anonim2012.11.19 14:47
@ dominik - zrobię tak samo.
anonim2012.11.19 14:50
Wielu ludzi Kościoła przechodziło i przechodzi podobne doświadczenia. Pan Bóg może z tego zamieszania wyprowadzić dobro. Trzeba się gorąco modlić za o. Błaszkiewicza, o. prowincjała i wszystkich, dla których postać o. Fabiana i jego przepowiadanie są ważne.
anonim2012.11.19 16:22
No było pewne że dobrego nic z tego nie będzie. Sutanny brak, koloratki brak, tematyka kobitki sex ... Nie dziwi nic!
anonim2012.11.19 16:25
Polecam jego audiobooki, szczególnie te o sprawach damsko-męskich. Mam nadzieję, że z Bożą pomocą uporządkuje swoją sytuację.
anonim2012.11.19 16:32
Zachęcam do modlitwy-Pan z pewnością najlepiej rozwiąże każdą trudną sprawę !!! .Ufam,że o.Fabian nadal będzie prowadził wielkie dzieło ewangelizacji ;-)
anonim2012.11.19 16:35
@Polipid Nie wiesz to nie paplaj jak baba. Skąd wiesz, że chodzi o "rozporek"? Trochę powściągliwości w sądzeniu. A jeśli nawet by tak było to masz/miałbyś satysfakcję? Sorry ale tak to wygląda. Polipid jezuita byłby odporny na wszelkie pokusy i nadgorliwy w posłuszeństwie! ;)
anonim2012.11.19 16:41
No rzeczywiście taki był odporny aże go suspendowano :)) Piszę "prawdopodobnie rozporek" a nie na pewno. Korek, worek i rozporek to trzy najczęstsze powody upadku kapłanów. Nie mam żadnej satysfakcji, wręcz przeciwnie ... pełny wkurw na tolerancję braku sutanny i luzactwo.
anonim2012.11.19 16:42
tak się kończy gdy kapłaństwo myli się z estradą!
anonim2012.11.19 16:44
Jak utrzyma się w zakonie będę szczęśliwy. Szacuję 1:100.
anonim2012.11.19 16:47
Jezuici nie mają habitów i żadnego stroju zakonnego. Zazwyczaj chodzą w zwykłych sutannach. A za Ojca Fabiana się będę modlić. Widać że szatan zaatakował go dość mocno. Ale to tez nie przypadek. sporo mu zabrał .
anonim2012.11.19 16:48
@Polipid Podzielam Marka. Zachowujesz się jak paplające babsko.
anonim2012.11.19 16:51
Mnie ogarnia jedynie smutek z tego powodu i NA PEWNO będę się modlił za Ojca Fabiana. A Polipid pochwala heretyków. stąd pewnie to szydzenie...
anonim2012.11.19 17:05
Jak zwykle najbardziej szczekają ci, którzy pewnie nigdy wcześniej o nim nie słyszeli tylko jest jazda, bo następny duchowny czymś podpadł. Najprościej jest ocenić człowieka po jednym artykule, prawda? Mnie ojciec Fabian nawrócił i wiele mu zawdzięczam. Radzę posłuchać przynajmniej jednych jego rekolekcji, a potem wydawać jakieś osądy. Ja się będę modlić za ojca Fabiana...chociaż tyle mogę dla niego zrobić za to, co on zrobił dla mnie. do Polpid3: Jezuici nie noszą sutanny tylko suknie zakonne, więc jak chcesz kogoś oskarżać, to przynajmniej rozeznaj temat. Po drugie zastanów się, czy faktycznie sutanna (czy jakikolwiek ubiór), koloratka, krzyżyk, itp. świadczą o poziomie wiary danego człowieka?
anonim2012.11.19 17:23
"Po drugie zastanów się, czy faktycznie sutanna (czy jakikolwiek ubiór), koloratka, krzyżyk, itp. świadczą o poziomie wiary danego człowieka?" W przypadku księdza zdecydowanie tak - sutanna świadczy o jego wierze.
anonim2012.11.19 17:42
Drodzy adwersarze proszę mi wyjaśnić, kto to jest, to BABSKO?
anonim2012.11.19 18:06
[email protected] - w znaczeniu ogólnym - tak ubiór świadczy o tum co niesiemy w sercu, w takiej kulturze i tradycji żyjemy. I tutaj można by przytoczyć przykład okazania szacunku ubiorem chociażby wobec gospodarzy lub gości. Co do kapłana kościoła katolickiego wybacz ale trudno mi znaleźć przykład gorliwego kapłana, który stronił by od stroju duchownego. Równie dobrze możesz poddać pod wątpliwość sens wielokrotnego przyklękania przed tabernakulum lub skłonu przez ołtarzem argumentując to przesadną pseudo pobożnością . Takie zachowania oraz unikanie stroju duchownego mogą prowadzić do zeświecczenia i owszem mogą być one sygnałem – znakiem podobnie jak obecność ubioru duchownego jest znakiem i informacją. Takim samym znakiem jest noszenie obrączki ślubnej lub jej brak. Nie znajduję argumentów dla takich zachowań. Dotyczy oczywiście polskiej (europejskiej) rzeczywistości kulturowej.
anonim2012.11.19 18:08
@Ostrowski: a ja pamiętam taki przypadek, gdy Polipid nie pochwalał heretyków
anonim2012.11.19 18:09
aha Włóczęga...czyli stawiasz koło siebie księdza w sutannie i bez, i nie ma znaczenia co który mówi? Z miejsca zakładasz, że ten bez jest mniej wierzący? A jak stoi dwóch w sutannach to co należy zrobić? Popatrzeć który ma lepiej wyprasowaną?
anonim2012.11.19 18:26
Theodoros: nie zamierzam rozpędzać tutaj dyskusji na temat ubioru osób duchownych bo temat się przewija wielokrotnie w wielu miejscach. Każdy ma swoje zdanie ale ja komentowałem stwierdzenie: "Sutanny brak, koloratki brak, tematyka kobitki sex ... Nie dziwi nic!" Według Ciebie to nie jest bezczelne uproszczenie?? Słabi mnie po prostu jak dla kogoś JEDYNYM wyznacznikiem wiary jest właśnie (przesadzając) jakość wyprasowania sutanny czy biel koloratki. Jak dla wielu właśnie ilość przyklękania przed tabernakulum jest podstawą do powiedzenia "Boże, jakiż to jest pobożny człowiek!". To ma być wszystko?? Mówisz, że nie znasz gorliwego kapłana, który by stronił od stroju duchownego. Zgadzam się w 100%, ale ja niestety mogę to obrócić w drugą stronę: znam wielu kapłanów, którzy mają mało wspólnego z kapłaństwem i z Jezusem, a się nie rozstają z sutanną. Ale kontynuując Twoją myśl, to byłem na wielu spotkaniach różnego rodzaju z ojcem Fabianem (rekolekcjach, mszach, konferencjach) i nie widziałem, żeby kiedykolwiek stronił od stroju duchownego. Więc tak czy siak nie wiem jak się to ma do jego osoby.
anonim2012.11.19 18:30
Kochani ojciec Fabian jest człowiekiem, kapłanem, który pomógł tysiącom ludzi w odnalezieniu drogi do Boga. Nie oceniajcie. Módlcie się, prosząc o pomoc Pana. Wierzę, że będzie dobrze. Zobaczycie, będzie dobrze. Wspierajcie modlitwą ojca Fabiana, bo zasłużył na to jak nieliczni w dzisiejszym świecie.
anonim2012.11.19 19:12
@Awisnia brak koloratki i sutanny to początek awarii rozporkowych.
