Mocna książka o Janie XXIII - zdjęcie
04.10.11, 14:42

Mocna książka o Janie XXIII

5

Według autora Jan XXIII, gdy poprosił Kościół prawosławny, aby przysłał swych obserwatorów na Sobór, patriarchat moskiewski odmówił udziału w obradach. Madiran zauważa, że Kreml dobrze wiedział, że w ramach oficjalnych przedsoborowych konsultacji, dotyczących zagadnień, które mają być podjęte na Soborze, większość biskupów zaapelowała o oficjalne potępienie komunizmu. Janowi XXIII tak bardzo zależało na obecności przedstawicieli rosyjskiego prawosławia, że za ich przyjazd zaoferował Moskwie milczenie na temat komunizmu. Tego właśnie dotyczyło spotkanie w Metzu, w którym Stolicę Apostolską reprezentował kard. Eugène Tisserant, ówczesny dziekan kolegium kardynalskiego. Wysłannikiem Moskwy był Nikodem, wówczas metropolita jarosławski.

 

Jean Madiran powołuje się w swojej pracy na wspomnienia biskupa Metz. „To właśnie w naszym regionie miało miejsce spotkanie incognito kard. Tisseranta z Nikodemem. Metropolita Nikodem zgodził się wówczas, by wystosowano oficjalne zaproszenie do Moskwy z zapewnieniem o apolitycznym charakterze Soboru” – miał oświadczyć bp Paul Joseph Schmitt. Francuski pisarz i dziennikarz przytacza również wspomnienia niemieckiego teologa Bernarda Häringa, sekretarza i koordynatora komitetu redakcyjnego soborowej konstytucji o Kościele w świecie współczesnym: „Wiedziałem z całą, że Papież Jan obiecał władzom rządowym w Moskwie, że Sobór nie wyda żadnego potępienia komunizmu, aby dzięki temu mogli w nim uczestniczyć obserwatorzy Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej”.



Autor przypomina, że istnienie porozumienia między Moskwą i Watykanem potwierdził w 1963 r. biuletyn Francuskiej Partii Komunistycznej „France Nouvelle”. Czytamy w nim: „Kościół katolicki »nie może już się zadowolić prostackim antykomunizmem. On sam, przy okazji dialogu z Rosyjską Cerkwią Prawosławną, zobowiązał się zresztą, że w czasie Soboru nie będzie żadnego bezpośredniego ataku na reżim komunistyczny«”. O gwarancjach danych Moskwie przez Jana XXIII wspominał też w 1963 r. katolicki dziennik „La Croix”. Pisarz ponadto dodaje w swojej publikacji ,że ponad 400 ojców soborowych złożyło petycję z wnioskiem o zajęcie się komunizmem w „Gaudium et Spes”,  jednak ich petycja została odrzucona bez wyjaśnień i jakiejkolwiek dyskusji w czasie obrad. Co więcej, kiedy 15 listopada 1965 r. Paweł VI wyliczał w swych zapiskach zobowiązania Soboru, wymienił wśród nich: „nie wspominać o komunizmie”, dodając w nawiasie: r. 1962, co bezpośrednio zdaje się odsyłać do tajnego spotkania w Metzu – przypomina rozgłośnia watykańska.


Część konserwatywnych publicystów i historyków Kościoła od lat zarzuca Pawłowi VI i Janowi XXIII uległość wobec komunizmu. Pisał o tym m.in. Jozef Mackiewicz w swoim dwóch książkach „Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy” oraz „W cieniu krzyża”.



Ł.A/PiotrSkarga.pl

Komentarze (5):

anonim2011.10.4 17:18
<p>ej</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.10.4 17:20
<p>Jeżeli to prawda, to jest to prawda bolesna.</p>
anonim2011.10.4 19:25
<p>Wychodzi na to że bardziej nieugięty wobec \"imperium zła\" był protestant Ronald Reagan, niż Papież, nota bene mający w nosie leżące pod ręką jasne naucznie swoich poprzednik&oacute;w od Leona XIII po Piusa XII wzmocnione empirycznymi dowodami nt. życia dzieci kościoła w rzeczywistości sowieckiej...</p> <p>&nbsp;</p> <p>Kolejny przykład na to, jakich ofiar domaga(ł) się bożek ekumenizmu.</p>
anonim2011.10.4 19:52
<p>No tak. Prawosławni wzięli udział w soborze, sob&oacute;r nie potępił komunizmu i co? lepiej nam się żyło? A może sob&oacute;r lepiej się udał?</p> <p>Uległość i serwilizm wobec Moskwy. Takie nastawienie musiało przynieść podobne skutki. A skutki tego soboru znamy.</p>
anonim2011.10.4 20:06
<p>@<a \"text-decoration: none; color: #928b6e;\" name=\"komentarz_401574\" href=\"../../../users/dane/login/whiteemissary\"><cite>Whiteemissary</cite></a> D.v. Hildebrand zmarł w 1977...</p>