12.10.19, 16:30(fot. youtube)

Polski Szarbel na problemy finansowe i jego zawierzenie Maryi. ,,Wzruszała mnie jego modlitwa''

Wenanty Katarzyniec to wielki orędownik. Nie można jednak w pełni go poznać, nie wiedząc nic na temat jego duchowości Maryjnej. Wiemy, że Wenanty wyprasza łaski, często pomaga w problemach materialnych. Jak to się stało, że Maryja stała się jedną z najważniejszych osób w jego życiu?

Korzeni głębokiej maryjności Sługi Bożego Wenantego (wtedy jeszcze Józka) Katarzyńca szukać trzeba w jego dzieciństwie. Już jako czterolatek odmawiał on różaniec z ogromną, zaskakującą nawet jego bliskich, pasją. „Raz, gdy przyszłam do rodziców Józka, a ten miał już cztery lata, zastałam go odmawiającego na klęczkach różaniec, gdy tymczasem jego ojciec krawiec szył coś na maszynie. Tak mnie to wzruszyło, że nie śmiałam do stryja coś przemówić, aby nie przeszkodzić w modlitwie małemu czcicielowi Maryi” – wspominała siostra stryjeczna Katarzyńca Karolina Zierałko.

I już tylko te słowa pokazują, że choć pobożność różańcowa, wzmocniona przez nauczanie Leona XIII, była w tym czasie niezwykle popularna, szczególnie wśród prostego ludu, to nawet na tym tle maryjność małego Józefa wydawała się czymś zaskakującym, budzącym podziw, nietypowym na polskiej, maryjnej przecież od zawsze wsi. Na ten element zwracała zresztą uwagę nie tylko kuzynka, lecz także koledzy z Obydowa, którzy – po latach – wspominali, że gdy wychodzili z Katarzyńcem paść krowy czy gęsi, ten zaraz wyjmował różaniec i namawiał ich do wspólnego jego odmawiania. „Różaniec może odmawiać każdy”– mówił z zapałem. A gdy już z kolegami skończyli modlić się na różańcu, wówczas po krótkiej przerwie na zabawę Józek proponował im odśpiewanie maryjnych pieśni.

Różaniec Leona XIII

To różańcowe zaangażowanie małego chłopca, choć wynika niewątpliwie z polskiej, ludowej tradycji religijnej, doskonale wpisuje się także w etap historii Kościoła, w jakim przyszedł na świat Sługa Boży Wenanty. Leon XIII, a to za jego pontyfikatu urodził się i wychował Józek Katarzyniec, był wielkim promotorem różańca. Sześć lat przed narodzinami Józefa w Obydowie papież wydał swoją pierwszą różańcową encyklikę Supremi apostolatus officio, w której wzywa cały Kościół do wytrwałego odmawiania różańca, co ma być najlepszą obroną przed rozmaitymi atakami zewnętrznymi i kryzysami wewnętrznymi.

Nie ulega też wątpliwości, że myślenie Leona XIII, którego efektem są kolejne encykliki, jest po prostu wyrazem głębokiej katolickiej tożsamości, w której wzrastał franciszkanin z Obydowa. Kościół w tamtym czasie, przynajmniej w jego ortodoksyjnych przejawach, pozostawał głęboko maryjny i różańcowy, a pobożność katolicka koncentrowała się na kulcie Niepokalanej.

Róże Wenantego

Taka była też dziecięca pobożność późniejszego o. Wenantego, a kolejne lata edukacji i rozwoju duchowego tylko ją pogłębiały. Już w lwowskim seminarium nauczycielskim, które – dzięki stypendium rządu Austro­Węgier – było dla zdolnego chłopaka z bardzo biednej rodziny jedyną drogą do zdobycia matury, Józef Katarzyniec założył różę różańcową, której został zelatorem.