anonim2012.11.19 19:21
Przyznaję, nie znoszę takich mędrków, bo słowa ich piękne, a brak sutanny krzyczy hipokryzją.
anonim2012.11.19 19:30
Przyznaję, że nie mam pojęcia, kim jest o. Fabian (choć nazwisko pewnie gdzieś mi już mignęło), nie wiem nic o jego działalności, ale jeśli on jest rzeczywiście takim dobrym duchownym, to co ma znaczyć to?: "Decyzja ta powodowana jest długim czasem nielegalnego przebywania poza domem zakonnym, uporczywym unikaniem wszelkich kontaktów z przełożonymi oraz rosnącym zgorszeniem wiernych, którzy dowiadują się o jego nieregularnej sytuacji."
anonim2012.11.19 19:36
Piękne rzeczy głosił, mocne i budujące......być może nie potrafił zastosować ich do siebie, lub nie wierzy ł, w to, co wygłasza.
anonim2012.11.19 20:05
Nie nowość to w Kościele, szczególnie w tych czasach. Bo takie coś gorszy, może nie tych umocnionych katolików, ale tych letnich na pewno! To smutne kiedy odchodzą ze stanu kapłańskiego. Z mojej parafii odeszło jednocześnie 2 na raz.... Znam kilku, którzy pracowali w mieście i odeszli... Biskup zmartwiony takim stanem rzeczy postanowił dociec i przeprowadził wiele wywiadów z odchodzącymi. Jednym co ich łączyło było UWAGA: ZANIECHANIE MODLITWY RÓŻAŃCOWEJ. Zatem Kapłani, nie bagatelizujcie tych paciorków, bo w nich znajdziecie SIŁĘ !!!
anonim2012.11.19 20:20
"czyli stawiasz koło siebie księdza w sutannie i bez, i nie ma znaczenia co który mówi? Z miejsca zakładasz, że ten bez jest mniej wierzący? A jak stoi dwóch w sutannach to co należy zrobić? Popatrzeć który ma lepiej wyprasowaną? " Proszę czytać ze zrozumieniem. Nie napisałem, że to, co dana osoba mówi jest bez znaczenia. Odpowiedziałem na pytanie: "Po drugie zastanów się, czy faktycznie sutanna (czy jakikolwiek ubiór), koloratka, krzyżyk, itp. świadczą o poziomie wiary danego człowieka?" Tak świadczą, sutanna świadczy o wierze. Nie wynika z tego, że mowa nie ma znaczenia, a jedynie to, że sutanna świadczy o wierze. Podobnie jak o wierze i obowiązkach stanu świadczy obrączka małżeńska, czy habit.
anonim2012.11.19 20:34
Wielu ludzi, w tym i ja, bardzo wiele ojcu Fabianowi zawdzięcza. On nam pomógł, więc teraz my pomóżmy jemu gorącą modlitwą. Różańce w dłoń!!!
anonim2012.11.19 20:39
Szanowni Państwo. bardzo łAdnie tu sobie dyskutujecue. Czy jednak byłby ktoś łaskaw WYJAŚNIĆ O CO CHODZI?!
anonim2012.11.19 20:46
Wiara bez uczynków martwa jest. Tak i kapłan zdradzający Boga , cymbałem jest. Jezuita został zdemaskowany, jak się nawróci to do Ojca powróci. Gorzej z tymi ukrytymi jak @ Polipid powiedział kochającymi korki, worki i rozporki. Niech przykład ojca Fabiana będzie dla niegodziwców przestrogą , że nieustanne i bezkarne hańbienie Boga, zniesławianie kapłaństwa i przynoszenie nam laikatowi wstydu NIE TRWA WIECZNIE. A propos sutanny, kapłani powinni wiedzieć, że szatan nie lubi widoku umundurowanych żołnierzy Boga w świecie.
anonim2012.11.19 20:57
[email protected] odpowiadając - nie wiem jak się ma (nie pisałem o o. FB) . Proszę uważnie przeczytać wstęp poprzedniej wypowiedzi. To wszystko. A i jeszcze jedno. Proszę nie namawiać mnie do patrzenia na bezwzględnie cenne zachowania przez pryzmat niezdecydowanych. Czyżby pogubieni mieli determinować zachowanie reszty. Czy tak? I już na koniec wybacz ja nie wiem o co Tobie chodzi. Rozumiem, że bronisz o. FB . Nie rozumiem po co obstajesz przy zdaniu : noszenie sutanny nic nie znaczy . W moim głębokim przekonaniu - znaczy . Tak samo jak znaczy, to czy jesteśmy wierni złożonej przysiędze (na przykład posłuszeństwa) .
anonim2012.11.19 21:09
Gandhi mówił: - najpierw cię ignorują, - potem wyśmiewają, - potem z tobą walczą, - potem zwyciężasz. Myślę, że o. Fabian jest na trzecim stopniu. Zwycięstwo tuż, tuż... dla mnie o. Fabian oświetlił drogę, pokazał, że w Kościele można wzrastać, można i trzeba dążyć i walczyć. Nie może złe drzewo wydać dobrych owoców. A owoce nauczania o. Fabiana są znakomite! Znam wiele osób, którym pomógł się określić, nawrócił ich do Jezusa, nigdy Jego sobą nie zasłaniał. Całą rodziną się modlimy za niego. Osobiście chciałbym wiedzieć o co chodzi, jeśli nie o jego nauczanie... mi to śmierdzi.
anonim2012.11.19 21:15
To próba pokory i wierności, warta walki, o której tak wiele o. Błaszkiewicz mówił. Przyszedł czas na egzamin. Jak bardzo umocnionym i zwycięskim wychodzi się z takich prób udowodniło już wielu świętych. Warto być posłusznym i zaufać mądrości Kościoła i przełożonych.
anonim2012.11.19 21:28
Może pan Bóg własnie powiedział "sprawdzam!" Oby Ojciec tylko nie zwątpił. Oby czynem potwierdził to czego z takim żarem i przekonaniem naucza. Niech go Pan Bóg ma w opiece.
