Polska sojusznikiem Hitlera? Mocna odpowiedź Krzysztofa Raka - zdjęcie
16.09.19, 12:55

Polska sojusznikiem Hitlera? Mocna odpowiedź Krzysztofa Raka

12

W audycji "Rozpruwacz Kulturalny" rozmowa o książce „Polska - niespełniony sojusznik Hitlera". Gościem audycji był jej autor Krzysztof Rak.

 

Z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Polsce znowu pojawią się głosy, że w 1939 roku można było uniknąć wojennej klęski i zamiast stawić opór niemieckiej agresji, przystać na żądania terytorialne III Rzeszy oraz propozycję przystąpienia do paktu antykominternowskiego.

Krzysztof Rak, historyk filozofii, publicysta, znawca problematyki międzynarodowej, dowodzi, że Polska była niespełnionym sojusznikiem Adolfa Hitlera, który po dojściu do władzy w Niemczech w 1933 roku próbował wciągnąć Warszawę do koalicji wymierzonej w Związek Sowiecki.

- Zabiegi Adolfa Hitlera o sojusz z Polską trwały przez 8-9 lat. Dotarłem do dokumentów pokazujących, że już pod koniec roku 1930 Adolf Hitler próbował nawiązywać kontakty z Polską i sugerować ewentualny sojusz antysowiecki - powiedział w PR24 Krzysztof Rak. - Hitlerowi zależało na tym, żeby Polska była jego sojusznikiem w realizacji jego strategicznego celu. Tym celem był podbój Związku Sowieckiego. Hitler zdobył władzę i poszedł do polityki właśnie po to, żeby podbić Związek Sowiecki - dodał.

W Książce „Polska - niespełniony sojusznik Hitlera" ukazany jest stosunek dyktatora III Rzeszy do Polski i Polaków (m.in. na podstawie jego manifestu politycznego Mein Kampf) oraz relacje obu państw w przededniu wojny. Autor rozprawia się z mitami: o wojnie prewencyjnej z hitlerowskimi Niemcami, do której rzekomo dążył marszałek Piłsudski, oraz o poparciu mocarstw zachodnich dla Polski, które przynajmniej do schyłku 1938 roku były gotowe do daleko idących ustępstw wobec Berlina, np. w kwestii Wolnego Miasta Gdańska. Wyjaśnia też, dlaczego Hitler zmienił front i ostatecznie zaatakował Polskę.

- Adolf Hitler wiedział, że musi mieć sojuszników. Od momentu dojścia do władzy starał się zdobyć dwóch sojuszników: głównego - Wielką Brytanię, i drugiego - Polskę. To książka o fiasku Hitlera, o tym, jak tych dwóch głównych sojuszników nie udało się skaptować - powiedział Krzysztof Rak. - To praca historiograficzna, a nie publicystyczna. Żeby taką książkę napisać, należy wcześniej kilka tysięcy stron przeczytać. A im więcej przeczytałem, tym bardziej ten obraz zaczął się komplikować. Nie byłem w stanie już skonstruować prostych sądów - dodał.

Książka jest dobrze udokumentowana. To w dużej mierze dzieje dyplomacji. Autor powołuje się na mało znane dokumenty z archiwów polskich i niemieckich, które rzucają nowe światło na politykę III Rzeszy wobec Polski.

Całej audycji można posłuchać TUTAJ

Komentarze (12):