I pod tym względem Józef Katarzyniec był dzieckiem swoich czasów. Modlitwa różańcowa przeżywa wielkie odrodzenie w dziewiętnastowiecznej, coraz mocniej zlaicyzowanej, a nawet – choćby w porewolucyjnej Francji – wrogiej wierze Europie, za sprawą Pauliny Jaricot. Ta pobożna dziewczyna z rodziny bogatych kupców lyońskich wpada na genialny w swojej prostocie pomysł, by podzielić odmawianie całego różańca na piętnaście osób, z których każda zmawia codziennie jedną dziesiątkę modlitwy. Dzięki temu nie dość, że utrzymano codzienny rytm maryjnej modlitwy, to jeszcze się w tym wzajemnie wspierano.

Jak pisała sama Paulina, grupy te miały się składać z różnych ludzi, „dobrych, przeciętnych oraz innych, którzy mają jedynie dobrą wolę”, i sprzyjać przede wszystkim pogłębianiu wiary. „Piętnaście węgli: jeden płonie, trzy lub cztery tlą się zaledwie, a pozostałe są zimne – ale zbierzcie je razem, a wybuchną ogniem!” – podkreślała.

Pomysł przyjął się błyskawicznie i po kilku latach – w roku 1834 – dzieło w samej tylko Francji liczyło ponad milion członków, a w roku 1862, czyli w momencie śmierci Pauliny Jaricot, działało tu 150 000 „piętnastek”, które skupiały 2 250 000 modlących się na różańcu osób. Od samego początku Żywy Różaniec został pobłogosławiony przez papieży (jako pierwszy uczynił to Grzegorz VII, zatwierdzając dzieło oficjalnie), a 17 sierpnia 1877 roku Pius IX listem apostolskim Quod iure haereditario usta­ nowił zasady organizacyjne Stowarzyszenia Żywego Różańca. W Polsce ten rodzaj modlitwy zaadaptowano i rozpowszechniono prawie natychmiast we wszystkich niemal parafiach, wielu szkołach, instytucjach kościelnych i świeckich. Józef Katarzyniec swoją różę założył w seminarium nauczycielskim.

Tomasz P. Terlikowski

Powyższy tekst jest fragmentem książki „W szkole Maryi. Różaniec z Wenantym Katarzyńcem”, którą znajdziesz tutaj