anonim2012.11.19 22:10
Analizując enigmatyczną formę komunikatu prowincjała Wojciecha Ziółek SJ. , dotyczącą O. Fabiana tak surowo ukaranego przez władzę zwierzchnią nasuwa się pytanie . Jak to możliwe, aby .w sytuacji istniejącego kuriozum jawnego propagowania i lobbowania na rzecz homoseksualizmu w Polsce, przez ks. Jacka Prusaka SJ, gdzie Ojciec Błaszkiewicz stricte zagorzały krzewiciel heteroseksualizmu jest ukarany ?, a homoheretyk przez władzę tolerowany. O ks J Prusaku dowiadujemy się od znawcy istniejącego zjawiska homositwy w KK ks Profesora Oko. Gdzie ten oddany Bogu kapłan pisze: "Już od ośmiu lat występuje jakby w roli rzecznika prasowego kościelnego homolobby i bezpardonowo walczy o jego interesy. Słownictwo i argumenty ks. J. Prusaka są nieraz jakby żywcem przejęte z podręczników homoideologii, skopiowane ze stron gejowskich. Jego teksty mają wiele braków treściowych i logicznych, ale ich główny cel jest zawsze ten sam: jak największa apologia homoseksualizmu w ogóle, a kapłaństwa homoseksualnego w szczególności – niezależnie ile manipulacji byłoby do tego potrzebnych29. Gdy jakiś ksiądz lub świecki publicznie mówi o nauce Kościoła na temat homoseksualizmu, gdy jej broni i wyjaśnia, gdy wzywa do zachowywania tej nauki, powinien spodziewać się natychmiastowego, brutalnego ataku księdza Prusaka – i to nieraz na łamach pism szczególnie antychrześcijańskich. W tych wielkich zmaganiach Kościoła z homoideologią jednoznacznie staje on po stronie przeciwnika i wiedzie w tym prym. Wcześniej wspierał go w tym o. Tadeusz Bartoś OP, choć on był zdecydowanie mniej agresywny. Jednak od kiedy o. Bartoś w 2007 roku porzucił kapłaństwo i zakon, ks. Prusak pozostał sam w tej roli30. Jest dyżurnym komentatorem mediów szczególnie w tym względzie wrogich Kościołowi. W 2005 roku, zaraz po ukazaniu się instrukcji zakazującej święcenia homoseksualistów, ks. J. Prusak poddał ją druzgocącej krytyce na łamach gazety, której redakcja słynie z fanatycznego propagowania homoideologii31. Podobnie w swoim artykule Lawendowa historia Kościoła, właśnie dokładnie wbrew przytoczonym wypowiedziom Magisterium, twierdził, że orientacja homoseksualna nie wyklucza kandydata do kapłaństwa. Kwestionuje istnienie homolobby w Kościele, podczas gdy on sam i jego działalność są szczególnie przekonującymi dowodami, że jest dokładnie odwrotnie32. W ten sposób kontynuuje tradycję księży, którzy głosili poglądy sprzeczne z nauczaniem Kościoła i za to właśnie byli promowani w lewackich, antychrześcijańskich mediach, np. ks. Michał Czajkowski, eksjezuita Stanisław Obirek i eksdominikanin Tadeusz Bartoś. Łatwo się o tym samemu przekonać, porównując jego wypowiedzi na ten temat z powyżej cytowanymi wypowiedziami papieża oraz wymienionymi dokumentami Kościoła. Nie można jednak zgodzić się na to, aby ksiądz homoideolog ciągle atakował nauczanie Kościoła oraz księży i świeckich broniących tego nauczana, żeby homoideologiczna mniejszość dominowała nad normalną większością. Sposób, w jaki ksiądz J. Prusak sprzeciwia się Ojcu Świętemu, jest niedopuszczalny i gorszący. Ciekawe dlaczego w zakonie Jezuitów homo aktywista, jest bezkarny, może sprawować czynności kapłańskie, może sprawować sakramenty, głosić kazania i prowadzić rekolekcje.?
anonim2012.11.19 22:10
Ksiądz a tym bardziej zakonnik, zawsze i wszędzie MUSI być w sutannie/habicie. Wzmożona aktywność osób duchownych bez stroju duchownego katolickiego jest bodaj największym zgorszeniem naszych czasów i przyczyną upadku struktur Kościoła. Pamiętają Państwo przykład prymasa Słowacji - arcybiskupa Roberta Beżaka. On chodził po cywilnemu do piwiarni i na siłownię. Duchowny katolicki MUSI używać stale stroju duchownego.
anonim2012.11.19 22:17
Tak, sutanna czy habit to znak wiary w dzisiejszych czasach. Moja żona by się na mnie wściekła i miała słuszne podejrzenia gdybym wychodząc "na miasto" zdjął obrączkę. To samo tyczy się księży/zakonników. Jeśli to ten zakonnik, którego kojarzę, to faktycznie, "ma gadane", słucha się go doskonale, ewidentnie ma dar od Pana Boga - ale o ile się nie mylę, podstawową i pierwszą zasadą w Kościele i wszystkich zakonach jest POSŁUSZEŃSTWO - tym samym, choćby ojciec Fabian był najbardziej popularnym zakonnikiem na świecie, to jeśli jego "przełożony" mu coś nakazuje, powinien położyć po sobie uszy i grzecznie posłuchać. Skoro nie uwłaczało to takiemu "gigantowi" jak np. Św. Ojcu Pio, to i ojcu Fabianowi nie zaszkodzi. Nie zbadane są wyroki boskie.
anonim2012.11.19 22:17
Tak, sutanna czy habit to znak wiary w dzisiejszych czasach. Moja żona by się na mnie wściekła i miała słuszne podejrzenia gdybym wychodząc "na miasto" zdjął obrączkę. To samo tyczy się księży/zakonników. Jeśli to ten zakonnik, którego kojarzę, to faktycznie, "ma gadane", słucha się go doskonale, ewidentnie ma dar od Pana Boga - ale o ile się nie mylę, podstawową i pierwszą zasadą w Kościele i wszystkich zakonach jest POSŁUSZEŃSTWO - tym samym, choćby ojciec Fabian był najbardziej popularnym zakonnikiem na świecie, to jeśli jego "przełożony" mu coś nakazuje, powinien położyć po sobie uszy i grzecznie posłuchać. Skoro nie uwłaczało to takiemu "gigantowi" jak np. Św. Ojcu Pio, to i ojcu Fabianowi nie zaszkodzi. Nie zbadane są wyroki boskie.
anonim2012.11.19 22:18
Tak, sutanna czy habit to znak wiary w dzisiejszych czasach. Moja żona by się na mnie wściekła i miała słuszne podejrzenia gdybym wychodząc "na miasto" zdjął obrączkę. To samo tyczy się księży/zakonników. Jeśli to ten zakonnik, którego kojarzę, to faktycznie, "ma gadane", słucha się go doskonale, ewidentnie ma dar od Pana Boga - ale o ile się nie mylę, podstawową i pierwszą zasadą w Kościele i wszystkich zakonach jest POSŁUSZEŃSTWO - tym samym, choćby ojciec Fabian był najbardziej popularnym zakonnikiem na świecie, to jeśli jego "przełożony" mu coś nakazuje, powinien położyć po sobie uszy i grzecznie posłuchać. Skoro nie uwłaczało to takiemu "gigantowi" jak np. Św. Ojcu Pio, to i ojcu Fabianowi nie zaszkodzi. Nie zbadane są wyroki boskie.
anonim2012.11.19 22:28
Okej, może Megi albo kto inny mi wyjaśni: dlaczego sam fakt że ktoś odczuwa pociąg do facetów zamiast do kobiet dyskwalifikuje z kapłaństwa? Oczywiście nie ma wątpliwości że jeśli ktoś poddaje się temu pociągowi to się nie nadaje, ale jeśli grzecznie zachowuje czystość to co za różnica czy pokusę do złamania tejże czystości będzie odczuwał patrząc na faceta czy kobietę? Rozumiem że grzech może być podstawą do eliminacji kandydata, ale dlaczego jest nią sama pokusa, nawet jeśli jest utrzymywana w ryzach?