KATON STARSZY2019.09.16 21:48
Olej--- zamiast oleju masz wodę w mózgu.To Anglia i Francja zdradzili czechów a nie nie Polska.Uważam że Polska powinna iść z Hitlerem,dać im ten korytarz,jednocześnie wzmacniając armię ,będąc zagrożeniem dla wojsk niemieckich od tyłu.Armia niemiecka byłaby co najmniej 300 km. do przodu.Jednego wroga było by mniej.My nie ponieślibyśmy tak straszliwych zniszczeń.A losy wojny roztrzygneły by się między USA a Niemcami,wtedy mogl byśmy uderzyć z tyłu.Tak zrobiła Rumunia tylko w innej konfiguracji.Węrzy stali przy Hitlerze do końca i bardzo stracili.
hanys2019.09.17 3:52
Nie ma co gdybac,i co Hitler miel w tym czasie zaplanowane,my nie wiemy.Podejrzewom ze chciol ludzi ktorzy potrafia walczyc i maja ducha do walki w sobie, pozniej by nos sprzedol.
Olej2019.09.16 16:58
Czech a propos; Na ile to było możliwe ? Polska popełniła błąd zaniechania lub braku działań na kierunku ułożenia polityki zbiorowego bezpieczeństwa w Europie Środkowej i wprzęgnięcia w ten układ Wielkiej Brytanii. Robić trzeba było wszystko aby stworzyć układ uniemożliwiający Hitlerowi połykanie metodą monachijską. Hitler zajmując Czechy przejął największe w Europie zakłady mechaniczne w Brnie i przemysł zbrojeniowy umożliwiający Niemcom skokowy wzrost siły. Ponad to wydłużenie granicy z Polską czyniącej ją odsłoniętą z każdej strony. Gdyby Hitler nie zajął Czech nie byłby w stanie w tak szybkim czasie uderzyć na Polskę. Niejako zgadzając się na działania Niemiec Polska wkładała sobie pętlę na szyję. Czesi mieli dobre relacje z Anglikami i jest wysoce prawdopodobne, że z pomocą Polski oparliby się naciskom Hitlera. Nie trzeba było Hitlerowi pozwalać na zajęcie Sudetów, i wtedy powiedzieć mu dość. Żaden z polityków europejskich nie widział, że potęga Niemiec rośnie wraz z zajmowanymi przez niego regionami i krajami. Pozwalanie na to było europejskim samobójstwem, polskim w szczególności. Ze względu na rosnącą dysproporcję sił lepiej dla Polski gdyby do konfliktu z nią doszło przed 1939 r. na płaszczyźnie oporu przeciw agresywnej polityce Hitlera względem sąsiadów Polski.
Urszula, twój ojciec taczką woził gnój 2019.09.16 15:29
Urszula, twój ojciec taczką woził gnój Urszula, twój ojciec to był wielki ch...
Olej2019.09.16 14:31
Równolegle do historii ludzkiej istnieje historia Boska, zarówno pojedynczych ludzi jak i całych narodów. Idąc z Hitlerem weszlibyśmy w pakt z diabłem. Są narody, które spełniają rolę i grają na scenie Boskiego teatru bohaterów i łajdaków. Tak też jest z narodem polskim. Ostatecznie na koniec czasów, w finale eschatologicznym zostaną ci, którzy wznieśli się najbliżej Boskiego zamysłu człowieczeństwa. Zadając pytanie o przeszłość i przyszłość przychodzi refleksja; cóż to jest sto, tysiąc lat w dziejach ludzkich, dla nas to są wieki, dla Boga mgnienie. Po potęgach nie pozostał ślad, po niektórych narodach tylko wiatr wyje. Tak będzie i z naszą historią zmagań z ciemnością. Narody jak i ludzie mają zbiorową świadomość doświadczeń historycznych, postaw ludzkich w chwilach próby. Im ich więcej było tym większa siła przetrwania. Myśmy przeszli przez totalitaryzmy, w naszej świadomości odżegnujemy się od wszelkiego zamordyzmu, nie przyjmujemy zbiorowego szaleństwa w postaci ideologicznej. Dlatego w przeciwieństwie do Zachodu nasze szanse są w naszej uwarunkowanej cierpieniem mądrości. Nie nasiąkamy tym wszystkim co prowadzi ludzi i narody do ekstremalnych zachowań, wszelkich ,,kryształowych nocy’’ nocy św. Bartłomieja, prześladowań, polityczno etnicznych mordów, ideologicznego zidiocenia jakim były ekscesy Czerwonych Brygad i innych lewacko terrorystycznych ugrupowań. Myśmy to wszystko po prostu przeszli na własnej skórze. Nasz prosty bogobojny lud jest mądrzejszy od berlińskiej czy paryskiej ulicy, od tych wszystkich intelektualistów – ,,naprawiaczy świata’’ W aspekcie duchowym, mądrości jesteśmy daleko bardziej zaawansowani niż bogate materialnie społeczeństwa zachodnie, którym brakuje tego hartowania w ogniu i krwi, kiedy wykuwa się prawda o człowieku.
Reytan2019.09.16 14:54
Tylko endecy uwazaja,ze poewibniscmy zawsze isc razem z Rosja. Endecy i komunisci.
kalif2019.09.16 13:51
Zapominasz dodać że w r 1919 Czesi zatakowali Polskę doszli az pod Bielsko Jednym z utrwalonych wśród sporej części Polaków fałszywych mitów historycznych jest twierdzenie o rzekomo haniebnym udziale państwa polskiego w tzw. rozbiorze Czechosłowacji w 1938 roku. Nic bardziej błędnego. Polska w niesławnej konferencji monachijskiej udziału nie brała. Natomiast w ramach jej ustaleń znalazły się m.in. zapowiedzi rozwiązania roszczeń terytorialnych Polski i Węgier wobec Czechosłowacji. Rząd w Warszawie nie zgodził się na pośrednictwo ówczesnych mocarstw (w tym III Rzeszy i faszystowskich Włoch) w kwestii rozwiązania sporu o Zaolzie. Sporu, który – dodajmy – zapoczątkowany został niesprowokowaną przez Polaków agresją wojsk czeskich na Śląsk Cieszyński w 1919 roku.
Urszula2019.09.16 18:04
"Polska w niesławnej konferencji monachijskiej udziału nie brała." Nie brała bo nie została zaproszona co wkurzyło Becka. " Rząd w Warszawie nie zgodził się na pośrednictwo ówczesnych mocarstw (w tym III Rzeszy i faszystowskich Włoch) w kwestii rozwiązania sporu o Zaolzie." Nie zgodził się i wysłał do Czechosłowacji ultimatum zamiast czekać te parę miesięcy na rozstrzygnięcie kwestii terytorialnej Polski i Węgier. To ultimatum zostało źle przyjęte przez inne państwa. Zarzucono Polsce ukryte działania do spółki z Hitlerem. Jak bylo w rzeczywistości?
Urszula2019.09.16 13:41
No a rozbiór Czechosłowacji to co? Polska zagarnęła Zaolzie, a Hitler resztę. Dogadali się. Przykre to bo dzisiejsi nasi sojusznicy mieli przeciwko sobie siły polskie i niemieckie. Polacy jeszcze raz, w 1968 roku, wystąpili przeciwko Czechosłowacji.
Reytan2019.09.16 14:51
Jestes sowieckim wrogiem Polski Slask Cieszynski jest polski,i nalezy go odbierac przy kazdej okazji.
Wojtek Polak 2019.09.16 18:02
łżesz- jak na czerfono-tęczofą zarazę przystało.naucz się historii i czytaj książki. idz na łonety i tam rozsiewaj swoją lewacką głupotę.
taro2019.09.16 18:24
zaolzie bylo polskie , gnido, tylko szczury czeskie przywlaszczyly nieprawnie, mordujac przy tym polska ludnosc. ucz sie ciulu histori opartej na faktach, tepa kanalio.