Poseł PiS odpowiada na krytykę projektu ustawy: ''Ordynacja nie jest dla PSL, jest dla obywateli'' - zdjęcie
23.11.17, 21:00Fot. Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland via Flickr, CC BY-ND 2.0

Poseł PiS odpowiada na krytykę projektu ustawy: ''Ordynacja nie jest dla PSL, jest dla obywateli''

W Sejmie miała dziś miejsce gorąca debata dotycząca zmian w kodeksie wyborczym. Paweł Kukiz stwierdził, że PiS ma zamiar wprowadzić ordynację , która doprowadzi do dualizmu partyjnego PO-PiS oraz upartyjnić PKW. Pojawiały się również inne słowa krytyki, na które celnie odpowiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Antyobywatelskim i upartyjniającym samorząd” nazwał projekt szef klubu PO Sławomir Neumann. Uznał, że PiS „zmusza” niezależnych kandydatów do zapisywania się do partii politycznych.

Zabieracie możliwość zdobywania mandatów przez ludzi, którzy nie są od was zależni. Eliminujecie niepartyjnych kandydatów, to jest wasz cel. Lubicie powoływać się na suwerena, ale w tym przypadku tego suwerena ubezwłasnowolniacie”

- twierdzi Neumann.

Paweł Kukiz z kolei stwierdził:

Jeżeli macie sądy, jeżeli macie TK, będziecie mieli PKW, to będzie mogli ustawiać sobie ordynację w każdej chwili pod pozytywny dla siebie wynik”.

Krytycznie wypowiadał się też Marek Sowa z Nowoczesnej i Władysław Kosiniak-Kamysz, który powiedział:

To nie jest ordynacja na miarę Polski i Polaków. To nie jest ordynacja na miarę obywateli, małych ojczyzn. To ordynacja skrojona pod was. Chcecie skroić wyborom Polakom. To zbójecka ordynacja i złodziejska ordynacja. Chcecie ukraść wybory Polakom”.

Na te argumenty odpowiedział poseł PiS Marcin Horała, który mówił między innymi:

Bardzo się cieszę, że udało się nam, posłom PiS, stworzyć projekt ustawy, którego w znaczącej części nie da się zaatakować. Mówię o części, która dotyczy zwiększenia uprawnień obywateli już po procesie wyborczym. Są to rozwiązania wynikające z praktyki samorządowej. Z tej bolączki, z jaką mamy w Polsce w samorządach, problemu ogromnego występującego szczególnie na poziomie gmin i miast na prawach powiatu, to znaczy absolutnej dominacji i wszechwładzy jednoosobowo sprawowanej władzy wykonawczej”.

Dodawał też:

Pojawiło się określanie „radny bezradny”. Ludzie mają odczucie, że radny nic nie może w tym samorządzie. Odpowiadamy na ten problem. Dajemy szereg kompetencji zarówno obywatelom, jak i radnym, w domyśle przede wszystkim radnym opozycyjnym. Tak jak budżet obywatelski, obywatelska inicjatywa uchwałodawcza”.

Zauważył, że dzięki projektowi jawne będą obrady, a głosowania rejestrowane i transmitowane. Dodał, że to istota tego projektu. Podkreślił też, że zwiększona będzie transparentność procesu wyborczego, a opozycja będzie miała zagwarantowanego przedstawiciela w każdej komisji wyborczej. Mocno skrytykował też JOW-y:

Podstawową wadą JOW-ów jest całkowite wypaczanie woli wyborców wyrażonej w wyborach”.

Dodawał również, że dwukadencyjność wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast jest kolejnym elementem „rozbrajania wszechwładzy wójtów, burmistrzów i prezydentów, tego, że często mamy dożywotnich wójtów, burmistrzów i prezydentów, albo że przekazanie władzy odbywa się przez namaszczenie przez ustępującego burmistrza czy prezydenta miasta”.

Podkreślił także, że PSL dlatego tak krytykuje nową ordynację wyborczą, bo to on był „głównym beneficjentem nieprawidłowości w roku 2014”.

[…] Ordynacja wyborcza nie jest od tego, żeby było wygodnie PSL-owi, Kukizowi, urzędnikom KBW. Jest od tego, żeby była wygodna dla obywateli, żeby zapewniała przejrzystość, transparentność i uczciwość procesu wyborczego i ta ordynacja to zapewniamy”

- zaznaczył Horała.