anonim2012.11.19 22:36
@ Kaspian wyjaśniam Katechizm Kościoła Katolickiego, który jest wykładnią norm katolickich, przeznaczoną głównie dla szeregowego katolika, zawiera obszerne komentarze dotyczące homoseksualizmu. W punkcie 2357 czytamy, że już Pismo Święte uważa homoseksualizm za „poważną deprawację”. Podkreśla się też, że Tradycja zawsze twierdziła, iż akty homoseksualne pozbawione są niezbędnego istotnego uporządkowania, i że są przeciwne prawu naturalnemu. Czytamy tam też, że homoseksualizm zamyka akt płciowy na dar życia, co może dla dzisiejszej cywilizacji nie jest zbyt istotne i dlatego nie bierze się tego WAŻNEGO argumentu pod uwagę w dyskusji o tym, czy homoseksualizm jest naturalny czy nie. KKK 2357 Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części nie wyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie (Por. Rdz 19,1-29; Rz 1, 24-27; I Kor 6, 9;1 Tm 1, 10). zawsze głosiła, że "akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane" (Kongregacja Nauki Wiary, dekl. Persona humana, 8). Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane. KKK 2358 Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji. KKK 2359 Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej. Powyższe fragmenty Katechizmu należy czytać i próbować zrozumieć w kontekście nauki Kościoła na temat powołania do czystości. Powołania, które dotyczy każdego chrześcijanina, nie tylko homoseksualnego.Przypomnę, że czystość to cnota, którą praktykować mogą także małżonkowie, i to czynni płciowo. Czystość nie oznacza tylko i wyłącznie stanu dziewictwa, dobrowolnego celibatu, czy okresowej wstrzemięźliwości seksualnej. (KKK 2349 Istnieją trzy formy cnoty czystości: jedna dotyczy stanu małżeńskiego, druga – wdowieństwa, trzecia – dziewictwa). To cnota, która pozwala zachować porządek w poznawaniu i rozumieniu samego siebie i osoby, z którą wchodzi się w relację. To właśnie czystość pomaga człowiekowi osiągnąć integralność swoich różnych aktywności, możliwości i władz (psychicznych, duchowych, fizycznych, społecznych itd.). O powołaniu do czystości Katechizm uczy w punktach od 2337 do 2359.Tutaj przytoczę tylko niektóre z nich: KKK 2337 Czystość oznacza osiągniętą integrację płciowości w osobie, a w konsekwencji wewnętrzną jedność człowieka w jego bycie cielesnym i duchowym. Płciowość, w której wyraża się przynależność człowieka do świata cielesnego i biologicznego, staje się osobowa i prawdziwie ludzka, gdy zostaje włączona w relację osoby do osoby, we wzajemny dar mężczyzny i kobiety, który jest całkowity i nieograniczony w czasie. Cnota czystości obejmuje zatem integralność osoby i integralność daru. KKK 2339 Czystość domaga się osiągnięcia panowania nad sobą, które jest pedagogią ludzkiej wolności. Alternatywa jest oczywista: albo człowiek panuje nad swoimi namiętnościami i osiąga pokój, albo pozwala zniewolić się przez nie i staje się nieszczęśliwy (Por. Syr 1, 22). (…) KKK 2341 Cnota czystości pozostaje w zależności od kardynalnej cnoty umiarkowania, która zmierza do przeniknięcia rozumem uczuć i popędów ludzkiej zmysłowości. KKK 2342 Panowanie nad sobą jest zadaniem długotrwałym. Nigdy nie należy uważać, że zdobyło się je raz na zawsze. Zakłada ono wysiłek podejmowany we wszystkich okresach życia (Por. Tt 2,1-6). Wymagany wysiłek powinien być bardziej intensywny w pewnych okresach – gdy kształtuje się osobowość, w dzieciństwie i w młodości. Wykroczeniami przeciwko czystości są wg KKK nie tylko czyny homoseksualne, ale także rozwiązłość, masturbacja, nierząd, pornografia, prostytucja, gwałt. To są sytuacje, które wskazują na nieuporządkowanie sfery seksualności ludzkiej, ale też sięgające głębiej niż tylko płciowość i jej problematyka. Kościół w tej nauce ostrzega przed błędami, które nie pozwalają człowiekowi osiągnąć integralności, zjednoczenia wewnętrznego życia z życiem biologicznym. Ta integracja jest istotna i potrzebna, bo prowadzi do doskonalenia się, do poznawania siebie samego i Boga w sposób uporządkowany i niezawodny. Kościół uczy więc: nie szukajcie bałaganów, nie tędy droga. Kongregacja Nauki i Wiary niejednokrotnie podejmowała „wątek homoseksualny” w analizie problemów z zakresu etyki seksualnej, jakie mają wierni w Kościele. Na przestrzeni wielu lat wypowiadała się w tej kwestii nawołując wiernych przede wszystkim do rozsądku. Warto przeczytać kilka z nich: Uwagi dotyczące odpowiedzi na propozycje ustaw o niedyskryminacji osób homoseksualnych 24VII1992 Uwagi dotyczące projektów legalizacji związków między osobami homoseksualnymi 3VI2003 Instrukcja dotycząca kryteriów rozeznawania powołania w stosunku do osób z tendencjami homoseksualnymi w kontekście przyjmowania ich do seminariów i dopuszczania do święceń 4 listopada 2005 r
anonim2012.11.19 22:44
Dołączam List do Biskupów http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_19861001_homosexual-persons_pl.html
anonim2012.11.19 23:25
I tak się właśnie rodzą mity i legendy o księżach zboczeńcach, homoseksualistach. Ciekawe @Megi, że szybko oskarżyłaś człowieka o "bezkarne hańbienie Boga i zniesławienie kapłaństwa". Można wiedzieć skąd wyciągnęłaś takie wnioski? Świetnie Ci widzę idzie cytowanie KKK, więc nie powinnaś mieć problemu z przytoczeniem jego wypowiedzi, w których "hańbił Boga". Powiem Ci tylko jedno: Ewangelia Łukasza 6,37. @ Włóczęga: też bym prosił żebyś czytał ze zrozumieniem. Napisałem "czy (...) świadczą o POZIOMIE wiary danego człowieka (...)", a nie czy świadczą o fakcie, że jest człowiekiem wierzącym. Wyraźnie widać chyba, że mówiąc "poziom" miałem na myśli jakość, stan faktyczny, a nie czy można po prostu stwierdzić "o proszę, ksiądz", bo to oczywiste że można. Jak kogoś na poważnie interesuje kim ten człowiek jest, co robi i jak głosi Słowo Boże, to jest taka mało znana strona google.pl. Zachęcam do posłuchania przynajmniej fragmentu rekolekcji ( http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/pismo-swiete-rozwazania/art,966,krzycz-na-caly-glos-nie-przestawaj-2.html ), zanim zacznie się człowieka obrażać i oskarżać o zdradę.
anonim2012.11.19 23:45
@ awisnia co napisałam można przeczytać. W sprawie O Fabiana odniosłam się do istniejących niegodziwych kapłanów de facto w łonie KK JESZCZE zamaskowanych , ale już niebawem zdemaskowanych. Ponieważ Bóg do czasu przyzwala na znieważanie, które opisała św Faustyna w Dzienniczku, : „Kiedy przyszłam na adorację, zaraz mnie ogarnęło wewnętrzne skupienie i ujrzałam Pana Jezusa przywiązanego do słupa z szat obnażonego i zaraz nastąpiło biczowanie....Wtem rzekł mi Jezus: Patrz i zobacz rodzaj ludzki w obecnym stanie. I w jednej chwili ujrzałam rzeczy straszne. Odstąpili kaci od Pana, a przystąpili do biczowania inni ludzie, którzy chwycili za bicze i siekli bez miłosierdzia Pana. Byli nimi kapłani, zakonnicy i zakonnice i najwyżsi dostojnicy Kościoła, co mnie bardzo zdziwiło. Byli ludzie świeccy różnego wieku i stanu....- Widzisz oto jest męka większa nad śmierć Moją”. ( I-445) Z Dzienniczka św.siostry Faustyny Kowalskiej „ O, wielka godności kapłana, ale i o wielka odpowiedzialności kapłana. Wiele ci dano o kapłanie,ale wiele od ciebie żądać będą. ( II-941). Uwierz mi , ja naprawdę wiem o czym pisze Święta siostra. Z autopsji znam kanonika KK, który hańbi kapłaństwo, znieważa Boga i bezkarnie demoralizuje dzieci swojego rodzonego brata.