źródło: twojawalkaduchowa.pl

Komentarze

Szatan (pisane z wielkiej litery)2019.10.13 14:18
Taki polski Provident, Kruk albo Bocian
LOGAN512019.10.13 7:53
dobrze wiesz nieboraku ,ze to nie oto chodzi ,ludzie mają rózne problemy i to niejednokrotnie nie ze swojej winy,wiadomo że jak bdziesz siedział w fotelu to ci kaska nie spadnie z nieba ,ale apomaga w róznych sprawach tylko troszke wiary i mniej pychy
rafal2019.10.13 6:15
balwochwalcy - tylko Jezus i Bóg ojciec i Duch święty - mało wam ? no ale kto zaplacilby za te książki o ZABOBONACH religijnych terlikowskiego...
andrzejhahn32019.10.13 2:26
ale beka ......zawierzenie dajce .kobiecie lekkich obyczajow tej co to puscila sie z trzema duchami.......prawdziwa dajka z tej maryjki nie zawsze dziewicy
keller-krawczyk parch bolszewicki2019.10.13 3:12
zdechniesz zydzie z insomnii
Lech Keller-Krawczyk dumny, hmm... pedofil2019.10.12 17:36
Halo, nazywam się Lech Keller-Krawczyk (spolszczone żydowskie -Sznajder) mam lat 70 plus jestem Żydem i homoseksualistą. Szkoły już otwarte, a ja mam pod bokiem podstawówkę nr. 133 (W-wa). Krótki spacer od domu. Kupuje kilka batoników czekoladowych dla chłopaczyków. Co za przyjemność posiedzieć tam i popatrzeć na te młode ciałka chłopczykow. Jestem tu zawsze choć nie pod swoim nazwiskiem. Lubię takie psuedonimy jak "PolishPatriot" (choć nie jestem ani jednym ani drugim) , "Polak" albo "Słowianin", "Sarmata" (a to dobre!) - zaczyna mi brakować pomysłów na nowe nicki. Można mnie znaleźć m.in. pod "nickami": 𝐁𝐣𝐨𝐫𝐧 𝐊𝐚𝐫𝐥𝐬𝐬𝐨𝐧, 𝐉𝐏𝐈𝐈𝐈, 𝐧𝐢𝐤𝐭, 𝐀𝐠𝐧𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚, 𝐤𝐚𝐥𝐢𝐧𝐤𝐚, 𝐃𝐚𝐫𝐢𝐚_𝐃𝐚𝐧𝐢𝐥𝐜𝐳𝐲𝐤 (mam słabość do bolszewików), itp. Nie tylko lubię źeńskie "nicki", ale i lubię się ubierać jak Rafalala - w zaciszu domowym. A tak naprawdę to jestem starym pedałem bez rodziny, przyjaciół, znajomych. Jeżeli ktoś wątpi, że to nie ja, oto mój email: [email protected]
Wwa2019.10.12 19:14
Wiem gdzie ta szkoła Nr 133, blisko mnie. Jak cię tam zobaczę, że dzieciom coś robisz, to nie gwarantuję za siebie i za te batony, co im rozdajesz . Zaznaczam Lechu, że wiem jak wyglądasz! Masz nas za głupków? Mylisz się. mamy szerokie dojścia. Uważaj. Nie będziesz się nawet spodziewał, dobrze że o tym piszesz.
Jan2019.10.12 21:13
Pewnie jako człowiek funkcjonujesz jako byt ludzki ze swoimi słabościami biologicznymi i psychologicznymi, skłonnościami do satysfakcjonowania siebie i bliskich, z dążeniami do „posiadania” i „przyjemności”.
Dr Aloha2019.10.12 17:13
Jakie problemy finansowe? Bezdomni rozdają samochody, emeryci kamienice.
stop debilowi2019.10.12 17:49
Masz rację , idioto !
Jan2019.10.12 21:21
A świstak na to niemożliwe!
Ethanol2019.10.12 23:25
Tylko Ar Aloha kwiczy Soros nie zaplacil ?
JS2019.10.12 16:46
Tylko nie nadużywajmy jego możliwości ! To od Boga zależy ile będzie mógł pomóc. To przyjaciel i uczeń św. Maksymiliana Kolbe. Św. Kolbe miał nieprzeciętnie wyostrzony, przenikliwy umysł. Każdy zakonnik chciał go naśladować a sługa Boży Wenanty mocno zbliżył się do jego osobowości. Króluj nam Chryste Pozdr.
Chłop z Mazur2019.10.12 23:43
"To od Boga zależy ile będzie mógł pomóc" ??? Chyba powinieneś napisać "Chciał", Bóg może wszystko , ale czy zechce?
JS2019.10.13 8:45
Wszystko zależy od Najwyższego. On może wszystko ale jak prosimy o zbyt wiele to na pewno będzie to dla nas szkodliwe. Od naszej wiary bardzo dużo zależy. Pozdr
imi\\\\304\\\\231 bestii - Rydzyk 2019.10.12 16:42
Masz problemy finansowe? jest na to sposób! zamiast iść do pracy odmawiaj cały dzień różaniec aż Maryja da ci pieniądze albo jakiś bezdomny auto a nawet dwa.
Jagoda2019.10.12 16:53
CHŁOPIE ? Ty naprawdę nie możesz powstrzymać się na chwilę od wylewania nienawiści na nasz KK? Przyjemnoąść ci to sprawia?? Czy my cię obrażamy? Wynieś sie stąd, ale nie obrażaj! Bądź obojętny i już!
Jan2019.10.12 21:17
Twój poziom „ludzki” jest tym, co fizyka określa mianem systemu zamkniętego!
Ethanol2019.10.12 23:23
a pasuje ci tak non stop robic z siebie durnia ? ty jestes chyba alter ego ateistycznego lewaka
Kmicic2019.10.13 7:15
Biedny ten Björn, godzien naszej litości i modlitwy. Trzeba się modlić za niego do św. Hildegardy, aby nauczył się czytać ze zrozumieniem,