Nie wiemy, co zrobił Synod. Wyjaśni to papież - zdjęcie
26.10.15, 19:52

Nie wiemy, co zrobił Synod. Wyjaśni to papież

3

"Ujęła mnie otwartość na różne głosy w Kościele pochodzące z całego świata. Nawet te kontrowersyjne. Niczego na synodzie nie chowano" - powiedział ks. dr Jan Sikorski w studiu telewizji Salve.tv, należącej do diecezji warszawsko-praskiej.

Ks. Sikorski wraz z Ewą Czaczkowską komentowali zakończone obrady Synodu Biskupów.

Cytowany kapłan wspomniał, że wolą Ojca Świętego było wysłuchanie bardzo szczerej i otwartej debaty, nie ukrywania problemów, z jakimi zmagają się katolicy w różnych krajach. Według ks. Sikorskiego nie może oburzać nas fakt, że tyle uwagi poświęcono rozwodnikom w nowych związkach.

Największe pytanie rodzi się wokół paragrafu 85. dokumentu synodalnego, który mówi o rozwodnikach w nowych związkach. Nie bardzo wiadomo, co Synod Biskupów tu postanowił. Teoretycznie niczego się nie zmienia i pozostaje się przy dotychczasowej praktyce, ale z drugiej strony wskazuje się na możliwość "pełniejszego udziału" takich osób w życiu Kościoła. Może to oznaczać dostęp do sakramentów - ale nie musi.

Rzecz jest na tyle niejasna, że budzi obawy o nadinterpretację czy też po prostu interpretację modernistyczną przez niektóre episkopaty. Czekamy więc na decyzję Ojca Świętego, który rozstrzygnie tę sprawę i wyłoży ją w pełnej zgodzie z doktryną Kościoła.

kad

Komentarze (3):

anonim2015.10.27 3:25
"Teoretycznie niczego się nie zmienia i pozostaje się przy dotychczasowej praktyce, ale z drugiej strony wskazuje się na możliwość "pełniejszego udziału" takich osób w życiu Kościoła." Powyższe mamy już jasno wyłożone w adhortacji Jana Pawła II "Familiaris Consortio" - obecny papież nie musi już niczego dodatkowo objaśniać. Czyżby niektórym osobom wydawało się, że katolikom brakuje rozumu do tego, aby zrozumieć dokumenty Kościoła i dlatego też "plebsowi" należy wyłożyć dane zagadnienie, jak "chłop krowie na miedzy"? Pełniejsze uczestnictwo w życiu Kościoła to zachęta, aby uczęszczali na Mszę św., karmili się Słowem Bożym, wychowywali dzieci po chrześcijańsku i poddając się formacji dla związków niesakramentalnych, współpracowali z Bożą łaską, nawracając się i dojrzewając do związku, który nie będzie już małżeńskim.
anonim2015.10.27 10:29
@Klara "Czyżby niektórym osobom wydawało się, że katolikom brakuje rozumu do tego, aby zrozumieć dokumenty Kościoła i dlatego też "plebsowi" należy wyłożyć dane zagadnienie, jak "chłop krowie na miedzy"? Jeśli do "plebsu" zaliczyłaś niektórych hierarchów m. in. niemieckiego episkopatu to jestem za... Problem polega na tym że Kościół porzucił zrozumiałe dla wszystkich nauczanie w stylu "jak chłop krowie" na rzecz zawiłej a tym samym "nieewangelicznej"- modernistycznej paplaniny... Oczywiście obecnie wszystko w rękach papieża choć sądząc po dotychczasowym sposobie komunikacji trudno nie mieć obaw... Czekam już ponad dwa lata- poczekam jeszcze trochę...
anonim2015.10.28 0:47
Kszychu - opamiętaj się chłopie. Nie ma czegoś takiego jak "małżeństwo niesakramentalne". Klara ma rację w całej swojej wypowiedzi.