anonim2012.11.20 0:19
Wybacz @Megi ale cytuje Twoje własne stwierdzenie: "Niech przykład ojca Fabiana będzie dla niegodziwców przestrogą , że nieustanne i bezkarne hańbienie Boga, zniesławianie kapłaństwa i przynoszenie nam laikatowi wstydu NIE TRWA WIECZNIE. " To jest to Twoje "odniesienie"? Jakieś ono bardzo bezpośrednie...nie przeczę, że wiesz o czym pisze św. Faustyna, ale nie wiesz najwyraźniej o czym sama piszesz. Zamiast prześcigać się we wspaniałych cytatach, może pomyśl zanim kogoś oskarżysz nie mając do tego żadnych podstaw.
anonim2012.11.20 0:38
@ awisnia to są moje słowa , za które jeśli się okaże, że są kalumnią Ojca Fabiana PRZEPROSZĘ i publicznie na forum Frondy POPROSZĘ o PRZEBACZENIE. I oby tak było. Z całego serca ojcu Fabianowi cofnięcia kary życzę Nie ukrywam , ze jako katoliczka ubolewam nad zjawiskiem indyferentyzmu moralnego w łonie KK i boli mnie, kiedy kapłani nie przestrzegają Praw Boga, nie szanują siebie i nas laikatu. Pozdrawiam i życzę dobrej nocy.
anonim2012.11.20 2:34
Witam, Pozwólcie, że jako osoba znająca bliżej sytuację Ojca Fabiana podam parę faktów odnośnie tej sytuacji... Ojciec Fabian, mimo swojej wielkiej aktywności duszpasterskiej i znanego nie tylko w prowincji polski południowej zakonu jezuitów, ale również w wielu środowiskach katolickich poświęcenia i oddania Kościołowi, został poniżony przez prowincjała "zesłaniem" na placówkę, gdzie nie została powierzona mu żadna konkretna praca, a pobyt tam był przez wielu traktowany jako kara. Trwał w tym upokorzeniu dość długi czas, prosząc wielokrotnie prowincjała o możliwość pracy i realizowania się w dotychczas pełnionych formach duszpasterskich - bezskutecznie. W ostatnim czasie najzwyczajniej w świecie się sfrustrował i co najsmutniejsze, troszkę zobojętniał w wierzę, ale trudno się dziwić - nie każdy ma tyle świętości co Ojciec Pio, żeby potrafić trwać lata w takiej sytuacji. Szkoda że tak się stało. Wiem, że wielu ludzi ma o to żal do prowincjała, że przez jakiś osobisty spór (jaki mieli) zniszczył człowieka i dzieło, którego się podejmował dla chwały Bożej. Bóg to wszystko kiedyś rozsądzi.
anonim2012.11.20 8:59
Mam nadzieję, że jak św Józef Egipski wyjdzie z tego kryzysu
anonim2012.11.20 9:29
@Marysia Skąd wiesz jak jest i jak POWINNO być u Jezuitów? Dla Twojej wiadomości. w wojsku przed wyjściem z jednostki należy się przebrać do cywila! Po łacinie? @Polipid3 Skąd wiesz, że rozporek? @Maja Nie bądź wstrząśnięta - po prostu dołącz się do dominika. @dominik Dzięki za konkret - dołączam się!!! @Archer Skąd wiesz czy zlo czy dobro czy co. Nam raczej pozostało dołączyć się do 'dominika' @częstochowski poeta, @ kaspian Jeżeli nie znasz wykładni Fabiana, a już musisz komentować. To chociaż przeczytaj artykuł pod którym komentujesz ze zrozumieniem!! „informujemy, że zaistniała sytuacja NIE MA ZWIĄZKU Z TREŚCIAMI, które głosi o. Fabian, o czym zapewnił nas o. Prowincjał na osobistym spotkaniu, podkreślając, że NIE MA ZASTRZEŻEŃ WOBEC TREŚCI JEGO PUBLIKACJI. „ @Atanazy Skąd wiesz, że potrzebuje habitu na każdej prelekcji? @włóczęga skąd taka pewność, żę w przypadku księdza zdecydowanie tak? @Theodoros Pamiętaj, że Fabian prowadził pewne szkolenia również by nawrócić na chrześcijaństwo. Więc jednak ważniejsza jest wartość merytoryczna niż wdzianko-symbol. @elcia59 DOŁĄCZAMY!! @Krzysztof_S. Przyznałeś się, że nie znasz - szacunek. Twoje zdziwienie jest w jakimś stopniu zrozumiałe. Jeżeli chcesz ulżyć temu zdziwieniu - polecam jakąś prelekcje o. Fabiana. Jakąś modlitwę w jego intencji i zdziwienie przejdzie. @Karen Przeczytaj po prostu jeszcze raz artykuł, ale tym razem ze zrozumieniem, a potem odpowiedz sobie na pytanie „Czy ktoś skądś odszedł?”. @Archer Dołączamy!! @ Kopiuj - Wklej Megi Polecam po prostu Pismo Święte. Znasz z autopsji.... i WIESZ- oczywiście, że wiesz! drzewo poznania dobra i zła. no tak. Przeszło mi takie coś przez myśl, że o. Fabian z jakiegoś powodu coś przeżywa (nie nam sądzić jakiego, ani co!) . Kto wie - być może w przyszłości zrobi z tego lekcje która pomoże np. Megi, albo Polipidowi, albo włóczędze, a może znowu mi! A może właśnie to jest lekcja dla nas! Więc naprawdę powinniśmy się dołączyć do modlitwy!
anonim2012.11.20 10:13
"czy (...) świadczą o POZIOMIE wiary danego człowieka (...)" Odpowiadam: tak świadczą. Ksiądz, który chodzi w sutannie jawnie pokazuje swoją przynależność do Chrystusa, co w dzisiejszych czasach nie jest łatwe.
anonim2012.11.20 10:33
@konstanty: DZIĘKI za konkretny, wartościowy głos w tej sprawie. Słyszałem tylko pogłoski, które widzę, że się potwierdzają niestety. Najwidoczniej nie każdemu wśród jezuitów jest w smak to co ojciec Fabian mówi i jak mówi. Nie dziwi mnie to w ogóle, bo tacy księża czy zakonnicy nie mają w Polsce łatwo. @Megi: Zamiast kopiować nam kolejne teksty i ściągać koniecznie w kierunku "księża popierający homoseksualizm lub nie", może trzymaj się ściślej tematu? Co do Twoich oskarżycielskich stwierdzeń, to może właśnie jakbyś posłuchała trochę Fabiana, to byś się dowiedziała jaką moc i wartość niesie to co mówisz i jak można tym kogoś zniszczyć. Jak można przekląć nie używając ani jednego wulgarnego słowa. Zwłaszcza jak się nim szasta na zasadzie "Coś tam sobie powiem, a potem najwyżej przeproszę i będzie załatwione". Proponuję wrócić do PŚ, bo tam jest źródło. @Theodoros i @Włóczęga: Ucinam temat sutanny (z mojej strony) bo zarzucacie mi, że nie czytam ze zrozumieniem podczas gdy sami tego nie robicie, a w takiej sytuacji nie ma sensu ciągnąć tego dalej. Pokaż mi proszę moją wypowiedź, gdzie mówię że noszenie sutanny nie ma znaczenia! Uważam, że nie powinno być to jedyne, główne i niepodważalne kryterium do oceny duchownego. Zasugerowali to niektórzy na początku tragicznym (jak dla mnie) skrótem myślowym typu "no tak nie ma sutanny, to już wiadomo o co chodzi: zboczeniec albo heretyk". Tak w ogóle jakbyś @Włóczęga poznał ojca Fabiana, to byś szybko przestał sądzić, że dlatego nie nosi na niektórych konferencjach (głównie o tematyce biznesowej) sukni zakonnej, bo się wstydzi przynależności do Chrystusa. Przyłączam się gorąco do wszystkich, którzy się za niego modlą. Proponuję również modlitwę za ojca Prowincjała, a Pan Bóg już zrobi resztę:)
anonim2012.11.20 11:10
+
anonim2012.11.20 11:54
Drogą do sukcesu jest... posłuszeństwo. A to jest coś, co łamie wewnętrznie dumę człowieka. Może człowieka zniszczyć i może człowieka rozwinąć. Wynik zależy od decyzji "poszkodowanego". Nie zawsze tak radykalne wezwanie do posłuszeństwa, jakim jest suspensa, jest adekwatną decyzją do "przewinień" człowieka-kapłana. Jednak nawet jeżeli jest to krzywdząca, niesprawiedliwa decyzja przełożonych, to przecież przerabiało ową lekcję pokory już wielu. I ci, którzy odrobili ją dobrze - tj. poddali się w zaufaniu tej decyzji, powierzając swoje pragnienia Bogu weszli na drogę maksymalizacji swoich dotąd ograniczonych możliwości - mówiąc po ludzku, stali się świętymi. Ci zaś, którzy twierdzili, że "wezwanie do posłuszeństwa" (poprzez np. właśnie wypełnianie suspensy) jest tak złe, tak niesprawiedliwe, tak "w oczywisty sposób niezgodne z Bożą wolą" i z tego powodu sprzeciwiali się decyzji kościelnych przełożonych - popadali w duchową, moralną i egzystencjalną degrengoladę (staczali się). Wybór drogi pozostaje po stronie "poszkodowanego"... My natomiast, jeżeli znamy ww. o. Fabiana Błaszkiewicza, możemy albo wspierać go modlitwą (by ofiarował swój ból, gniew, etc. z powodu "zawiasów" Bogu i wybrał drogę posłuszeństwa, tj. cierpienia, ale owocującego świętością, a więc maksymalnym rozwinięciem swoich talentów, zdolności, głębokości serca, etc. wg Bożego pomysłu i Bożych możliwości), albo zachęcać go do wkroczenia na drogę buntu, którego owocem będzie jego upadek duchowy, moralny, życiowy. Możemy też oczerniać go o "niezapięty rozporek", "trzymanie koca u nas w domu" (jak się poetycko wyraził o o. Błaszkiewiczu "św." Polipid 3 na innym forum), o zdradę, o zgorszenia, etc. - ale wtedy karmimy kogoś, kto żeruje (w nas i w świecie) na takich właśnie opiniach, a temu komuś wybitnie nie zależy, aby po tej ziemi chodzili ludzie posłuszni Bogu (posłuszni Bogu także w wymiarze posłuszeństwa swoim przełożonym zakonnym, choćby ta decyzja była niesprawiedliwa). Bądźmy tym, którzy przyczynią się do świętości swojej i drugiego człowieka - wspierajmy o. Błaszkiewicza modlitwą, postem, jałmużną, by on wszedł z decyzją o posłuszeństwie w tę kolejną lekcję. Pozdrawiam.
anonim2012.11.20 11:55
Jak ktoś ma jakieś wątpliwości to najlepiej niech skorzysta z jednego z darów Ducha Świętego i sam oceni po owocach. Wcześniej wspomnianą konferencję o "łatwych mężatkach" czyli "Słońce Twojego Sekretu " można odsłuchać tu: http://chomikuj.pl/fubol/S*c5*82o*c5*84ce+twojego+sekretu+-+TYLKO+DLA+KOBIET! Znajdziecie tam też inne audiobooki o. Fabiana. Polecam zapoznać się z tym chociażby żeby wiedzieć kogo i za co się krytykuje a nie tylko jechać po całości bo to klecha. [URL=http://chomikuj.pl/fubol?b=1][IMG]http://images.chomikuj.pl/button/fubol.gif[/IMG][/URL]
anonim2012.11.20 12:04
@Fubol Bardzo dobrze powiedziane. Warto zobaczyć co mówi ten zakonnik, by mieć osobiste zdanie na temat jego nauki. Suspensa bowiem nie dotyczy jego nauczania, lecz sposobu realizacji życia zakonnego. I nawet jeżeli kara jest niesprawiedliwa, to jeżeli o. Fabian przejdzie przez suspensę w posłuszeństwie - czekają nas kolejne ciekawe treści, jakich będzie się można od niego nauczyć. PS. o. Bałszkiewicz jest człowiekiem tak jak każdy z nas, nie jest ideałem, ale stoi przed "okazją" do jeszcze większego wzrostu, a przecież o wzroście, o rozwijaniu siebie uczy. Więc warto obserwować jak odrabia tę lekcję, warto też go wspierać - bo jest tak samo silny i tak samo słaby, jak każdy człowiek.
anonim2012.11.20 12:19
@ awisna, Uzasadniam wypowiedź, której najwyraźniej nie zrozumiałeś. Cytat z wypowiedzi ks. Profesora Oko jest analogią do sytuacji zaistniałej w prowincji Jezuitów. Gdzie ks Prusak od lat jawnie uprawia proceder lobbingu na rzecz homoseksualizmu i władza milczy, nic nie czyni z kuriozalną demoralizacją . Natomiast na ojca Fabiana stricte głosiciela i obrońcę porządki DZIEŁA STWÓRCZEGO nakłada suspensę . Nie ukrywam jestem zdziwiona ujawnionym dualizmem prawa zakonnego i dyletanctwem prowincjała, którego zachowanie w stosunku do homoheretyka jest delikatnie mówiąc pobłażliwe. Nawiązując do lektury Pisma Świętego. Proponuję zapoznać się i rozważyć CHRYSTUSOWE BIADA GORSZYCIELOM (MK 9,38-43.45.47-48). @ awisnia chciałabym żebyś miał świadomość, że FARYZEJSKIE usprawiedliwianie grzechu bardzo szkodzi KK, wynaturza moralność i wypacza duchowość. Uśmierca wiarę, nadzieję i MIŁOŚĆ.
anonim2012.11.20 12:31
A propos @ awisna Czy ty w ogóle wiesz, co znaczy szczere PRZEPRASZAM ?
anonim2012.11.20 12:44
@Megi Proponuję zacząć od 10 przykazań - Nie będziesz składał fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu! Kopiujesz i wklejasz, a kilka godzin później mówisz, że to może kalumnia. Kryjesz się za jakieś hipotezy! Zastanów się co robisz!
anonim2012.11.20 13:02
@ Macieju D Domniemam, ze twoja inercja do lektury Katechizmu Kościoła Katolickiego z czegoś wynika? A propos sarkazmu kopiuj- wklej. Wykładnię norm katolickich , zamieściłam w celu zapoznania z nauką KK @ Kaspiana, który prosił o wyjaśnienie dylematu związanego z preferencją homoseksualną.
anonim2012.11.20 13:19
@Megi Niema żadnej inercji, a moje wypowiedzi składały się również z innych treści które gorąco Ci polecam. Równie gorąco polecam Ci Twój własny post "Proponuję zapoznać się i rozważyć CHRYSTUSOWE BIADA GORSZYCIELOM (MK 9,38-43.45.47-48)." ponieważ Twoje insynuacje - które jak sama potwierdziłaś nie wiesz czym są: czy prawdą, czy kalumnią. służą jedynie zgorszeniu.
anonim2012.11.20 13:49
@ Macieju D Jako, że widzę u Ciebie ewidentne problemy w umiejętności czytania ze zrozumieniem tekstu, więc wyjaśniam kontekst użytego pojęcia KALUMNII. Powtarzam, ze w sytuacji gdy o. Fabian Błaszkiewicz okaże się niewinny i skrzywdzony przez władzę Zakonu Jezuitów, to ja Megi , za zniesławianie zakonnika osobiście na forum Frondy przeproszę. Jednak musisz wiedzieć, że za słowa, które są nawet bolesną PRAWDĄ nie przeproszę. Jak sądzisz dlaczego?
anonim2012.11.20 18:56
@Konstanty Nie wiem czemu piszesz, że zesłanie, brak obowiązków i związana z tym frustracja trwała wiele lat. Fabian w Bytomiu był zaledwie rok. Nie, wiem, byćmoże nie miał tam specjalnych obowiązków kapłańskich ale w tym czasie też nie próżnował, bo głosił rekolekcje, konferencje i inne. Więc jakoś trudno uwierzyć, że się "nudził". W Nowym Sączu zajmował się młodzieżą i rozpoczą swoją działalność. Chyba logicznym jest, że kapłan/zakonnik po 7 czy 8 latach zmienia placówkę. Powinien się z tym liczyć, czasem jest ona lepsza od poprzedniej a czasem niestety gorsza. Jednak nie spowodowało tu u niego sytuacji, że np. nie miał za co żyć, jak zdarza się to wielu świeckim osobom, które np. są zwalniane z pacy. Więc, jakoś nie trafia do mnie taka argumentacja. Pewno mniej znam o. Fabiana niż Ty jednak ta argumentacja do mnie nie trafia. I tutaj to co napiszę od razu podkreślam jest to moja osobista spekulacja, więc może nie być trafna, ale wydaje mi się, że działalność o. Błaszkiewicza z duszpasterskiej przerodziła się w komercyjną i byćmoże to stało się powodem konfliktu. Wydawaniem audiobooków, organizacja konferencji zajmowała się komercyjna firma, a nie np. jezuicki WAM. A to mogło, oczywiście nie musiało, być problemem. Tyle mioch przypuszczeń. Oczywiście polecam o. Fabiana modlitwie aby okazało się czy to co głosił sam potrafi przyjąć. z całego serca mam nadzieję że tak. Jeszcze co do o. Prusaka, przywołanego tutaj. Spokojnie też z Sącza został "zesłany" do Ameryki Łacińskiej. Cekawe, że w Nowym Sączu są tak cenne placówki do jeuitów ;)
anonim2012.11.20 21:42
Nie wiem nic o o. Fabianie, ale jeśli taki z niego dobry kapłan, to co ma znaczyć to?: "Decyzja ta powodowana jest długim czasem nielegalnego przebywania poza domem zakonnym, uporczywym unikaniem wszelkich kontaktów z przełożonymi"
anonim2012.11.20 21:59
@konstanty, @MaciejD Jako parafianin bytomski. Nie wiem za co ojciec Fabian został skierowany do Bytomia, wiem, że skierowanie na żadną placówkę nie powinno być traktowane przez Jezuitę jako kara (a nawet jeśli jest karą, to przykładem był dla mnie ojciec Krzysztof Mądel, który wylądował na jeszcze dalszym "zesłaniu", bo jednak Bytom jest stosunkowo blisko Krakowa). Ojciec Fabian miał również w Bytomiu pod opieką wspólnoty młodzieżowe (jak w Nowym Sączu), jednak ciężko go było zastać, nie było nawet Mszy pierwszopiątkowych... Jeśli chodzi o działania w parafii (jest sporo potrzeb i możliwości) - twierdził, że przez rok będzie obserwował, a potem zacznie działać - no i rok upłynął... Nie można mieć większych zastrzeżeń do kazań i rekolekcji, które u nas głosił (no może trochę czasem trochę naciągane interpretacje Pisma Świętego), także jeśli chodzi o noszenie sutanny nie odbiegał od przeciętnej (@MaciejD - to nie wojsko, to zakon, tu nie ma wyjścia z jednostki do cywila, tu nie ma pracy od - do, ksiądz jest funkcjonariuszem zawsze, a zwłaszcza występując publicznie). Zawsze wydawało mi się, że w zakonie najważniejsze jest posłuszeństwo - kiedy czytam tu o sporze z prowincjałem, o frustracji związanej z niemożnością realizowania SIĘ, to jest dalekie od tego, czego oczekuje się od Jezuitów. Tak wiem, że prowincjał powinien wykorzystywać talenty podwładnych, ale nie wydaje się, że jeśli dzieło byłoby podejmowane wyłącznie dla chwały Bożej, to mogłoby doprowadzić do odejścia ojca Błaszkiewicza (nie zapominajmy, że to brak powrotu jest bezpośrednią przyczyną zasuspendowania). Osobiście raziło mnie przedstawianie ojca Fabiana jako mówcy motywacyjnego, a nie przede wszystkim Kapłana katolickiego... W tym wszystkim nie zapominajmy o modlitwie zarówno za ojca Fabiana, jak i innych...
anonim2012.11.21 0:16
@Megi: chodzi mi o to ciągle, że oskarżasz (jak sama mówisz zniesławiasz) człowieka i twierdzisz, że najwyżej jak się będziesz mylić, to potem publicznie przeprosisz. Chętnie się dowiem od tak oczytanej i świetnie operującej PŚ osoby, w którym fragmencie to znalazłaś? Ja słyszałem coś innego: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą." (Mt 7,1-2). Swoją drogą faktycznie niesamowicie odważne i trudne jest przeprosić kogoś na takim czy innym forum, niesamowity wysiłek. Jeśli według Ciebie to są prawdziwe i szczere przeprosiny, to faktycznie masz rację - na szczęście nie wiem jak takie przeprosiny wyglądają. @Anowi: Faktycznie ciężko stwierdzić, żeby od czasu przeprowadzki ojciec Fabian się nudził. Myślę, że mógł mieć raczej kłopot w połączeniu wielu spraw, w jakie się zaangażował, z posługą kapłańską. Zgadzam się również z @marcinde, że powinien być przede wszystkim kapłanem, a w drugiej kolejności mówcą motywacyjnym, didżejem, kompozytorem czy kimkolwiek innym. Jednak z tego co zauważyłem, to nie miał problemów z priorytetami, bo jak mało kto stawia zawsze Jezusa i Jego słowo na pierwszym miejscu (a wiadomo, że wtedy wszystko inne jest na właściwym). Sztuką w jego nauczaniu jest to, że w byciu mówcą motywacyjnym czy pracując z biznesmenami, zawsze bazuje na Piśmie Świętym, więc jedno drugiego wcale nie wyklucza. Wątpię też, że mogło chodzić o niemożność "realizowania się", prędzej chyba o zbyt duże obciążenie. Możliwe, że zaniedbał gdzieś swoje "najprostsze" obowiązki związane z posługą w parafii, ale tego nie wiem. Jest to chyba po prostu duży sprawdzian dla niego dany przez Pana Jezusa, którego sposób działania jest przez nas nie do ogarnięcia przecież. Wierzę, że wyjdzie z tego jeszcze mocniejszy i gorąco się za niego modlę...
anonim2012.11.21 9:42
Módlmy się za o. Fabiana, za o. Prowincjała, bo tylko tyle możemy (i powinniśmy) zrobić.
anonim2012.11.21 10:39
Ciekaw jestem, gdzie w Biblii jest napisane, że droga rozwoju wiedzie przez posłuszeństwo. Rozwój swe źródło ma w osobie Jezusa. Jezus nigdy nie powiedział swoim apostołom, że mają być posłuszni jemu jako przełożonemu. Tu chodzi o wolność i miłość. Jeśli chcesz. Nie można komuś dokuczać, lekceważyć go, a potem pod nakazem posłuszeństwa wymagać uśmiechu na twarzy i ślepego posłuszeństwa. Ryba psuje się od głowy. Nie zrzucałbym teraz całej odpowiedzialności na o. Fabiana. Ktoś (w dużej mierze przełożeni) go do obecnego stanu doprowadził.
anonim2012.11.21 12:13
To co zrobił Fabian to po prostu zdrada. On zdradził Kościół, zakon i ludzi, którzy mu ufali. Zdradził też swoje własne nauczanie, bo na temat wierności Bogu i przykazaniom wiele mówił, i to wcale nie łagodnie. Zachował się jak dowódca wojska, który dezerteruje i wystawia swoich. Nie osądzam go, bo to zadanie należy do Boga, który z pewnością da mu nie jedną szansę wyjścia z tego, jak dał ją Dawidowi. Tym niemniej jednak zło takiego postępowania należy nazwać po imieniu i walnąć się klatę: "Tak, Fabian, Ty jesteś tym człowiekiem" Decyzja przełożonych nie jest niesprawiedliwa, jest desperacką próbą zatrzymania lawiny zła. Nikt nie pomniejsza dobra, które Fabian uczynił, ale to trochę jak z psychologiem Andrzejem Samsonem - trudno go chwalić za to, że wyprowadzał dzieci z autyzmu, jeśli je przy okazji wykorzystywał seksualnie. Zło to zło. Grzech to grzech. Fabian to Fabian.
anonim2012.11.21 15:48
Wszystkim atakującym mnie Adwersarzom przypominam Za moje słowa , za które jeśli się okażą, że są kalumnią Ojca Fabiana PRZEPROSZĘ i publicznie na forum Frondy POPROSZĘ o PRZEBACZENIE. @ awisnia pragnę , abyś wiedział, ze słowo PRZEPRASZAM było, jest i będzie KLUCZEM METANOI. Biedny jest bardzo człowiek, który nie doświadczył łaski POJEDNANIA, której źródłem jest szczere przeżycie mea culpa. A propos twojego uczepienia się " nie sądźcie...." Ja nie osądzam. Ja ubolewam nad zjawiskiem indyferentyzmu moralnego w łonie i cierpię , z powodu krzywd wyrządzanych Naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi. Boli mnie , że kapłani nie przestrzegają Prawa Bożego, nie szanują siebie i nas laikatu. Uważam, ze to bezkarne hańbienie KK przez duchowieństwo stricte umiejętnie skrywane w łonie Kościoła , to również wynik szatańskiego zamykania ust słowami Ewangelii "...nie sądźcie..", Uważam to za przejaw wyjątkowej perfidii Myślę , ze cytat ten najbardziej pasuje szczególnie tym , którzy mają mentalność Judasza de facto złodzieja i kłamcy.
anonim2012.11.21 15:51
Errata Ja ubolewam nad zjawiskiem indyferentyzmu moralnego w łonie KK i cierpię , z powodu krzywd wyrządzanych Naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi.
anonim2012.11.22 17:31
http://chomikuj.pl/fubol/S*c5*82o*c5*84ce+twojego+sekretu+-+TYLKO+DLA+KOBIET! http://chomikuj.pl/fubol/Snajper+Uwodziciel+-+TYLKO+DLA+M*c4*98*c5*bbCZYZN!
anonim2012.11.22 18:10
Myślę że to co głosił o.Fabian nie podobało się wielu osobą ,szczególnie tym których szczypały policzki słuchając go. Otwiera oczy,rozpala miłość do Boga Ojca .Jego największe wykroczenie to .że wytkną księżom ich lenistwo,że poruszył temat tabu ,a to kogoś musiało zaboleć."Po owocach poznacie".
anonim2012.11.22 20:08
Niektórzy jezuici głoszą herezyje ale jakoś ich nie zasuspensują.
anonim2012.11.23 14:48
Niezależenie jakie są powody kary nałożonej na o. Fabiana przez jego zwierzchnika dla mnie sposób głoszenia przez niego Słowa Bożego i interpretacja Pisma Święto jest tym co dało mi powód do ufnego zawierzenia Jezusowi swego życia, dało przywilej codziennych radosnych monologów z Panem Bogiem; dało siłę nie baczenia na ból w kolanach podczas modlitwy; dało cisze i spokój jaki zapanował w moim sercu i myślach gdzie wprzódy zawsze był harmider i tornado złych emocji. Jeżeli powodem owej kary są li tylko przyziemne błędy o. Fabiana, a nie polityka zakonna, która chce zrównywać wszystkich zakonników do jakiegoś archaicznego wzorca to o. Błaszkiewicz staje się dla mnie jeszcze bardziej wiarygodny w swej życiowo zakonnej postawie bo jest „grzeszny” tak jak każdy z nas, bo są mu dane te same trudności co nam, bo musi z nimi walczyć tak samo jak każdy z nas. Ad rem – Bóg z Tobą ojcze Fabianie, a modlitwy nasze niech Cię wspierają w samo świadomości.
anonim2012.11.24 1:38
Jezuici to grupa samych psychopatów ze skłonnościami homoseksualnymi.
anonim2012.11.24 19:38
Powinien o. Fabian podjąć pokutę jaką na niego nałożą przełożeni, Modlitwa Praca i Milczenie. Mam nadzieje że nie pójdzie drogą Bartosia, Corapiego i innych. +
anonim2012.11.25 12:03
Zawsze uważałem, że z tym księdzem jest coś nie tak. W końcu to świeżo nawrócony DJ.
anonim2012.11.26 19:06
Bardzo zaskoczyła i zasmuciła mnie ta informacja :-( Ja z mężem, bardzo Ojca Fabiana lubimy i cenimy, z ogromną przyjemnością chodziliśmy na msze które Ojciec prowadził podczas pobytu w naszej parafii.Wspominamy go do dzisiaj. Naprawdę brakuje księży takich jak on, pełnych pasji i zdeterminowania. Jego kazania dawały zawsze dużo do myślenia, słuchaliśmy ich z ogromnym zainteresowaniem. Mamy nadzieję,że sytuacja już wkrótce się wyjaśni. Trzymamy kciuki za Ojca Fabiana i będziemy się modlić żeby wszystko dobrze.
anonim2012.11.28 23:21
Dajcie znać jak będziecie coś wiedzieli o o. Fabianie !
anonim2012.12.6 17:41
Czy Prowincjal Jezuitow moglby sie zajac dzialalnoscia internetowa innego jezuity - Krzysztofa Madela. Osobnik ten, co pewien czas, wypisuje swoje przemyslenia na Salonie 24. Zalecam przelozonym zakonu przeczytanie wpisow ksziedza Madela i komentarzy pod nimi. I jedno i drugie jest kompromitujace, gorszace i nie przynoszace chwaly ani Kosciolowi, ani Zakonowi. Czlowiek, ktory pisze o sobie, ze jest ksiedzem, jezuita, sieje zgorszenie na Internecie.
anonim2013.01.14 18:41
Fabian Błaszkiewicz znów nadaje i zaprasza na spotkanie. Ale - jak widać na załączonej stronie - bez SJ. http://www.synergiamocy.pl/fabian-blaszkiewicz.php